m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
 Przekraczamy Apeniny jadąc malowniczą, ale niekiedy krętą i wąską drogą nr. 63 zatrzymując  się w jej najwyższym punkcie na przełęczy Cerreto (1261 m. n.p.m) z widokiem na Monte Casarola (1978 m.n.p.m.). Pusto, chłodno i przyjemnie, a widoki gór wspaniałe.  A teraz w dół. Wjeżdżamy do Toskanii. Jest to obszerny teren parku narodowego Appenino Tosco-Emiliano.
 Po kilkudziesięciu kilometrach jesteśmy już w Ligurii, a przed nami w dolinie leży miejscowość Carrodano Inferiore.  Niewielka to i wyludniająca się mieścina licząca nieco ponad pięciuset mieszkańców, prawie trzy razy mniej niż sto lat temu. Na obrzeżach wsi nawigatorka mówi nam, że już jesteśmy na miejscu i oto pensjonat, w którym spędzimy najbliższy tydzień.  O poranku czeka na nas piękna pogoda, przyjemny chłód, śniadanie na stole i wypoczęty samochód.  Nasi gospodarze Susan i Antonio są wyjątkowo mili i gościnni to też robię pamiątkowe zdjęcie. Czas rozejrzeć się po okolicy.
 Na szczycie jednego z okolicznych wzgórz leży inna malownicza wioska, skąd dochodzą do nas dźwięki dzwonów i kościelne pieśni.  Idziemy drogą przez las. Halinka na chwilę przysiadła przy jakiejś opuszczonej chałupie.  Docieramy do położonego na wzgórzu  kościoła. Okazuje się, że przez pięć dni odbywają się tu uroczystości  poświęcone Matce Boskiej.  Szczegóły uroczystości na plakacie.  Na kilku straganach dominują lokalne artykuły spożywcze. Szczególnie eksponowane są wędzone ryby. Czy to dla tego, że ryba to symbol chrześcijaństwa ?
 Msze Św. odbywały się co godzinę. Uczestniczyliśmy w jednej z nich śpiewając pieśni maryjne. Melodie te same lub podobne do tych co w Polsce tylko słowa włoskie. Centralnym punktem adoracji jest figura Najświętszej Marii Panny z Dzieciątkiem, która jest niesiona w wieczornej procesji.  Minąwszy pięknie zdobione zabytkowe drzwi  i dwie mniej zabytkowe piękne panie ruszyliśmy w drogę powrotną do naszego pensjonatu.  Obok naszego pensjonatu  przebiegała droga SS1 i nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt że jest to stara droga rzymska Via Aurelia a właściwie jej odcinek zwany Via Aemilia Scauri zbudowany przez cenzora Marcusa Aemiliusza Scauriusa w 107 r. p.n.e. W międzyczasie bruk zamieniono asfaltem i postawiono znaki drogowe. Tą bardzo malowniczą drogą wiodącą z La Spezii do Genui wyjechaliśmy na przełęcz Passo di Braco.  Z przełęczy (615 m. n.p.m) rozciągają się piękne widoki na góry obniżające się ku Morzu Liguryjskiemu przez które przebija się autostrada A12.  Jeszcze jeden piękny widok na góry i morze.
 



 Postęp jaki dokonał się w ciągu ostatnich  1200 lat daje się wyraźnie zauważyć. W wielu miejscach należy ograniczyć prędkość a w sezonie zimowym nakazana jest zmiana opon. Zatrzymał nas patrol drogowy.  Nie wyglądaliśmy ani na imigrantów, ani na terrorystów, samochód nie był kradziony, więc po sprawdzeniu dokumentów puszczono nas wolno.  Pojechaliśmy dalej. Serpentyny ciągnęły nas w dół gdzie leżał nadmorski kurort Sietri Levante, a na horyzoncie majaczył półwysep, na którym znajdował się cel naszej podróży  - Portofino. Już jesteśmy w Portofino. Ostatnie kilka kilometrów, od Santa Margherita gdzie zaparkowaliśmy samochód, przejechaliśmy autobusem unikając jazdy po krętej, wąskiej drodze, świadomi, że w Portofino znalezienie miejsca parkingowego graniczyło by z cudem. Jeszcze mijamy jakiś zaułek  i dochodzimy do głównego placu przylegającego do portu.  Niema wątpliwości że jesteśmy w Marina di Portofino na co wskazuje plastikowy nosorożec.
 Na słupkach ogrodzenia stoją na baczność surykatki  (Obieżyświatko - Surykatko pozdrawiam Cię).  Małe Portofino, liczące niewiele ponad pięciuset stałych mieszkańców, jest jednym z najbardziej ekskluzywnych kurortów nadmorskich we Włoszech. Wzgórza nad miasteczkiem obejmuje park krajobrazowy Parco Naturale di Monte di Portofino.  W czystej wodzie portu (żadnych śmieci!) pływają ryby,  a przy nadbrzeżu cumują statki.  Po nadbrzeżu spacerują turyści, aczkolwiek trzeba przyznać, że nie są to tak wielkie tłumy jakie można spotkać w innych miejscach Wybrzeża Liguryjskiego.  Przez analogię do znanego obrazu Edouarda Maneta „ Śniadanie na trawie” nazwał bym tę scenę „Śniadanie na betonie”.
 Na jednym ze wzgórz dominuje sylwetka kościoła Salita San Giorgio, w którym podobno znajdują się szczątki św. Jerzego, według legendy przywiezione tutaj przez miejscowych korsarzy w XII wieku.  Wreszcie udało mi się namówić Halinkę, aby zechciała pozować do pamiątkowego zdjęcia.  Zrewanżowała mi się tym samym.  Według Pliniusza Starszego nazwa Portofino pochodzi od Portus Delphini bowiem w czasach Imperium Rzymskiego tych morskich ssaków było tu w bród.  W zatoce spokojnie kołyszą się łodzie, a na horyzoncie widnieje kurort Rapallo, który przeszedł do historii z racji podpisanego tam w roku 1922 traktatu pomiędzy Sowiecką Rosją, a Niemcami, kończącego izolację ówczesnej RFSRR.  Castello Brown. Taka nazwę nosi zamek na jednym ze wzgórz otaczających zatokę portową. Jego historia sięga XV wieku i przez kilkaset lat pełnił funkcję obronną. Pod koniec XIX w został przebudowany na rezydencję willową a obecnie mieści się w nim muzeum.
.
 

Godne uwagi są liczne ścieżki spacerowe po Parku Narodowym wokół Portofino. Niektóre z nich przez całą drogę zachwycają przepięknym widokiem. W północnej części parku przeważają drzewa, natomiast w południowej więcej jest kwiatów i krzewów oraz zadbanych ogrodów.   Natrafiamy na jakąś grotę skalną i figurkę Matki Boskiej z przerdzewiałą skarbonką. Pod nami Portofino  i zapierający dech w piersiach widok morza i Wybrzeża Liguryjskiego.  Ceny w pobliskich sklepach i butikach również zapierają dech w piersiach.
 Za darmo można natomiast popatrzeć na wystawiony na sprzedaż obraz. Chwila oczekiwania na autobus, który zawiezie nas z powrotem do Santa Margherita.  Santa Margherita Ligure to piękne, pełne zieleni, liczące ok. 10000 mieszkańców miasteczko rozciągnięte wśród wybrzeża, którego ogólnodostępne plaże i czysta woda zachęcają do kąpieli. Nad wszystkim czuwa Święta Małgorzata.  Nie tylko Święta Małgorzata, ale również Giuseppe Garibaldi czuwa nad miastem.  Jest armata i Krzysztof Kolumb z gołębiem na głowie.
 Ta miła pani właśnie robi Kolumbowi zdjęcie. Poprosiłem, żeby zrobiła i mnie.  



 






Ad. 50. Zrobiła. Dziękuję. Ciao!

najbliższe galerie:

 
Włochy - malownicze Portofino
1pix użytkownik nola76 odległość 1 km 1pix
IT: Portofino
1pix użytkownik waaw odległość 1 km 1pix
Włochy-włoskie klimaty cz.II
1pix użytkownik tereza odległość 1 km 1pix
Portofino
1pix użytkownik szarykot odległość 1 km 1pix
WŁOCHY-PORTOFINO
1pix użytkownik olaf43 odległość 1 km 1pix
Portofino
1pix użytkownik figielek odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (19):

 
surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7293) dodano 15.03.2016 18:17

Dziękuję bardzo,że pomyślałeś o mnie robiąc tę galerię :). To miłe :). Co prawda , kolor różowy nie jest moim ulubionym ;), ale to szczegół. Liczy się pamięć :)
A najfajniejsze zdjęcie -jest na końcu :))) wywołuje szeroki uśmiech :))) Pozdrawiam Cię i ja:)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 12.03.2016 21:07

Glockerko, miło że odwiedziłaś moją galerię i że Ci się podobała. Pozdrawiam.

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:741) dodano 11.03.2016 13:51

Świetna relacja! Pozdrawiam.:-)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 24.01.2016 21:34

Paniwu, Kalino, Eljocie, Lucy i Podrozninko, dzięki za odwiedziny mojej galerii i opinie. Pozdrawiam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 24.01.2016 21:22

Barbaro. Nieznajoma Pani z #49 akurat robiła zdjęcie Kolumbowi to też poprosiłem żeby zrobiła zdjęcie i mnie. Kolumb wyszedł na zdjęciu ładnie, a ja........ jakoś tak dziwnie. Pozdrawiam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 24.01.2016 21:19

Achernarze, myślę że przez 18 lat nie wiele się zmieniło w Portofino, po za tym że ówcześni chłopcy i dziewczyny dorośli, zmieniły się modele jachtów i samochodów i oczywiście waluta stąd zjedliśmy tylko pizzę i nadal nie wiem co jest "paciugo". Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 24.01.2016 21:13

Mocarze, Mieczyku rzeczywiście ładnie tam i niezbyt daleko, kiedyś warto zaliczyć to miejsce. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 24.01.2016 21:10

Nolu, rzeczywiście miejsce jest piękne, lodów jakoś nie jadłem aczkolwiek lody we Włoszech są doskonałe. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 24.01.2016 21:08

Przemku, masz rację w Portofino wystarczy być raz, podobnie jak w Cinque Terre, które pokażę w jednej z następnych galerii. Wszystko to można zobaczyć na tysiącach zdjęć i setkach folderów reklamowych. Na ogół unikam takich miejsc, no ale cóż raz w życiu trzeba je odwiedzić.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 24.01.2016 21:01

Wielkopolanko, miło że odwiedziłaś moją galerię i że Ci się podobała. Pozdrawiam.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3882) dodano 21.01.2016 13:18

Urokliwe miasteczko z klimatem.Bardzo mi się podobało.Pozdrawiam:)

barbara_31 użytkownik barbara_31(wpisów:800) dodano 19.01.2016 18:07

Miasteczko urocze. A i Pani Halinka pięknie się prezentuje na tle jachtów :) A pani z 49 ma talent do robienia zdjęć,co widać na 50 :) Pozdrawiam serdecznie

szustakowskimieczyk użytkownik szustakowskimieczyk(wpisów:260) dodano 19.01.2016 16:12

Pięknie tam pod niebem Portofino. To dodatkowy powód, aby tam pojechać. Pozdrawiam. :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5576) dodano 19.01.2016 14:53

Też mieliśmy okazję odwiedzić Portofino, tyle że 18 lat temu. Ale - jak widzę - niewiele się zmieniło. Klimat wciąż ten sam, a miejsce jest bardzo urokliwe. Ciekaw, czy jak przed laty wciąż serwują tam "paciugo"? Pozdrawiam. :))

mocar użytkownik mocar(wpisów:2775) dodano 19.01.2016 13:16

Ciekawe i urocze miejsce. Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6784) dodano 19.01.2016 12:58

Portofino jest pięknie położone:) Pyszne lody tam jadłam, ceny na szczęście były normalne;)
pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6248) dodano 19.01.2016 11:01

pokażesz - a widoki te na pokaranie nie zasługują...:)))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6248) dodano 19.01.2016 10:59

Jacku,
aż mi serce mocniej zabiło - Bella Italia! Już nie mogę doczekać się sierpnia i wakacji! Dla takich widoków, jak 41 warto tam bywać. A w Portofino być - raz. Ostatni odcinek z Santa Margherita też pokonywaliśmy autobusem, ceny na straganach, (i nie tylko), tez odebrały mi oddech, a było tro raptem w pamiętnym roku wprowadzenia jedynie słusznego jewro, więc jak musi być teraz...? Na zawsze utkwiły mi też w pamięci zblazowane twarze właścicieli jachtów cumujących przy nabrzeżu i... przepiękne sosny - solitery na wzgórzu zamkowym, fot. 28 36. Czy dobrze domyślam się, że za chwile pokarzesz też coś z pobliskiego Cinque Terre?
Serdecznie pozdrawiam, ukłony dla Paniwu!

PS: a propos fot 9 - Pani Królowa też nie odpuszcza takich okazji, by przysiąść sobie przy jakiejś chałupce...;)
A klasyfikacja zabytków - fot. 15, bezcenna...;)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1931) dodano 19.01.2016 10:36

Jacku piekna wycieczka, która dzięki Tobie odbyłam...duzo cudownych widoków: wyrózniam 20 i 40 , lubię te klimaty włoskie... bardzo bardzo podobało się..
pozdrawiam serdecznie:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!