m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Benalmadena. Kurort. Hoteli, pubów, dyskotek, kasyn  i wszelkiej maści innych uciech jest tam jak wagonów w wierszu u Brzechwy. Razy sto. Mimo tych niedogodności jest Benalmadena rewelacyjna. Stanowi idealną bazę na wypady do Granady, Cordoby, Rondy, Malagi i na Gibraltar też. A jeśli ma się ochotę poszusować na nartach, to z Benalmadeny jest w Sierra Nevada góra 100 kilometrów. Oczywiście z tego lokalizacyjnego  przywileju korzystaliśmy dzień w dzień. I jakieś galerie z eksploracji  okolicy kiedyś tu już przedstawiałem. Teraz port.  Port jachtowy. Mojego jachtu na zdjęciu dziś nie będzie. Przytarłem lewą burtę przy cumowaniu i niezbyt efektownie się prezentuje :).  Pokażę jedynie jakieś spróchniałe łajby rosyjskiej biedoty. Marina w Benalmadenie dwukrotnie uznana została za najpiękniejszy port na świecie. Co o tym zdecydowało? Nie wiem. Może ruble.
Niemniej przyznaję, że andaluzyjskie akcenty plus elementy architektury Maurów czynią port miejscem przytulnym. Mnogość sklepików - dla co poniektórych - czyni go przytulnym jeszcze bardziej. No a dodatkowa bliskość akwarium SeaLife z dwoma tysiącami gatunków powoduje, ... ... że w porcie spędzić można czas do wieczora  i absolutnie nikt się nudzić nie powinien. Dziesięć minut szybkim krokiem od mariny, w samym centrum miasta, znajdziemy park miejski. Nazywa się Parque La Paloma. Dwudziestohektarowa enklawa zieleni rozpostarła się na niewielkich wzgórzach.
Poprzecinana siecią ścieżek pozwala aktywnie spędzić czas spacerując, biegając, jeżdżąc na rolkach, rowerze czy desce. Jedyne czego się nie da, to pozjeżdżać z pagórków na sankach. To znaczy da się, ale nie po śniegu… Śnieg bywa w Benalmadenie raczej rzadko. Mniej więcej raz na dwa pokolenia. Jednak najciekawsza jest w La Palomie zieleń. Dla miłośników flory to po prostu raj. Park podzielony jest na kilka sektorów. Sektor z bambusami w styczniu zbyt rewelacyjnie się nie przedstawiał. Może dlatego, że sporo pogubiło liście, a niektóre przybrały formę naszej kukurydzy w okresie żniw. Ale za to kaktusy i sukulenty to już zupełnie inna bajka. Ponad dwa tysiące egzemplarzy, czterysta pięćdziesiąt gatunków. Ciężko by było w Europie znaleźć bogatszy zbiór. Kłujące bardziej, kłujące mniej. Sterczące i wyprostowane. Powyginane, poskręcane. Małe. Duże. Kaktusów zatrzęsienie.
A wszystkie wkomponowane w kamienno-piaszczyste podłoże i wijące się żwirowe przedepty.  Scenerię tworzą jakby żywcem wyjętą z Arizony. Ta kaktusiarnia pod gołym niebem zajmuje całkiem spory obszar. Gdyby chcieć skrupulatnie obejrzeć wszystkie rośliny i przeczytać o nich informacje na tabliczkach, to nie wiem czy by się człowiek w dwie godziny wyrobił. Mnie się czytać nie chciało. Poza tym nie znam hiszpańskiego, więc obchód zakończyłem w godzinę jedną… Następną zaś spędziłem w Palmeras. Superowo tam jest. To znaczy superowo tam jest dla takich, co zakochani są w palmach - jak ja. No bo jeśli ktoś zakochany jest w świerkach, to w Palmeras mu superowo nie będzie. Do Palmeras palmy sprowadzono  z całego świata. Butie, waszyngtonie, szorstkowce, daktylowce, jubee, rapisy. Gatunków mnóstwo.  Większość na żywo  można oglądać jedynie w tropikach. A w Palmeras są. I rosną. Na dworze a nie w oszklonej palmiarni.
Park jest naprawdę świetny. Polecił go ostatnio TripAdvisor umieszczając na liście 25 najpiękniejszych parków Europy obok takich tuzów parkowych jak Hyde Park czy Park Güell. Ja go polecam też! Jak wcześniej wspomniałem czas na urlopie mam dość sprawiedliwie podzielony. Leżaki, kocyki, parasole, latawce, lody tanie loooodyyy, kobitki topless i ludzi rozkrzyczanych tłumy.  Pobyt na plaży muszę odbębnić. Nie ma zmiłuj.  Ale za to, gdy już się uwolnię od tej turystycznej masy szukam jakichś mniej ucywilizowanych plaż. Szukam miejsc do których zaglądają nieliczni.  Od ludzi raczej uciekam.
Łażę wtedy beztrosko i bez specjalnej logiki z nadzieją, że wypatrzę ciekawy klif, może latarnię, może roślinę, może naturystkę :) Tak właśnie z Benalmadeny - raz klifu górą, raz klifu dołem - szedłem. Szedłem i wypatrywałem. Na przestrzeni dziesięciu kilometrów naturystka się nie pojawiła. Pojawił się zamek. Tak całkiem ni z gruszki ni z pietruszki.
Zamek w Fuengiroli. O jego istnieniu nie wiedziałem absolutnie nic przed wyjazdem, więc siłą rzeczy nie zamierzałem go odwiedzać. Ale skoro już przedreptałem 10 kilometrów, to przecież człowiek nie jest taki, żeby ciekawości swojej nie zaspokoił. W Hiszpanii bardzo podoba mi się to, że tam w co drugiej byle mieścinie stoi całkiem potężna forteca. Uważa się je za ruiny, a to naprawdę sztuka za ruinę uznawać coś tak dobrze zachowanego. Zamek nosi nazwę Sohail. Wzniósł go - w czasach gdy w Andaluzji niepodzielnie panowali jeszcze Maurowie - Abd ar-Rahman III Na przestrzeni swojego istnienia, czyli od 956 roku, zamek wielokrotnie był niszczony i tyleż samo razy odbudowywany. Dziś stał się symbolem Fuengiroli i jej turystyczną atrakcją.
Na dziedzińcu cyklicznie odbywają się festiwale, wystawy, pokazy i występy. Gdyby ktoś z Was miał większe zacięcie historyczne to polecam lekturę na stronie dwunastego pułku kropka pl. Znajduje się tam sporo ciekawostek. Przede wszystkim ta, że w czasach napoleońskich zamku dzielnie bronili Polacy z 4. Pułku Piechoty Księstwa Warszawskiego pod dowództwem kpt. Franciszka Młokosiewicza.  I w liczbie czterystu żołnierzy odparli atak paru tysięcy Brytyjczyków. Całkiem miła historia, nieprawdaż? Zawsze mam kłopot zmieścić się z galerią w 50 zdjęciach. Ledwo się rozpędzę, a już trzeba hamować.
No to kończymy nasz spacer. Kończymy na plaży. Wyludniła się o tej porze. Wszyscy pognali do portu. W marinie się przecież disco bandżo zaczęło. Ja nie tańczę. Od spaceru mnie nogi rozbolały…. Hej.

najbliższe galerie:

 
BIOPARC FUENGIROLA
1pix użytkownik wania odległość 2 km 1pix
Hiszpania - Fuengirola
1pix użytkownik madeleine odległość 2 km 1pix
   HISZPANIA - Pueblos
1pix użytkownik podrozninka odległość 8 km 1pix
   HISZPANIA - Azji łyk
1pix użytkownik podrozninka odległość 9 km 1pix
Costa de Sol - Benalmadena
1pix użytkownik wielkopolanka odległość 10 km 1pix
Costa de Sol - Benalmadena 2
1pix użytkownik wielkopolanka odległość 10 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1665) dodano 24.11.2015 14:38

Bardzo przyjemny spacer.

romana użytkownik romana(wpisów:4928) dodano 23.11.2015 18:09

Ha, ha wyobraziłam sobie to pójście w krzaki z pęsetą ;-))) Chyba jednak wolałabym uniknąć takiej przygody :)
Pozdrawiam :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 22.11.2015 13:25

Andred - :)) A najlepiej jakby kisiel z nieba padał... To by było!
Nola76, Lucy56 - dzięki, miłego popołudnia

andred użytkownik andred(wpisów:4266) dodano 22.11.2015 00:21

Podrozninka, chętnie bym zobaczył :-)))

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2119) dodano 21.11.2015 21:39

Na hasło podrozninka widać tak reaguje:)))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6331) dodano 21.11.2015 21:28

Fajne te kaktusy powywijane takie, wyglądają jak macki jakiejś wielkiej ośmiornicy;) Fajny spacerek:)
pozdrawiam:)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 21.11.2015 21:26

Witam odwiedzających i piszących :)
1. Lucy56 - Zajrzałaś na moment, a zostałaś na dłużej bo Ci się komputer zawiesił? :)
2. Acherner-51 - Szła jedna, ale zdjęcie pstryknąłem za wcześnie. Nie zdążyła się rozebrać :)
3. Andred - Styl może i podobny mamy, ale Ty ściągasz deszcze. A widziałeś kiedyś naturystkę opalającą się w deszczu? ;)
4. Romana - Kaktusiki fajowe. Odpada tylko opcja "pójścia w krzaki za potrzebą". Chyba, że z pęsetą w kieszeni :)
5. Wielkopolanka - Ja doszedłem taki kawał, bo się zamyśliłem...
6. Cztery Liście - Ja dopiero gdy napisałaś, że "bezludnie" zobaczyłem, że faktycznie prawie ludzi nie ma na zdjęciach. A pamiętam, że sporo łaziło... Czary.
7. Przemysław - mnie też brak słońca doprowadza do depresji. Do tego deszcz do nerwicy a wiatr do skrajnego szału. I weź tu ze mną se żyj... :)

Bardzo mi miło, że zajrzeliście. Zawsze się cieszę, gdy widzę, że wpadacie do moich galerii. Słonecznej niedzieli, hej.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4964) dodano 21.11.2015 16:11

Hmm, mam chyba podobnie, choć ostatnio, chyba ze zdecydowanym akcentem na nicnierobienie. Ale tu, chętnie bym pospacerował. Bo gdzie, jak gdzie, ale na Costa del Sol, słońce chyba jest zawsze. A od pewnego czasu jakoś tak się porobiło, że jego brak nastraja mnie bardzo depresyjnie...
Pozdrawia serdecznie w ten paskudny bezsłoneczny dzień...

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2377) dodano 21.11.2015 13:40

Podrozninka, fajnie tu u Ciebie, tak spokojnie i bezludnie.
Ostatnie trzy fotki są cudniaste a kaktusowe pole, urocze.
Dzięki za spacer.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1545) dodano 21.11.2015 08:37

Dzięki za tę galerię i za piękny spacer z Benalmadeny do Fuengiroli… nie dotarłam tak daleko...moje spacery były na trasie Torremolinos - Benalmadena....bardzo podoba mi się pokazana przez Ciebie marina w Benalmadenie - piękne foty..... również cudowne foty:48. 49. 50. powróciły wspomnienia...pozdrawiam serdecznie....

romana użytkownik romana(wpisów:4928) dodano 21.11.2015 08:34

Kaktusiki fajowe. Ja bym tam mogła spędzić sporo czasu, bo bardzo lubię te kolczaste roślinki.
No i spacerek brzegiem morza też bym odbyła z przyjemnością.
Pozdrawiam :)

andred użytkownik andred(wpisów:4266) dodano 21.11.2015 01:15

Podrozninka, widzę, że mamy podobny styl spędzania czasu na wakacjach i podobne zainteresowania. Też nie lubię zatłoczonych plaż. Szukam raczej gdzieś na uboczu i z tych samych powodów co Ty ;-).
Niestety efekty poszukiwań są najczęściej takie same jak u Ciebie ;-)
Oglądając Twoją galerię mimo wszystko miałem nadzieję, że coś znalazłeś. Znam takie miejsca gdzie na pewno byś znalazł, ale średnia wieku grubo powyżej Twojego targetu :-D
Pozdrawiam,
andred

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4064) dodano 21.11.2015 00:41

Z przyjemnością dałem się prowadzić Twoim szlakiem i choć nie spotkaliśmy żadnej naturystki, to i tak postawię Ci "dychę"... Pozdrawiam. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2119) dodano 20.11.2015 22:44

Zajrzałam na moment a zostałam dłużej...na spacerze z podróżninką:)Przyjemnie,cieplutko i w mojej kochanej Hiszpanii.W dodatku taki urozmaicony spacer,w pięknej scenerii.
Pozdrawiam serdecznie:))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!