m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Bijagos to archipelag ok. 88 wysp i wysepek leżących na Oceanie Atlantyckim u wybrzeży Gwinei Bissau. Kilkanaście spośród nich jest zamieszkałych. Bubaque, na której spędziliśmy trzy noce, jest jedną z większych. Ma powierzchnię 75 km². Jej społeczność liczy nieco ponad 9 tysięcy osób, co stanowi niemal 1/3 ludności archipelagu. Gros populacji stanowią oczywiście dzieci. Mieszka tu na stałe kilku białych. Prowadzą hoteliki.
Myśmy zatrzymali się w Lodge Les Dauphins. Jego właścicielami jest małżeństwo Francuzów. Najwyższy standard oferuje Casa Africana należąca też do Francuza. Jest jeszcze Casa Dora zarządzana przez Portugalczyków. Wszystkie są zadbane i ukwiecone. Mniej wymagający turyści mogą zatrzymać się u czarnoskórego Titi, który jest bardzo popularny wśród miłośników niskobudżetowych wypraw. Na Bubaque, leżącą w odległości ok. 60 km od Bissau, dotarliśmy tą łodzią. Trudno o lepszą na Bijagos. Skiperem był Bob, który ma hotelik na leżącej po drugiej stronie kanału wyspie Rubane i organizuje rejsy wędkarskie po wodach archipelagu. Bob jest Francuzem, ale kraj przodków odwiedza rzadko. Urodził się w Senegalu w czasach kolonialnych i doskonale dogaduje się z miejscowymi. Na wyspę można też dostać się drogą powietrzną. Budynek portu lotniczego jest wprawdzie zamknięty na kłódkę, ale na moich oczach... ... wylądował mały Piper Archer należący do dakarskiej firmy Arc en Ciel, który zaraz po wysadzeniu dwójki turystów...
... odleciał. Wysypany muszelkami pas startowy, to doskonałe miejsce do zabaw i... ... najlepsza na Bubaque droga. Pomarańczowe plamy w tle to dość powszechne w subsaharyjskiej Afryce krzewy z rodziny trudziczkowatych (rodzaj Combretum).  W czasie kwitnienia ich barwa jest tak intensywna, że po angielsku popularnie są nazywane Flame Creeper albo Burning Bush (płonący krzew). W piątki dobija do nabrzeża prom z Bissau (dzieciaki już czekają - za kilka godzin przybędzie). Kiedyś zjawiał się dwa razy w tygodniu, ale odkąd jedna z jednostek ze starości odmówiła posłuszeństwa środowe rejsy obsługuje duża piroga. To jest widok od strony wody na przystań. Prom przewozi nie tylko pasażerów, ale też dostarcza zaopatrzenie, w tym...
... między innymi produkty naftowe dla lokalnej stacji paliw. Obok przystani promowej znajduje się port rybacki. W porze deszczowej transport między wyspami jest ograniczony ze względu na pogodę. Rybacy również nie wypływają na połowy, tym bardziej,... ... że często nie korzystają z solidnych piróg, tylko z takich dłubanek. Zapas suszonych ryb na okres monsunowych deszczy jest więc niezbędny. Prócz rybołówstwa mieszkańcy Bubaque zajmują się rolnictwem. Uprawiają głównie ryż i hodują orzeszki cashew.
Orzeszki dojrzewają na drzewach nanercza zachodniego, które osiągają wysokość do 8 m. Ziarno znajduje się w dolnej części owocu. Otaczająca je łupina zawiera żrącą substancję, więc umiejętnie trzeba je obierać, by nie poparzyć skóry. Wybarwiająca się na pomarańczowo górna część owocu, to tzw. jabłko nanerczowe, będące w istocie zgrubiałą częścią łodygi. Te jabłka są jadalne i bardzo smaczne (nanercz zachodni to bliski krewniak mango). Dojrzałe mogą mieć 10 cm długości i 5 cm średnicy. Doskonale nadają się na przetwory (soki, dżemy). Plaże na archipelagu są piaszczyste. W wielu miejscach piach nie jest żółty jak na tej fotce, tylko miałki i biały. Na Bubaque najpiękniejsze plaże są na południowym krańcu. Nie dotarłam na nie, bo nie zdecydowałam się na pokonanie rowerem 18 km w jedną stronę. Portugalczycy wybudowali na wyspie luksusowy hotel. W czasie wojny domowej 1998-99 uległ on znacznym zniszczeniom i zostały tylko ruiny. W pobliżu zachowały się resztki czegoś, co wygląda na dawny park. Niektóre z domów z czasów kolonialnych są zamieszkałe. Inne służą jakimś celom ogólnym i nawet się je remontuje.
Ta budowla jest chyba przewidziana do renowacji. Tabliczka informuje raczej co kiedyś się tu znajdzie, niż co jest teraz. Prąd na archipelagu jest tylko z generatorów. Wodę bieżącą mają nieliczni. Większość czerpie ją ze studni.  Telefony komórkowe działają, choć nie wszystkie sieci łapią zasięg. Ten chłopak przyglądał mi się, gdy skradałam się w stronę siedzącego w krzakach kukala senegalskiego - ptaka z rodziny kukułkowatych. Nie mogąc dojrzeć obiektu mego zainteresowania zaproponował, by lepiej jemu zrobić zdjęcie. Gdy już miałam aparat przy oku błyskawicznie wyciągnął komórkę z kieszeni spodni.   Dosłownie jeden dzień spóźniliśmy się na karnawał. Na Bubaque wylądowaliśmy 18 lutego - w Środę Popielcową. Mniej więcej 50% mieszkańców Gwinei Bissau wyznaje religie plemienne, 45% stanowią muzułmanie, a tylko 5% chrześcijanie, lecz obrzędy będące schedą po Portugalczykach są tu kultywowane, podobnie jak w pozostałych krajach luzofońskich. Termin zabawy dostosowany jest do katolickiego kalendarza świąt kościelnych, lecz poza tym impreza niewiele przypomina brazylijską fiestę. Tańce mają charakter rytualny i są związane z afrykańską tradycją.
Gwinejczycy lubią się bawić i wykorzystują każdą ku temu okazję. W czasie naszego pobytu też coś świętowali. Na głównym placu w wielkich garach gotowało się jedzenie. Chłopak z telefonem zachęcał mnie do przyjścia na mecz piłki nożnej, po którym miały być śpiewy i tańce. Nie miałam dość śmiałości, by dołączyć do tubylców, a dziś bardzo żałuję, że nie skorzystałam z tego zaproszenia. Z okolicy ściągali na ten plac mieszkańcy, w tym... ... dziewczyny w spódniczkach z rafii. Często na co dzień w takich chodzą. Z pewnością wieczorem okolica rozbrzmiewała dźwiękami bębnów. Próbkę lokalnego folkloru mieliśmy w hoteliku. Właściciele zorganizowali dla nas występy młodzieży. W wolnym czasie pospacerowałam trochę między domostwami...  ... przyglądając się życiu codziennemu. Wokół zabudowań kręciły się różne zwierzęta gospodarskie - krowy, kozy, świnie i drób.
To jest lokalny sklepik, a to... ... jedna z lepszych na wyspie restauracji. W Afryce Zachodniej kobiety używają do prania czarnego mydła produkowanego ręcznie w Ghanie. Znane jest ono też pod nazwami dudu-osun, alata samina czy anago samina. Mydło to wytwarzane jest tradycyjnymi metodami z naturalnych składników - masła shea, oleju palmowego i kokosowego oraz prażonych łupin bananów plaintain, owoców kakaowca i kokosa. Polecane jest ono również do mycia ciała. Nie wysusza skóry i łagodzi wiele dermatologicznych problemów. Dzieciaki na Bubaque są sympatyczne i... ... najchętniej właśnie je... ... fotografowałam.
A ptaki? Też oczywiście były. W porcie spore ilości sępów (ścierwników) brunatnych, a... ... przy lotnisku całe stada żołn modrolicych (Merops persicus). Nie mogę Was jednak bezustannie skrzydlatymi zamęczać;-)

najbliższe galerie:

 
Gwinea Bissau:  Bijagos - Roxa
1pix użytkownik magdalena odległość 15 km 1pix
Gwinea Bissau: Bijagos - Bolama
1pix użytkownik magdalena odległość 50 km 1pix
Gwinea Bissau
1pix użytkownik magdalena odległość 135 km 1pix
Gambia
1pix użytkownik swift odległość 248 km 1pix
Gambia special
1pix użytkownik paraprawo odległość 254 km 1pix
GAMBIA WYBRZEŻE
1pix użytkownik bartekplk odległość 259 km 1pix

komentarze do galerii (27):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3588) dodano 25.02.2016 08:40

Gabi, opinię, o której wspominasz napisał Rafał. Razem płynęliśmy w łodzi. Dzień wcześniej było wiadomo, że ta podróż nie będzie łatwa. Miejscowi twierdzili, że takiego wiatru nie było od lat.
Rafał i kilka innych osób próbowało przeforsować pomysł przetransportowania nas na ląd drogą powietrzną (samolocikiem jak na 12-13), ale RT nie chciał tego sfinansować.
Do przyjemnych ten rejs nie należał:-( Bujało strasznie. Choroba morska dopadła połowę uczestników, mimo zażytego aviomarinu. Najgorszy był moment, gdy fale wybiły dwa okna w nadbudówce (jedno przednie i jedno boczne). Te okna były z pleksi o grubości 5 mm. Nim chłopcu pokładowemu udało się czymś te dziury zasłonić bluzgi wody nas zalewały. Wszyscy byli mokruteńcy, a że słońce było jeszcze nisko, to trzęśliśmy się z zimna. Bagaże, które były pod pokładem też były całe przemoczone (ciuchy w środku, nawet jeśli były w workach foliowych, były wilgotne).
Wyjazdu nie można było przesunąć, bo tego samego dnia, którego opuszczaliśmy Bijagos mieliśmy samolot z Banjul do Europy. Granicę między Senegalem i Gambią zamykają po zmroku, ale telefonicznie zostało uzgodnione, że grupa Polaków musi ją przekroczyć i poczekali na nas.
Generalnie jest co wspominać;-) Strach w oczach mieliśmy. Na mnie uspokajająco działał Bob, który był bardzo opanowany. Pokonanie trasy między Bissau i Bubaque trwa normalnie dwie godziny z hakiem. Nam zajęło prawie siedem, z czego co najmniej dwie przesiedzieliśmy na wyspie po drodze. Bob ma na szczęście współpracowników na wszystkich zamieszkałych wyspach. Dowieźli nam dwa baniaki paliwa, bo przez ciągłe ustawianie łódki pod fale zużyliśmy go sporo.
Jakbyś chciała na Bijagos się wybrać, to możesz jechać spokojnie. Małe jest prawdopodobieństwo, że taka sytuacja się powtórzy;-)
W czasie tej podróży obiecywałam sobie, że jak ją przeżyję, to nigdy więcej nie będę pływać po oceanie czymś mniejszym niż transatlantyk. Minął rok i złe wspomnienia się zatarły;-)
Pozdrawiam ciepło:-)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2275) dodano 21.02.2016 10:31

Magda, dokładnie ta trasa miała być moją, bo mi biuro bardzo długo nie potwierdzało rezerwacji i właśnie nad tą wycieczką się zastanawiałam. Na forum jest masa rożnych opinii, przeważają bardzo pozytywne, tylko jeden pan pisał, ze rejs na tą wyspę był mega niebezpieczny. Ponoć łajba się cała trzęsła, wszystko trzeszczało, ludziska myśleli, ze to koniec. Pojechał po biurze na maksa. Ze ignorancja i brak wyobraźni, żeby ludzi na takie warunki wypuszczać.
Natomiast oglądam sobie i czytam Twoją prezentację i mogę tylko tyle napisać, że bardzo by mi się tam podobało. Lubię takie miejsca, dzikie i nieskażone totalną turystyką, o ślicznych pastelowych kolorach. Widząc ich proste życie, świetnie pokazane przez Ciebie nabiera się błyskawicznie dystansu do świata w jakim żyjemy. Portret 4 i dziewczynka z 46 - rewelacja.
pozdr.

stach1966 użytkownik stach1966(wpisów:37) dodano 17.02.2016 10:04

Jako, że czasem lubię, też chętnie bym tam zapalił swoją fajkę. Niestety nieosiągalne. Dzięki za supergalerię. Pozdrawiam.

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 17.02.2016 08:17

Magdaleno Gratulacje.Piękna galeria z mało znanego miejsca. Pozdrawiam.:))

martyna użytkownik martyna(wpisów:918) dodano 16.02.2016 10:03

Gratuluję Magdaleno, zakątek mało znany więc z przyjemnością tu wrócę ...;)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2258) dodano 15.02.2016 11:27

Urzekająca fajeczka króluje w tym tyg.;) Gratulki.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3588) dodano 15.02.2016 09:13

Wielkopolanko, dziewczynce z 46 zrobiłam zdjęcie, bo zdumiała mnie jej fryzura. Te loki są sztuczne. Afrykanki z tej części kontynentu lubią różne doczepki, treski i peruki, ale ta mała miała nie więcej niż 10 lat. Pozdrawiam ciepło:-)

Swift, na Bijagos turyści jeżdżą głownie na wędkowanie. Łowią prawdziwe okazy, które są im potem serwowane na kolację. Ryby i owoce morza w tej części Afryki są rzeczywiście pyszne. W drodze do Gwinei Bissau zatrzymaliśmy się na 3 dni na Cap Skirring. Tam właśnie jadłam najlepsze krewetki. Był czas na lunche we własnym zakresie, a knajpek sporo. Na Bubaque kupiliśmy wiadro ostryg i kucharz z Les Dauphins upiekł je na grillu. Doskonałe były.
Obiecuję, że nie będę już dyskryminować przyrody;-) Pozdrawiam:-)

swift użytkownik swift(wpisów:122) dodano 14.02.2016 13:58

Dwa zdjęcia ptaków na 100 pokazanych to nie jest zanudzanie. To "dyskryminacja" przyrody :) Proszę o więcej. Czytałem takze w relacjach Rainbow Tours z Bijagos, ze turysci zajadaja sie tam rybami i krewetkami prosto z oceanu , a w relacji nic takiego nie ma. Czy to prawda ?

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1612) dodano 14.02.2016 12:43

Piękna i ciekawa galeria jak zawsze u Ciebie,,. fantastyczne wychwycone kadry a mnie najbardziej zauroczyło zdjęcie nr 46...
pozdrawiam serdecznie:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3588) dodano 14.02.2016 09:05

Aga, kiedy zobaczyłam tego mężczyznę idącego na wprost mnie na otwartej przestrzeni lotniska, wiedziałam, że muszę zrobić mu zdjęcie (fajeczka mnie urzekła). Gdy się mijaliśmy spytałam o zgodę. Bez oporów przystanął. Mieszkańcy tej części Afryki nie zawsze chcą być fotografowani.

Paweł, mam zdjęcia jeszcze dwóch kobiet leżących na łóżkach przed domami. To chyba faktycznie była pora popołudniowej sjesty. Mimo że w Afryce generalnie życie płynie wolno, to całego dnia chyba nie spędzają w ten sposób;-)

Podróżninka, dziewczynka z 5 miała też przepiękne imię (nie pamiętam go już, ale z jaśminem mi się skojarzyło). Przedstawiła się i spytała po angielsku jak ja mam na imię. Takie fryzury z wplecionymi muszelkami są chyba charakterystyczne dla okresu karnawału. Jak wrzucisz wyszukiwarce hasło „carnaval bubaque”, to zobaczysz filmiki na YouTube i zdjęcia. Główne uroczystości na wyspie odbywają się na placu przy budynku z 36. Tańce i śpiewy zademonstrowano nam wprawdzie w sali z 8, ale to nie to samo co udział w zabawie, w której wszyscy mieszkańcy uczestniczą. A spóźniliśmy się tylko jeden dzień:-(

Romano, ja też o wielu miejscach wcale nie marzę, ale relacje z odległych stron lubię oglądać.

Charlie, cieszę się, że przybliżam Ci trochę ten kontynent. Życie na Czarnym Ladzie do łatwych i przyjemnych raczej nie należy.

Madeleine, dlatego właśnie martwi mnie silna obecność Chińczyków w tej części świata. Z braku bogactw naturalnych (choć ropy u wybrzeży cały czas szukają i coś tam znaleźli, ale jeszcze nie w ilościach opłacalnych do rozpoczęcia eksploatacji), mogą zacząć budować hotele. Turystyka w ich wersji raczej nie będzie „rozsądna i odpowiedzialna”.

Bardzo dziękuję Wam za zainteresowanie i pozdrawiam serdecznie:-)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 11.02.2016 22:25

Podoba mi się bardzo ta Twoja Gwinea Bissau. Potencjał turystyczny ma ona na pewno nie mniejszy niż pobliska Gambia, ale moim zdaniem ten potencjał nie zawsze trzeba wykorzystywać. W tak biednych krajach turystykę trzeba rozwijać bardzo rozsądnie i odpowiedzialnie, bo inaczej z tych turystów będzie więcej szkody niż pożytku. Portrety 4 i 46 - rewelacyjne. Pozdrawiam serdecznie :)))

charlie użytkownik charlie(wpisów:1962) dodano 11.02.2016 11:10

Bardzo bardzo bardzo piękna galeria.
A ogromną przyjemnością obejrzałam i przeczytałam. Fantastyczne kadry.
Dzięki Twoim galeriom Czarny Ląd, jak dla mnie, robi się zdecydowanie łatwiejszy i przyjemniejszy w odbiorze niż jeszcze kilka lat temu :-)
Pozdr.

romana użytkownik romana(wpisów:5057) dodano 11.02.2016 10:16

Afryka nigdy nie była przedmiotem moich marzeń, ale oglądając Twoje galerie zaczynam zmieniać zdanie. Coraz bardziej mnie intryguje ten egzotyczny ląd. Zwłaszcza jego część poniżej Sahary i rejonów arabsko - kulturowych. Z coraz większą ciekawością czekam na kolejne Twoje galerie z tych rejonów.
Pozdrawiam :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 10.02.2016 21:44

Cześć Magdalena :)
1. Pięknie. To znaczy pięknie stworzyłaś galerię, bo w Gwinei Bissau to za pięknie chwilowo nie jest. A szkoda, bo kraje z takim potencjałem krajobrazowym spokojnie mogłyby sobie żyć na jako takim poziomie...
2. No aura się taka unosi jak zwykle z Twoich afrykańskich obrazów, że aż kurz z tych ich niewyasfaltowanych dróg mi do pokoju wpada... Rewelacja!
3. Jak wiesz, nie jestem fanem portretów, ale nad tym ze zdjęcia nr 5 zatrzymałem się na o wiele dłużej niż zwykle to czynię. I nie mogę dojść czy dlatego, że tak ciekawie wygląda faktura na skórze tej dziewczynki, czy zafascynował mnie sposób w jaki można wykorzystać muszelki...
4. Pani na 38 to miała chyba małe spięcie z generatorem prądu... .)
5. 1O/1O bez dyskusji. Cześć ;)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6979) dodano 10.02.2016 16:01

Fajna sielanka na 29 ..., chyba jakaś siesta ..., podobało się, pozdrawiam:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3500) dodano 10.02.2016 10:06

Rewelacyjny portret 4 ;)
Pozdrawiam
Aga

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3588) dodano 10.02.2016 08:40

Lucy, miło mi:-) Oglądaj skolko ugodno:-)))

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2258) dodano 10.02.2016 08:15

Jak ja lubię Twoje afrykańskie podróże 😊, sama pewnie tam nie dotrę ale pooglądać mogę? E tam, bez pytania to czynię. Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3588) dodano 10.02.2016 08:01

Bartek, komara na Bijagos nie widziałam ani jednego. Chyba nie są problemem, bo moskitier w pokojach nie było.
Nie wiem ile tych euro czy dolarów trzeba zainwestować, ale obawiam się, że zrobią to Chińczycy i pobudują jakieś szkaradztwa.
Wyspy mają ogromny potencjał i wg mnie nie ma takiej opcji, żeby turystyka tam się nie rozwinęła.

Ula, wiele osób woli Azję niż Afrykę, więc Twoja opinia nie jest odosobniona. Mnie ten kontynent póki co nie zraził do siebie. Na przełomie lutego i marca odwiedzę południową jego część.

Nola, droga powrotna mocno się wydłużyła, bo Bob uznał, że jednak nie damy rady i musimy poczekać na flautę, która pojawia się między przypływem i odpływem. Ponad dwie godziny siedzieliśmy na plaży wysepki Galinhas. Byliśmy niezłą atrakcją dla tubylców, a mnie nawet nie chciało się wyciągać aparatu. Trochę emocji temu powrotowi towarzyszyło.

Śnieżko, mnie też specjalnie nie wychodzi, ale próby czynię.

Surykatko, ja też tego kierunku nie wymyśliłam;-) Po tygodniu objazdówki północnej części Senegalu chciałam jechać na wschód Gambii. Nie uzbierała się jednak grupa na rejs w górę rzeki i RT zaproponował w zamian Gwineę Bissau. Ślepy los sprawił, że tam trafiłam. Nie żałuję.

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze:-)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6823) dodano 09.02.2016 19:34

Nie wymyśliłabym takiego kierunku na urlop, bo nawet nie wiedziałam ,że istnieje :) ...Bubaque - fajna nazwa:)
pozdrowienia:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2876) dodano 09.02.2016 17:23

Super portrety!
Takie zdjęcie jak na 6 to mój niedościgniony wzór - bardzo mi się podobają takie foty z dynamicznym tłem i ostrym obiektem w ruchu. Jeszcze nigdy mi to nie wyszło.
Pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6353) dodano 09.02.2016 16:56

Ale Cię wywiało na koniec świata:) A co z drogą powrotną łódką? Bo chyba były jakieś przygody na morzu jeśli mnie pamięć nie myli?:)
pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5099) dodano 09.02.2016 16:34

Duzo fajnych kadrów. Jakbys była w innej Afryce niz ja. Ta galeria chyba jeszcze bardziej mi sie podoba. Jeśli moge, gdzie tym razem sie wypusczasz ? Ja jednak zdania nie zmienię. Afryka nie dla mnie. Nie chodzi już o sam wyciagniety aparat a o stosunek do obcych. Ale cieszę sie , ze będe mogła ogladać ja u Ciebie:) POzdrawiam:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 09.02.2016 15:52

Niezły Hemingway.
W sumie trochę milionów euro, oprysk na komary i by Gwinea mogła z turystów plażujących na tych plażach niezle sobie żyć.

Pozdr.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3588) dodano 09.02.2016 15:16

Dispar - lubię końce świata;-) Pozdrawiam:-)

Halszko, a co ten czarnoskóry ma wspólnego z katastrofą kolejową w Niemczech? Mogę zmienić wizytówkę, ale ten mężczyzna nie wydaje mi się straszny. Pozdrawiam:-)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2433) dodano 09.02.2016 14:54

Ależ mnie ten Murzyn przestraszył:(
W TV tragedia kolejowa w Bawarii,a tutaj taka facjata:(

dispar użytkownik dispar(wpisów:5185) dodano 09.02.2016 14:33

Dzieciaki bardzo sympatyczne.
To Cię Magdaleno zaniosło na koniec świata.
Podobająca relacja.
Pozdrawiam serdecznie:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!