m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Kompleks Njjarine, na który składa się plac z sukiem, na którym wykonuje się i sprzedaje wyroby z drewna, przyprawy, ryby, owoce i wszystko czego dusza zapragnie. Wejście do souku jest bardzo wąskie. Zainteresowały mnie ściany, na których na wysokości ramienia są metalowe bolce. Spytałam, w jakim celu. Otóż jest to wymyślone dla osób niewidomych. Tu prawdziwy raj. Można kupić wszystko...a jeśli czegoś nie ma, to znaczy, że taka rzecz nie istnieje :) Zaintrygowały mnie dwie rzeczy. Nie śmierdzi i nie ma much ! Tu gdzie słodko, pojawiają się muszki...
Nie sposób spróbować wszystkiego, ale można zakupić i zjeść w wolnej chwili. Owoce opuncji. Bardzo smaczne i soczyste. Na targu często widać takie widoki sprzedawców dowożących towary do straganów. W wąskich przejściach często słyszymy belek, to znaczy z drogi lub uwaga, zrobić przejście...
Tu zatrzymałam się na chwilę i nie żałowałam. Na gorącą głowę polewa się ciasto jak na naleśniki. Usmażone, nadziewa się dżemem lub czekoladą. PYCHA! Można zakupić biżuterię... ...wyroby ze skóry.... ...lampy, abażury, ozdoby do mieszkania... ...garnki i przybory kuchenne...
...bardzo ciekawe miejsce, choć troszkę ciasne, ale da się przeżyć... Jednym z najstarszych placów w Fezie jest Place Njjarine (plac stolarzy, gdzie handluje się przeróżnymi wyrobami ze szlachetnych gatunków drewna). W jego centralnym punkcie znajduje się przepiękna fontanna nosząca taką samą nazwę. Bogato zdobiona tradycyjną mozaiką (zellidż), przykuwa uwagę każdego turysty i przywodzi na myśl małą świątynię ozdobioną bogatą ornamentyką i kolorowymi kaflami przykrytą zielonym daszkiem. W takich strojach najczęściej można spotkać roznosicieli wody. Uniwersytet Al-Karawijjin. Medresa w Fez, to najstarsza istniejąca i działająca szkoła wyższa. Powstała ona w 859 roku, kiedy Europę spowijały ciemne czasy średniowiecza. W każdym bądź razie UNESCO oraz Księga Guinessa uznaje to właśnie miejsce za najdłużej działającą uczelnię świata.
Wszystkie drogi mediny prowadzą do meczetu Al- Karawijjin, czyli Wielkiego Meczetu. Ogromna budowla, która konkuruje swoimi rozmiarami jedynie ze słynnym meczetem Hassana II w Casablance ufundowana została w IX wieku przez tunezyjkę pochodzącą z Kairuanu. Uwagę przyciąga (ozywiście pomijając gabaryty) zielony dach, który wieńczy 16 naw, wyłożone kolorowymi płytkami dziedzińce i wspaniała XVI wieczna fontanna. Spacerując po medinie, zwraca się uwagę na jedną rzecz przede wszystkim. Są to zdobienia! Ornamentyka islamska bywa po prostu przepiękna, a w Maroku jest tak piękna, że naprawdę trudno oderwać od niej wzrok. Najpiękniejsze z tego wszystkiego są sufity i bramy.
Nie tylko dlatego, że są piękne, ale przede wszystkim kryją za sobą niezwykłe miejsca, ogrody, lub niezwykłych ludzi. Trudno oderwać wzrok od takiego piękna. Studiował tu między innymi późniejszy papież Sylwester II, z wykształcenia matematyk. Przy świątyni wznosi się budynek Uniwersytetu Karawijjin, który w XIV wieku był bardzo ważnym ośrodkiem nauki w Maroko Szkoda, że zwiedzającym nie udostępniono biblioteki uniwersyteckiej, bo skrywa ona bogate zbiory literatury islamskiej (jedne z największych).
Bardzo ważnym miejscem dla mieszkańców nie tylko miasta, ale też całego kraju jest mauzoleum Idrisa II, syna założyciela Fezu, który przyczynił się do rozwoju miasta i rzeczywistej niezależności muzułmańskiego Maroka. Niestety wejścia do mauzoleum strzegą strażnicy, nie można do niego wejść, jedynie zajrzeć do środka przez okna i bramy. Wielkość całego meczetu Al- Karawijjin, czyli Wielkiego Meczetu, można zobaczyć tylko z wysoka. Jest tak ogromny, że z bliska nie można go objąć obiektywem. Na zakończenie wieczoru w Fezie, zaproszono nas na kolację marokańską. Występom nie było końca. Grał zespół śmiesznych muzyków.Grali na bębenkach, nożyczkach i mniej znanych instrumentach. Były tancerki, które nie miały nic wspólnego z tańcem brzucha...
...spacerowały i udawały, że tańczą. poruszały się tragicznie, leniwie, zupełnie nie słysząc muzyki.... Najbardziej rozbawiła nas ostatnia pani, która spełniła się za wszystkie poprzednie gwiazdy. Dała wspaniały pokaz parodii. Magik z gołębiem był najlepszy! Jedno co pozostanie mi w pamięci z tego wieczoru, to piękna, bogato zdobiona sala i dobre jedzonko. Z restauracji można było wyjść na tara widokowy i zobaczyć Fez nocą.
Skromnie oświetlony wyglądał całkiem ładnie. Pięknie za to prezentował się meczet Al- Karawijjin, spowity zielonym światłem. Dziękuję :)

najbliższe galerie:

 
Fez - 2011
1pix użytkownik kulart odległość 1 km 1pix
Marrakesz-Fez
1pix użytkownik janus odległość 2 km 1pix
Rzemieślnicze tradycje miasta Fez
1pix użytkownik doracz odległość 2 km 1pix
MAROKO - Fez
1pix użytkownik paulus odległość 3 km 1pix
Fez (Maroko)
1pix użytkownik romario odległość 3 km 1pix
Maroko.  Fez cz. I
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (43):

 
afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 13.10.2015 14:36

romana - Można się zachwycić takim pięknem. Każde miejsce jest warte zatrzymania, dotknięcia i sfotografowania, chociażby po to, żeby wracać do tych miejsc i napaść oczy tym wspaniałym widokiem.
Pozdrawia serdecznie.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 13.10.2015 14:32

michal1988 - Michał, ja rozwiązałam problem i pojechałam z południa na północ, a potem z północy na południe. W taki sposób zaliczyłam sporo miast i nie ominęłam Atlasu.
Serdecznie pozdrawiam.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 13.10.2015 14:30

kordula157 - Wiesz Ula, że tak też myślałam :))))), z wyglądu wcale nie wyglądały na tubylczynie, szczególnie ta z 43. Pozostałe raczej jakieś mieszane. Ornamentyka Maroko rzuca na kolana. Jest piękna i bardzo pracochłonna. Pozdrawiam.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 13.10.2015 14:28

achernar-51 - Będziesz miał okazję przejechać ze mną Maroko od Fezu, po Rabat, Agadir, Meknes, Casablankę, Marrakesz i inne miasta. Serdecznie zapraszam :))))
Pozdrawiam.

romana użytkownik romana(wpisów:5203) dodano 13.10.2015 14:04

Misterne zdobienia budynków naprawdę robią wrażenie. Zawsze je podziwiam z jednakowym zachwytem.
Pozdrawiam :)

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 13.10.2015 12:32

Bylem dopiero w Iranie, a teraz w cudownym Maroku.
Bardzo sie podobalo :) Jestem teraz pewny, ze sie tam wybiore. Caly czas tylko pytanie czy polnoc, czy poludnie czy najlepiej wszystko razem od razu ;)
Bardzo ciekawa relacja, meczet super, targowiska wspaniale :)

Pozdrawiam
Michal

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5463) dodano 13.10.2015 10:10

afrodyto, te tancerki pewnie ruskie, tak jak w Turcji wszystkie tancerki brzucha to Rosjanki, dlatego taki poziom.
Ornamentyka Maroka jest równie piękna jak perska, jednak odmienna :))POPzdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4692) dodano 12.10.2015 23:44

Śledzę relacje z Fezu i dzięki Tobie odkrywam uroki tego miasta. Niestety, nie dane mi było w ogóle zwiedzić Fezu. W czasie jednej z podróży do Maroka mieliśmy wprawdzie spotkanie z tutejszą firmą, ale do Fezu przyjechaliśmy późną nocą a od rana do południa byliśmy na rozmowach. Trochę rzuciłem okiem na miasto z samochodu, ale niestety, trasa pomijała to, co w Fezie najciekawsze. A potem musieliśmy wracać do Casablanki. Po drodze zatrzymaliśmy się jedynie na chwile w Sidi Harazem. Pozdrawiam. :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 22:45

valt69 - Naczyń w każdym mieście, na każdym bazarze jest dostatek. Można kupić wszystko i w każdej ilości, byleby wytrzymał bagaż. Od przypraw, zapachów i innych doskonałości aż kręci się w głowie. To prawdziwy raj do robienia zakupów.
Pozdrawiam.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 22:42

sona_dora - Przyznam, że nie nudziłam się na tym wieczorze, bo towarzystwo przy stole było świetne, ale tancerki naprawdę "dały ciała". Miło mi, że wróciły fajne wspomnienia.
Pozdrawiam.

valt69 użytkownik valt69(wpisów:278) dodano 12.10.2015 22:02

Bardzo dużo praktycznych informacji. Mnie Maroko kusi przyprawami, które chciałbym przywieźć do domu, oryginalny tadżin, czy też mosiężne naczynia, a takie widziałem, że są na bazarze. Zdobienia budynków są fantastyczne. Tak mi się wydaje, że przełom listopada i grudnia w przyszłym roku będę planował wolny. Obiecywałem sobie kiedyś wyjazd na Bliski Wschód, nigdy do Afryki. Ale ze względu na obecną sytuację, chyba zmienię plany. Świetna galeria.

satan użytkownik satan(wpisów:2987) dodano 12.10.2015 21:38

Aaaa...to sorewicz...

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 12.10.2015 21:28

Byłam na tej samej wyciecze :) magik mi się bardzo podobał i wieczorny widok na Fez, ale jak widzę tancerki jeszcze bardziej "spuściły" z tonu :))) Podobno najlepsza pora na odwiedzenie Maroka to kwiecień, przynajmniej tak dowiedziałam się od przewodniczki. Ja byłam w listopadzie, było ciepło, ale słońca niewiele. Fajnie było wrócić z Tobą do marokańskich wspomnień :) Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6546) dodano 12.10.2015 21:15

Aga byla w listopadzie;) a marzec myslę ze to dobry wybór na wyjazd do Maroka;)

satan użytkownik satan(wpisów:2987) dodano 12.10.2015 20:56

Ja byłem we wrześniu, temp 28-33st, zero deszczu i samych chmur niewiele, dla mnie ciut za gorąco.
Przemek przyjrzyj galerie Baracudy, ona chyba była w wiosennym terminie, ale było to chyba maj? kwiecień?

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 17:39

przemyslaw - Przemku. Decyzja jest bardzo dobra. To będzie najlepszy termin.
Pozdrawiam serdecznie.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 17:38

skuza - Kozy na drzewach argonowych są chyba cały czas. Pstryknęłam kilka fotek. Co do pogody masz w zupełności rację. W lato nie ma prawie rzek, koryta suche.
Pozdrawiam :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 17:36

bartekplk - Masz rację. W lato jest mało zieleni, chyba, że w ogrodach.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5619) dodano 12.10.2015 17:32

Patryk, no to ja Cię jednak popieram...;)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 17:32

nola76- Masz rację. Ja tym razem byłam w sierpniu i temperatury były wysokie, no i oczywiście wilgotność powietrza to masakra. Jesień jest zdecydowanie lepsza na wyjazd. Może trafiłaś na taką pogodę we wrześniu w Maroko, jak ja w Egipcie. Było cieplej jak między czerwcem a sierpniem. Czasami tak bywa, że pogoda płata nam figle. Jak pisałam we wcześniejszych galeriach, np. w Agadirze było chłodniej jak w Polsce, kiedy tam wylądowałam :) :) :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5619) dodano 12.10.2015 17:32

Kochani - Afrodyto, Skuzo, Nolu, Chłopaki: dzięki za informację. "Uśredniając" wychodzi mi na to, że chcąc zobaczyć zieleń wiosny, trochę wody w rzekach i resztki śniegu w Atlasie, optymalny będzie przełom luty/marzec - marzec? Później mam już w zasadzie "zajęte" i raczej nie wchodzi w rachubę, a umęczyć się jak Nola - raczej mało zachęcająca perspektywa.

PS:
Aaaa - no i chciałbym zobaczyć kwitnące migdałowce...:)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 17:24

patryk80 - Wiem, wiem...ja tak przekornie, ale na temat tańca kobiet widocznych na zdjęciu nie chcę się wypowiadać, bo widziałam to na własne oczy i uczucia mam mieszane :) :) :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 12.10.2015 16:25

Klimat marokańskich suków jest niezapomniany a te zdobienia, i kolory przykuwają zawsze moją uwagę.
Myslę, że to miejsce na pewno skradło by moje serce.
Pozdrawiam.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 12.10.2015 15:45

AK,no widzisz o zaśnieżonych szczytach zapomniałam:)

ak użytkownik ak(wpisów:5803) dodano 12.10.2015 15:36

Skuzo... na Atlas swoją wypowiedzią narobiłaś mi niesamowitej ochoty ! :)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 12.10.2015 15:33

Przemek,ja z doświadczenia ,a nie z jakiegoś bloga,dam Ci konkretna odpowiedz co do wyjazdu w okresie zimowym.
Spędziłam w Maroku 4 tygodnie w tym święta bożonarodzeniowe i Sylwestra czyli zimowałam do polowy stycznia,temperatury znośne powyżej 22 stopni,noce trochę chłodniejsze,ale grubej kurtki nie potrzebujesz.Bylo parę dni deszczowych,nawet amyl potop,ale to są uroki podróżowania.Natura zielona,rzeki w miarę płyną,a wodospady w Atlasie warte zobaczenia.Jak będziesz miał szczęście tak jak ja ,to nawet stada flamingów zobaczysz na słonych jeziorach i kozy na drzewach argonowych:)))Po świętach wszędzie luz i spokój......a turysta mile widziany:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 12.10.2015 14:58

Przemek- przesiadałem się kiedys w lutym w Casablance na samolot, to było bardzo fajnie- zielono i nie gorąco.
Więc jak nie masz w planie gór, to pewnie do wzięcia pogoda.

Wcześniej byłem w sierpniu i a) gorąco- co jest pewnym minusem b) jest sucho - co jest znacznie gorszą wiadomością- bo jest po prostu mniej ciekawie i krajobraz jednolicie beżowo-brązowy

pozdr.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4713) dodano 12.10.2015 14:51

Przemku myślę, że dobrze zrozumiałeś, co chciałem powiedzieć nie wprost ;) No a czy popierasz to chyba już zależy od gustu a o gustach się nie dyskutuje podobno

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4713) dodano 12.10.2015 14:49

Afrodyta jako, że zdjęcie jest statyczne to tańca ocenić nie mogę, dlatego też wypowiedziałem się - dyplomatycznie mam nadzieję - tylko w kwestii urody tancerek ;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6546) dodano 12.10.2015 14:45

Przemek ja raz byłam w lipcu, masakra, moje ciuchy były non-stop mokre;) Nastepnym razem pojechałysmy we wrzesniu i było tak samo gorąco, albo nawet jeszcze gorzej. Na poludniu np. w Zagorze nie padalo od kilku miesiecy, jak zreszta w wielu miejscach w Markou, tak wiec bylo suchi, duszno, brudno, wszedzie kurz, piach i do tego 45 stopni, nie dalo sie wytrzymac wiecej niz 15 minut na tym słoncu, po tygodniu chcialysmy wracac do domu, pierwszy raz tak mialysmy na wyjezdzie, ale pogoda i klimat nas mega zmeczyl i jeszcze te poszukiwania piwa w kazdym miescie, nie zawsze zakonczone sukcesem;)
pozdrawiam:)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 14:36

przemyslaw - Przemku. Styczeń-Marzec, to temperatury 17-21 stopni. Myślę, że marzec-maj jest najlepszym czasem na pogodę, a jeśli jesień to wrzesień-listopad. Między listopadem a lutym jest najmniej turystów ze względu na pogodę (temperatury jak w Polsce). Najcieplej jest jadąc w dół od Marrakeszu. Od listopada do lutego zaczyna sie pora deszczowa, więc trzeba się liczyć raczej z kiepską pogodą. Noce są bardzo zimne. Zresztą w lato noce również w Maroko są chłodne. Tyle mojej wiedzy na temat pogody w Maroko.
Pozdrawiam

ak użytkownik ak(wpisów:5803) dodano 12.10.2015 14:31

Przemo, po drodze wpadnij do mnie, to się razem zabiorę jako niedoświadczony :DDD

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5619) dodano 12.10.2015 14:20

Tak się z boczku przysłuchuję i jeśli można wtrącić się, grzecznie zapytam: co sądzicie o wyjeździe do Maroka w styczniu, może lutym? Kiedy w ogóle zaczyna się tam wiosna, bo na niej by mi zależało? Może inni doświadczeni "marokańczycy" dorzucą też swoje opinie?

ak użytkownik ak(wpisów:5803) dodano 12.10.2015 13:55

Afrodyto masz rację , ja zbyt dużo tego orientu nie zwiedziłem, robiłem co mogłem aby wykorzystać na maxa sytuację jaką dało mi życie... uważam , że wyczerpałem dogłębnie tę szansę i teraz zęsto zaglądam do fotek z tego okresu... wspominki dobra sprawa :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 13:50

ak - No właśnie dla tych klimatów jeżdżę w takie miejsca.Po latach będzie co oglądać i wspominać.
Pozdrawiam serdecznie.

ak użytkownik ak(wpisów:5803) dodano 12.10.2015 13:30

świetna galeria, b.lubię te klimaty, przypomniały mi jak się włóczylem po medinie w Trypolis.... wspaniała sprawa, dużo się dzieje i dla Europejczyka jest bardzo orientalnie .
Pozdrawiam serdecznie. (oczywiście jeszcze raz podglądam przy kawuni...dziś późno :D )

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 13:28

przemyslaw - Ryby i wszystko co pochodzi z morza oczywiście super. Owoce, a między innymi opuncje są pyszne, bo takie prawdziwe, prosto z "drzewa". Dlatego wypiłam litry soku z tych prawdziwych pomarańczy, bo jak pomyślałam o wszystkich zabiegach sprowadzenia ich do Polski, to naprawdę nie chcę soku z "naszych" pomarańczy. Słodyczy nie jadłam, więc nie ryzykowałam niczym. Jeśli chodzi o tancerki, uwierz...mówię prawdę.
Pozdrawiam.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 13:23

nola76 -Fez, Marrakesz, Meknes, Essaouira, to miasta które skradły moje serce. Pozostałe jak Agadir, Casablanka i Rabat...takie sobie.
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5619) dodano 12.10.2015 13:11

Patryk,
jeśli ja Ciebie dobrze rozumiem, to chyba też i popieram. Ale nie mam pewności ani co do pierwszego, ani co do drugiego...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5619) dodano 12.10.2015 13:10

Ryby i morscy krewniacy - bardzo zachęcający, a na widok opuncji aż mi ślinianki zapracowały. Natomiast te ichnie słodycze - wielkie ryzyko...
Pozdrawiam!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6546) dodano 12.10.2015 12:57

Medina w Fezie jest piękna:) A zdobienia w Maroku bajka, ja byłam zachwycona, i do Fezu musiałam wrócic drugi raz aby na spokojnie zobaczyć to miasto;)
pozdrawiam:)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 12.10.2015 12:43

patryk80 - ale chyba tańczę lepiej od nich :) :) :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4713) dodano 12.10.2015 09:36

Tancerki nienachalnej urody muszę przyznać ;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!