m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Ksamil. Fajna plaża, kolor wody zarąbisty, ale za dużo ludzi. W końcu to już jeden z lepszych kurortów;) Oczywiście się kąpiemy, bo to pierwsz albańska plaża do której dotarliśmy;) Jemy obiad w jednej z przyplażowych knajp i jedziemy szukać noclegu;) Po drodze zajeżdżamy na jeszcze jedną plażę przy jakimś klasztorze, ale nawet nie mam zdjęcia. Bez szału była. Tutaj za to mimo dość obskurnych zabudowań bardzo nam się podoba. Zostawiamy samochód i idziemy sobie na długi spacer, po drodze kąpiel wiadoma sprawa. Stąd widać jeszcze Korfu.  Trochę zamglone te widoczki, ale jednak. Jak byłam na Korfu 2 lata temu i patrzyłam sobie na Albanię po drugiej stronie, nie sądziłam że tak szybko uda mi się tam trafić;) Jesteśmy w Bunec.
Taka mała miejscowość kilkanaście km na północ od Sarandy. Saranda jest wielka, brzydka i betonowa, choć może być dla niektórych niezłą bazą wypadową. Pewnie plaże też tam są ładne, tylko dużo bardziej oblegane. Mój małżonek znowu się kąpie, mógłby nie wychodzić cały dzień z wody, a ja kontempluję sobie zachód słońca nad Morzem Jońskim. Betonowe zwykłe molo, ale może być wdzięcznym obiektem na tle zachodzącego słońca. Po super noclegu w autku jedziemy dalej na północ. Jesteśmy na plaży Qeparo. Tłumów dzikich nie ma;)
Dziś dzień plażowy. Cały. Jedyny chyba taki na tym urlopie, że nic innego poza plażami nie oglądamy;) Ale że ja nie umiem usiedzieć długo w jednym miejscu, więc tych plaż musimy chociaż z 5 zaliczyć;) No bo ile można siedzieć na jednej plaży?:) Jest nawet promenada, więc idziemy sobie nią do samego końca. Ale za promenadą jest jeszcze jakaś dzika ścieżka, więc nią podążamy dalej. Na tle tej wody i kwiatów nawet bunkry wyglądają pięknie.
Choć sam pomysł budowy kilkuset tysięcy bunkrów w małym i biednym kraju, mógł się narodzić tylko w głowie szalonego człowieka. Kolor wody boski:) Takiej czystej wody ja nie widziałam w morzu wcześniej. Never;) Wracamy do autka i jedziemy dalej. Trafiamy na kolejną plażę, ale nie wiem jak się nazywa. Po prostu zjeżdżaliśmy na prawie wszystkie plaże na trasie, które nam się wydawało, że mogą być fajne;) Ta też jest fajna, ale woda zimna, więc ja siedzę albo leżę na kamieniach albo pod kamieniami;) Taka rozrywka mojego męża;)
Po drodze plaża w Porto Palermo i twierdza. Jednak coś zwiedziliśmy;) Ale tylko mój mąż się kąpał. Ja bałam się bliskiego spotkania z jeżowcem;) Potem obiad w Himare:) Najpyszniejsza musaka jaką jadłam w życiu (tu jeszcze nie ma jej na stole, na razie same przystawki;)). W ogóle jedzenie w Albanii jest zarąbiste:) Do dziś wspominamy ten przepyszny obiad w bardzo fajnej knajpce naprzeciwko plaży. W knajpie kelner przyniósł nam albańskie menu, bo myślał że jesteśmy Albańczykami;) Nie zdziwiło nas to jednak, bo to już był 3 raz w tym kraju;) Po obiedzie była jeszcze plaża Livadhi, kilka km za Himare. Ładna, ale widzieliśmy ładniejsze. Oczywiście kąpiel obowiązkowo. Obok drogi do następnej plaży znajduje się kanion Gjipe, ale nie było w ogóle wody w rzeczce, która podobno wpada do morza właśnie na plaży Gjipe. Jedziemy więc na plażę Gjipe. Droga jest dwukierunkowa, także modliłam się, żeby nic nie jechało z naprzeciwka. Na szczęście spotkaliśmy tylko same zwierzaki;) Linia brzegowa w tej okolicy usiana jest bunkrami. Do plaży można dojechać, ale nie mamy autka z napędem na 4 koła, więc zostawiamy samochód na parkingu koła monastyru, gdzieś w środku lasu. Na parkingu jest 6 samochodów, w tym 4 z Polski;) W Albanii na każdej nawet najmniejszej plaży choćby nie wiem jak było mało ludzi zawsze spotkaliśmy Polaków.
Zatrzymujemy się przy małym sklepie w jakiejś wiosce. Pod sklepem jeden samochód i nasz drugi. Oba wiadomo na jakich blachach;) Ale dzięki tym spotkaniom można się było wymieniać przydatnymi informacjami. Plaża była bardzo fajna, mała, kameralna. Widoczki piękne za nami. Do plaży z parkingu jest jakieś 30 minut. Spowrotem nawet więcej, bo pod górkę. Słoneczko powoli zachodzi, więc żegnamy się z kozami i jedziemy szukać noclegu. Niestety zaczęły nam piszczeć hamulce. Efekt naszej jazdy przez albańskie góry. Zostajemy na noc w Dhermi, ale nawet nie idziemy na plażę, bo małżonek się zestresował hamulcami. No ja trochę też, zwłaszcza że dnia następnego czekał nas przejazd przez przełęcz Llogara leżącą na raptem 1027 m n.p.m. Rano z jakimś majstrem jeździmy samochodem. Stwierdza, że wszystko jest ok i że to normalne w Albanii, że hamulce się przegrzewają. Od tej pory staramy się nie używać za często hamulca, tylko silnika do hamowania. W końcu jeszcze cała Czarnogóra przed nami i powrót do domu.
Ostatnia plaża przed przełęczą. Zarąbiste tam były fale, standardowo żadnych prawie ludzi i piękne widoki za nami na pasmo górskie Maja e Cikes i na naszą drogą, którą zaraz będziemy się wspinać. Góry te osiągają wysokość ponad 2 tys. m n.p.m i leżą zaledwie 5 km od brzegu morza. To przesądza o znacznym nachyleniu stoku. Droga wspina się po nim licznymi zakosami i pokonuje ramię górskie przez przełęcz Llogara na wysokości 1027 metrów. Tam na dole na tej plaży jeszcze przed chwilą się kapaliśmy:) Zaraz za zjazdem z przełęczy. Z przełęczy jedziemy do Wlory. Po drodze zaliczamy jakąś plażę i spontaniczną kąpiel w ciuchach;) Ostatnim punktem nadmorskim dzisiejszego dnia była Laguna e Nartes oraz Zvernec, gdzie znajduje się taki fajny most, którym można dostać się na wyspę, gdzie znajduje się klasztor.
Most jednak trochę został w ostatnim czasie uszkodzony. No i na wyspę nie ma juz mostu, można popłynąć łódką, ale sobie odpuszczamy. W końcu chcemy jeszcze dziś dojechać do Beratu i znaleźć jakiś nocleg. Zostawiamy za sobą lagunę, bo szczerze mówiąc troche tam śmierdziało;) Bunkry jak widać ludzie wykorzystują do różnych celów. Droga ze Zvernec do centrum Wlory wiedzie praktycznie cały czas przez las. Ale to nie jest taki zwykły las;)
W okolicy plaży można się zaopatrzyć we wszystkie atrybuty plażowicza;) Dziękuję:)

najbliższe galerie:

 
7000 km,  7 państw i miesiąc w podróży (20)  Bałkany 2013
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 11 km 1pix
Corfu VI. Jeden dzień w Albanii.
1pix użytkownik jotwu odległość 17 km 1pix
Syri i Kalter
1pix użytkownik claude odległość 19 km 1pix
Albania - Gjirokastra
1pix użytkownik donczok odległość 19 km 1pix
Albania - Gjirokastra
1pix użytkownik marioli odległość 22 km 1pix
7000 km,  7 państw i miesiąc w podróży (22)  Bałkany 2013
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 23 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
katii użytkownik katii(wpisów:113) dodano 12.11.2016 18:01

Co tu dużo mówić, wybrzeże robi wrażenie! :-) A mówi się, że niebezpiecznie, lepiej omijać itp... A tu proszę...

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 07.02.2016 19:12

Oli dzięki za odwiedziny:) Fajnie, że się podobało:) Co do kamyczków, mój mąż jak wychodził z wody to się trochę nudził, więc sobie organizował jakieś zabawy, a ja byłam ofiarą;) Ja w Gdańsku od zawsze, więc szansa jest:)
pozdrawiam:)

oli użytkownik oli(wpisów:144) dodano 04.02.2016 19:31

Oglądanie takich galerii to absolutnie sama przyjemność!

Piękne widoki, ciekwe sprawozdanie, fajny pomysł z zakopaniem się w kamyczkach ;)

W Gdańsku jestem od dobrych 4 lat więc może już kiedyś gdzies przypadkiem się na siebie natknęliśmy ;p

Aha. Najciekawiej zaprezentowana galaria z Albanii z dotychczas przeze mnie obejrzanych!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 28.10.2015 17:02

Ula dziękuję:) Teraz jak zima idzie i jest więcej czasu, pewnie wrzucę jeszcze niejedną wakacyjną galerię:) To dla mnie też była jedna z najfajniejszych podróży po Europie i nie tylko dlatego, że z mężem i że najdłuższa, ale dlatego że to były Bałkany, a ja uwielbiam te klimaty:) Jedzenie, widoki, kultura, ludzie, nie to co Europa Zachodnia;) W Albanii ciągle (nie wiem jak długo) jest jeszcze inny świat:)

Dispar do 3 razy sztuka jak mawiają;) Do Albanii warto jechać zdecydowanie i nie tylko dla plaż, są też piękne góry, fajne miasteczka, pyszne jedzenie i sympatyczni mieszkańcy, no i trochę inny świat, jeszcze taki dziki;)

Anusia_osia plaże były super, a to że nie było na nich ludzi tylko było ich ogromnym atutem:) No my takich specjalnie szukaliśmy, czyli wybieraliśmy te gdzie najtrudniej dojechać;) Na niektórych było dużo ludzi, ale nie wrzucałam z nich zdjęć, bo szybko z takich uciekaliśmy;)

pozdrawiam:)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 27.10.2015 20:06

Plaże bardzo przyjemne. Tylko gdzie ludzie? Pełnia sezonu, piękna pogoda i nawet sami mieszkańcy nie korzystają?

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 27.10.2015 18:23

Fajna galeria.
Dwa razy ominąłem Albanię z braku czasu.
Dla takich plaż jednak warto tam jechać.
Każdy, darmowy nocleg jest podobający.
Zachęciłaś mocno.
Pozdrawiam serdecznie:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5265) dodano 27.10.2015 14:36

Nola , aż mi sie cieplej na duszy zrobiło.
Widoczki nam zaserwowałas cudne, zwłaszcza te z zachodami słonka:))
Ja chętnie wróciłabym do Albanii i Macedonii. To był nasz jeden z fajniejdzych europejskich wyjazdów, Nie była to niestety podróz poslubna:)))
Lubie z Toba zwiedzac świat:)) Pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 27.10.2015 14:27

Janualia napewno warto tam wrócić:) Albania ma piękne plaże, poza tym to jeden z niewielu krajów w Europie, który jest jeszcze dziki, nie taki skomercjalizowany jak chociażby sąsiednia Czarnogóra. My jechaliśmy do Albanii przez Macedonię, a wracaliśmy wybrzeżem czarnogórskim, które też jest piękne, ale już nie takie dzikie i puste;)
pozdrawiam:)

janualia użytkownik janualia(wpisów:147) dodano 27.10.2015 10:58

Nolu, śliczna Twoja różowo-błękitna nadmorska Albania. Ta pustka niewiarygodna! Co za atut! Też tak chcieliśmy, ale po przejechaniu wybrzeża chorwacko - czarnogórskiego, nie starczyło czasu i wokół Jeziora Szkoderskiego zawinęliśmy na północ. Ale widzę, że warto wrócić do pomysłu!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 25.10.2015 20:51

Barbara_31 ja właśnie widziałam Albanię z Kassiopii:) Fakt, tam też była czysta woda, ale nie aż tak;) Nie wyobrażalismy sobie innej opcji jak podróż autkiem, wtedy jest się niezależnym od wszystkiego i można przywieźć dużo alkoholu, poza autko służyło nam kilka razy jako miejsce do spania;)

Afrodyta dzięki za odwiedziny:) Te wszystkie gadżety na drzewach wisiały wdłuż drogi przez las, a niedaleko była plaża, także to taki leśny bazar;)

Romario no kawał był, z Gdańska dokładnie 2400 km:) Ale jest tyle innych zalet podróżowania własnym samochodem, że odległość jest najmniejszym problemem;)

Tereza dzięki za odwiedziny:) Kolor wody dla mnie był przepiękny:)

Migawka nie dziwię się, że kolor wody Ci się podoba:) Woda w Albanii w Morzu Jońskim jest cudowna:)

Paweł no dobra, może na tym akurat zdjęciu nie ma ich aż tak dużo, ale musisz uwierzyć mi na słowo, że było ich dużo, oczywiście to nic w porównaniu z Twoimi chorwackimi plażami, ale w przypadku plaż albańskich to już był tłok, do tego głośna muzyka... Nie takich miejsc szukaliśmy, więc szybko stamtąd uciekliśmy na bardziej kameralne plaże;) Myślę, że mógłbyś się na niektórych plażach nudzić z powodu braku ładnych widoków;)

Marcin dzięki:)

pozdrawiam:)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1765) dodano 25.10.2015 09:51

Piekne widoki nad tym wybrzeżem.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7072) dodano 24.10.2015 16:25

Nolcia ..., gdzie Ty w tym Ksamilu widzisz dużo ludzi ..., przecież tam prawie nikogo nie ma ..., te puste plaże fajne, ale zupełnie nie dla mnie ..., ja już wolę te chorwackie czy hiszpańskie ..., szał ciał też potrzebny, a tu to bym się chyba zanudził:)))
Pozdrawiam:)

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 24.10.2015 07:21

Nola, świetna wakacyjna galeria, pięknie uchwycony zachód słońca i mosty. Jednak najbardziej urzekł mnie kolor wody. Pozdrawiam ;)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3713) dodano 24.10.2015 06:26

Zachody słońca urzekające,kolor wody przecudny.
Jak zawsze fajna relacja.Pozdrawiam:)

romario użytkownik romario(wpisów:245) dodano 23.10.2015 22:38

Zachęcająco pokazałaś ten skrawek Albanii. Ale gnać tam samochodem??? Taki kawał drogi... Podziwiam (-:

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3715) dodano 23.10.2015 21:20

Super miejsce, zachód uroczy. Zdjęcie 24 znakomite, ale mnie najbardziej wzruszyło zdjęcie 49 ...pranie, lub suszenie kostiumów i te kolorowe wiadereczka :)
Super :). Pozdrawiam.

barbara_31 użytkownik barbara_31(wpisów:704) dodano 23.10.2015 15:50

Sarandę widziałam z daleka będąc na Korfu i faktycznie było widać same bloki/hotele. Woda rzeczywiście czyściutka ( podobna była w Kassiopii na Korfu), a zachód słońca cudny. Podziwiam Was, że wybraliście się z Gdańska samochodem :) My ciągle mamy jakieś wymówki, żeby pojechać do Chorwacji. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!