m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
Dawno, dawno temu, jakieś 477 lat, w dalekiej i szarganej północnymi wiatrami Szkocji, w mroźny grudniowy dzień na świat przyszła dziewczynka. Otrzymała imę Marysia. W jej żyłach płynęła królewska krew. Nie miała szansy poznać swojego ojca, który zginął, gdy miała zaledwie 6 dni. Dziecko w pieluszce zostało królową Szkocji. W sąsiednim kraju mieszkał chciwy i rozpustny król. Gdy żona nie mogła mu dać upragnionego syna, rozwiódł się z nią i ożenił ponownie. Druga żona także nie dała mu syna, więc rozkazał ściąć jej głowę. Dopiero trzecia żona urodziła mu upragnionego spadkobiercę - Edzia, lecz niestety umarła 2 tygodnie po porodzie. Chłopiec był słabego zdrowia, więc król zapragnął mieć drugiego syna na wypadek śmierci pierwszego. Kolejne małżeństwa także były zakończone niepowodzeniem oraz jeszcze jednym rozwodem i ścięciem kolejnej biednej kobiety. W sumie król miał 6 żon, ale nie doczekał się drugiego męskiego potomka. Od dawna miał chrapkę na zawładnięcie sąsiadującej z jego krajem Szkocji. Narodziny syna dawały mu  szansę na zawładnięcie nią poprzez ożenek Edzia i Marysi.
Gdy dziewczynka miała 6 miesięcy została obiecana Edziowi jako żona. Jednak po pewnym czasie zaręczyny zostały zerwane co nie spodobało się strasznie Heniowi.
Jego desperacja i złość były tak wielkie, że wielokrotnie najeżdżał na Szkocję próbując uprowadzić dziecko.
Matka postanowiła wysłać 5-letnią Marysię w bezpieczne miejsce, do Francji, skąd sama pochodziła. 
Król Francji z radości na jej przyjazd nakazał aby każde więzienie, które Marysia będzie mijać na swojej drodze wypuściło swoich więźniów wolno.
Czas jaki Marysia spędziła we Francji był najszczęśliwszym w jej życiu. Była bezpieczna, otoczona życzliwymi ludźmi, jej przyszłość rysowała się różowo. Otrzymała doskonałe wykształcenie, nauczyła się 5 języków, sokolnictwa, gry na lutni, haftowania, jazdy konnej i kilku innych jeszcze niezbędnych umiejętności, aby być doskonałą żoną i królową. Marysia nie wyrosła na  klasyczną piękność, miała duży nos i wystający podbródek. 
Uroku jednak dodawały jej szkockie cechy-rude włosy i jasna cera. 
Król Francji był nią zachwycony i bardzo chciał, aby poślubiła jego syna Franciszka.
Jego życzenie spełniło się. Marysia w wieku 15 lat wyszła za mąż za 14-letniego Frania w katedrze Notre Dame.
Jednak jej szczęście nie trwało długo. Najpierw umarł jej kochany teść, następnie matka, a potem mąż, który był zawsze chorowitym dzieckiem. W ciągu 6 miesięcy Marysia straciła 3 ukochane osoby. W wieku 18 lat młoda wdowa powróciła do Szkocji. Na szczęście dla niej do tego czasu zbereźny Henio oraz jego syn także pożegnali się z życiem. Tron po Heniu odziedziczyły jego córki, Maria a po niej Ela. Problemy Marysi rozpoczęły się wraz z poślubieniem w wieku 22 lat kuzyna-hrabiego Darnley`a (Mr.Wrong). Był to bardzo wybuchowy i niestroniący od alkoholu człowiek. W przeciwieństwie do wielu aranżowanych i chłodno kalkulowanych małżeństw królewskich Marysia wyszła za mąż  z miłości.
Wkrótce przekonała się, że jego motywacją do ożenku była żądza władzy, a nie żądza jej wdzięków. Pomimo burzliwego małżeństwa zaszła w ciążę, lecz nie poprawiło to niczego w jej związku. W tym trudnym dla niej czasie mogła polegać na swoim przyjacielu Dawidzie. Jej mążowi nie podobała się ta przyjaźń i podejrzewał żonę o romans. Z pomocą kilku opryszków zamordował Dawida na oczach ciężarnej Marysi. Dawid otrzymał 56 ciosów sztyletem. Plamy krwi po tym wydarzeniu do dnia dzisiejszego są nie do usunięcia w pałacu Holyrood w Edynburgu, pomimo kilku wieków szorowania. Marysia, pomimo traumy jakiej doświadczyła będąc świadkiem śmierci przyjaciela, 2 miesiące później rodzi zdrowego chłopca. Los nie uśmiechnął się także do hrabiego Darnley`a. Wkrótce sam został zamordowany.
O dokonanie zbrodni został oskarżony Jakub, który miał zostać trzecim mężem Marysi. Postawiono go nawet przed sądem, jednak uniewinniono. Jakub także miał wielkie ambicje i pragnął zostać królem. W tym celu rozwiódł się ze swoją żoną.  Marysia wyszla za niego za mąż 3 miesiące po śmierci swojego poprzedniego męża, co nie przysporzyło jej sympatii ludzi, którzy zaczęli podejrzewać, że sama także była uwikłana w morderstwo hrabiego.
Jakub nie miał dużego poparcia aby zostać królem i swoim małżeństwem doprowadził do buntu lordów. Aby nie dopuścić do bitwy Marysia poddała się buntownikom i udała się z nimi do zamku wybudowanego pośrodku jeziora, Loch Leven, które stało się jej więzieniem. Jakub został puszczony wolno, po czym uciekł  do Danii, gdzie został uwięziony za długi z przeszłości. Umarł w niewoli postradawszy zmysły. Marysia została zmuszona zrzec się korony na rzecz swojego 10-cio miesięcznego syna Kubusia, którego już nigdy więcej nie zobaczyła. Wkrótce dotknął ją kolejny bolesny cios od losu - poroniła bliźnięta, które miała z Jakubem.
W następnym roku udało się jej uciec z zamku-więzienia i dotarła do Anglii, aby prosić kuzynkę Elę o pomoc. Ela miała dylemat co zrobić z nieproszonym gościem. 
Postanowiła trzymać 25-letnią Marysię w domowym areszcie. W sumie jej niewola twała 19 lat, do końca jej życia.
Początkowo Marysia słała listy do kuzynki  z błaganiem o pomoc w odebraniu rebeliantom szkockiej korony, jednak bez rezultatu. Tygodnie aresztu przechodziły w miesiące a miesiące w lata. Przez cały ten czas Ela nie odwiedziła Marysi ani razu. Wcześniej także się nie spotkały, a jedyny kontakt jaki utrzymywały był tylko korespondencyjny. Syn Marysi skończył 18 lat i władał Szkocją. Jednak nie zamierzał spotkać się z matką, a tym bardziej ją uwolnić. Wychowany został przez ludzi, którzy nienawidzili jego matki. Wmawiano mu tak długo, jaką niegodziwą jest kobietą, aż zapałał do niej odrazą.
W ciągu tych długich lat Marysia została wciągnieta w spisek przeciwko Eli. Spisek został jednak wykryty. Zdrajców osądzono i skazano na kary śmierci.
Zostali oni obdarci ze skóry, wykastrowani, wypruto im wnętrzności i poćwiartowano.
Marysia została także oskarżona o udział w spisku. Wyrok skazujący Marysię miała podpisać Ela. Długo wahała się, nie wiedząc co zrobić.  Jej własna matka została skazana na śmierć przez ścięcie przez jej ojca zbereźnego Henia. Jednak pod naciskiem lordów podpisała akt śmierci na kuzynkę. Pech nie opuszczał Marysi do samego końca. Kat, który miał wykonać wyrok, potrzebował trzech prób, aby obciąć głowę Marysi.
Próbując potem pokazać ściętą głowę złapał ją za włosy, które okazały się peruką, a sama głowa potoczyła się po podeście.

najbliższe galerie:

 
Krótka historia Szkocji
1pix użytkownik bratek odległość 7 km 1pix
An Teallach-drepcząc szkockim ridge`m
1pix użytkownik bratek odległość 14 km 1pix
W drodze na północ Szkocji
1pix użytkownik bratek odległość 19 km 1pix
SCOTLAND / SZKOCJA
1pix użytkownik fghost odległość 22 km 1pix
Szkocja,  raj dla motocyklistow
1pix użytkownik bartlondyn odległość 50 km 1pix
Szkocja - Eilean Donan Castle
1pix użytkownik herika odległość 53 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 19.11.2015 22:27

Dzięki lucy56!
Jak to śpiewał W. Młynarski-"..róbmy swoje.." ;-)
Pozdrawiam!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2518) dodano 19.11.2015 00:13

Bratek więc dla tych ...pozytywnych osób wstawiaj galerie:)) I niech nie zrażają Cię inni.Pozdrówka.

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 18.11.2015 22:02

Następnym razem pomyślę o czymś weselszym ;-)

margo użytkownik margo(wpisów:2543) dodano 18.11.2015 20:41

Smutna lekcja historii, ale za to jak pięknie zilustrowana. Z przyjemnością obejrzałam. Pozdrawiam.

satan użytkownik satan(wpisów:2978) dodano 17.11.2015 22:22

Wciągające, opowieść przeczytałem...jutro pooglądam dokładnie fotki ;-)

Brawo za całość!

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 17.11.2015 19:34

przemyslaw- dziękuję za miłe słowa.
Ta trója kompletnie mnie zaskoczyła. Mam jeszcze dużo pracy przed sobą, aby zdjęcia były coraz lepsze, ale żeby aż tak kogoś nie lubić, kogo się nie zna, to nie mieści mi się w głowie... Aż się odechciewa wszystkiego...ale na szczęście więcej jest osób pozytywnych tutaj :-)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 17.11.2015 17:18

Widzę co się porobiło i nie ukrywam, że jestem co najmniej niemile zaskoczony, choć nie jedno na tym portalu już widziałem.
Wiedz jednak, Bratku, że dla mnie, Twoja galeria jest po prostu rewelacyjna.
I nie sądzę, żebym był odosobniony w tym poglądzie.
Bardzo serdecznie pozdrawiam!
:)

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 16.11.2015 20:40

licja-czymże ja zawiniłam, że taką notę mi dowaliłaś? Może i nie dociągam do Twojego poziomu zdjęć, ale żeby 3 ?!

przemyslaw- nie chwali się dnia przez zachodem słońca jak widać powyżej ;-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 16.11.2015 11:39

No to mamy pierwszą galerię nowego tygodnia i...Galerię (nowego) Tygodnia...:)
Zdjęcia - przepyszne!...;)
Pozdrawiam!

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 16.11.2015 11:15

Cieszę się, że się podoba. Ale rzeczywiście lepiej tego nie czytać przed pójściem spać....
Życie pisze najlepsze scenariusze. Chociaż w tym przypadku jedną osobę obdarowało zbyt wielkim bagażem nieszczęść...
Z niektórych Obieżyświatów to prawdziwe nocne marki!
Pozdrawiam!

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 16.11.2015 11:14

Smutną historię pięknym słowem napisałaś i okrasiłaś cudownym obrazem.
Galeria z najwyższej półki!
Pozdrawiam.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2052) dodano 16.11.2015 10:16

Choć Marysia historię miała tragiczną, to krainą władała przepiękną.
Pozdr.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3912) dodano 16.11.2015 09:41

Historia bardzo tragiczna. Nie mogłam się skupić :) :) :) Otwierałam galerię kilka razy, żeby przeczytać, a następnie obejrzeć zdjęcia. Zjawiskowo piękna galeria.
Pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6507) dodano 16.11.2015 09:17

O matko, ale to jest kawał historii z dreszczykiem, chyba sięgnę po ksiązke ktora gdzies stoi na półnce "6 zon Henryka", która dostalam jako nagrode w podstawówce;) idealna lektura dla nastolatki;) Zdjęcia piękne, zwlaszcza te z ptaszkami i rózowymi kwiatami:)
pozdrawiam:)

ak użytkownik ak(wpisów:5748) dodano 16.11.2015 09:11

dla mnie GT, niesamowite kadry, wspaniały opis.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2518) dodano 16.11.2015 01:14

Na dobranoc powinna być bajka z heppi endem! No ale to przecież najprawdziwsza historia:(
Za to widoczki super.Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 16.11.2015 00:24

Nie tylko happy endu nie ma, ale cała historia nie jest happy ;-)
No cóż, tak to w życiu bywa, ale bajka ciekawa, a niektóre obrazki jeszcze bardziej :-)
Pozdrawiam,
andred

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!