m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (35):

 
Atlas Wysoki to część gór Atlas - zachodni ich łańcuch. Pasmo ciągnie się od Oceanu Atlantyckiego w okolicach Agadiru aż do źródeł rzeki Wadi Muluja. Uderza różnorodność barw. Skały to różne odcienie brązu i beżu, z kolejnymi kilometrami jest coraz bardziej  czerwono. Z racji klimatu w rzekach wody niewiele. Co jakiś czas trafiają się zabudowania. Uderzająca jest obfitość zieleni. Tam, gdzie są ludzkie skupiska są też meczety.
Droga jest bardzo kręta, ale radzi sobie z nią nawet długi autobus, którym zmierzam do celu. Chwila postoju na punkcie widokowym. Czerwień i zieleń - całkiem jak na marokańskiej fladze. Widoczek z motorkiem jednego z członków gangu natrętnych sprzedawców marokańskich suwenirów, którzy dopadali nas na każdym przystanku. I jeszcze kilka widoczków Pogoda niekoniecznie sprzyjała foceniu, ale mimo wszystko górki widoczne I jeszcze jedno spojrzenie na dolinę
A może przejażdżka na wielbłądzie? Marokańskie camelusy dromedariusy nie mają dziś święta, bo business is business Przydrożne stragany z ceramiką pozornie otwarte. Sprzedawcy nie ma, więc zakupów nie zrobimy. Nikt się tu chyba nie obawia złodziei A tu powstaje chyba jakiś hotelik czy pensjonacik. Jak większość budynków w okolicy w kolorze ochry. Rzeczka straszna płycizna, ale spadając z tego mosteczka można się nieźle poobijać o kamienie W tym miejscu górki bardzo zielone Dojechaliśmy do celu. Wita nas najstarszy mężczyzna z rodu ubrany w tradycyjny strój
Chłopcy ubrani na sportowo: trzy paski to jest szpan. Złapali baranka, który zostanie zabity rytualnie dla uczczenia święta Id al-Adha, czyli Święta Ofiarowania. Święto jest ruchome i zaczyna się 10. dnia miesiąca zu al-hidżdża - dwunastego miesiąca według księżycowego kalendarza muzułmańskiego Święto Ofiarowania upamiętnia ofiarę Ibrahima (Abrahama). Według islamu (podobnie jak w przekazie biblijnym) Ibrahim miał Bogu złożyć w ofierze swego syna Izmaela. W ostatniej chwili Bóg widząc, że Ibrahim gotowy jest na najcięższą próbę kazał odstąpić od złożenia w ofierze dziecka i w zamian za to ofiarować barana. Na pamiątkę tego zdarzenia każdy ojciec rodziny składa w ofierze owcę, barana, wielbłąda lub krowę. Zwierzęciu podrzyna się gardło i czeka aż krew spłynie. Tradycja każe, by zwierzę zostało zabite rytualnie. Mięso dzieli się tak, aby 1/3 przekazać biednym, 1/3 krewnym, a pozostałą 1/3 spożywa się na wspólnej uczcie Ubijaniu barana przyglądał się smutno osiołek i dziewczynka. W zagrodzie mają też krowę. W zagrodzie Berberów zagnieździł się też bociek... niestety sztuczny
Ważnym źródłem dochodu berberyjskiego gospodarstwa, w którym nas gościli jest handel. Można nabyć biżuterię Jak ktoś lubi takie bibeloty to może zakupić pamiątki z Sahary Jest i coś do obwieszenia ścian Ceramiczne minarety i inne marokańskie budowle W gospodarstwie berberyjskim odnajdujemy mnóstwo różnych detali świadczących o prostym życiu tych ludzi
Mężczyźni zajmowali się dzieleniem mięsa zabitego barana a tymczasem w kuchni królują kobiety. Tradycyjną metodą pieką się okrągłe placki - lokalne pieczywo Placki a raczej chlebki upieczone trafiły na stół, możemy się częstować. Odłamywane kęsy macza się w maśle, oliwie i specjalnym pikantnym sosie Nestorka rodu to specjalistka od parzenia herbaty miętowej. jej picie to w Maroku prawdziwy rytuał. W przyrządzenie gorącego naparu o zapachu wyczuwalnym na odległość kilkuset metrów i słodkiego jak ulepek starsza pani wkłada całe serce. Każdy może napić się do woli, ale dobrze jest napić się 3 szklanki za zdrowie, miłośc i śmierć...
Bierzemy ostatni łyk herbatki i żegnamy się już

najbliższe galerie:

 
MAROKO-Z Marakeszu do Ouriki
1pix użytkownik klavertjevier odległość 6 km 1pix
Kąpiele w nurcie Ouriki
1pix użytkownik doracz odległość 6 km 1pix
maroko 2013 -cd
1pix użytkownik lazik odległość 11 km 1pix
Magiczny Marakesz Odsłona trzecia
1pix użytkownik zuzka82 odległość 20 km 1pix
Marrakech
1pix użytkownik umbrella101 odległość 20 km 1pix
Południowe Maroko
1pix użytkownik maciej88 odległość 24 km 1pix

komentarze do galerii (40):

 
patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 06.01.2016 21:45

lucy56 mnie też przyciągało i w końcu się zdecydowałem. Podróż niezbyt długa, ale dużo udało się zobaczyć

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 06.01.2016 21:44

Paweller - Prezesie dzięki za odwiedziny. Tradycja nieciekawa i krwawa. Najgorsze było jak nocowałem w hotelu, którego okna wychodziły na hale, w których przetrzymywano baranki do sprzedaży. Jak one w nocy zawodziły, chyba przeczuwając co się niebawem stanie. A ile w trasie widziałem gości, którzy potrafili jechać na skuterze z barankiem pod pachą albo też pick-upów wiozących po kilka baranków... Postaram się nie zwlekać zbytnio z kolejnymi odsłonami

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2455) dodano 06.01.2016 09:11

Maroko chociaż często gości na portalu ma coś przyciągającego. Jakoś szybko skończyła się ta podróż.Jak napisała Charlie: "z tradycją trudno polemizować "ale mi się nie podoba..ta tradycja. Reszta tak😊.Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 06.01.2016 00:41

Jakoś szybko się skończyło ..., znaczy się, że było ciekawie ..., ale i tak tego baranka mi szkoda, ja pewnie tak samo bym wyglądał widząc ten rytuał, jak ten osiołek ..., w każdym razie zarąbisty kierunek obrałeś, czekam na kolejne odsłony ..., pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 21:37

Nic!??? Kilkadziesiąt osób chciało z niego skorzystać...:))))))))
Bezskutecznie...:))))))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 20:47

No a żeby nie mieć problemów z wymianą flory to dobrze jest się "odkazić" jakimś mocnym trunkiem. W Maroku było z tym jednak bardzo ciężko, bo alkohol dostępny jest w niewielu sklepach a w święta była prohibicja

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 20:40

Okupacja kibelka w samolocie to nic. Mnie się zdarzyło, że pasażer przede mną zaczął odchodzić

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 20:25

Śnieżko,
ale to w sumie chyba lepiej: gdy byłem w Turcji, kolesia z naszej grupy wzięło dokładnie po 2 tygodniach.
W samolocie w drodze powrotnej, a kibelek tylko jeden. Rany boskie - ale się działo...:))))))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3133) dodano 05.01.2016 19:55

Temat się zawiązał bardzo podróżniczy;)
Skoro tak się wszyscy zwierzają, to ja w Gruzji wymieniałam florę już drugiego dnia;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 19:45

Ja pierniczę, ale temat się zawiązał...:)))))))))
No dobra: ja dałem radę w zeszłym roku te 2 tygodnie...:)))))))
I wcale nie trzeba jechać do Pn.Afryki - starczą Bałkany,(Bułgaria, Wołoszczyzna), na pd od łuku Karpat, to w przedziwny sposób prawie pokrywa się z granicami Imperium Ottomańskiego. Ale o polityce nic nie mówię - to nie ten portal...;)))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3133) dodano 05.01.2016 19:40

Zdarza się;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 19:40

Kiedyś w Tunezji byłem tydzień a po powrocie dostałem właśnie wspomnianej przez Śnieżkę przypadłości

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 19:38

Śnieżko, sraczka - ludzka rzecz...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 19:38

Michal1988 bardzo ciekawa opinia. Masz rację, spotkania z obcymi nam kulturami nieuchronnie prowadzą do przemyśleń z wątkami politycznymi czy religijnymi. Życie, w tym i podróże wiele mnie uczą. Trzeba więcej dystansu i refleksji, poszukiwania prawdy. Świat nie jest czarno - biały. Odwiecznym problemem jest to, że ludzie próbują podbić jedni drugich, narzucić swoje racje. Dziś my boimy się islamizacji, wielkich grup migrantów, bo jako Europa, stara cywilizacja jesteśmy w odwrocie a kiedyś to my byliśmy pępkiem świata, dyktowaliśmy porządek. Nie ukrywam, że i ja się boję nowego porządku, tego czy ktoś będzie szanował moje prawa, gdy inni zdobędą większość. Islam nie jest jednolity, są różne nurty i różne podejścia do religii. W Maroku nie spotkało mnie nic złego choć nie bez obaw tam jechałem. Czasem trzeba po prostu trochę odwagi, by się przekonać i zobaczyć na własne oczy by mieć swój pogląd

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 19:37

Patryku, więc zgadza się - "dojechałeś" na swojej florze. Ja byłem na Bałkanach 3 tygodnie, zatem szanse miałem dość ograniczone...:((

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3133) dodano 05.01.2016 19:34

Przepraszam za słownictwo.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3133) dodano 05.01.2016 19:34

Bo ja mam na myśli sraczkę. Myślałam, że jak ktoś tydzień wytrzyma, to już mu nic nie będzie.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 19:33

Śnieżko,
mamy to samo na myśli, niestety. Tzn. ja tyle +/- wytrzymuję, ale znam biedaków, (i biedaczki), którzy padali po 2-3 dniach.
Przykra sprawa...:((

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3133) dodano 05.01.2016 19:31

Patryk, trza było po domach jeść, a nie w restauracjach. Może wtedy byś coś złapał;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 19:29

Przemku nie miałem żadnych dolegliwości ani w Maroku ani po powrocie. A herbatę zdarzyło mi się pić w kilku miejscach, jadłem w restauracjach. W jednej do obiadu próbowano mnie uraczyć popsutym sokiem pomarańczowym, ale od razu się zorientowałem i podziękowałem

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3133) dodano 05.01.2016 19:14

Przemku, dopiero po tygodniu, dwóch? Chyba coś długo... No chyba że oboje co innego mamy na myśli.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 19:04

No właśnie, miałem zapytać: herbata nie zaszkodziła? "Dojechałeś" na własnej florze bakteryjnej, czy złapała Cię "wymiana"? Dzieje się to mniej więcej po około tygodniu - dwóch, czasem trochę dłużej, zależnie od organizmu?

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 17:25

Śnieżka herbata była rewelacyjna - wypiłem 3 szklanki. Ten placek zresztą też świetny. Baranów było żal, bo pełno ich było wszędzie wolnych i prowadzonych a potem piekło je nawet na ulicach miast

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3133) dodano 05.01.2016 16:48

Bardzo ładne okoliczności przyrody. Pani od herbaty świetnie pokazana, aż poczułam ten zapach. Chętnie bym się napiła;)
Za to 19-21 szczerze mówiąc wolałabym nie oglądać.

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 05.01.2016 16:22

Ostatnio prezentujac takie kraje jak Maroko czy Jordanie narazamy sie w pewien sposob na dotykanie polityki o ktorej za zadne skarby swiata nie chcialem tu wspominac. Maroko jest i w moich planach chociaz coraz sceptyczniej na to wszystko patrze... Czytalem i Koran i rozne opracowania o islamie, pisalem swoja prace magisterska z m.in. prawa szariatu i nadal jest to temat, ktorego nie rozumiem a staram sie zrozumiec. Kazda religia ma w sobie swoj obled, ktorego ja nie rozumiem. 20 i 21 napawa mnie wstretem mimo, ze wiem, ze jest to tradycja... Dla mnie katowanie w taki sposob zwierzecia jest po prostu niehumanitarne. Niemniej interesujaca galeria. Ostatnio sporo Maroka na portalu ale nigdy za duzo bo kazda relacja jest bardzo ciekawa.
Przemyslawie zareczam Tobie, ze te "hordy" jak je nazywasz to roznej masci ludzie, z roznym nastawieniem i roznymi zachowaniami. Osobiscie mialem doczynienia z tymi "hordami" - jak najbardziej pozytywne wiec jedyny moj apel abys tego tematu nie upraszczal. Doniesienia prasowe (m.in. ostatnio z Niemiec) to jedna czesc prawdy a zycie to druga czesc prawdy. Czyli jak zywkle prawda lezy po srodku. Poza tym z calym szacunkiem - "tobie te obrazki zepsuly urlop" a innym m.in. mnie otworzyly oczy na cierpienia tej czesci swiata i tych ludzi i jestem wdzieczny ze moge mieszkac w bezpiecznej mimo wszystko Europie. Tyle ode mnie, polityki nie zamierzam wiecej poruszac bo to nie ten portal ;)

Pozdrawiam i zycze szczescia w nowym roku :)
Michal

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 14:39

I bydziemy sie czymieć tylini...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 14:16

Przemek dobra, dobra, pewnie sam grasz i naganiasz, by Ci zwiększyć potencjalną pulę ;) Wolę liczyć na pracę własnych rąk (w praktyce raczej umysłu). Zatem oby zdrowie dopisywało a władza nie przeszkadzała, to jakoś sobie finansowo poradzę ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 14:13

;)))
To dobrze. A z tym totkiem, to świetny pomysł...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 14:08

Nie obrażam się. Mogę być i smarkaczem, choć w latach już posuniętym ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 14:07

Przemku wolę się rozczarować mile niż niemile. A tak poważnie, to lista po prostu jest bardzo długa a dla podróży są przynajmniej dwie kluczowe sprawy: czas i pieniądz... No ale w sumie w totka też mogę wygrać ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 14:06

PS: no, chyba się nie obrazisz - tylko tak w życzliwości pomyślałem, a z rozpędu mi się napisało, choć miałem tego nie robić...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 14:04

Nie bądź pesymistą smarkaczu, bo grzeszysz, a zobaczysz więcej niż myślisz...;)
I tak ma być!
To raczej ja mam powody do innego patrzenia, a i tak jasność widzę...;)
Właśnie siedzę nad calendarium wyjazdu i wypełniam treścią poszczególne dni, (jestem przy rezerwacie Zingaro), bo bilety i wszystkie rezerwacje już mam.
Martwię się tylko o pogodę, czy nie będzie zimno i czy nie będzie lało...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 13:55

Przemku to, że nie zamiast do Maroka pojedziesz w inne strony ma swoje zalety - jest szansa, że dzięki Twoim relacjom zobaczę miejsca mi nieznane ;)
Moja lista też jest dłuuuuuuuga i pewnie też wszystkiego nie zobaczę

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 13:41

Też myślę, że na razie jest bezpiecznie, przynajmniej tak długo, dopóki jakiś idiota znowu nie wymyśli kolejnej arabskiej wiosny, a król trzyma wszystko krzepko za mordę. Ale ja po prostu zraziłem się i to dokładnie. I nie chodzi o islam, wierzący, czy nie, to po prostu inna konstrukcja łba. W ub. roku trochę się napatrzyłem - zresztą wspominałem. W znacznym stopniu zepsuło mi to wakacje, a niektórych obrazów nigdy już nie wymarzę z pamięci. W tym roku moim głównym celem stała się Sycylia, a Maroko? Trudno. Moja lista i tak jest na tyle długa, że nawet to, co na niej jest, nie wszystko zdążę odhaczyć...:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 13:33

Rozmusiaki nie dajcie się zwieść propagandzie, zwłaszcza pewnej części mediów ;) Maroko jest bezpieczne o czym w poprzednim wpisie staram się przekonać Przemka.
Starsza Pani nie tylko zręcznie operuje imbrykiem, ale jak na swoje lata miała wyjątkowo gładką, wypielęgnowaną skórę twarzy, rąk... Tajemnica tkwi ponoć w olejku arganowym i innych berberyjskich miksturach

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4135) dodano 05.01.2016 13:29

Cześć Patryk,
Też jeszcze niedawno miałem chrapkę na Maroko,ale patrząc na to co się dzieje,to chyba pozostanę na moim wschodzie ...
Starsza Pani nieźle,to znaczy z niezwykłym rozmachem ,lewą ręką zalewa tę miętową herbatę :))
No to serial czas zacząć o Maroku,chętnie pooglądam :)
Pozdrawiam !

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 13:24

Przemysławie zdążyłem i zapewne jeszcze kadrów na kilka odcinków się uzbiera. Maroko nadal jest krajem bezpiecznym, choć widać, że część turystów się wystraszyła. Szczególnie widać to w biurach podróży, które nie miały kompletów na wiele imprez. Miejscowi kompletnie nie rozumieją tych obaw, bo sami widzą swój kraj jako otwarty i gościnny. Zresztą bardzo niewielka część społeczeństwa jest zaangażowana religijnie (większość wierzy, ale z praktykowaniem jest różnie), w dodatku ich pojmowanie islamu jest znacznie inne niż to, co prezentuje daesh. Tak jak i chrześcijanie są różni, tak i islamiści mają różne podejście do religii i różną interpretację Koranu. Sytuacja polityczna kraju jest bardzo dobra, bo król Muhammad VI cieszy się autentycznym poparciem społeczeństwa. Można jechać śmiało, bez obaw

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5513) dodano 05.01.2016 13:15

Też chciałem do Maroka...
Ale nie zdążyłem. Jeszcze do niedawna uważałem Maroko za jedyny w Pn.Afryce bezpieczny kraj wart odwiedzenia. Ale po widoku w sierpniu muzułmańskich hord szturmujących granicę węgierską, cały mój dotychczasowy ogląd tej części świata i tej kultury runął w gruzach. Szkoda, bo myślałem o tej wiośnie. Marzył mi się ośnieżony Atlas, wezbrane wiosną potoki, kwitnące migdałowce i Atlantyk spotykający się z Saharą. Dobrze, że Ty zdążyłeś i że, mam nadzieję, jeszcze coś pokarzesz...:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4706) dodano 05.01.2016 12:32

Charlie dzięki za odwiedziny. To tylko pierwszy odcinek marokańskiego serialu, będą kolejne. Chciałem zacząć od czegoś mniej oklepanego, bo Maroko jest popularnym kierunkiem i często gościło na OŚ

charlie użytkownik charlie(wpisów:2052) dodano 05.01.2016 10:23

Fajna, ciekawa galeria ale pozostawiła niedosyt. Mam nadzieję, że będzie więcej Twojego Maroka :-)
Tylko baranka szkoda, ale... z tradycją trudno polemizować.
Pozdr.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!