m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Pod koniec XV w. Portugalczycy założyli tu przyczółek handlowy i obronny Mogador, lecz szybko utracili go na rzecz jednego z lokalnych plemion. Dzisiejsza As-Sawira to mieszanka architektury portugalskiej, francuskiej i berberyjskiej. Największy wpływ na jej wygląd miał sułtan Mohammed III, który, pod koniec XVIII w. kazał niewolnikowi francuskiemu, który był architektem, zaprojektować miasto otwarte na morze. As-Sawira znaczy w dowolnym tłumaczeniu pięknie zaprojektowana. Z daleka widzimy mury z basztami i flankami starej mediny. Idziemy do bramy, którą przekroczymy zupełnie inny wymiar.
Tu czas zatrzymał się w miejscu. Gdybym nie widziała w rękach telefonów, nie uwierzyłabym, że to XXI wiek. Rękodzieło...tak można powiedzieć w skrócie. Tu wszystko wykonuje się ręcznie, bez maszyn, bez żadnej nowoczesnej techniki. Mistrzostwo z najwyższej półki !
Nie mogłam się oprzeć i zapytałam ile czasu poświęcili na wykonanie tego arcydzieła. Nie uwierzycie!!! Sam kufer zrobiony był w dwa tygodnie. Zdobienia zajęły miesiąc. Północnoafrykańskie kraje, takie jak Maroko, kojarzą się przede wszystkim z sukami, czyli z targowiskami. I właśnie z możliwości odwiedzenia marokańskich suków cieszyłam się najbardziej, wiedząc o tym, że znajdę tam wszystko, czego nie można kupić w Europie. Marokańska ceramika znana jest w całym świecie. Sklepy z biżuterią są na każdym kroku. Tu mamy wyroby ze srebra. Ozdoby (naszyjniki, kolczyki, bransoletki, elementy dekoracji wnętrz) w obu tych formach można kupić na absolutnie każdym targu w Maroku
Obok ręki Fatimy, krzyż d’Agadez jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych marokańskich symboli. Można sobie również zamówić drzwi, parawany, okiennice... Marokańskie suki, zwłaszcza te w głębi kraju, zajmują zazwyczaj wąskie, ciasne i kręte uliczki Medyn. Główne ulice są szerokie i łączą kilka rozległych placów z kawiarniami na świeżym powietrzu.
Tu zawsze znajdą się artyści, przygrywający turystom. Sąsiadująca z medyną dawna dzielnica żydowska zamieniła się w arabski suk z owocami, ziołami, słodyczami i jadłodajniami. Wygnani z Hiszpanii Żydzi stanowili niegdyś 40 procent mieszkańców. Przyglądałam się wyrobom rozłożonym na chodniku. W tym kraju nic się nie marnuje. Drut, łańcuch od roweru, śrubka, lejek...wszystko się przyda, by zrobić coś atrakcyjnego... Zainteresowanie jest dość duże i kupujących nie brakuje... Na sukach można kupić właściwie wszystko! Zazwyczaj na danej uliczce handluje się jednym rodzajem towarów.
Są więc suki z wełną, ze skórzanymi wyrobami, z dywanami, z wyrobami jubilerskimi, z przedmiotami z drewna czy też z żelaza, spożywcze, z kosmetykami no i oczywiście z przyprawami... Długo można błądzić po brukowanych zaułkach z bielonymi domami... ...o błękitnych drzwiach, popękanych białych tynkach i wymyślnych, zardzewiałych kratach. Uliczki są tak wąskie, że trudno się minąć.
Prędzej czy później, za kolejnym zakrętem, natkniemy się na jakiś warsztat lub sklep. Kotek leżał na słoneczku i ani myślał spojrzeć w obiektyw...
Stragany i sklepiki znajdują się w domach na parterze szeroko otwartych na ulicę. Handluje się też z wózków ciągniętych przez osiołki lub wprost z ulicy, na której rozłożony jest koc z towarami. W As-Sawirze (Essaouira), odpłynęłam jak na miasto portowe przystało, do zupełnie innej bajki. Spędziłam tu zaledwie jeden dzień i byłam oczarowana. Zapachy, kolory, to kraina rozkoszy dla podniebienia, nosa i oczu. Świeżo wyciskane soki owocowe, miętowa herbata, świeże owoce morza...cóż więcej trzeba dla ciała i duszy???
Niezapomniane uliczki, świeży powiew wiatru prosto od morza, wspaniała atmosfera... Dziękuję za wspólny spacer.

najbliższe galerie:

 
Maroko 2009 część 2
1pix użytkownik patryk odległość 0 km 1pix
Essaouira-Maroko
1pix użytkownik baracuda77 odległość 0 km 1pix
ESSAOUIRA 2 (MAROKO)
1pix użytkownik afrodyta odległość 1 km 1pix
Maroko - mglisty poranek w Essaouirze
1pix użytkownik nola76 odległość 1 km 1pix
Maroko,  wrzesień 2015r - cz. IV
1pix użytkownik satan odległość 1 km 1pix
Maroko - Essaouira o zachodzie
1pix użytkownik nola76 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (4):

 
afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3883) dodano 05.11.2015 22:20

mocar - Wyjazd załatwiałam w lutym. W między czasie wydarzyło się wiele w Tunezji, w Turcji. Leciałam w sierpniu z mieszanymi uczuciami. Okazało się, że Maroko było oazą spokoju. Na cały czas pobytu nie spotkało mnie ani nikogo z grupy nic nieprzyjemnego. Wręcz przeciwnie. Wszędzie byliśmy przyjmowani serdecznie. Każdy dla nas był życzliwy i uprzejmy. Maroko zapamiętam bardzo pozytywnie.
Pozdrawiam serdecznie.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3883) dodano 05.11.2015 22:16

ak- Zimne piwo było zazwyczaj w hotelowych barach.W mieście kupienie piwa graniczy z cudem. Jeśli chodzi o spełnienie marzeń żywnościowych i płynów, byłam w pełni usatysfakcjonowana :) :) :)
Serdecznie pozdrawiam.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2498) dodano 05.11.2015 09:46

A ja jestem pełen podziwu dla Ciebie że zdecydowałaś się poleciec w tamten rejon muzułmański w tym nie pewnym do końca czasie, galeria ciekawa i piekna z domieszką oriętu, który równiez i mnie pociąga.
Pozdrawiam:)

ak użytkownik ak(wpisów:5620) dodano 05.11.2015 08:16

Bardzo, bardzo mi się podoba ta galeria... uliczki niesamowite... ten specyficzny klimacik, który znam z innych stron. Miłe wspomnienia włóczenia się uliczkami mediny.
Pytasz retorycznie czego jeszcze można chcieć ? :DDD mi do pełni szczęścia w podobnych okolicznościach brakowało zimnego piwa :) Nic więcej.
Pozdrawiam serdecznie :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!