m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Pada. Na zewnątrz chłodno i nieciekawie. Ale wszak są wakacje. W apartamencie siedzieć przecież nie będziemy. Ja - zła jak osa zaczynam wertować książeczkę z atrakcjami ziemi salzburskiej, którą dostaliśmy w punkcie turystycznym w Salzburgu. 
W tym dniu mieliśmy patrzeć na świat z wysokości 2995 m npm, a finalnie wylądowaliśmy w mieścinie Altmünster am Traunsee, przed niskim budynkiem o zielonej elewacji. Zła na cały świat i ogromnie rozżalona na pogodę, popycham jednak rodzinkę do środka. 
Skoro już tu jesteśmy, zobaczmy czy opłacało się wyściubiać nos z apartamentu w taką pogodę...
Wchodzimy... I... znajdujemy się w dziwnym miejscu, które absolutnie nie przypomina muzeum. W środku wygląda... przedziwnie i zaskakująco. Wszędzie poupychane przeróżne sprzęty, choć na pierwszy rzut oka widać że prym wiodą tu rowery. 

Na pierwszy ogień idzie bodaj najstarszy model, pochodzący z ok. 1818 roku. Ten model od razu skojarzył mi się ze współczesnymi rowerkami biegowymi dla maluchów, które dopiero zaczynają przygodę z dwoma kółkami :-) Kolejny model, tym razem czterokołowy. Okres 'używalności' - między 1818-1820. Dalej dochodzimy do bicykli. Dla mnie bomba. Pierwszy raz w życiu miałam okazję zobaczyć na żywo i dotknąć bicykla :-) 
Szczyt popularności bicykli przypada na lata 70-80 XIX wieku. I bicykle raz jeszcze. Od frontu tym razem :-)
Autopromocja przy bicyklach ;-) I kolejne zaskoczenie - przednie koło okazało się być niewiele niższe ode mnie, a jestem posiadaczką 165 cm. W muzeum można też spotkać takie oto trójkołowe rowery. Jak widać, dawne rowery również były oświetlane. Zdumiało mnie to niezmiernie, ale do środka wkładano... świeczki. Taki tam detalik. Rambler, wersja damska. Bodaj z 1910 roku. Oprócz rowerów maści wszelakiej, w muzeum można zobaczyć Buick'a z 1929 roku. Niby nic nowego, takie autka już widzieliśmy. Ale... 
Pan pilnujący powiedział że jeśli chcemy, możemy do niego wsiąść, posiedzieć, DOTYKAĆ (!), byle by za bardzo kierownicą nie kręcić.
Nooo... dwa razy powtarzać mi nie trzeba było :-)
Nawet Młode mogą się poszczycić tym, że siedziały w Buick'u. 
Tyle, że w 'zadniej' jego części :-) Lubię oglądać stare samochody. Mają duszę i zachwycają detalami.  Ten model to Buick Sport Roadster Kolejnym zaskoczeniem był drugi dostępny w muzeum samochód. Choć na pierwszy rzut oka trudno było mi to nazwać samochodem. To 'coś' to BMW Isetta 300. Wyglądem trudno mi to porównać do czegokolwiek, a już absolutną nowością okazało się dla mnie wsiadanie. Szukałam bocznych drzwi, ale okazało się że ich nie ma. Wejściem była... przednia klapa, czyli to co w naszej powszechnej świadomości jest maską :-)
A w środku przestrzennie. 
Kierowca po zwróceniu głowy w tył, widzi taki oto obrazek...
... a to, gdy patrzy przed siebie. Taki bowiem ciekawy system kierowniczy jest w BMW Isetta :-) Żeby nie było - jest też miejsce na walizkę. A i przyczepkę da się dopiąć :-)
Krótkie info za Wikipedią: model był produkowany z przeznaczeniem na rynek europejski oraz amerykański. Pierwowzór BMW Isetta został odkryty przez wysłannika BMW na Salonie samochodowym w Genewie w 1954 r. Zarząd BMW postanowił odkupić licencję od firmy Iso i wyposażyć pojazd we własną jednostkę napędową pochodzącą z motocykla. Produkcję Isetty zakończono w 1962 r. Wyprodukowano 161 728 egzemplarzy. W muzeum znajdziemy też motocykle. A że tych jednośladów nie ogarniam, to za wiele Wam o nich nie opowiem. Może tylko tyle, co to za modele...
Ten to Lohner L 98 z 1950 roku. Ten: Lohner Sissy II z 1960 roku. To niestety nie wiem co. Jeśli wiecie, pomóżcie zidentyfikować :-)
Jeśli wierzyć podpisowi, to jest to Universal 500 JAP z roku 1932. Norton Commando, rocznik 1967. Wraz z rowerami czy motorami, w muzeum prezentowane są charakterystyczne dla danego okresu przedmioty użytku codziennego; czasem elementy garderoby. W połączeniu z głównym obiektem prezentacji, tworzy to zaskakującą, ale spójną całość. Nawet dawne kamery się znalazły :-) W kolekcji znajduje się też taki oto model roweru, pochodzący z fabryki Steyr Waffenrad z końca XIX wieku. I wiele wiele innych :-)

Ale to nie wszystko. Teraz znajdujemy się na piętrze, z zaskoczeniem odkrywając coraz to nowe dziwne dawne przedmioty.
Nie pytajcie co to. Pojęcia nie mam, ale wyglądało intrygująco. To też :-) I to. Na piętrze jest jeszcze wejście na antresolkę gdzie znaleźliśmy rower dla myśliwego... ... i całe mnóstwo rowerków i autek dla dzieci. Jest tam coś takiego, pochodzące z 1920 roku i sterowane rękami. Córka próbowała się tym poruszać. Nawet jej szło :-)
O, proszę :-) 'To' nie jeździło bo nie miał kto ciągnąć, ale podobno wygodnie się siedziało. Tego niestety nie testowaliśmy :-) I jeszcze jedna fotka na dowód że w tym muzeum dzieci naprawdę mogą się bawić tymi starociami :-)  A na ścianach dawne foto z - a jakże - rowerami w roli głównej :-)
Jednostka strażacka w wersji jednośladowej. I jak przystało na straż, rower wykończony piękną czerwienią :-) Jeden z wielu kącików z półkami zawalonymi przedmiotami dawnymi. Tych rzeczy są tam tysiące. Niektóre z tych marek całkiem dobrze nam znane ;-) Na piętrze jest kolejne nietypowe miejsce. Coś na kształt dawnego warsztatu. Mojemu mężowi oczy się zapaliły jak to zobaczył :-) Generalnie, jeśli weźmiemy pod uwagę że to muzeum jest obiektem PRYWATNYM, to mając na uwadze ilość zgromadzonych obiektów, po wyjściu stąd z ust wydobywa się jedno wielkie WOW... A na koniec kilka cudeniek :-)
Nie wiem jak Wam, ale mi to wygląda jak mobilna laska.
Tu - opony z korka. I... rower z plastiku. Taaa - szalone lata 80-te :-)

Na tym koniec zwiedzania tego nietypowego muzeum. Po wyjściu okazało się że przestało padać, więc szybko decydujemy że jedziemy do niedalekiego Hallstatt - miasteczka słynnego w ostatnich latach stąd, że Chińczycy skopiowali je 1:1.
 
Zatem - do zobaczenia :-)

najbliższe galerie:

 
St Wolfgang,  Salzkammergut.
1pix użytkownik szarykot odległość 29 km 1pix
Wolfgangsee
1pix użytkownik bartak odległość 30 km 1pix
Austria - jeden dzień
1pix użytkownik claude odległość 33 km 1pix
Hallstatt
1pix użytkownik szarykot odległość 38 km 1pix
Dachstein - masyw górski w Alpach Salzburskich
1pix użytkownik quanity-dwie odległość 38 km 1pix
Hallstatt
1pix użytkownik places2visit odległość 38 km 1pix

komentarze do galerii (22):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 18.01.2016 08:54

paweller - nawet nie pomyślałam żeby wskoczyć na bicykla, bo: 1. czort jeden wie jak się na to wchodzi (podnóżka żadnego nie było), 2. nie chciałabym zbierać potem zębów z podłogi ;-) Ale... jak by Ci się kiedyś udało tam dotrzeć, to chetnie bym zobaczyła jak prezentujesz prawidłową siedzącą postawę na bicyklu ;-)
Dzięki że zajrzałeś.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 18.01.2016 08:45

halszka - z tym skołowaniem trafiłaś wręcz idealnie :-)
Dzięki za wizytę :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 18.01.2016 08:43

wmp57 - nie ma to, jak mieć w ten sposób podpisane siodełko.
Nie każdy może się poszczycić nazwiskiem wytłoczonym na skórze ;-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 18.01.2016 08:40

tereza - miło że wpadłaś. Dzięki :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 18.01.2016 08:39

patryk80 - dzięki za wizytę i info. A co do 'strefy zgniotu'... jej po prostu nie ma :-)
Jako ciekawostki te samochody są całkiem niezłe, ale jeździć tym... Chyba bym się nie zdecydowała.
Pozdr.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6985) dodano 17.01.2016 15:44

Cześć Charlie ..., bardzo fajna autopromocja, ale szkoda, że nie spróbowałaś wskoczyć na ten Fahrrad ..., tak jak to zrobiła córka w dalszej części galerii:))) Zarąbista galeria ..., bardzo się cieszę, że pokazałaś to miejsce, na pewno będąc tam kiedyś z tego skorzystam, dla dzieciaków super sprawa:) Mnie najbardziej podoba się jednostka strażacka:)
Pozdrawiam serdecznie:)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2463) dodano 17.01.2016 12:25

Aż kręci się w głowie od takiej ilości kół i kółek:) Skołowały mnie te koła :))) Pozdrawiam słonecznie :))

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1817) dodano 15.01.2016 17:49

Lepper wiecznie żywy, kiedyś tak mówili o tym gościu z Poronina.
Pozdrawiam.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3675) dodano 15.01.2016 07:34

Imponująca kolekcja,muzeum warte odwiedzenia.Pozdrawiam:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 13.01.2016 23:33

W sumie to te stare auta podobają mi się najbardziej. Tuż po wojnie Niemcy potrzebowały się szybko zmotoryzować stąd takie dziwactwa jak Isetta czy Messerschmitt Kabinenroller. Wsiadanie dziwaczne to jedno, ale pomyśleć jaka "strefa zgniotu" w razie wypadku

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 13.01.2016 09:50

ak - jako wierna fanka Twoich galerii, zawsze ogladam wszystko co wrzucasz :-D
Tak że... uprzejmnie uprasza się o kontynuację :-)
Pozdr.

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 13.01.2016 09:37

Charlie, trochę ich już tu wrzuciłem sporo ale będę w miarę możliwości kontynuował :)
Pozdrawiam serdecznie :)

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 13.01.2016 08:53

lucy56 - miło mi że i Ty zdecydowałaś się wpaść na chwilę do 'mojego' muzeum :-)
Rzeczywiście - zbiory robią wrażenie :-) Szkoda tylko że to wciąż mało popularne miejsce.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 13.01.2016 08:51

ak - z przyjemnością obejrzę Twoje galerie z 'małomuzealnych' muzeów :-) Takie niekomercyjne miejsca naprawdę potrafią zaskoczyć; warto wiedzieć gdzie ich szukać. Jak coś bedziesz miał, to wrzucaj galerie :-)
Dzięki że wpadłeś :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 13.01.2016 08:46

śnieżka - na tandemie nie miałam przyjemności, ale domyślam się że ten z tyłu jest tylko siłą napędową. Pomyśl teraz, ile tej siły napędowej jest w takim 'poczwórniaku' :-)
Ja bym się tam bała jechać czymś takim. Swoją drogą - ciekawe czy istnieje rower o 5 siodełkach :-)
Cieszę sie że zajrzałaś :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 13.01.2016 08:41

rozmusiaki - powiem szczerze że o ile jeszcze rozumiem wsiadanie na bicykl - zapewne przy pomocy jakieś drabinki, to jazda na czymś takim jest zaiste trudna do wyobrażenia.
A Austrię odwiedzić warto. Na wakacje polecam zwłaszcza Karyntię - fantastyczne ciepłe szmaragdowe jeziora, otoczone górami. Bajka :-)
Fajnie że wpadliście :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 13.01.2016 08:38

andrew430 - kto wie... może by coś przygarnęli jak masz w garażu jakieś rowerowe cuda :-) A może samemu warto otworzyć taki przybytek ?
Dzięki za wizytę :-)
Pozdr.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 13.01.2016 08:00

Niezła ta prywatna kolekcja i warto było zajrzeć. Pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 12.01.2016 22:13

Extra wycieczka,bardzo lubię te tematy i mam w planie dwa podobne muzea więc dobrze wiedzieć i widzieć chociaż tu te, które tak pięknie zaprezentowałaś :)
Pozdrawiam serdecznie :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 12.01.2016 22:10

Mnie najbardziej zastanawia to, co na 29 - taki tandem razy dwa. Raz w życiu jechałam tandemem -na tylnym siodełku - czułam się trochę ubezwłasnowolniona. Ciekawe jak by było na takim poczwórnym.
Pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4066) dodano 12.01.2016 22:04

Cześć Charlie,
Świetne miejsce i bardzo Ci dziękuję za jego prezentację ...
Gdy już się kiedyś dokulam do Austrii,to bez wątpienia tam zajrzę .
A tak na marginesie,zawsze mnie zastanawiało jak oni jeżdżą na tych bicyklach ? Niesamowite :)
Pozdrawiam!

andrew430 użytkownik andrew430(wpisów:256) dodano 12.01.2016 21:42

rewelacyjne muzeum, chętnie bym im trochę eksponatów dorzucił, to i w garażu więcej miejsca by się zrobiło
pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!