m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Fushimi Inari Taisha jest najsłynniejszą świątynią shintoistyczną w Kioto. Tunele utworzone z tysięcy czerwonych bram torii (Senbon Torii) są jednym z najważniejszych symboli miasta. Marzyłam, żeby zobaczyć to miejsce. Rzeczywistość przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Fushimi Inari to czysta magia. Fushimi Inarii Taisha położona jest z dala od centrum na zboczach góry Inari. Kompleks świątynny jest niezwykle rozległy. W jego skład wchodzi wiele małych świątyń, połączonych tunelami bram torii. Cały szlak ma długość 4 km, a jego pokonanie powinno zająć nie więcej niż 2 godziny. Oczywiście pod warunkiem, że nie robi się zdjęć ;) Shintoizm jest typową religią narodową. Narodził się w Japonii ok. 300 lat p.n.e., charakteryzuje się wiarą w bóstwa (kami), które razem z ludźmi zamieszkują ziemię. Kami kryją się w otaczającej nas naturze (słońce, księżyc, morza, wodospady, szczyty górskie, kamienie), zjawiskach takich jak deszcz, śnieg czy wiatr, roślinach (drzewa), zwierzętach (lis, niedźwiedź), czy w konkretnych postaciach (najczęściej osób zmarłych). Kami posiadają dwa oblicza: porywcze i łagodne. Mogą być dla ludzi zarówno wrogie, jak i przychylne. Jednym z najpopularniejszych japońskich bóstw jest Inari. To bóstwo ryżu, płodności, rolnictwa, a także przemysłu i powodzenia. Przedstawiane jest jako istota męska, żeńska, a czasami również androgyniczna. Chramy oraz kapliczki Inari, wyróżniające się posągami lisów, należą do najczęściej spotykanych w Japonii. W mitologii japońskiej lisy (kitsune) przedstawiane są jako istoty rozumne, posiadające magiczne zdolności. Przede wszystkim potrafią one przyjmować ludzką postać. Kitsune dzielą się na dwa rodzaje: zenko czyli dobre lisy oraz yako czyli lisy dzikie. Dzikie lisy (yako), zgodnie z wierzeniami, głównie opętywały ludzi, sprowadzały choroby i szaleństwo. Natomiast dobre lisy (zenko) uważano za wykonawców woli bóstw, czasami nawet czczono je na równi z kami. W grupie dobrych lisów wyróżniamy m.in. byakko czyli białe lisy - silnie związane ze światem duchowym, przyjazne ludziom i sprowadzające na nich szczęście. Białe lisy są posłańcami bóstwa Inari i czczone są razem z nim.
Wejście do świątyni Fushimi Inari oznaczone jest przez czerwoną bramę torii oraz posągi lisów. Przed świątynią znajduje się temizuya czyli naczynie na wodę służące po rytualnej ablucji. Po przekroczeniu głównej bramy natkniemy się na gohei -drewniane podstawki, na które zawieszony jest, złożony w charakterystyczny zyg-zak, papier - to znak obecności bóstw. Kiedy miniemy Pawilon Główny (Honen) i popatrzymy w prawo, ujrzymy tę oto bramę. Prowadzi ona prosto do słynnych tuneli Senbon Torii. Senbon Torii czyli Tysiąc Bram Torii robi ogromne wrażenie. Wbrew pozorom, te tunele są bardzo zatłoczone. Zrobienie choćby takiego zdjęcia wymaga dużej cierpliwości. Ale jak to stwierdził pewien Australijczyk, którego poznałam w Fushimi Inari, zawsze można pomóc sobie Photoshopem ;) Z zewnątrz tunele wyglądają tak. Każda z bram torii została ufundowana przez konkretną osobę, rodzinę lub firmę. Na odwrocie takiej bramy, po prawej stronie umieszczone jest nazwisko darczyńcy, natomiast po lewej - data wzniesienia bramy. Po przejściu przez czerwony tunel dotrzemy do kolejnej świątyni. Zastaniemy w niej m.in. ciekawe ema w kształcie głowy lisa.
Ema to drewniane tabliczki wotywne, na których wierni wypisują swe prośby i życzenia. Praktycznie każdy chram ma własne, unikalne tabliczki. Zazwyczaj mają one związek z historią chramu oraz z intencją, z jaką są składane. Na tabliczce można wpisać swoją prośbę lub udekorować ją w dowolny sposób. Popularne są wizerunki postaci z japońskich komiksów. Ema można kupić w każdej świątyni, ich średni koszt to 500 yenów. Dla większości turystów wizyta w Fushimi Inari kończy się przejściem przez Senbon Torii. Na pokonanie całego, 4-kilometrowego szlaku decydują się tak naprawdę nieliczni. Fushimi Inari jest czynna całą dobę, wstęp jest bezpłatny. Zwiedzanie świątyni najlepiej zacząć wcześnie rano. Ja dotarłam tam dopiero koło 08:00. Przez całą noc padał deszcz, jednak w czasie mojej wizyty, przez chmury nieśmiało zaczęło przebijać się słońce. Pogoda podkreślała mistycyzm tego miejsca. W Fushimi Inari znajduje się ponad 10 tys. bram torii. Brama torii jest charakterystycznym elementem architektury japońskiej. Tego typu budowli nie znajdziemy w żadnym innym kraju. Konstrukcja torii jest prosta - bramę tworzą dwa słupy złączone u góry dwiema poprzecznymi belkami. Bramy w Fushimi Inari są cynobrowo - czarne. Cynober jest odcieniem koloru czerwonego, nieznacznie wpadającego pomarańcz - zwany jest również chińską czerwienią.
Nie wszystkie bramy na terenie kompleksu świątynnego tworzą tunele. Znajdziemy tu również wiele pojedynczych obiektów tego typu. Na każdym kroku spotykamy posągi lisów. Prawie wszystkie lisy ubrane są w śliniaczki wotywne zwane yodarekake. Te śliniaczki to dary od wyznawców, którzy chcą odwdzięczyć się bóstwom za spełnione prośby. Na terenie kompleksu Fushimi Inari można znaleźć wiele kamiennych ołtarzy zwanych otsuka symbolizujących żeńską postać Inari. Ołtarze te zostały postawione przez wiernych. Wszystkie poświęcone są Inari, jednak na każdym z nich wypisane jest indywidualne imię dla bóstwa. Wzniesienie takiego ołtarza jest bardzo kosztowne.
Na zboczach góry Inari znajduje się ok. 10 tys tego typu obiektów. Obecnie nie wolno wznosić nowych otsuka. Można jedynie zaopiekować się jednym z istniejących ołtarzy, którym nikt się nie zajmuje.
Shintoizm dla nas jest jedną z najmniej zrozumiałych religii świata. Najbardziej zadziwiający jest brak teologii i kodeksu etycznego. Zgodnie z wierzeniami shintoiści żyją w głębokim przekonaniu o wewnętrznej czystości serca i tak po prostu wiedzą, co jest dobre, a co złe. Na pewno dla Japończyków ważnym drogowskazem jest Bushido, czyli słynny kodeks samurajów. Zawiera on jednak  zdecydowanie więcej elementów konfucjanizmu i buddyzmu, niż shintoizmu. Tak czy inaczej, wydaje mi się, że z etyką mieszkańców Kraju Wschodzącego Słońca, jest o wiele lepiej niż z naszą. Podziwiam ich pokorę, skromność, pracowitość, powściągliwość, uczciwość, uprzejmość i szacunek do innych. Możemy się naprawdę wiele od nich nauczyć. Zajrzyjmy do kolejnej świątyni wchodzącej w skład kompleksu Fushimi Inari.
W tym miejscu miałam okazję uczestniczyć w rytuale ognia zwanym Goma. W dużym uproszczeniu, polega on na tym, że na podłużnych, drewnianych deseczkach, zwanych soegomagi, wierni zapisują swe prośby i życzenia. Następnego dnia deseczki te spalane są przez kapłanów shinto (kannushi) podczas specjalnej ceremonii. Po spaleniu soegomagi, prośby trafiają do bóstwa. Nie myślcie sobie przypadkiem, że jestem taka mądra ;) Oprócz kapłanów, byłam jedyną osobą, obecną w świątyni podczas tej ceremonii i tak naprawdę nie miałam pojęcia, co się dzieje. Po pewnym czasie, dołączyła do mnie starsza Japonka. Kobieta bez skrępowania wyciągnęła telefon i zaczęła robić zdjęcia. Gdyby nie ona, raczej nie odważyłabym się fotografować. Teraz, jak trochę poczytałam, to już wiem, że ten kannuchi ubrany jest w białe szaty ikan, jego nakrycie głowy to mniej formalne eboshi, na nogach ma najpewniej asagutsu czyli czarne chodaki, wykonane z drewna paulowni i pokryte laką, natomiast ta wąska drewniana deseczka, którą trzyma jego kolega z poprzedniego zdjęcia i z której on sam wcześniej korzystał, to shaku. Wspominałam już, że shintoizm jest skomplikowany ? ;)
Te figurki białych lisów kupuje się przed wejściem do świątyni i stawia przy ołtarzu w konkretnej intencji. Tabliczki wotywne ema, których zdjęcia umieściłam na początku galerii miały kształt głowy lisa. Typowe ema mają zazwyczaj kształt pięciokąta i wyglądają tak. W każdej świątyni shinto znajdziemy omikuji. To przepowiednie losu zapisane na paskach papieru. Po uiszczeniu drobnej opłaty, zazwyczaj w granichach 100 yenów, losuje się z pudełka swoją karteczkę. Jeśli przepowiednia nie jest pomyślna, przywiązuje się los do sosny lub do drabinki z metalowych prętów, znajdującej się na terenie świątyni. Nie wolno zabierać pechowych losów do domu. Na koniec pokażę Wam jeszcze jedną, ciekawą świątynię. Jej strażnikami są żaby (Kaeru-koma). Słowo kaeru w języku japońskim ma dwa znaczenia. Oznacza żabę i powrót (chodzi tu głównie o powrót do domu).
Przez wyznawców shintoizmu żaby uznawane są za symbol powracającego szczęścia. Do nich kierują swe prośby osoby, które stracą pracę, pieniądze lub ukochanego. Zgodnie z wierzeniami, żaby pozwalają odzyskać pomyślność. Mała figurka kaeru to doskonały prezent dla podróżnika - pomaga szczęśliwie wracać do domu. Zwiedzanie kompleksu świątynnego Fushimi Inari to tak naprawę niekończące się odkrycie. To jedno z najbardziej fascynujących miejsc, jakie dotąd odwiedziłam. W czasie wizyty w Japonii, nie wolno go pominąć. Ślicznie dziękuję wszystkim, którzy dotarli do końca galerii i dali radę to wszystko przeczytać :) Pozdrawiam serdecznie :)

najbliższe galerie:

 
Japonia cz. 17 - Kioto: chram Fushimi Inari.
1pix użytkownik wmp57 odległość 0 km 1pix
KIOTO oczami Gejszy
1pix użytkownik deemi odległość 1 km 1pix
Japonia cz.  12.  - Kioto;  Kiyomizu-dera.
1pix użytkownik wmp57 odległość 3 km 1pix
JAPONIA - KIOTO - Gion & Higashiyama
1pix użytkownik madeleine odległość 4 km 1pix
Japonia cz.  14- Kioto;  Gion.
1pix użytkownik wmp57 odległość 4 km 1pix
W kraju kwitnacej wisni- z wizytą u boskiego lisa
1pix użytkownik kordula157 odległość 5 km 1pix

komentarze do galerii (24):

 
surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7214) dodano 30.01.2016 21:34

kto by pomyślał... miało być ;)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7214) dodano 30.01.2016 21:34

Nigdy nie ciągnęło mnie do Japonii, nigdy o niej nie marzyłam, ale to co pokazujesz jest naprawdę niezwykłe, wierzę,że może być fascynujące :). Kto by pomyślałam,że żaba jest symbolem szczęścia;) chyba trzeba sobie nałapać do domu;)
pozdrawiam :)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 13:29

Dispar, wielkie dzięki :)))) Po japońsku potrafię powiedzieć: "cześć", "nazywam się Magda", "dziękuję", "przepraszam", "proszę", "tak", "nie", "dzień dobry" i "do widzenia" ;))) Przeszło mi przez myśl, żeby zacząć uczyć się japońskiego, tylko nie wiem, czy znalazłabym tyle wytrwałości ? ;) pozdrawiam serdecznie

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 13:20

Matviey, Tobie również ślicznie dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)))

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 13:19

Charlie, pięknie dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)))

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 13:18

Nola, dzięki wielkie :))) Fushimi Inari to wyjątkowe miejsce. Na mnie cały kompleks zrobił ogromne wrażenie. To z pewnością jedna z najciekawszych świątyń na świecie. Do Japonii ciągnęło mnie od dawna, ale nigdy nie przypuszczałabym, że ten kraj tak bardzo mi się spodoba. Teraz zastanawiam się nad Koreą ;) pozdrawiam serdecznie

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 13:09

Lucy, ślicznie dziękuję :))) Ja też bardzo lubię czerwień, również tę chińską ;) pozdrawiam serdecznie

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 13:07

Wojankar, w takim razie trzymam kciuki :)))
Pięknie dziękuję za wizytę i pozdrawiam serdecznie :)))

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 13:05

Bartek, to prawda, te wszystkie motywy zwierzęce są bardzo ciekawe, ale rozszyfrowanie ich, to wyższa szkoła jazdy. W Fushimi Inari spotyka się chińskie wpływy - choćby lwy stróżujące przed wejściami do niektórych świątyń. Żeby dowiedzieć się, skąd się tam wzięły i jaka jest ich rola, naprawdę trzeba dużo poczytać. Pozdrawiam serdecznie :)))

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 12:59

Achernar - pięknie dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)))

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 12:58

Paweller, bardzo dziękuję za wizytę, miło mi, że Ci się podobało :))) A widziałeś pismo koreańskie ? Przy koreańskich krzaczkach te japońskie to pewnie łatwizna ;) pozdrawiam serdecznie :)))

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 12:51

Podrozninka, wielkie dzięki ;) Jesteśmy wzrokowcami i do podróży, bardzo często, inspirują nas obrazy. Moim zdaniem, Japonia na zdjęciach, nawet tych bardzo dobrych, prezentuje się mniej atrakcyjnie niż w rzeczywistości. Przez turystów z Polski to bardzo niedoceniany kraj. Kultura Japonii jest niezwykle fascynująca, a współcześni Japończycy biją nas na głowę w wielu dziedzinach. Zdecydowanie warto odwiedzić ten kraj. Pozdrawiam serdecznie :)))

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 12:26

Martyna, pięknie dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5378) dodano 29.01.2016 00:03

Nosi Cię po świecie, wątła istoto.
Za to najdzielniejsza z dzielnych.
Miejsce bardzo fotogeniczne.
Takie odkrywanie nieznanych lądów podobające jest.
Wiedząc, że jesteś tak znakomitą Obieżyświatką, że uczysz się wcześniej miejscowych języków, zapytuję; nauczyłaś się japońskiego?
Galeria podobająca bardzo.
Pozdrawiam serdecznie:)

matviey użytkownik matviey(wpisów:42) dodano 28.01.2016 14:07

Zawsze mnie fascynowała Japonia i jej kultura. Dzięki za namiastkę tego ducha!

charlie użytkownik charlie(wpisów:2246) dodano 28.01.2016 13:16

Orientalnie się zrobiło :-)
Fotki z tuneli tworzonych z bram są fantastyczne. Wciągają swoją głebią. I tenniesamowity kolor...
Cóż, shintoizm dla nas jest skomplikowany ale dla Japończyków... coś jest dobre, a coś złe. Prościzna :-D
Pozdr.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6713) dodano 27.01.2016 13:11

Nie ogarniam zupełnie tej religii, ale miejsce robi wrażenie. Jest piękne i mistyczne jednocześnie:) Japonia nigdy nie była na mojej liście, tym bardziej chętnie pooglądam sobie galerie z tego odległego kraju:)
pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2992) dodano 27.01.2016 11:20

Pisałam już, że nęcisz swoją Japonią? Powtarzam się lecz to prawda.Uwielbiam czerwień a tu jej nie brak ,zgoda inny odcień. Pozdrawiam.

wojankar użytkownik wojankar(wpisów:15) dodano 27.01.2016 10:58

Japonia to moje najbliższe wyzwanie

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 27.01.2016 09:32

Fajna galeria- podoba mi się. W sumie fajne w tych religiach Wschodu, bo i u Chińczyków tego pełno, wprowadzanie do świątyn podobizn zwierząt. Trochę to moze nie przystaję do naszego kręgu kulturowego, gdzie jedynie baranka od czasu do czasu widac, ale te wszytskie liski, myszki i pieski budzą zaciekawienie.
pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5416) dodano 26.01.2016 22:59

Świetne i bardzo urokliwe miejsce... Pozdrawiam. :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7223) dodano 26.01.2016 21:41

Na religiach się nie znam za bardzo, więc nie będę się wypowiadał ..., natomiast miejsce mi się podoba i chętnie bym je też odwiedził ..., a to ich pismo to mnie całkowicie rozwala, normalnie bardzo ładne krzaczki:)))
Pozdrawiam serdecznie:)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 26.01.2016 21:37

Hej Madeleine :)

1. Dziś rano oglądałem galerię Korduli157 o tym miejscu. Bardzo ładną galerię zresztą. Zdziwiło mnie, że tak mało miała ocen. Cóż, jeden lubi to inny tamto... W sumie to całkowicie normalne....
2. Świetnie i bardzo szczegółowo opisałaś zdjęcia. Lubię tak.
3. Sto lat temu dość mocno się interesowałem kulturą Japonii. Pamiętam jak tworzyłem makietę ogrodu japońskiego w skali 1:100. Jednym z elementów tegoż ogrodu była brama Torii. Pamiętam dokładnie, że zrobienie jej z kawałka drewienka zajęło mi z dwa dni, bo te łuki było strasznie ciężko wyrzeźbić. A nabluźniłem się przy tym... Ech... Tak sobie pomyślałem, że gdyby mi przyszło zrobić to co przedstawiłaś na zdjęciach ... to bym chyba ześwirował.
4. Galeria w mój gust trafia. 1O/1O Hej .)

martyna użytkownik martyna(wpisów:942) dodano 26.01.2016 21:17

Hej Madziu,

Zanim napisałaś:" Shintoizm dla nas jest jedną z najmniej zrozumiałych religii świata", ja pomyślałam dokładnie to samo, to znaczy, że chyba niewiele z tej religii rozumiem ;) Cieszę się, ze nie tylko ja. Mimo pewnych niezrozumiałych pojęć, galeria bardzo mi się podoba.;)) Pozdrawiam, M.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!