m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Fez. Miasto jest kwintesencją kultury tego kraju, tradycji i cywilizacji związanej z islamem.  Niegdyś stolica Maroka założona przez pierwszego muzułmańskiego władcę samodzielnego Maroka Idrisa I (jego grobowiec znajduje się w świętym mieście Moulay Idriss w górach, a grobowiec jego syna Idrisa II - w centrum mediny Fezu) . Pierwszym wartym polecenia punktem na naprawdę bogatej mapie ciekawych miejsc i niesamowitych zabytków Fezu, jest wzgórze El- Qolia. wzgórze El- Qolia. Znajdują się na nim Grobowce Merynidów, czyli pozostałości po niegdyś wspaniałych marmurowych grobowcach ostatnich sułtanów z tej dynastii. Dzisiaj niestety w niezbyt dobrym stanie, lecz warto jest się tu wybrać chociażby dlatego, że rozciąga się z stąd imponujący widok na starą część miasta.
U podnóża wzgórza El- Qolia, znajduje się ogromny cmentarz. Cywilizacja feska rozwijała się szybko i prężnie głównie z racji dogodnego położenia przy ważnych szlakach handlowych i na niezwykle żyznym terenie ale też dzięki przybywającym tu licznie arabskim emigrantom z Kordoby i Kairuanu . Wówczas dzięki nowym przybyszom rozwinęło się rzemiosło, sztuka zdobnictwa, dziś widoczna niemal na każdym kroku w mieście.  Panorama ze wzgórza El- Qolia. Tu dobrze widoczny meczet Al-Karawijjin, przy którym stoi jeden z najstarszych uniwersytetów na świecie. Sam meczet trudno obejrzeć z zewnątrz, gdyż zabudowa medyny jest na tyle ciasna, że nie można go ani w całości objąć spojrzeniem, ani sfotografować. Meczet jest ogromny, może zmieścić 20 tys. osób. Największa świetność Fezu przypada jednak na czasy panowania dynastii Merynidów, czyli od połowu XIII wieku, kiedy to wchodził w skład rozległego imperium, które obejmowało Andaluzję, Algierię, Tunezję, Maroko i część Libii.
To oni właśnie zbudowali nowy ośrodek z własnymi murami obronnymi, targiem, meczetem, dzielnicą pałacową i najstarszą medresą z mieście- Es Seffarin. Z czasem Fez stał się również ważnym ośrodkiem uniwersyteckim, nauczana i rozwijana była tu królowa nauk matematyka, ale też prawo, filozofia, teologia i muzyka. Kolejne lata i kolejne dynastie a przede wszystkim wielka epidemia dżumy spowodowały, że Fez niestety stracił na znaczeniu, by za czasów rządów francuskich znów podnieść się z upadku (wówczas wybudowano nową dzielnicę Fezu Ville Nouvelle). Po odzyskaniu przez Maroko niepodległości, nową dzielnicą państwa został Rabat ale Fez w dalszym ciągu pełni ważą funkcję ośrodka religijnego, kulturalnego, no i turystycznego.
Stare Miasto Fezu, czyli medina dzieli się na dwie części: starszą, gdzie znajdują się niemal wszystkie ważniejsze zabytki czyli Fes el Bali oraz młodszą - Fes el- Jdid. W tej drugiej części znajduje się między innymi rozległy kompleks pałacu sułtańskiego, który niestety nie jest udostępniony do zwiedzania.
Dzielnice te niegdyś stanowiły odrębne jednostki administracyjne, które połączone zostały murami miejskimi ze słynną niebieską bramą Bab Bou Jeloud dopiero w XIX wieku. Opuszczamy wzgórze El- Qolia. Kierujemy się do pałacu królewskiego Dar el-Makhzen. Przed pałacem ogromny plac Alawitów (Place des Alaouites ). Większa część placu wyłączona jest z ruchu i obsadzona drzewami. Na placu usytuowano fontanny, a w głębi widoczna jest zdobiona brama wjazdowa na teren posiadłości króla.
Jest to moim zdaniem najpiękniejsze (choć bynajmniej nie najciekawsze!) miejsce w Fezie. Najbardziej reprezentacyjna jest elewacja od strony Place des Alaouites (Placu Alawitów). 
Pałac królewski Dar el-Makhzen
Royal Palace  (Dar el Makhzen) Ogrody w pałacu niestety nie do zwiedzania. Olśniewająca jest brama. Bije złotem z daleka.
Opuszczamy plac Alawitów i kierujemy się w stronę Mellah. Dzielnica żydowska Fez (Mellah). Jedną z najważniejszych informacji o statucie, są konstrukcje budynków, wyposażonych w  balkony, balustrady z kutego żelaza , które są całkowicie odmienne od marokańskich domów. Synagoga Aben Danan z XVII w., jedyna jaka zachowała się w granicach murów Fezu Synagoga Aben Danan wewnątrz. Synagoga Aben Danan wewnątrz. Synagoga Aben Danan wewnątrz.
Synagoga Aben Danan wewnątrz. Położona w samym sercu Medina Fez el-Jdid, w pobliżu Pałacu Królewskiego The Mellah jest jedną z najstarszych i najbardziej tradycyjnych dzielnic Fezu. Była to  przez wieki siedziba gminy żydowskiej. Najlepszym sposobem, aby dowiedzieć się czegoś o  dzielnicy żydowskiej Fez, jest wejście na główną ulicę (Rue Mellah) i zapuścić się w wąskie uliczki.... ...wędrować po dawnych luksusowych ryneczkach, które dziś stały się zwykłymi sklepami. Nazwa Mellah,  pochodzi od słowa sól w języku arabskim. Pomimo odizolowania  ich w gettach ,w przeszłości Żydzi woleli pozostać w obrębie murów otaczających pałac, aby cieszyć się bezpośrednią ochroną sułtanów.
Społeczność żydowska miała monopol handlu metalami szlachetnymi. Uznawali, że ich praca daje bardzo wydajne sposoby oszczędzania. Skupowali srebro i złoto. Mimo to, nadal można zobaczyć najważniejsze cechy, które różnicowały dzielnicę żydowskiej społeczności muzułmańskiej. Położony w żyznej dolinie, pomiędzy górami Atlasu a wyżyną Rifu Fez jest - podobnie jak Marrakesz - jednym z czterech królewskich miast Maroka. Jest także najstarszym miastem całego imperium, do dzisiaj jego kulturalnym i duchowym sercem, gdzie na każdym kroku widać wiekową historię. Dosłownie: założony w VIII wieku, wkrótce po wkroczeniu Arabów do Afryki,  Fez jest jednym z najdłużej nieprzerwanie zamieszkałych miejsc na ziemi, a przekroczyć jedną z bram w murach otaczających medynę, to jak przenieść się kilka wieków wstecz.

najbliższe galerie:

 
Maroko.  Fez.  cz. II - medyna
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 0 km 1pix
FEZ (ف ا س  )  MAROKO -WARSZTATY RZEMIOSŁA
1pix użytkownik afrodyta odległość 1 km 1pix
Fez
1pix użytkownik squbany_79 odległość 1 km 1pix
Medresy-Perły Fezu
1pix użytkownik baracuda77 odległość 1 km 1pix
Maroko - Fez - film
1pix użytkownik filmdil odległość 1 km 1pix
Maroko - Fez poza starą medyną
1pix użytkownik nola76 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 12.10.2015 12:42

patryk80 - Dlatego z niecierpliwością będę czekać na Twoje galerie. Na pewno odnajdę w nich wiele ciekawego.
Pozdrawiam

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 12.10.2015 09:32

Afrodyta no ja też widziałem mnóstwo bocianów i uwieczniłem ich też sporo. Po prostu fajnie Ci się udało uchwycić jak każdy "ząb" muru ma swoje bociana :) Trochę chyba jednak nasze trasy się różniły w Fez, więc może i Ty odnajdziesz coś ciekawego w moich galeriach jak już wystawię

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 12.10.2015 00:07

kordula157 - Mnie również podobały się grobowce wykładane mozaiką. To zupełnie coś innego i niespotykanego. Ze wzgórza był piękny widok na miasto, a bocianów w Maroko jest tak dużo, że w Polsce nie widziałam tyle przez ostatnich parę lat.
Dziękuję Ula za odwiedziny w mojej galerii. Zawsze się tak śmieję :) :)
Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 11.10.2015 20:12

Kapitalne te kolorowe grobowce, nie byłam tam.
Widok na miasto też imponujacy:)
Bociany Ci wspaniale zapozowały. :)
Ładnie sie do nas usmiechnełas:)) Pozdrawiam:)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 11.10.2015 16:27

achernar-51 - Dziękuję i zapraszam :) Będzie więcej.
Pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5584) dodano 11.10.2015 13:23

Podobało się. I to bardzo. Pozdrawiam. :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 11.10.2015 11:35

patryk80 - Byliśmy w tych samych miejscach i widzieliśmy to samo, choć jak wiem z praktyki każdy przewodnik prowadzi w inne miejsca. To jest fajne, bo oglądając wspólne galerie, odnajdujemy zupełnie inne miejsca. Widok ze zdjęcia 46 jest bardzo powszechny w Maroko. Tyle bocianów ile widziałam w Maroko w ciągu 8 dni, nie widziałam przez lata w Polsce. Najwięcej było ich w Chellah.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 11.10.2015 11:29

ak - Jeśli prezentuję galerię, pokazuję prawdziwe oblicze miejsca. Nigdy nie słodzę, bo nie mam powodu pokazywać innej rzeczywistości. Jeśli jest brudno, to oczywiście, że to pokażę, jeśli śmierdzi, to też o tym napiszę. Maroko tak jak Egipt, to nie tylko błękitne morze i żółte plaże. To kraj o wielu kontrastach i uważam, że należy pokazać prawdę ku przestrodze dla jednych i ku zainteresowaniu dla drugich. Każdy wybierze coś dla siebie. Ponieważ Fez ma wiele do zaoferowania, rozbiłam to na kilka galerii, bo chcę pokazać jak najwięcej. W jednej galerii migawki z miasta nie mają sensu. Zapraszam do oglądania.
Pozdrawiam serdecznie.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 11.10.2015 10:40

Aha, super sytuacja na 46 ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 11.10.2015 10:39

Ciekawa relacja. Dla mnie w jakimś sensie uzupełnienie tego, co widziałem na własne oczy, bo trasa wycieczki nie pokryła się w 100%

ak użytkownik ak(wpisów:6305) dodano 11.10.2015 08:36

Świetny reportaż, opisy , zdjęcia... super uliczki dzielnicy żydowskiej, a klekoty na flankach ustawiły się do zdjęcia przepięknie.... miło mi się oglądało i czytało przy porannej kawuni, no i czekam na więcej. Pokazujesz prawdziwe Maroko bez słodzenia. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!