m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Po opuszczeniu ogrodów Helbrunn udajemy się do pobliskiego ZOO. Kilkanaście munut leniwym spacerkiem i jesteśmy na miejscu. Dla posiadaczy Karty Salzburskiej zwiedzanie ZOO jest free. Na początek drogowskaz i... możemy ruszać ku zwierzątkom. Najpierw kozy, lub coś kozopodobnego w zagrodzie do której bez obaw można wchodzić. Pośród kóz dreptały nawet maluchy które dopiero co na własnych nogach stanęły. Same zwierzątka - niezwykle przymilne. Ciągle szukały co by tu można było ugryźć... Niewiele dalej, weszliśmy do malutkiego domku nazwanego Hausmaus. Wchodzimy do środka i... szok. Myszy siedzą sobie na kredensie, biegają po schodkach, siedzą na fotelu. Jednym słowem - są u siebie :-)
Można by pomyśleć że co tam... ZOO. Jedno z wielu. Gdy tylko jest taka możliwość podczas wycieczek, staramy się zaglądać do różnych ogrodów zoologicznych. Do tej pory miałam dwa ulubione - nasze krakowskie, może i niezbyt wielkie, ale za to w pięknym otoczeniu oraz ZOO budapesztańskie. Teraz do tych dwóch dołączyło ZOO salzburskie :-) Bardzo pozytywne wrażenie wywarła na mnie czystość tego miejsca, dbałość o szczegóły, naturalne otoczenie i tzw. infrastruktura dziecięca. Kilka miejsc gdzie znużone i znudzone dzieciaki mogą odpocząć, pobawić się i z nowymi siłami iść naprzód. Nie wszyscy przepadają za takimi miejscami, więc jeśli do nich należycie i nie macie zamiaru zwiedzać salzburskiego ZOO 'na żywo', mam nadzieję że przypadnie Wam do gustu ten wirtualny spacer :-)   Takie tam... całkiem fajne były te tabliczki z rysunkami :-) ZOO z jednej strony ograniczone jest skałą - Górą Hellbruńską. W rzeczywistości wygląda to tak. Pod tą skałą swoje miejscówki mają dzikie koty, takie jak jaguar czy pantera śnieżna.
Jaguarhaus... ...i jego mieszkaniec :-) I wspomniana pantera śnieżna. Niektóre fotki nie są zbyt ostre, ale tak jak przykładowo tutaj - zdjęcia robiłam ze sporej odległości, a i pantera nie ułatwiała zadania, leżąc praktycznie pod skałą w zaroślach. Tu króciutkie info. Jako że ZOO jest dość długie, aby nie narażać się na niepotrzebne marudzenia po kilku minutach spaceru, postanowiliśmy zainwestować 1 EUR w wózek. Podobne wózki są chyba w naszym rodzimym wrocławskim ZOO. To 1 EUR okazało się słuszną inwestycją, tym bardziej że po odstawieniu wózka trafiło z powrotem do portfela ;-) Kolejny element zaskoczenia w ZOO - miski z wodą dla psów-turystów. Z czymś takim w PL to ja się nie spotkałam...
Idziemy dalej mijając świstaki (to chyba te same, co to zawijają czekolady w sreberka)... ... jakieś małpopodobne stworzenie... Tu lepiej widoczne. Są też flamingi. Duuużo flamingów. Ładne ptaki, ale strasznie trudno je sfotografować. Co chwila kręcą głową, szyją i zmieniają nogi. Ciągle w ruchu. Jest też ognista ara...
...żółw (a w zasadzie cała kolonia żółwi)... ... takie kolczaste coś/ktoś... ... rude i zaspane... ... skaczące po linach... ... kur domowy :-) ... ...alpaka - ponoć miłe i łagodne zwierzę.
Pierwszą część spaceru po ZOO kończymy wizytą u pawi. No szczeście niebywałe że Jegomość akurat raczył rozłożyć ogon :-) Teraz czas na rozrywkę dla młodych. Koparka okazała się największym hitem. Dziewczyny na... kopary :-) I rozpoczynamy spacer po drugiej części ZOO. O ile pierwsza wiodła prostą trasą, równolegle wzdłuż skały, o tyle teraz alejki zaczynają skręcać i plątać się ze sobą. Nosorożca nie znaleźliśmy. Na pocieszenie pozostala nam tabliczka. Ale idziemy dalej. Dochodzimy do miejsca gdzie przestrzenie zadziwiają. Po ciasnych wybiegach jakie mamy w PL, to co widzimy tutaj, robi wrażenie.
Gdzieś tam... mieszkańcy tych przestrzeni. Po chwili znaleźliśmy też wybieg dla zeber. Ta szczególnie wpadła mi w oko. Spójrzcie na jej paski. Są niesamowicie wyraźne :-) Jest też Pan Lew... .. i pani Lwica. Obok ich wybiegu znajdują się toalety z odpowiednimi znaczkami... ... jak tutaj :-) I w tym właśnie miejscu kończymy spacer po ZOO. Szybciutko schodzimy z powrotem do Hellbrunn i tym razem ruszamy na spacer po parku angielskim.
Park, co tu dużo pisać - jest wspaniały. Można się tu doskonale odprężyć, wyciszyć, odpocząć i zapomnieć o problemach otaczającego świata. Idziemy przed siebie, nie bardzo wiedząc dokąd alejka prowadzi. Po prostu idziemy... Mijamy doskonale utrzymane rabatki, nie wspominając o stanie alejek. Wszystko pod linijkę. Nie każdemu to zapewne odpowiada, ale ja ostatnio polubiłam ten niemiecki porządek :-) W końcu zauważamy plac zabaw. I już wiemy że jest to kolejne miejsce które MUSIMY odwiedzić. Młode by nam nie wybaczyły... :-) Siedząc na placu zabaw mamy chwilę na obserwację towarzystwa. Spoza drzew wystaje wierzchołek Untersberg'u. Był bodaj środek tygodnia, a tutaj niektórzy robią sobie piknik na trawie... ... grają w piłkę... W innym miejscu zebrała się grupka ludzi w różnym wieku grajśca na bębnach. I tak wszyscy sobie egzystowali w przypałacowym parku, gdzie trawka przystrzyżona co do milimetra. I nikt nikogo nie goni, nie krzyczy że trawy deptać nie wolno...
Fragment placu zabaw. Jeśli ktoś z Was będzie kiedyś w Hellbrunn z dziećmi, to zdecydowanie polecam ten plac zabaw. Tym bardziej że są tu takie atrakcje jakich w PL nie uświadczy. No bo czy ktoś z Was widział kiedyś... ... takie coś ? Według dzieciaków to 'hit hitów' austriackich placów zabaw. Ładowanie piachu i wyciąganie go na łańcuchu przebiło absolutnie wszystko :-) Nawet wodne pułapki ogrodu arcybiskupa... I na tym kończymy dzisiejszy spacer. Następnym razem - tak po prostu, zwyczajnie, poszwędamy się po salzburskich ulicach i zakamarkach. Dzięki :-)

najbliższe galerie:

 
Salzkammergut
1pix użytkownik droplet odległość 1 km 1pix
Austria_2015 (04) - SALZBURG/Hellbrunn
1pix użytkownik charlie odległość 1 km 1pix
Alpy Salzburskie i okolice
1pix użytkownik michal1988 odległość 1 km 1pix
AUSTRIA -Salzburg
1pix użytkownik mayanna9 odległość 2 km 1pix
Austria_2015 (02) - SALZBURG/Twierdza Hohensalzburg
1pix użytkownik charlie odległość 4 km 1pix
Alpy- Bawaria,  Tyrol
1pix użytkownik qwertaxy1 odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (8):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6401) dodano 25.09.2015 22:26

Fajny paw:) Ale osobiście do zoo nie chadzam, chyba że rzeczywiście nie ma już totalnie nic innego do zobaczenia;)
pozdrawiam:)

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 25.09.2015 12:14

Charlie tak ładnie je okazałaś w swojej galerii, że nie chciał bym się zniesmaczyć oglądając na żywo, pozostanę sympatykiem Twojego ZOO :)))

barbara_31 użytkownik barbara_31(wpisów:559) dodano 24.09.2015 22:51

Pięknie "złapałaś" pawia :) A lis też zajebiaszczy, ta mina mówi wszystko :) Pozdrowienia :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4256) dodano 24.09.2015 21:13

Przyjemny spacerek... Pozdrawiam. :)

valt69 użytkownik valt69(wpisów:278) dodano 24.09.2015 20:12

Świetnie złapany paw i świstak, szczególnie ten ostatni - dla mnie bomba.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6985) dodano 24.09.2015 18:01

Paw rewelka, flamingi też super ..., bardzo fajne zoo dla dzieciaków jak widzę ..., pozdrawiam:)

charlie użytkownik charlie(wpisów:1980) dodano 24.09.2015 14:39

Rozbawiłeś mnie :-) Dzięki temu jakoś przeżyję to, że nie odwiedzisz ZOO ;-)
Ale cieszę się wdepnąłeś do 'mojego' ZOO.
Pozdr.

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 24.09.2015 14:33

do ZOO nie wdepnę z kilku powodów :
- pierwszy i główny to za dychacza mam Jasia Wędrowniczka albo kilka innych wstrząsów :)
- dwa , to świń tych większych i mniejszych w życiu na około mnie nigdy nie brakowało
- lampartów zdziczałych i pół dzikich ci u mnie dostatek, a nawet jeden w domu przesiaduje, sam się oswoił !
- pawia sam puszczam czasami ... :)
- wreszcie też mam stracha, że zamknęli by mnie też w klatce do społu z braćmi mnieszymi niczym w jakim zakonie :)))
Pozdrawiam serdecznie :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!