m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Po opuszczeniu zapory wodnej w dolinie Maltatal, udaliśmy się w kierunku leżącej niedaleko farmy zamieszkiwanej w głównej mierze przez osły. Piękne krajobrazy już były. Teraz nadszedł czas na kontakt z fauną. Ośla Farma to nie ZOO. To zupełnie prywatna instytucja, która bardzo serdecznie wita wszystkich odwiedzających, ceniących sobie kontakt ze zwierzętami. Trudno znaleźć to miejsce w oficjalnych przewodnikach lub na blogach podróżniczych. Jak nam się udało ? Po zakupieniu Karnten Card o której wspominałam przy okazji poprzedniej galerii, otrzymaliśmy książeczkę z wymienionymi atrakcjami do których wstęp mamy bezpłatny lub ze zniżką. I tam właśnie to miejsce znaleźliśmy. Jako że podróżujemy z Młodymi, rozwiązanie wydało się idealne. Zwierzątka - były, plac zabaw - był, odpoczynek i święty spokój dla Starszyzny - był :-)
No to idziemy.
Co mnie zaskoczyło po wejściu? To że na farmie nie mieszkały tylko osły, ale mnóstwo innego zwierza i ptactwa. No... skoro tak, to ruszamy najpierw do 'innych'. Przy wejściu zakupiliśmy kilka kufli wypełnionych kawałkami jabłek, marchewek i innych pyszności, po czym udaliśmy się w stronę wiecznie głodnego zwierza ;-)
Kufel (widoczny z prawej strony) został opróżniony w mgnieniu oka. Z następnymi byliśmy już ostrożniejsi.
Były te co skaczą... ... i te co fruwają :-) Były te co trudno od podłoża odróżnić... ... i te które nijak z podłożem się nie zleją... Oprócz osłów było kilku innych przedstawicieli parzystokopytnych.  Były też konie na których jeśli ktoś chce, może odbyć kilka rundek za drobną płatą...
Konieczny do przejażdżki ekwipunek jest na miejscu. Ten model to mnie zaskoczył. Chwilę po tym jak zrobiłam tą fotkę, pokazał mi zęby. Do tej pory żałuję że nie zdążyłam uwiecznić jego cudownego końskiego uśmiechu :-) Choć wcale nie jestem pewna czy to aby na pewno był uśmiech... No ale... zostawmy szlachetne konie za sobą i chodźmy ku tym, dla których tu przyjechaliśmy. Osioł domowy. Equus asinus. Ssak z rodziny koniowatych. Jak głosi wszechwiedząca Wikipiedia: charakteryzuje się dużą głową, długimi uszami, cienkim ogonem z kitą na końcu, małymi wymaganiami pokarmowymi i odpornością na brak wody. Osły mnie zaskoczyły. Na początku bałam się trochę do nich podejść, nauczona że do koniowatych nie zachodzi się od tyłu i że uważa się na ich uzębienie. Ale osły... te osły... to sam miód :-)
Nigdy wcześniej nie miałam okazji spotkać tak przyjaznych i pozytywnie nastawionych do ludzi zwierzaków. Do którego by się nie podeszło - można było się wtulać, maltretować uszy, głaskać po chrapach. No generalnie robić na co się miało ochotę. Osły zaskoczyły mnie też ilością kolorów, maści, ubarwienia czy jak to się profesjonalnie zowie. Do tej pory wydawało mi się że osioł = kolor bury. Ale były też podpalane, czarne, łaciate (!), rude, beżowe. No... może jedynie wersji blond nie widziałam. Futro - kolejne zaskoczenie. Pełen przekrój - od krótkiej szorstkiej sierści po miękkie dłuższe kłębki. Osioły (tak, wiem że to niepoprawna wersja, ale jakoś tak przyjaźniej brzmi niż typowe 'osły') - były cudowne. Przy tym konkretnym modelu, który był niewiele większy od owczarka, można się było najnormalniej w świecie położyć, przytulić, poklepać i razem z nim dumać nad zawiłościami oślego życia. Młode miały tam istny raj. Młode ośle - bo zostało wydrapane za wsze czasy, a Młode człowiecze - bo w końcu miało co głaskać :-)
Jak pisałam wcześniej, z osłami można było robić dosłownie co się chciało. Nawet w uzębienie zaglądnąć :-) To jakieś takie ciężarne chyba jest. Razem z osiołami, na farmie mieszkają też kozy. Do tych już taka przymilna jak w przypadku osłów, nie byłam, W końcu rogi to rogi. Nawet jeśli są małe. Ale za bródkę czasem można złapać. Prawie jak Koziołek Matołek :-) Osioł przyjacielem moim jest. Gdybym miała wybrać ‘moje’ zwierzę, bez dwóch zdań była bym osłem. Od małego zawsze słyszałam że jestem uparta jak osioł :-)
Zaintrygowało mnie urządzenie widoczne na zdjęciu. Mi to wygląda jak drapaczka do boczków, ale czy aby na pewno... Z tymi osiołami to łatwo nie jest. W chrześcijaństwie zwierzę to może być zarówno symbolem rozpusty, jak i też skromności i pokory. No i bądź tu mądry człowiecze... Na naszym polskim poletku osioł też ma ciekawe konotacje. 1 - oznacza szeroko pojętą głupotę. 2 -  upartość o której już pisałam. 3 - ciężką pracę. Hmm… do wyboru, do koloru :-) A co łączy osła ze Stanami Zjednoczonymi ? Ano... w USA jest on symbolem Partii Demokratycznej. Przeszukałam net aby znaleźć genezę tej symboliki, ale łatwo nie było. Doszperałam się jedynie lakonicznych informacji na ten temat. Otóż - podczas kampanii wyborczej w Ameryce, dawno dawno temu, niejakiego Andrew Jackson'a - kandydata na urząd prezydenta, przeciwnicy porównywali do osła. Że niby taki uparty. Może i uparty, ale też pracowity. Pracowity do tego stopnia, że został wybrany siódmym prezydentem USA.
Wiele lat później, symbol osła spopularyzował satyryk Thomas Nast w periodyku „Harper’s Weekly” w 1870 roku. 
Tak więc wiecie... osioł. Nie byle jakie zwierzę. Że nie rozwinę tematu na kim to przemieszczała się Maryja w drodze do Betlejem ;-) A teraz spójrzcie jeszcze raz. To przyjaciel. Nie salami ! Nie, nie jestem wegetarianką, ale po wizycie tutaj człowiek zupełnie inaczej patrzy na pewne sprawy... Gdyby ktoś miał ochotę wyczesać osioły to zawsze ma do dyspozycji takie oprzyrządowanie :-) Koło stajni znajduje się jeziorko. A w zasadzie bajorko. W tym oto bajorku takie widoki spotkaliśmy. Młode to ze śmiechu się skręcały widząc tego 'nurka' :-)  Jest też ptactwo maści innej. Mi osobiście nieznanej. Może nasza Magdalena mi pomoże w zidentyfikowaniu ? :-D
To 'coś' pierzaste niebywale było, dlatego też mnie zaciekawiło :-) Tego modela to znamy wszyscy. Goniłam za nim dość długo żeby uchwycić ten piękny ogon w pełnym rozłożeniu, ale paw miał mnie chyba daleko w tyle. Do tego stopnia, że w pewnym momencie wyfrunął na dach jednego z pomieszczeń i zaczął doniośle krzyczeć/skrzeczeć. Zmyłam się stamtąd czym prędzej... A pióra to tylko takie udało mi się złapać :-) Gdzie-niegdzie, pomiędzy nogami pląta się też taki drób. Ale to nie wszystko. Pląta się też... ... takie coś :-)
Nie żebym przewrażliwionym rodzicem była, ale po podłożu po którym biegają zwierzęta, a ptactwo dodatkowo zostawia 'miny' tu i tam... chyba bym nie puściła tak dzieciaka. No ale austriaccy rodzice jak widać dość wyluzowani potrafią być :-) Moje Młode natomiast dorwały się do takiego pojazdu. Nie dość że fajnie wygląda, to jeszcze do celów transportowych służy. Widzicie z tyłu miski ?
A tu mamy widok na okoliczne 'pagórki'. Farma położona jest nad rzeczką w pięknym, malowniczym terenie. No i cóż... nasza wizyta u osiołów dobiegła końca. Pędzimy pomoczyć się w cieplutkim jeziorze i odpocząć przed następną wycieczką. Tym razem do... a nie powiem ! Będzie niespodzianka :-) Do zobaczenia.

najbliższe galerie:

 
Austria_2015 (19) - KARYNTIA/Spittal an der Drau - pociągi
1pix użytkownik charlie odległość 16 km 1pix
 Malta Hochalmstrasse
1pix użytkownik places2visit odległość 20 km 1pix
Austria_2015 (18) - KARYNTIA/Spittal an der Drau - Goldeck
1pix użytkownik charlie odległość 21 km 1pix
Austria_2015 (16)   - KARYNTIA/Malta - zapora wodna
1pix użytkownik charlie odległość 21 km 1pix
Austria_2015 (23)  - KARYNTIA/rejs po Millstatersee
1pix użytkownik charlie odległość 21 km 1pix
Austria_2015 (22)  - KARYNTIA/Mallnitz - Ankogel cz.  II
1pix użytkownik charlie odległość 26 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
toman użytkownik toman(wpisów:146) dodano 11.06.2016 10:27

Bardzo ciekawa i relaks dająca galeria. Obserwowanie zwierząt i ludzi wśród zwierząt to bardzo pouczająca rzecz. I rzecz samej co innego dać, w ostateczności, małemu dziecku zjeść herbatnik, który upadł na podłoże raz a co innego pozwalać takiemu maluszkowi jak na 47 po "zaminowanej" przez ptaki glebie, na czterech wędrować z gołymi kolanami. Ponoć zbytnia czystość sprzyja alergiom ale w drugą stronę też nie można.
Bardzo, bardzo udana galeria. Pozdrawiam:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3553) dodano 24.02.2016 09:00

Ooo, i tu też Karta Karyncka się przydała! Milusie te osiołki. Nie wiem niestety Charlie jakie to kaczki:-(
Pozdrawiam:-)

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 20.02.2016 11:14

Osioł… jaki jest, każdy wie :) ale Twoje "Osiołkowo" prezentuje się jeszcze bardziej sympatycznie.
Pozdrawiam serdecznie

dispar użytkownik dispar(wpisów:5184) dodano 19.02.2016 21:16

Sielankowo.
Chyba jednak swoich dzieci bym już nie zaciągnął.
Ale wnuczki, jak najbardziej.
Pozdrawiam:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4493) dodano 19.02.2016 10:22

Galeria przesympatyczna, ale bynajmniej nie kojarzy mi się z salami. Osioły super. A taka ciekawostka - w języku niemieckim istnieje specjalny czasownik określający rżenie osła, w bezokoliczniku brzmi on: "iahen". W wymowie "h" jest oczywiście bezdźwięczne co powoduje, że przy wymawianiu każdy może się domyśleć co to słowo oznacza.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2405) dodano 19.02.2016 09:56

Charlie:) Zrobiło się od razu kolorowo,słonecznie i wesoło:) A te,co skaczą,fruwają i brykają zawsze wywołują uśmiech:)))
I chyba nieprawdą jest,że osły są zawsze uparte:) Pozdrawiam serdecznie:)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1584) dodano 18.02.2016 14:30

Urocza galeria...wspaniale relaksująca... bardzo podobało się:)
pozdrawiam serdecznie:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5177) dodano 18.02.2016 13:33

No to i ja dołączę do chórku: przesympatyczna galeria - czyt.: fajne salami...;)

stach1966 użytkownik stach1966(wpisów:37) dodano 18.02.2016 12:26

Czyli ostatecznie można wybaczyć, gdy ktoś do nas mówi: "ty ośle". Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6970) dodano 17.02.2016 21:26

Fajna ośla galeria ..., ciekawy pomysł ktoś miał, dzieciaki mają teraz dużą frajdę z tymi zwierzętami ..., fotka 23 bardzo słodka;)
Pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2232) dodano 17.02.2016 18:55

Przepraszam ale troszkę się poknocilo, a poprawić się nie da.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2232) dodano 17.02.2016 18:52

Nawet osiołki są wdzięcznym tematem, a że austriackie to zdecydowanie obieżyświatowe😀.Fajnie się oglądało. Pozdrawiam.�😀.Przyjemna

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5065) dodano 17.02.2016 18:41

Ja za soną. Przesympatyczna.:) Pozdrowionka slę:)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2083) dodano 17.02.2016 18:28

Sielanka...przesympatyczna galeria :) Też mam słabość do osłów :) kojarzą mi się z wakacjami i pięknymi okolicznościami przyrody :) Pozdr.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!