m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Jak w każdej mniejszej miejscowości w sobotę - w dniu dyskotek, domowych imprez, ognisk, itp- w nocy kiedy dotarliśmy do Ustrzyków Dolnych słychać było, że ktoś gdzieś kogoś goni..
W innym miejscu słychać, że ktoś kogoś wyzywa od: k..., ch...., sk......., itp.
Więc szukając noclegowiska (miejsca, w którym moglibyśmy rozłożyć namiot i dotrwać w nim w całości do rana), wybraliśmy tą uroczą polankę.

Nie padało od kilku dni, więc bardzo ciężko było wbić namiotowe śledzie w twardą jak skała ziemię, ale udało się i możemy obudzić się wczesnym rankiem z takim o to widoczkiem. Zaopatrujemy się w wodę i kilka najpotrzebniejszym artykułów spożywczych Jest niedziela, więc wybieramy się do pobliskiego Kościoła, by pomodlić się o pomyślność, szczęście i opatrzność. Skręcamy w stronę Ustrzyk Górnych, przechodzimy koło Biedronki (jak ktoś się dobrze dopatrzy to zauważy okazję do zakupu taniej wódki bądź cigaret od naszych wschodnich sąsiadów) i mając upatrzone idealne miejsce do zatrzymania auta, które zabrałoby nas w dalszą podróż, udajemy się w ustronne miejsce by umyć się w wodzie z butelki i rozpoczynamy łapanie Po niespełna 5 min odkąd zaczęliśmy stać na wylotówce na Ustrzyki Górne, zatrzymujemy młodego Pana, który wraz z ekipą w samochodzie przed nim również jadą w góry, jednak troszkę dalej- na Wołosate Dzięki temu zostajemy podwiezieni prosto do Ustrzyk Górnych znacznie szybciej niż planowaliśmy! Wg planu było dostać się do ok 13, a byliśmy już w okolicach 11 ;)
Korzystając z zapasu czasowego, wiedząc, że czeka nas długi, ciężki marsz w upalnej pogodzie, decydujemy się na chwilę przerwy przy małym sklepiku oferującym idealnie schłodzone piwo Wg mapy w tym miejscu powinna być spora rzeka, w której chcieliśmy się wykąpać, jednak biorąc pod uwagę kilkunastodniowe upały i bezdeszczową pogodą tegorocznego sierpnia i poziom wody taki, a nie inny, pozostaje nam jedynie popluskiwanie w orzeźwiająco chłodnym strumyku - za kilka godzin powtórka będzie to naszym największym marzeniem Wyruszamy na szlak Początkowo droga prowadzi przez las, więc mimo, iż może nie ma chłodnego wiaterku, to jest sporo cienia, więc idzie się dość przyjemnie W tym miejscu wychodzimy na otwarty teren, więc jest skwar, ale oglądając się co pewien czas wokół siebie i tak jesteśmy zadowoleni Kto by nie był mając takie widoki? ;)
Kilka górek w swoim życiu już zaliczyłem i nie sądziłem, że niskie Bieszczady mogą sprawić mi jakikolwiek większy wysiłek, jednak po kilku dość stromych podejściach zatrzymujemy się na krótką przerwę Kiedy ludzie mijający się z nami na szlaku widzieli mnie z dużym plecakiem i namiotem w ręku.. ...no i Kamila z dwiema reklamówkami na plecach..
Zdziwieni pytali się gdzie my się wybieramy z takim nietypowym bagażem myśląc, że planujemy koczowanie na szczycie, na co zawsze odpowiadaliśmy, że najpierw robimy marsz w Bieszczadach, a później kontynuujemy podróż w stronę Ukrainy autostopem No dobrze, ale po co Kamilowi reklamówki?
Otóż, kiedy łapaliśmy stopa w Rzeszowie, to jego plecak odmówił posłuszeństwa..

Poszliśmy do supermarketu, ale najtańsze plecaki za 30 zł byly tylko w bardzo męskich kolorach: różowy, żółty, jaskrawo-pomarańczowy, więc zdecydował, że lepiej będzie jak kupi reklamówki
Widok na Tarniczkę i Tarnicę Tarnica Szlaki górskie moim zdaniem powinny być tylko oznaczone- ułatwienia tego typu zupełnie zmieniają oblicze wędrowania po górach To już piękny widok ze szczytu
Tarnica Odpoczynek na polanie obowiązkowo Kierujemy się w stronę szczytu Krzemień Mniej więcej w połowie drogi prowadzącej z Tarnicy w dół, ale w kierunku Krzemienia Ten kierunek jest już znacznie mniej oblegany niż szlaki: Tarnica-Ustrzyki Górne, Tarnica- Wołosate W połowie drogi spoglądamy na Krzemień już z dołu i wiemy, że szykuje się najcięższy i najbardziej wymagający etap naszej wyprawy
Piękny widok! Tylko żeby nie te schodki.. Będą c już prawie na szczycie jesteśmy na prawdę zmęczeni i czujemy jak się nogi trzęsą w kolonach Po chwili przerwy jest już dużo lepiej Więc zmierzamy dalej -> kierunek Bukowe Berdo i miejscowość Muczne Bukowe Berdo Bukowe Berdo
Tu już szlak zaczyna wyglądać nieco inaczej.. Grecja?
Na szczęście robi się już nieco chłodniej, więc łatwiej nam się maszeruje Zanim wyjechaliśmy spędziłem kilka miesięcy oglądając między innymi na obieżyświecie galerie z Bieszczadów Dla takich widoków warto tu wracać
Od tego momentu było bardzo strome zejście w dół bez żadnych schodków, przez co ciężko byłoby się w ogóle zatrzymać. Teraz już wiem co czują alpiniści i himalaiści, kiedy mówią o zmęczeniu nóg w piszczelach i kolanach Ale póki jesteśmy jeszcze młodzi to nie ma co narzekać ;p Chwila przerwy No i w końcu docieramy do miejscowości Muczne Pani, która w niedzielę na końcu świata ok godz. 19 miała otwarty sklepik była dla nas wybawicielem Pół godzinki przerwy i ruszamy dalej!
Następny cel- jeszcze dziś dostać się do granicy.
Podpowiem, że do przejścia granicznego Krościenko (wejście piesze niemożliwe, jedyne wyjście z kimś w samochodzie) jest ok. 55 km, a do pieszego przejścia granicznego Medyka-Szegini ok 115 km..

Uda się? O tym później ;)

najbliższe galerie:

 
Podkarpacki szwendacz: zmierzchy i świty
1pix użytkownik sniezka odległość 1 km 1pix
Bieszczady - Bukowe Berdo Szeroki Wierch cz.  1
1pix użytkownik kabaczek odległość 1 km 1pix
Czerwonym szlakiem okrążając Tarnicę. . .  28. 05. 2010r.
1pix użytkownik mondzus odległość 3 km 1pix
Bieszczady
1pix użytkownik traper odległość 3 km 1pix
Wczesna wiosna w Bieszczadach - 02. 05. 2012r.  cz. 2
1pix użytkownik mondzus odległość 3 km 1pix
Bieszczadzkie krajobrazy III/1 Muczne – Wołosate
1pix użytkownik waaw odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (10):

 
oli użytkownik oli(wpisów:144) dodano 30.09.2015 14:36

Romana, w cz. III zdjęcia w momencie kiedy dodałaś mi swój wpis miałem już pomniejszone, ale przy następnych galeriach (np ukraińskie Góry Skolskie, z których właśnie wróciłem) na próbę zrobię jak mówisz i zobaczymy efekt ;)

oli użytkownik oli(wpisów:144) dodano 30.09.2015 14:35

Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca i zapraszam jednocześnie do zapoznania się z III etapem podróży ;)
Żałuję właśnie, że nie byłem wcześniej, kiedy szlak wyglądał jak normalny górski szlak, a nie jak spacerniak dla nawet najbardziej leniwych turystów.
No, ale cóż.. "co zrobisz? nic nie zrobisz"

charlie użytkownik charlie(wpisów:2052) dodano 30.09.2015 11:33

Piękne widoki i otwarte przestrzenie :-) Jeszcze tam nie zawitałam :-)
W takich okolicznosciach przyrody idealny byłby plecak jaskrawo-pomarańczowy. Łatwy do zlokalizowania ;-)
Pozdr.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 27.09.2015 15:36

Podoba mi się wasza chęć dotarcia do celu,tak trzymać:)
Pozdrawiam:)

pszem użytkownik pszem(wpisów:77) dodano 26.09.2015 23:43

miło powspominać czekam na kolejną odsłonę Waszej wyprawy...
Pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2455) dodano 26.09.2015 22:53

Miło powspominać bieszczadzkie szlaki.Zdążyłam jeszcze przed schodkami:)Pozdrawiam.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2084) dodano 26.09.2015 10:05

Sympatyczna wyprawa, Bieszczady są piękne :) Ciekawa jestem jak daleko kolega doniósł te reklamówki :) Pozdr.

satan użytkownik satan(wpisów:2937) dodano 26.09.2015 08:00

Trasa bieszczadzka fajna, klasyk bieszczadzki można by rzec. Te siaty, to rzeczywiście przegięcie, ja brałbym plecak za 30zł.
Schody na Krzemień pobudowali chyba w tym roku, aby "chronić przyrodę"...ja miałem to szczęście, że byłem tam przed schodami.

romana użytkownik romana(wpisów:5171) dodano 26.09.2015 07:01

Masz rację co do tych schodów - mnie też coś takiego na górskim szlaku drażni :)
Ogólnie jednak fajna trasa. Foty tylko jakieś nieostre. Może jak będziesz wrzucał kolejną galerię to nie zmniejszaj ich wcześniej, tylko pozwól na to, żeby zmniejszyły się same przy ładowaniu na serwer.
Pozdrawiam :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 25.09.2015 23:16

Fajna wyprawa ..., ale z tymi reklamówkami to lekkie przegięcie, ja już bym chyba wolał żółty plecak:)
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!