m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Zakwaterowaliśmy się w Lloret de Mar (czyta się Joret). W lecie tę plażę okupują pewnie dzikie tłumy. Podobająca promenada wiodła wzdłuż brzegu morza. Niestety po jakichś trzystu metrach skończyła się. Zdecydowanie dłuższa wiodła w kierunku południowo zachodnim, bo aż do sąsiedniego Blanes. Z tym, że dalej zamieniła się w zwykłą ścieżkę. Aloesy najwidoczniej nie oglądają telewizji. Nic nie wiedziały o tym, że jest środek zimy. Wybrzeże Costa Brawa jawi się jako bardzo malownicze. Wysokie, klifowe brzegi, sporo zatoczek z kameralnymi plażami, to musi sie podobać. W ubiegłym tygodniu temperatury w nocy wahały się w granicach 0-5 stopni C, a w dzień 12-16.
Czyli w sam raz. Może mankamentem styczniowych wypraw jest krótki dzień. Ale i tak jest on dłuższy niż u nas. Szczególnie wieczór przychodzi dużo później. Lloret de Mar to około trzydziestotysięczne miasto, żyjące głównie z turystyki. Niestety, zima to raczej martwy sezon. Na plaży, spotkać można głównie takich plażowiczów, za to całkiem żywych. Zabudowa jest mało starożytna. Nawet ten zamek, powstał w XX wieku i jest własnością prywatną. Choć sama miejscowość ma około dwa tysiące lat, to trudno znaleźć tego architektoniczne dowody. W takich hotelach z całą pewnością zmieści się więcej turystów, niż w starożytnych lepiankach.
Za to wybrzeże mocno podobające. Przypomniało mi wybrzeże Krymu pomiędzy Sudakiem a Wiesiołoje. Taką malowniczą trasą, wiodącą w kierunki północno-wschodnim, wyruszyłem w kierunku Tossy de Mar. Za daleko nie doszedłem, bo zostawiłem na ławeczce Tereskę w celu wyłapywania promieni słonecznych, przy pomocy twarzy. Podobno zawierają w sobie jakieś witaminy. Pewnie takie jak w piwie. Dlatego ja nie muszę łapać ich z powietrza.
Ruch na ulicach w dzień, raczej niewielki. Za to w nocy jeszcze mniejszy. Miłośnicy buszowania po sklepach i kupowania niepotrzebnych rzeczy po okazyjnych cenach, będą raczej zawiedzeni. Za to ci, którzy lubią spokój, ucieszą się. Podobno nagrywano tu jakiś polski serial pt. Pamiętniki z wakacji, ale nie oglądałem, toteż niewiele mogę o nim powiedzieć.
Tossa de Mar jest o wiele mniejszym i bardziej kameralnym miasteczkiem. Stałych mieszkańców mało coś około pięciu tysięcy. Tłok na ulicach, jeszcze mniejszy niż w Lloret de Mar. Także na plaży. Za to mury obronne i starówka, są autentycznie starożytne. Na dodatek bardzo urokliwe.
Do tego stopnia, że posłużyły jako scenografia w wielu filmach. Uliczek jest co prawda niewiele, ale przez to tym bardziej cieszą. Za to widoki rozpościerają się rozległe. A brzeg tutaj wyjątkowo podobający. Stąd też narodził się w mej głowie pomysł, żeby wzdłuż brzegu przejść się do Lloret de Mar.  W końcu to miało być tylko dziesięć kilometrów.
Trasa bardzo fajnie przygotowana z ciekawymi punktami widokowymi, jak ten na najstarszą część miasta. Po drodze mijam dęby korkowe, z których już pierwszy raz ściągnięto korę. Niestety, szlak prowadzi tylko około dwóch kilometrów wzdłuż brzegu, potem odbija w kierunku drogi do Lloret. I niestety kończy się. Nie bardzo dałem w to wiarę i postanowiłem odkryć jakąś nową drogę. Zszedłem z powrotem do morza, ale niestety znalazłem się w pułapce. Niezbędny był sprzęt wspinaczkowy. Na dodatek, cały brzeg jest poprzecinany niezliczonymi ogrodzeniami. A tu jak na złość, wyjątkowo, nie zabrałem nożyc do cięcia drutu. Trzeba było wdrapywać się znowu do góry i dalej wędrować trzymając się asfaltu. Zdecydowanie łatwiej wędruje się z Lloret do Blanes.
Tutaj działa regularny szlak turystyczny. A widoki równie sympatyczne. W samym Lloret de Mar, jak się dobrze poszuka, to można znaleźć kilka fajnych zaułków. W styczniu bez tłumów wyglądają jeszcze bardziej zaułkowo.
Same miasto jest dobrym miejscem wypadowym do Girony i Barcelony, ale o tym innym razem. Dziękuję.

najbliższe galerie:

 
LLORET DE MAR , OGRODY KLOTYLDY
1pix użytkownik donita odległość 1 km 1pix
Lloret de Mar,  Hiszpania, modernistyczny cmentarz
1pix użytkownik voyager747 odległość 1 km 1pix
Ogród Botaniczny Pinya de Rosa
1pix użytkownik foto-jaro odległość 1 km 1pix
PLAYA DE SANTA CRISTINA
1pix użytkownik donita odległość 1 km 1pix
Lloret de mar
1pix użytkownik alessandro odległość 1 km 1pix
Viva Espana!  krok 5
1pix użytkownik patryk odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (27):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6786) dodano 02.02.2016 00:01

To już w tym miesiącu:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3379) dodano 01.02.2016 17:53

Ludzie to potrafią być świnie. Aparat zabrali, ale fotek Ci nie zepsuli - i to jest Twoja wygrana w tej całej sytuacji.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2379) dodano 01.02.2016 14:00

Uhuhuuu... brrr... zimno będzie ;-)
Pozdr.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 31.01.2016 20:37

Dopiero pod koniec lutego.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6786) dodano 31.01.2016 20:26

Na Syberię!?:) Czekam z niecierpliwością na relację:)

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 31.01.2016 17:06

Myślałam, że żartujesz sobie z nas, a to wszystko prawda, na dodatek bolesna i kosztowna...ale właściwie to po ci aparat skoro telefonem też potrafisz zrobić takie cuda. Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 30.01.2016 16:20

Ja byłem bliski zakochania w Barcelonie. Zimowa, ale słoneczna niedziela, parki pełne piknikowej atmosfery, pełny luz. Jedna, wielka sielanka w historycznych okolicznościach przyrody. Ale wolę wrócić do Gruzji. Tymczasem jadę na Syberię.

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.01.2016 11:18

Bardzo ciekawa prezentacja. Znam dobrze te miejsca, ale nigdy nie byłam tam w zimie. Chyba muszę to nadrobić ;) Współczuję kradzieży aparatu. Niestety w Barcelonie złodziei nie brakuje. Mojemu koledze na Placu Katalońskim ukradli 2 walizki i to od razu w dniu przyjazdu (a przyjechał na 3 miesiące), mojemu wujkowi w metrze złodzieje wyciągnęli portfel z wewnętrznej kieszeni marynarki... Na mój aparat złodzieje czaili się w Parku de la Ciutadella, na szczęście w porę się zorientowałam i uniknęłam kradzieży. Mimo wszystko, Barcelona jest super ;) Chociaż muszę przyznać, że 10 lat temu podobała mi się o wiele bardziej niż teraz. Mam jednak tyle wspaniałych wspomnień związanych z tym miastem, że zawsze chętnie będę do niego wracać :) pozdrawiam serdecznie

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7477) dodano 29.01.2016 21:36

Moim zdaniem z całego wybrzeża Costa Brava i Costa del Maresme Tossa de Mar jest the best ..., trochę tam pobiegałem po jakiejś górce, warto było zobaczyć miasteczko i mury z góry ..., oczywiście wylegiwanie się na tej małej plaży też było ekstra:)
Bardzo fajna galeria, miło powspominać ..., pozdrawiam:)

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:637) dodano 29.01.2016 01:04

Zdjęcia, jak zwykle w Twoim wykonaniu, doskonałe. Potwierdzam, zdjęcia potrafiłbyś zrobić nawet odkurzaczem, są fantastyczne! czy na 23 gołębie specjalnie ustawiałeś? I ten hipnotyzujący wzrok biszkopta z 50. Podobało się bardzo. Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6786) dodano 28.01.2016 22:59

Barcelona jest super, ale niestety kradzieże są tam na porządku dziennym, zwłaszcza na Ramblas i w dzielnicy gotyckiej właśnie. Ilekroc przechodziłam Ramblas to oczy miałam zawsze doookoła głowy, ja w sumie tą ulicą to biegałam a nie chodziłam, wiedząc, że mojego kumpla z pracy tam okradli:(
Ja też cierpiałam bardzo jak w Meksyku po 12 dniach pobytu zostawiłam aparat w jakimś autobusie... To był już 3 autobus na trasie... Tyle, że to była moja wina akurat. Nie żal było mi aparatu wcale, ale 3 tys. zdjęć masakrycznie. Płakałam 2 dni. Od tej pory pilnuję jak oka w głowie...
Ale samo pilnowanie nie pomoże, bo w Indonezji 4 dnia pobytu aparacik odmówił posłuszeństwa i do końca pobytu pstrykałam zdjęcia telefonem... Też masakra
pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 28.01.2016 22:48

Ale generalnie Barcelona super jest.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7307) dodano 28.01.2016 20:53

Przykre to bardzo :(

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 28.01.2016 20:45

Droga. Tym bardziej, że aparat niezły miałeś. Pewnie nawet pożytku z niego nie mieli, skoro o bruk wyrżnęli. Szkoda słów:-(

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 28.01.2016 20:28

Fotki z pierwszego dnia zgrałem na laptopa.
Drugiego napstrykałem chyba z 600 zanim mnie pozbawiono aparatu. W pierwszym momencie pożałowałem głównie tych fotek.
Nie wiem czy obiektyw się ostał, bo próbowałem pomimo zaskoczenia, utrzymać aparat i złodzieje uderzyli nim o bruk.
Z 100-400 trudno chodzić z aparatem na szyi. Za duży ciężar i nie te gabaryty.
Wyrwali mi aparat kiedy, po zrobieniu zdjęcia odkładałem go od oka.
Było to w wąskiej uliczce w dzielnicy gotyckiej. Samochód by się tam nie zmieścił.
Na ulicy tylko nasza trójka.
Zawsze to jakaś przygoda. Tylko strasznie droga.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 28.01.2016 20:16

Nawet nie umiem sobie wyobrazić co bym zrobiła, gdyby na początku wakacji skradli mi aparat. Rozpaczałam, gdy w połowie wyjazdu mi zamókł (na szczęście działał po wysuszeniu). Bojąc się, żeby nie upuścić mam zawsze przewieszony przez szyję. Wydarliby mi mimo tego?
To prawda, że zdjęcia byś umiał zrobić nawet odkurzaczem, ale kota i aloesa nie mogłeś sfotografować telefonem. Widać różnicę. Tacy litościwi złodzieje, że kartę Ci oddali, czy akurat przed kradzieżą wymieniłeś?
Życzę, byś jak najszybciej odkupił sobie sprzęt, bo z tego co pamiętam z wizyty w Koziej Babie, to z aparatem się nie rozstajesz.
Przykro mi z powodu tego co Cię spotkało. A galeria bardzo fajna.
Pozdrawiam ciepło:-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 28.01.2016 17:26

Łomatko!... Coś mi w zdjęciach nie pasowało, ale nie wiedziałem, że miałeś aż takie "szczęście". Cholerna wymiana kulturowa? Wielka szkoda, bardzo współczuję...

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7307) dodano 28.01.2016 16:31

To współczuję takiej straty. Aż nie mogę sobie Ciebie wyobrazić bez aparatu. Robienie zdjęć telefonem w Twoim wykonaniu bardzo udane, ale kota i aloesy na pewno robiłeś aparatem. Zresztą chyba w ogóle się domyślam które. Tak czy siak galeria fajna, bo jak to u Ciebie sympatycznie opowiedziana, wybrzeże malownicze wielce... gdyby jeszcze tych paskudnych blokowisk nie było tak blisko brzegu, to by była pełnia szczęścia :)
Mam nadzieję ,że urlop miałeś mimo wszystko udany. Ale na pewno niedługo kupisz sobie nową zabawkę:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 28.01.2016 15:44

Aparat oczywiście zabrałem, ale tak mu się spodobała Barcelona, ze został tam.
Dwóch panów na motocyklu, tak nieszczęśliwie zaczepiło się o niego, że pojechał z nimi.
Na nieszczęście, było to raptem, na drugi dzień po wylądowaniu.
Została mi osłona i dekielek z D5 i 100-400.
Ale następną fotkę, po tym niefortunnym zdarzeniu, zrobiłem jakieś pięć minut potem telefonem.
To chyba jakaś choroba. Bez aparatu nie wiedziałem co mam zrobić z rękoma.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 28.01.2016 15:23

Ach! Morze, wybrzeże,skalne klify! No dobra, kawałek piasku też... I zaułki starych miasteczek... Rozmarzyłem się, a do sierpnia kawał czasu.
Z tym łapaniem witamin, to zdecydowanie preferuję metodę nr 2, ale w łapaniu przy pomocy twarzy też coś jest. Zwłaszcza w tak ponure dni łapię się na tym, że instynktownie wystawiam twarz do słońca - może dlatego na mój wredny widok, błyskawicznie chowa się ono ze strachu za chmurami. Muszę to przemyśleć. Najlepiej przy piwie...;)
Serdecznie pozdrawiam!

charlie użytkownik charlie(wpisów:2379) dodano 28.01.2016 14:47

Dispar, jeśli te wszystkie zdjęcia robiłeś telefonem to czapki z głów.
Choć z drugiej strony... zrobiłbyś kapitalne fotki nawet gdybyś miał tylko patyk do dyspozycji ;-)
Piękne to styczniowe wybrzeże.
Pozdr.

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 28.01.2016 12:38

Dzień dobry :)
Hmmm .. jak widać Ty nawet odkurzaczem byś zrobił piękne zdjęcia...
I taka właśnie Hiszpania mi się podoba od lat.
Miłego dnia życzę!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6786) dodano 28.01.2016 08:45

Mi to wybrzeże przypomina trochę to na Majorce, zwłaszcza część zachodnią w okolicy Valdemossy, a i sama Tossa przypomina mi nawet bardzo samą Valdemosse, puste, wąskie brukowane uliczki i mnóstwo kwiatów;) ładny ten styczeń na Costa Brava:)
pozdrawiam:)

matviey użytkownik matviey(wpisów:42) dodano 28.01.2016 07:48

I jeszcze jedno, rudzielec na ostatnim zdjęciu fantastyczny :)))

matviey użytkownik matviey(wpisów:42) dodano 28.01.2016 07:48

Co tam aparat, liczy się umiejętność zatrzymania w kadrze! Ty tę umiejętność masz! Gratuluję, super galeria. Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 27.01.2016 22:16

Gdybym miał aparat fotograficzny, wyszłyby jeszcze lepiej.
Telefon, to jednak nie to:(

romario użytkownik romario(wpisów:259) dodano 27.01.2016 21:55

Kilka lat temu zawitałem do Tossa De Mar wracając z Pubol z zamku Dalego.
Miejsce ciekawe, szczególnie te średniowieczne mury.
Niestety nie zrobiłem takich fantastycznych fotek jak Ty )-:

Elegancka galeria.
Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!