m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
Wenecję trudno opisać ani porównać. Jest jedyną w swoim rodzaju. Wolę być w Wenecji w jeden deszczowy dzień niż w pogodny w każdej innej stolicy - stwierdził pisarz Herman Melville. Przy nabrzeżach takich jak Zattere wznosi się wiele zabytkowych obiektów. Od XI do XV wieku Wenecja miała wyłączność na handel solą i nazwa nabrzeża być może wywodzi się od tratew (zattere), na które przeładowywano towary ze statków. Zawsze zachwyca mnie panorama Placu Świętego Marka z Bazyliką, Pałacem Dożów i dzwonnicą Campanile. To chyba najczęściej zapamiętywany i uwieczniany obraz Wenecji. Po prawej stronie pozostawiamy za sobą wysepkę San Giorgio Maggiore. Podczas poprzedniej wizyty w Wenecji chciałam wspiąć się na szczyt wieży kościelnej, ale wejście było zamknięte dla zwiedzających. Zwiedzanie mniejszych wysp laguny stanowi z reguły wytchnienie od zatłoczonej Wenecji. Można do nich dotrzeć jedynie drogą wodną tj. tramwajem wodnym - vaporetto, małym statkiem lub łodzią. Niestety to nie my jesteśmy na tej szybkiej łodzi motorowej ;) Burano, położone 7 km od Wenecji, na początku myliło mi się trochę z Murano, słynącym z ręcznego wyrobu szkła weneckiego. Burano wyróżniają z kolei niezwykle barwne kolory domów.
W krajobrazie dominuje krzywa wieża, podobna do tej w Pizie. Znaczna część miast i miasteczek w tej części Włoch posiada większe czy mniejsze krzywe wieże. Taki włoski znak firmowy. Burano to właściwie grupa czterech wysepek, połączonych w całość przy pomocy ośmiu mostów. Położone między nimi kanały mają średnio nie więcej niż 10 m szerokości. Na wyspie mieszka niecałe 3 tys. osób, co przy jej powierzchni  wynoszącej zaledwie 0,21 km2 daje jednak duży wskaźnik gęstości zaludnienia. Chyba źle tego nie obliczyłam ;))). Jaskrawe barwy miały służyć rybakom powracającym z połowów, by podczas mgły lub w nocy łatwiej trafiali na wyspę i do swojego domu. Dziś właścicielami wielu z nich są słynni artyści m.in. francuski projektant Philippe Starck. W prawie każdym oknie stoją donice z kwiatami, numery domów znajdują się na ręcznie malowanych kafelkach.  Co jak co, ale na koronkarstwie się tu znają. Burano słynie od pięciu wieków z wyrobu koronek. Mieszkańcy opowiadają legendę o rybaku, który spotkał syrenę. Ta chciała go poddać próbie i uwieść, lecz rybak oparł się wierny swojej wybrance. W nagrodę syrena podarowała mu piękny welon z wodorostów, który rybak ofiarował narzeczonej w dniu ślubu. Pozostałe młode mieszkanki Burano tak pozazdrościły owego welonu, że same zaczęły haftować...koronki.
Turyści przechadzając się po wąskich uliczkach Burano przebiegających przez ganki prywatnych domostw zazwyczaj zachowują się dyskretnie i cicho. Do tego stopnia, że gdy muszą się między sobą porozumieć często robią to szeptem, aby nie naruszać spokoju Buranelli (tak podobno nazywają się mieszkańcy wyspy ;)). Jeśli podczas spaceru po Burano ogarnie kogoś głód, to znajdzie tu szereg knajp z dobrymi daniami rybnymi i owocami morza. Serwuje się tutaj także tradycyjną pizzę...pychota oraz lokalnie produkowane, lekko musujące czerwone wino. Burano kusi wszelkimi odcieniami czerwieni, błękitu, pomarańczy. Mogliśmy tu podziwiać całą paletę barw, od których może aż zakręcić się w głowie. Każda zmiana koloru domu musi być zgłoszona lokalnym władzom, które zatwierdzają kolor - nie mogą się one bowiem zbyt często powtarzać. Tym sposobem domy na Burano słyną ze swojej oryginalności. Czy ta zasada obowiązuje także w innych częściach Europy? W powrotnej drodze do Wenecji zaciekawiła nas stara latarnia morska. I takie urocze domy usytuowane wzdłuż nabrzeża...
Wenecja pełna jest wspaniałych zabytków sakralnych. W ich wnętrzach kryją się prawdziwe skarby. Trzeba było godzin by móc nasycić oczy każdym szczegółem. Podobno pocałunek pod Mostem Westchnień na gondoli w blasku zachodzącego słońca gwarantuje ludziom dozgonną miłość. Bardziej znane są legendy o skazańcach, którzy przechodząc do więzienia wzdychali do ukochanych i wolnego świata, które oglądali z tego miejsca po raz ostatni. Lubię powracać do Pałacu Dożów. Szczególnie upodobałam sobie jego dziedziniec ze Schodami Gigantów i Salę Wielkiej Rady. Górująca nad Placem Świętego Marka dzwonnica Campanile początkowo służyła za latarnię morską, później izbę tortur. Gdy w 1902 roku nagle runęła jedynymi „ofiarami” była mała budowla u stóp wieży oraz kot dozorcy. Torre dell’Orologio zachwyca m.in. zegarem pokazującym oprócz godzin także fazy księżyca i znaki zodiaku. Legenda głosi, że jego twórców oślepiono, by nigdy nie stworzyli podobnego dzieła. Wśród łupów przywiezionych przez Wenecjan z Konstantynopola znalazły się dwie granitowe kolumny, górujące obecnie nad Piazzetta.
Pałac Dożów przylega do Bazyliki Świętego Marka. Ten fragment również przyciąga wielu fotografujących. Mnie szczególnie urzekają wzruszające figury Tetrarchów, którzy wspólnie rządzili cesarstwem rzymskim. Będąc w Wenecji nie mogę odmówić sobie ponownej wizyty w Bazylice Świętego Marka. Już na samym progu podziwiam XVII-wieczne mozaiki przedstawiające wykradzenie ciała świętego przez agentów weneckich dożów.  Jeszcze chwila i będę znów oglądała wnętrze jednej z najpiękniejszych budowli chrześcijańskiego świata. Wnętrze Bazyliki oszałamia bogactwem. Wszechobecne mozaiki (4 tys. m2 ) pokrywają złote sklepienia kopuł, ściany, posadzki. Z bizantyjską manierą przedstawiają Stary i Nowy Testament. Bazylikę najlepiej zwiedzać pomiędzy godz. 11.30 a 12.30 kiedy kościół jest oświetlony.
Zatrzymuję się przy jednym z posągów patrona Wenecji. Nie ma dnia, by przed Bazyliką nie kłębił się tłum turystów. Fasada Bazyliki o złotej godzinie robi największe wrażenie. Wtedy też najbardziej mieni się w słońcu symbol wielowiekowej Wenecji - Lew Świętego Marka. Symbolem Wenecji są również karnawałowe maski. Ich tradycje sięgają XI wieku. Z Mostu Accademia rozciąga się piękna panorama Canal Grande z Kościołem Santa Maria della Salute w tle zbudowanym na milionie pali wbitych w bagniste podłoże weneckiej laguny.
Najdłuższy z kanałów Wenecji - Canal Grande już w XV wieku nazywany był najpiękniejszą ulicą świata. Być w Wenecji i nie popłynąć gondolą choćby jeden raz w życiu to chyba grzech... Płynąc Canal Grande podziwiamy z innej perspektywy najsłynniejsze pałace, których fasady skierowane są w stronę wody. Jeszcze jedno spojrzenie z przeciwległego brzegu na San Giorgio Maggiore. Ten widok nie może pozostawić nikogo obojętnym. Gondole są od wieków częścią symboliki Wenecji.
Canal Grande nabiera dodatkowo tajemniczości o zmierzchu.

najbliższe galerie:

 
WENECJA
1pix użytkownik mocar odległość 0 km 1pix
Wenecja
1pix użytkownik ciasteczkowypotwor odległość 0 km 1pix
Wenecja widok z gondoli
1pix użytkownik dreptak odległość 0 km 1pix
WENECJA w 3 godziny
1pix użytkownik gregy odległość 0 km 1pix
Włochy-Wenecja 2014 cz.I
1pix użytkownik tereza odległość 0 km 1pix
Italia , Wenecja niedziela
1pix użytkownik warusek odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
warusek użytkownik warusek(wpisów:221) dodano 07.03.2016 20:24

Super !
Ja też byłem w 2015 w czerwcu .

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 17.11.2015 21:05

Marcin, dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1991) dodano 17.11.2015 17:06

Magiczne, piękne miejsce.

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 12.11.2015 20:09

Nola, to i tak nie było tak strasznie jak podczas karnawału ;)))
Pozdrawiam serdecznie :)

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 12.11.2015 19:52

Charlie, trzymam kciuki ;) Bazylika robi ogromne wrażenie, szczególnie gdy jej wnetrze jest oświetlone. Dziękuję za odwiedziny i miły komentarz.
Pozdrawiam :)

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 12.11.2015 19:39

Afrodyto, masz rację. Wenecja nie może się znudzić o żadnej porze roku. Pozdrawiam serdecznie ;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6761) dodano 12.11.2015 15:48

O matko jakie tam dzikie tłumy!;) Ostatnim razem byłam w Wenecji w listopadzie i było trochę luźniej;) Chyba też ten grzech popełniłam, bo byłam w Wenecji z 5-6 razy, ale jakoś nie korciło mnie nigdy, żeby się przepłynąć gondolką;)
pozdrawiam:)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2348) dodano 12.11.2015 14:39

Ach Wenecjo... kiedyś do Ciebie dotrę...
A tymczasem zachwycam się migawko Twoją galerią :-)
Pięknie pokazałaś Wenecję. Nie miałam pojęcia że Bazylika od środka aż tak kapie złotem.
36 - jak z pocztówki.
Pozdr.

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 11.11.2015 21:11

Achernar, też tam chętnie wracam ;))))
Pozdrawiam

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 11.11.2015 21:00

Klavertjevier, właśnie dlatego sięgnełam po ową galerię, bo pogoda za oknem też mi raczej nie służy ;))) a słoneczne wspomnienia zawsze dobre są na jesienną słotę.
Pozdrawiam :)

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 11.11.2015 20:46

Paweller, Wenecja warta jest nie jednego grzechu :) a swoją drogą Burano też jest niezwykłe... Dzięki i pozdrawiam ;)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4219) dodano 11.11.2015 20:43

Wenecja jest piękna o każdej porze roku. Z przyjemnością obejrzałam i powspominałam dawne czasy.
Pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5512) dodano 11.11.2015 20:08

Tyle było już galerii z Wenecji, ale zawsze z przyjemnością wracam do tego miasta... Pozdrawiam. :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 11.11.2015 16:38

Wenecja to miasto jedyne w swoim rodzaju, dlatego przyciąga turystów nie tylko w sezonie.
Podoba mi się Twoja galeria, zwłaszcza Burano, miasto ma taki pozytywny wygląd, w sam raz na poprawienie nastroju, kiedy dopada nas jesienna depresja.
Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7317) dodano 11.11.2015 15:14

Ja chyba ten grzech popełniłem ..., bo gondolą nie płynąłem ..., ale być w Wenecji i nie wjechać na kampanilę by zobaczyć miasto z góry, to też grzech ...:) W Burano nie byłem, ale widzę, że tam trzeba będzie kiedyś zajrzeć:) Bardzo udana galeria ..., pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!