m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
No ile mogłem mieć lat? Pięć? Sześć góra. I gdzieś w ojcowskim atlasie wypatrzyłem to miejsce.  I już wiedziałem, że „żeby skały srały” muszę tam być… I jestem. I kurna coś nie tak jest jak miało być. W sumie to nie do końca pamiętam jak być miało, ale - jak rozumował Kubuś Puchatek -  wiem że miało być tu inaczej niż jest. To może napiszę co to za miejsce potworne, że takie życiowe rozczarowanie mnie ogarnęło. Tym miejscem jest Gibraltar. Niestety. Gibraltar mnie rozczarował tak, że gdybym dziś przyznawał medale za rozczarowanie, to Gibraltar biłby się z Rugią w finale o złoto.
Zacznijmy od tego, że miało być słonecznie. Bo w Andaluzji jest słonecznie przecież zawsze! Ale nieee. Gibraltar należy do Wielkiej Brytanii. A w Wielkiej Brytanii słońce świeci w roku  trzysta minut a nie trzysta dni. To czego się spodziewać? To nic jeszcze. Na Gibraltar udaliśmy się rodzinnie,  korzystając z fakultatywnej wycieczki jakiegoś biura podróży.  Po wycieczce z wyrazu „fakultatywna” najczęściej używałem trzech pierwszych liter. Tak nas pan przeciągnął po Półwyspie, że treningi koszykarskie w jakich uczestniczyłem 20 lat temu, to cicha msza żałobna… Inaczej być nie mogło. Koleś miał płacone z kilometra chyba… Z podekscytowaniem opowiadał losy tej części Europy. Skupił się głównie na tym kto z kim o ten skrawek lądu w historii się bił.
Otóż z płynnej wypowiedzi naszego przewodnika wynikało właściwie, że o Gibraltar bili się wszyscy ze wszystkimi. I od zawsze. I to by było opowiedziane najkrócej. Od siebie dodam, że o Gibraltar nigdy nie walczyli mieszkańcy Vanuatu z mieszkańcami Kiribati. Pan przewodnik z obszerną wiedzą nie był mi jednak w stanie wytłumaczyć dlaczego… Ponadto od pana przewodnika dowiedziałem się, że Gibraltar jest prawie wielkości Skierniewic, co i bez jego pomocy można zauważyć po około dwóch minutach pobytu. Chciał być może facet i dobrze. Wychodziło mu jednak średnio. Architekturę sakralną pewnie byśmy pominęli, gdyby nie... ...ta budowla. Dziwnym trafem w trzydziestotysięcznym kraju, gdzie ponad 90% społeczeństwa jest wiary chrześcijańskiej, najbardziej rzucającym się w oczy jest meczet.
Jest on wielkości połowy bazyliki w Licheniu, więc to spory metraż jak na może z dwustu muzułmanów mieszkających na Półwyspie. Darczyńcą tego budynku był w roku 1997 król Arabii Saudyjskiej Fayad al Sand. Meczet nazywa się Ibrahim-al-Ibrahim. Tak sobie myślę, że Gibraltarczycy i tak powinni być wdzięczni. Wybudował im obcy król tylko meczet, a mógł przecież kupić sobie cały Gibraltar na własność :) Z Przylądka Europa, najdalej na południe wysuniętego punktu Gibraltaru mieliśmy zobaczyć Afrykę. Piękny widok na Tanger z Atlasem w tle. No popatrz, akurat dziś Afryki nie widać! Wczoraj była. Taki peszek mały. Czterdziestodziewięciometrowa latarnia morska z 1841 roku jakoś mnie nie zauroczyła.
A nasz - czujny jak gajowy - przewodnik, tak pięknie opowiadał o tym co po drugiej stronie Cieśniny, że zapomniał... ... o pomniku poświęconemu tragicznej śmierci w katastrofie lotniczej naczelnego wodza Polskich Sił Zbrojnych i premiera RP na uchodźstwie gen. Władysława Sikorskiego. Czy rozczarowała mnie St. Michael's Cave? Jaskinia najsłynniejsza. Jaskinia najładniejsza. Jaskinia na Gibraltarze najciekawsza. Oczywiście, że rozczarowała. Po co się w niej zatrzymywać? Ktoś nieroztropny usiądzie przecież na stalagmicie i ma przewodnik kłopoty. No i ten co  usiadł też. W biegu robić zdjęcia proszę, i na stalagmitach nie siadać… No to może główne danie Gibraltaru? Macaca sylvana - czyli makaki berberyjskie. Bądź jak kto woli magoty. Wszędobylskie.
Refleksja moja po spotkaniu z tym półdzikim stworzeniem? Nie jeździć na Gibraltar w porze godowej tych zwierząt z ADHD. Przy czym lojalnie zaznaczam, że porę godową one przechodzą chyba cały rok. Niektóre z nich były tak pobudzone, że nie odróżniały już nawet swojego gatunku od nieswojego… Co zafundował nam jeszcze nasz gibraltarski przewodnik-maratończyk? Ano przechadzkę trzygodzinną po Main Street - głównym pasażu handlowym miasta. No FAKultatywna rewelacja! Tak jakby to była jakaś La Rambla albo Pola Elizejskie co najmniej … Oczywiście można przy odrobinie chęci i samozaparcia  zachwycić się idealną czerwienią skrzynki na listy...
...albo tym, że jak się zgubi telefon, to można zadzwonić z budki, na kartę… … można też pomylić skrzynkę na listy z koszem na śmieci (skrzynka na listy dwa zdjęcia temu miała inny kształt). No ale, żeby trzy godziny? ... Tytoniowy zapas na pół roku na Main Street robi się maksymalnie w trzy minuty. Czy było w ogóle coś fajnego na tym wymarzonym od dawna Gibraltarze?
Było. Widoki z góry. No powiedzmy, że były fajne, bo domki i statki czterysta metrów w dole wyglądały jak z klocków LEGO. Ale to i tak naciągam trochę, żeby na zdrowiu nie podupaść. Szczęśliwym trafem na sam koniec, na sam odjazd, pokazała się w prawie całej okazałości skała. The Rock. Symbol. To znaczy nie skała a Skała. Myślę, że Gibraltarczykom taki zapis bardziej by się spodobał, bo Skała zajmuje im 4/5 kraju, więc mają do niej szacunek.
Spodobało się też komuś kiedyś to zdjęcie. I pochwalę się nieskromnie, że w jakimś konkursie pt. „Świat oczami dziecka” dostało główną nagrodę i parę stów na zakupy ;)) Nagroda troszkę złagodziła  tatowe rozczarowanie Gibraltarem. DZIĘKI, heeej.

najbliższe galerie:

 
Gibraltar
1pix użytkownik warika odległość 0 km 1pix
Gibraltar
1pix użytkownik piotr odległość 1 km 1pix
Gibraltar (2006)
1pix użytkownik pipol odległość 2 km 1pix
Gibraltar
1pix użytkownik claude odległość 2 km 1pix
Jaskinia Św. Michała - Gibraltar
1pix użytkownik robertno1 odległość 2 km 1pix
Gibraltar 2010
1pix użytkownik supbit odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (23):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:1550) dodano 11.02.2017 20:20

A nam się Gibraltar podobał, byliśmy w czerwcu i pogoda była dobra.

antala użytkownik antala(wpisów:1037) dodano 22.03.2016 10:13

No, nie miej pretensji do Gibraltaru za to, że nie trafiłaś na pogodę... To niesamowite miejsce i - to do Rozmusiaków - nie trzeba zaraz rezygnować. Nigdzie nie ma takiego lotniska, nigdzie nie widzi się na ulicach tych jedenastu narodowości, jakie tam żyją. Oprócz meczetu (wcale nie jest taki wielki) są inne świątynie, m.in tzw,. polski kościół, gdzie jest tablica poświęcona Sikorskiemu... Widok na przesmyk, kiedy z jednej strony masz morze a z drugiej ocean jest bezcenny. A magoty to osobne doświadczenie, któremu mimo ostrzeżeń poddają się niemal wszyscy turyści. Co w tych zwierzakach, albo w nas musi być...:)
Współczuję Ci, że tak z wyborem organizatora wycieczki trafiłaś, ale innym mówię - nie rezygnujcie!

artcze użytkownik artcze(wpisów:175) dodano 22.03.2016 00:04

ja lubię to miejsce - mam sentyment do Gibraltaru - bardzo, bardzo dawno temu stałem na Punta de Europa, patrzyłem na Afrykę i myślałem, czy kiedykolwiek będzie mi dane poznać ten kontynent - kilka lat temu wracałem z Afryki Zach. (już rowerowo) promem do Algeciras i od zachodu wjechałem do Gibraltaru - był luty,było piękne Słońce, Skala robiła wrażenie - jeszcze większe wrażenie robiły ceny alkoholi w sklepach wolnocłowych - a byłem alkoholowo wyposzczony po pobycie w krajach muzułmańskich - podobało mi się to - jeszcze bardziej podobał mi się widok skały wieczorową porą ze wzgórza kilka kilometrów na wschód już w Andaluzji - być może zbyt dużo whisky (szkoda,że nie można zamieścić zdjęcia w komentarzu)
Pozdrawiam

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:3916) dodano 07.02.2016 13:57

Cześć Podrozninka,
Muszę Ci powiedzieć,że skutecznie mnie zniechęciłeś do wyjazdu na Gibraltar.
Moja znajoma też kiedyś była i w przeciwieństwie do Ciebie bardzo zachwalała to miejsce,to też wpisałem je na listę do odwiedzin kiedyś tam.
Ale już wykreślę za chwileczkę.
Dzięki.
Ostatnia fota zajefajna :)
Pozdrawiam !

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2703) dodano 07.02.2016 13:06

Nie mam i nigdy nie miałam ciągot w tamtym kierunku. A po Twoim ostrzeżeniu tym bardziej nie zamierzam się tam wybierać;)
Ale i tak całkiem fajne foty zrobiłeś, jak na rozczarowanego człowieka;)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 07.02.2016 11:45

Cześć wszystkim :)
1. SONA_DORA - Mam to szczęście, że zdecydowanie przeważa u mnie zadowolenie, fascynacja i satysfakcja z odwiedzonych miejsc. Szczerze mówiąc, to myślę, że rozczarowanie też ma jakiś tam podróżniczy smak i chyba warto je czasem przeżyć :))
2. HALSZKA - Widoki na nieodległą Afrykę mogą wprawić w dobry nastrój, pod warunkiem, ze się je ma :)) Tak czy siak, mimo wszystko Gibraltar odwiedzić warto. Tylko nie daj się namówić na fakultet. Moim zdaniem to całkowicie bezsensowne wydanie pieniędzy, bo miasto jest tak małe, że przez cały dzień można je obejść na piechotę. na jednej nodze...
3. BARTEKPLK - Wiem, że byłeś na Rugii, bo widziałem galerię. Wystarczy czasem inna pora roku czy tygodnia, albo inna godzina i już ogląd na miejsce staje się diametralnie różne. Kiedyś wróciłem z Estonii i opowiadałem jak tak cudownie. Pojechał rok później kolega i nie dość, że go okradli, to jeszcze po gębie od kogoś dostał. I potem się nasłuchałem jaka to Estonia jest do dupy... :)
4. PIPOL - No chyba :)
5. PATRYK80 - i to mi się bardzo na naszym portalu podoba. Że jeden lubi flaki i wątróbkę, a inny groch z kapustą :) P.S w Paryżu jeszcze nie byłem, więc zdanie o nim mam nie do końca wyrobione. Najprawdopodobniej mnie też nie zachwyci...
6. LUCY56 - Tak się zastanawiam czy gdybym sam sobie był przewodnikiem (jak w sumie zawsze), to moje rozczarowanie byłoby mniejsze. Ale jak się lata z panem z wywalonym jęzorem, to nawet Yellowstone mogłoby nie zachwycić. Bo człowiek patrzy, żeby się nie potknąć tylko ... :)
7. ANDREW430 - Koleś miał długie włosy, kolec w uchu, kowbojki i czarną, skórzaną kurtkę. Jak Cię napadnie i zaproponuje przewodnictwo, to udawać Chińczyka... :)

Super, że wpadliście i sobie pogadaliśmy. Idę na spacer, bo u mnie świeci słońce i jest +14C. Fajowej niedzieli życzę, hej.

andrew430 użytkownik andrew430(wpisów:253) dodano 07.02.2016 10:29

Z takim przewodnikiem i w taką pogodę, to się nie dziwię twojemu rozczarowaniu. Gibraltar dalej jest w moich planach... i mam nadzieję, że spełni moje oczekiwania
pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2119) dodano 06.02.2016 22:36

Gdyby pogoda dopisała to chociaż widok Czarnego Lądu z Atlasem w tle pozostawiłby miły akcent? Mnie na pewno rozczarowałby taki "pędziwiatr" i łażenie po pasażu handlowym w 200%.Reszta niekoniecznie:) aczkolwiek nie marzyło mi się nigdy owe miejsce.Mimo wszystko wolę przestrzenie i okoliczności przyrody.Ostatnia fotka zasłużyła na nagrodę-kapitalna. Pozdrówki i mniej rozczarowań na przyszłość;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4480) dodano 06.02.2016 22:19

A ja byłem we wrześniu na Gibraltarze. Szału nie było, ale rozczarowania też raczej nie. Pogoda dopisała, nikt mnie pieszo nie ciorał (przemieszczaliśmy się busikiem a miejscowy kierowca był super). Małpy mnie nie poturbowały a jaskinia mi się podobała
Moim największym rozczarowaniem to był chyba Paryż

pipol użytkownik pipol(wpisów:8497) dodano 06.02.2016 19:45

Mniejszości, znaczy tym 1000 od meczetu ? ;))))))

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 06.02.2016 18:54

Rozczarowanie zawsze jest funkcją oczekiwań, no może i trochę pogody. No bo jak jest dobra pogoda, to mozna sobie jak nudno na trawie poleżec.
Na Gibraltarze byłem w 1999 r. i wówczas mi sie podobało, nie byłem wowczas jeszcze na Wyspach więc te akcenty angielskie były całkiem fajne, małpy też. Teraz trudno powiedzieć ale pewnie mając na uwadze obecne trendy, to pewnie to małe miejsce już jest mocno skomercjalizowane i zatłoczone- bądz co bądz sporo osób chce sie tam dostac. A tłumów nie lubię.

Na Rugi byłem w zeszłym roku i tez mi sie podobało, faktycznie szału tam nie ma, ale może pojezdzić sobie na rowerze, no i sporym plusem były puste plaże.
Generalnie co do rozczarowań, to lepiej uderzac w przyrodę miasta jednak w większości są identyczne.

Pozdrawiam

halszka użytkownik halszka(wpisów:2176) dodano 06.02.2016 16:25

Mnie też od dawna marzy się Gibraltar,ale w takim wydaniu bym się chyba rozczarowała:( Może w błękitach byłoby lepiej:)
Chociaż sam widok słynnej Skały,palmy i widoki na morze oraz nieodległą Afrykę wprawiłby mnie w dobry humor:))
Natomiast obecność wszędobylskich małpek z ADHD by mnie wkurzała,bo nie lubię małp:((
Czerwone budki tel. czy skrzynki na listy oraz kolorowa latarnia czy biały meczet by mnie ucieszyły:))

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 06.02.2016 15:51

1. No to kiepsko NOLA76 ma ta Twoja przyjaciółka. I to bez względu na miejsce tejże blizny.
2. Fajny happy end PAWELLER75 rzeczywiście. W ogóle to jakaś niepojęta historia z tym konkursem wyszła. Konkurencja była gigantyczna, a zdjęcia co jedno to bardziej artystyczne. No bo dziś przecież, kto tylko ma aparat to już ARTYSTA pełną gębą :) No i z tego grona wyfotoszopowanych, cukierkowych, wychuchanych, artystycznych zdjęć, wygrało jedno zwykłe, przypadkowe, nieprzerabiane, i zgłoszone dla jaj
3. ACHERNAR-51 - Najlepsze jest w Gibraltarze to, że już nie muszę tam jechać :))
4. PRZEMYSŁAW - bo kojarzą mi się z pewnym rejonem świata. Zdecydowanie wolę świnie i bydło, bo przynajmniej wiem jak walczyć :)))

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2074) dodano 06.02.2016 15:28

Znam uczucie rozczarowania o którym mówisz, dlatego żeby się od niego uchronić staram się nie pielęgnować w sobie wyobrażeń o danym miejscu, nie wierzę folderom, pięknym fotom, raczej staram się wyrobić racjonalne przekonanie, czy chcę pojechać, w dane miejsce bez żadnego „bagażu”… również porównań, które też potrafią popsuć dobrą zabawę :) Co do Gibraltaru, to byłam w pobliżu, ale…zrezygnowałam, bo instynkt mi mówił, że wolę spędzić czas na andaluzyjskich bezdrożach i jak widać dobrze :) Foto 49 Super, Gratuluję :) Pozdr.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4964) dodano 06.02.2016 14:58

Ninka,
mnie zarzucasz krakanie, a sam - co Ty tak z tymi kozami?...;)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4062) dodano 06.02.2016 14:33

Ale patrząc na Twoją galerię, nie przekreślałbym do końca tego miejsca...

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4062) dodano 06.02.2016 14:32

Podróżninka, ta galeria to dla mnie trochę jak balsam na ranę... Dlaczego? Otóż w którejś z poprzednich galerii pochwaliłem się, że udało nam się za spore opóźnienie lotu w czasie ubiegłorocznych wakacji uzyskać od TAP Portugal 2 vouchery na przelot, każdy o wartości 400 €. Początkowo zamierzaliśmy lecieć raz jeszcze na Azory, ale po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowaliśmy się na spędzenie w najbliższe wakacje tygodnia na Maderze, kilku dni w Lizbonie i tygodnia w Andaluzji. Myślałem też o tym, żeby wpaść również do Gibraltaru, ale nijak nie dało się wykroić dwóch dodatkowych dni na taką espapadę. Więc z bólem serca musieliśmy wykreślić Gibraltar z tegorocznych planów... Dzięki za tę galerię, bo żal będzie mniejszy. Pozdrawiam. :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6871) dodano 06.02.2016 14:07

Fajny happy end ..., nagroda za takie rozczarowanie się należała ..., pomyśl sobie ile ludzi się tam rozczarowało i nic nie wygrali ..., pozdrawiam:)))

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 06.02.2016 14:07

1. Nie kracz PRZEMYSŁAW, nie kracz.
2. Dzięki PIPOL za wsparcie. A słyszałeś, że mają wypędzić makaki i zastąpić je kozami? Bo podobno makaki prowadzą zbyt rozwiązły tryb życia i się to nie podoba mniejszości. :)))
3. Fakt BARACUDA77. Można powiedzieć, że odfajkowałem. Strach mi pomyśleć o dawnym marzeniu o Wyspach Owczych. A co jeśli zamiast owiec już lęgną się tam kozy...?? .)

Beztroskiej soboty Wam życzę :))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6327) dodano 06.02.2016 13:56

Gibraltar nie był nigdy moim marzeniem, a że kiedyś stamtad płynelysmy do Maroka to przy okazji troche pozwiedzałyśmy;) Szału nie było, ale nie zaraz tragicznie, moze dlatego ze miałysmy piękna słoneczna pogode:) Ale ogolnie to tez nie najlepiej wspominam wizyte na tym skrawku lądu, a juz moja przyjaciólka to szczegolnie. Po spotkaniu z makakami ma blizne do dzis:( fota 49 tez mi sie podoba:)
pozdrawiam:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3461) dodano 06.02.2016 12:33

Faktycznie lipa na maxa, a pogoda tylko spotęgowała rozczarowanie:/ Kiedyś też chciałam zobaczyć to miejsce, ale chyba sobie odpuszczę. Tak to jest z fakultetami ups maratonami, nigdy ich nie lubiłam. Na szczęście spełniłeś kolejne marzenie i odfajkowałeś ten kierunek;)
Pozdrowienia z 3city)))
Aga

pipol użytkownik pipol(wpisów:8497) dodano 06.02.2016 12:23

Serdeczne wyrazy współczucia ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4964) dodano 06.02.2016 12:01

No, Ninka, głowa do góry, nie było tak źle...;)
Wprawdzie takie budki telefoniczne, skrzynki na listy i śmietniki, (te ostatnie także w kolorze czarnym), znalazłbym znacznie bliżej, ale meczet?
Za niedługi czas, będzie jak znalazł, a Ciocia Unia nawet sfinansuje rozbudowę...;)
Pozdrawiam!

PS: a ten ktoś, komu spodobało się zdj.49, to miał dobry gust...;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!