m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Atelier de Broderie et de Tissage. To wyjątkowe miejsce, w którym możemy zobaczyć jak wytwarzane są tkaniny. Są piękne, kolorowe, miłe w dotyku. Na miejscu jest prezentacja i opowiadanie, w jaki sposób się je wytwarza. Tkalnie używane są przez wiele osób i są to mężczyźni. Ceny wyrobów nie są zawrotne. Prezentowane narzuty, chusty, szale, są w cenach od 100 do 600 dirhamów.
Warto się przygotować na dzisiejsze czasy :) :) :) Z Atelier de Broderie et de Tissage, przechodzimy do mniej pachnącego miejsca. Garbarnia Szawara. Feska garbarnia zawdzięcza swoją popularność niezmiennej od stuleci procedury wytwarzania skór. Codziennie w pocie czoła pracownicy cechów dbają o najwyższą jakość swoich wyrobów starannie obrabiając skóry i maczając je w kadziach wypełnionych barwnikami. Wielu turystów podczas wizyty w Maroku decyduje się na zakup skór. Te najlepszej jakości wytwarzane są w Fez. Jak się je robi i co mają w sobie takiego, że cieszą się tak dużą popularnością? Niewiele osób wie, że w trakcie produkcji skór używa się gołębich odchodów. Dzięki nim skóra jest miękka i delikatna. Żaden środek wytworzony przez człowieka nie da takiego efektu jak ptasie odchody. Jedynym minusem jest okropny zapach. Podczas obsypywania nimi skóry nie jest jeszcze strasznie uciążliwy, ale po dodaniu wody i ugniataniu nogami staje się nie do zniesienia.
Przed wejściem na taras widokowy, dostajesz do ręki gałązkę mięty. Zdecydowanie pomaga :) Podczas farbowania skór nie używa się żadnych środków chemicznych. Jedynie: mięty, henny, szafranu oraz gołębich odchodów. Praca przy skórach nie należy do najłatwiejszych i najlżejszych. Trzeba je nosić pomiędzy studniami i dachami oraz układać w promieniach słońca, aby dobrze się wysuszyły. Nie każdy może też się tym zajmować. Młodzi mężczyźni zawodu uczą się od ojców, wiedza przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Zawód ten jest jednym z najbardziej opłacalnych w Maroku. Jeśli ktoś mówi, że ma bardzo ciężką pracę, proponuję postawić sobie takie zdjęcie na biurku i delektować się tym co ma :) W mieście znajdują się dwie garbarnie: Sidi Moussa i Chouwara. Nie trudno do nich dotrzeć, bowiem zapach jaki się z tych miejsc unosi jest tak intensywny, że nasz węch bez trudu nas do nich zaprowadzi.
Gdy już dojdziemy na miejsce, cały proces garbowania i farbowania skór będziemy mogli zobaczyć na własne oczy. Najlepszy widok jest z dachów. Wielu kupców oferuje również możliwość wejścia na taras widokowy. Garbarnie, te w Fezie są największe w kraju i przez to najbardziej znane. Najpopularniejsze zdjęcie z ze zwiedzania medyny zawsze przedstawia właśnie ten obiekt. W Fezie są dwie: większa i słynniejsza garbarnia Szawara (fr. Chouwara) oraz nieco mniejsza garbarnia Sidi Moussa. Już na wejściu otrzymaujemy gałązkę mięty, aby zagłuszyć przykrą woń wydobywającą się z tego miejsca. Ów zapach zawdzięczany jest zwięrzecym odchodom, w których to wyprawiana jest skóra. Dlatego garbarnie ulokowane są zawsze na obrzeżach medyn, aby nie zatruwały życia ich mieszkańcom. Tak jest i w tym przypadku, garbarnie Szawara usytuwana są na wschodnich krańcach głównej części Fas al-Bali, nad rzeką Fez oddzielającą ją od dzielnicy andaluzyjskiej. Garbarnie niewiele zmieniły się od czasów średniowiecza, zarówno wizualnie, jak i pod względem organizacji pracy. Centralną część stanowią kadzie z barwnikami. Po usunięciu owłosienia i resztek mięsa, a następnie po wypłukaniu moczy się w nich skóry.
Kadzie wykonywane są według tradycyjnych wzorców, niektóre służą kilkaset lat. W większości barwniki są naturalne, jednak coraz częściej stosuje się także syntetyki. Zwykle w kadziach podobne kolory ułożone są blisko siebie. Na ścianach i dachach budynków suszą się ufarbowane skóry, najczęściej owiec, kóz, bydła i wielbłądów. Struktura organizacyjna pracy również jest taka jak dawniej. Farbiarze zorganizowani są w cechy, a poszczególne stanowiska są dziedziczone, synowie wykonują tę samą pracę, co ich ojcowie. Przez lata niewiele zmieniły się także warunki sanitarne, przez co owa praca nie należy do najzdrowszych. Sklep z wyrobami ze skóry, w pobliżu garbarni. Same garbiarnie są niewidoczne z ulicy. To, że jest się w pobliżu, można wywnioskować albo po zapachu, albo po obecności licznych sklepów z galanterią skórzaną, których właściciele zapraszają do środka oraz na taras widokowy. Z któregoś zaproszenia warto skorzystać (jeśli zwiedza się bez przewodnika), to jedyny sposób, aby spojrzeć na garbarnie.
Na niektórych sklepach widnieją tabliczki visite gratuite (zwiedzanie bezpłatne), jednak nic nie płaci się tylko wtedy, gdy się coś kupi, w przeciwnym razie przyjemność taka kosztuje około 10 Dh. Wybór jest ogromny, więc trzeba zamykać oczy i wybierać na chybił trafił. Jeśli tego nie zrobisz, nie wyjdziesz ze sklepu przez parę godzin. Miasto jak miasto. Jednych zachwyca innych zniechęca. Po zapachowym dojściu do siebie zbliżamy się do najsłynniejszej bramy w Fezie.Medyna robi wrażenie tym, że jest ściśniętym obszarem na którym mieszka tyle ludzi, którzy tu żyją i prowadzą swoje drobne interesy. To chyba najsłynniejsza brama w Fezie (fr. Bab Bou Jeloud).Zaraz przy wyjściu z medyny znajduje się mnóstwo knajp oraz restauracyjek. Sama brama wygląda na średniowieczną, ale pozory w tym przypadku mylą, powstała dopiero w 1913 roku, choć jej pierwowzór istniał już w XII wieku. Brama z obu stron pokryta jest błyszczącymi płytkami o skomplikowanej ornamentyce.
Decydujemy się na świeży sok z pomarańczy ! Bab Bu Dżalud prezentuje się naprawdę pięknie, przed nią rozciąga się niewielki placyk, a mianowicie Plac Bu Dżalud. Plac Bu Dżalud. Fez założył Idris I w 789 r. natomiast jego syn i następca Idris II rozbudowal je i po raz pierwszy zrobił stolicą. Wzniósł meczet Al-Karawijjin, który należy do największych i najstarszych w Maroku oraz ufundował słynny uniwersytet powiązany z meczetem w którym uczono m.in. islamu, języka arabskiego, logiki, filozofii.Tak więc ostatni raz Fez był stolicą do 1925 r. Stracił ten status wraz z okupacją francuską (1912 - 1956). Francuzi przenieśli stolicę Maroka do Rabatu. Co się zmieniło? W tym czasie społeczność żydowska w Fezie praktycznie zniknęła na skutek zamieszek wywoływanych przez Arabów. Powstała nowa francuska dzielnica Ville Nouvelle. Kilka kroków dalej przy placu Bu Dżalud znajduje się niewielki meczet, który dopełnia pięknego  obrazka. Fez liczy ponad 1 mln mieszkańców. Jest głównym ośrodkiem religijnym i kulturalnym. Należy do miast królewskich Maroka obok Marrakeszu, Meknesu i Rabatu.
Po całym dniu zwiedzania i szwędania się po feskiej medynie potwierdzam: to z pewnością musi być najbardziej zagmatwane i skomplikowane miejsce na świecie. Mimo że mieliśmy już małą zaprawę i obycie z marokańskimi medynami, ta kompletnie nas zakręciła. Fez był kiedyś stolicą Maroka. Ciekawe jest to, że wielokrotnie raz otrzymywał ten status a raz tracił i tak na przemian, w zależności kto rządził w królestwie. Wierzy się też, że w latach 1170 - 1180 był nawet... największym miastem świata. Jednak Fez do tej pory pozostaje centrum religijnym i kulturalnym Maroka. Jest ważnym ośrodkiem gospodarczym i celem wycieczek turystycznych.  Osoby co odwiedziły Fez, twierdzą, że miasto jest niesamowite i by je zobaczyć warto przetrwać błądzenie w labiryncie wśród tłumów oraz smród garbarni skór. Medyna Fes el-Bali w 1981r. została wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Jak w każdym dużym marokańskim mieście, król też ma tutaj swój palac, który oglądać można tylko z zewnątrz. Zaskoczyły mnie dekoracje świąteczne na ulicach. Poczułam się wyjątkowo...w sierpniu Boże Narodzenie :):):).......
Ramadan się skończył, a ulice cały czas świąteczne. Dziękuję za spacer i zapraszam na następną część wędrówek po Fezie.

najbliższe galerie:

 
Średniowieczne garbarnie
1pix użytkownik baracuda77 odległość 0 km 1pix
Maroko,  wrzesień 2015r - cz.  I
1pix użytkownik satan odległość 0 km 1pix
Maroko - Fas al-Bali
1pix użytkownik nola76 odległość 0 km 1pix
Maroko - Fez
1pix użytkownik filmdil odległość 0 km 1pix
MAROKO - Fez - Spacer po starej medynie
1pix użytkownik paulus odległość 0 km 1pix
Garbarnia Chouwara-Fez
1pix użytkownik baracuda77 odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (19):

 
kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6132) dodano 11.10.2015 20:06

A ja bym bez konca mogła chodzić po fezkiej medynie .Dobrze zulistrowane i opisane miejsce. :))
Ja bym sie afrodyto przyłożyła bardziej do kadrowania zdjęc. Wchodza Ci w kadr zupełnie niepotrzebni ludzie. Mam nadzieję, ze sie nie pogniewasz,
W samej garbarni zrobiłas bardzo fajne zdjecia:))

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 11.10.2015 11:22

ak - OK. Serdecznie zapraszam :)

ak użytkownik ak(wpisów:6259) dodano 11.10.2015 08:25

Afrodyto... paradoksalnie ... nie jest mi tak łatwo jak myślisz. Musiał bym być bezwzględny, to wtedy już bym tam był i to nie raz :)))
A zawsze coś wybzdryngoli żeby stanąć mi na przeszkodzie tego wyjazdu, bo planuję i zbieram tam tyłem od lat... ale to długie i skomplikowane historie.
Więc miło pooglądam sobie na razie Twoje galerie :)
Pozdrawiam serdecznie :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 11.10.2015 00:40

achernar-51 - To tylko fragment Fezu. Niestety nie da się pokazać wszystkiego w jednej galerii. Fez ma tyle do zaoferowania, że musiałam to rozbić, żeby było w miarę "wszystko" Zapraszam do następnych galerii z cyklu FEZ.
Pozdrawiam serdecznie

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 11.10.2015 00:37

ak - Nie przesadzaj z tymi dobrymi galeriami :) :) :) Są zwyczajne, zupełnie normalne. Na pewno znajdziesz chwilę, żeby wpaść do Maroko. Z Hiszpanii masz niedaleko :)
Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5562) dodano 11.10.2015 00:11

Bardzo ładnie przedstawilaś Fez, który jest chyba najciekawszym z większych miast Maroka. Pozdrawiam. :)

ak użytkownik ak(wpisów:6259) dodano 10.10.2015 22:47

Och żebym znalazł czas ... na pewno by, tam podjechał , na dodatek widząc tak dobre galerie chęć się wzmaga :)
Pozdrawiam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 10.10.2015 21:29

Afrodyta ja na swoją pracę nie narzekam, jestem ogromnie z niej zadowolony. W przeszłości jednak różnie z pracą bywało, ale i tak porównując to z garbarnią narzekać nie mogłem

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 10.10.2015 19:52

patryk80 i romana: Nie jestem złośliwa, ale jak słyszę nieraz jak to ciężko pracują, że nie mają czasu na nic i ich praca jest najcięższa na świecie, to naprawdę wysłałabym ich właśnie tam, do tych garbarni tylko na jeden dzień :o(...tak dla RELAKSU :) :) :)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 10.10.2015 18:55

Afrodyto - masz rację, ja sama znam takich, którym przydałoby się trochę popracować w takim miejscu. Tak na otrzeźwienie, żeby wrócili na ziemię, bo woda sodowa co niektórym do głowy uderza ;-)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 10.10.2015 18:37

Tak, zauważyłem. Warto to zobaczyć, zresztą nie tylko to, by spojrzeć na przykład na własną prace z innej perspektywy

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 10.10.2015 18:19

patryk80 - Nie wiem czy zauważyłeś komentarz przy zdjęciu 17, ale myślę tak samo jak Ty. Paskudna robota. Przyznam, że jak robiłam zdjęcia, miałam mieszane uczucia. Ale z drugiej strony dla tych stękających, to byłaby dobra szkoła życia.
Pozdrawiam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 10.10.2015 17:46

Kiedy byłem w garbarni i widząc jak ci ludzie pracują przy skórach pomyślałem, że to dopiero jest "gówniana robota". Smród niesamowity i naprawdę współczucie dla ludzi, którzy tym się zajmują, by zarobić na życie

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 10.10.2015 14:17

nola76 - Fez to naprawdę niesamowite miasto, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie, podobnie jak Meknes i Marrakesz. Soki z pomarańczy są wszędzie i można je pić litrami bez konsekwencji.
Pozdrawiam serdecznie.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 10.10.2015 14:14

romana - Myślę, że tradycja przetrwa jeszcze długie lata, tym bardziej że rzemiosło w Maroko jest chlebem powszednim. Tam się nic nie marnuje, wszystko jest wykorzystane do zrobienia czegokolwiek. Praca w garbarniach to hardkor. Wystarczy popatrzeć i już ma się dość...a pracować ??? niemożliwe, a jednak.
Pozdrawiam serdecznie.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6776) dodano 10.10.2015 14:13

Miło było powspominać:) Soki z pomarańczy najlepsze piłam właśnie w Maroku, a Fez to dla mnie niesamowite miasto:)
pozdrawiam:)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 10.10.2015 14:07

valt69 - Fez, to ogromne miasto z wieloma zabytkami i wieloma fantastycznymi miejscami wartymi pokazania. Dlatego podzieliłam Fez na kilka galerii, bo w jednej nie da się pokazać wszystkiego i nie da się opowiedzieć jednym słowem całej historii miejsca.
Pozdrawiam.

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 10.10.2015 09:17

Z przyjemnością czytałam i oglądałam. Ciekawe jak długo jeszcze te garbarnie będą funkcjonowały tradycyjnie, stosując dawne i niezmienione metody działania. W dzisiejszym świecie to naprawdę godne podziwu, że coś jeszcze działa po staremu nie skażone postępem i nowoczesnością. Na pewno ma to zarówno swoje plusy jak i minusy, ale nie da się ukryć, że miejsce jest magiczne i nietuzinkowe.
Pozdrawiam :)

valt69 użytkownik valt69(wpisów:278) dodano 10.10.2015 08:12

Solidnie opowiedziane i pokazane, czekam na ciąg dalszy.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!