m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Rozpoczynamy drugą część naszej trasy turystycznej przewidzianej na ten dzien. Jakoś tak się już utarło, że dzień dzielimy na trzy części - dopołudnie, popołudnie i późne popołudnie :-) Dwie pierwsze części dnia zwiedzamy, a trzecią przeznaczamy na leniwy odpoczynek. I tak, owego pięknego słonecznego dnia, dopołudniem zwiedzaliśmy wąwóz Raggaschlucht. Na popołudnie zdecydowaliśmy się przemieścić jakieś 20 km na północ.  Jedziemy zatem przed siebie. Nasz cel znajduje się praktycznie na styku dwóch austriackich rejonów - Ziemi Salzburskiej i Karyntii. Naszym celem jest Ankogel - szczyt w grupie Ankogelgruppe, w Wysokich Taurach, w Alpach Wschodnich. Podążamy za kierunkowskazem. Tamtejsze alpejskie pejzaże są absolutnie przepiękne. Przynajmniej dla mnie :-) Docieramy na parking. Wysokość Ankogel to 3 252 m n.p.m. Jak głosi Wiki - oryginalnie szczyt był wyższy o 16 metrów, ale w 1932 roku nastąpiło potężne osunięcie się skał. Co ciekawe - mimo że pasmo Ankogelgruppe wzięło nazwę od naszego szczytu, to  wcale nie jest on najwyższy w tym pasmie. 'Królem' jest Hochalmspitze - 3 360 m n.p.m. Zerkamy w górę na maksymalnym zoomie. Kolejkowa stacja przesiadkowa czeka :-)
My tymczasem dreptamy do stacji pierwszej. Na nogach na szczyt to i do następnego dnia byśmy się nie wturgali, więc jedyną opcją 'zdobycia' szczytu jest kolejka. Ankogelbahn to poza tym kolejne miejsce które honoruje Kartę Karyncką, więc wjazd i zjazd mamy free. Korzystamy ile się da :-) Hop-siup do wagonika i po chwili mkniemy w górę. Zaintrygowało mnie to miejsce. Zerknęłam wiec zoomem i zobaczyłam... ...piasek. Mini plażę. Od razu pomyślałam o Młodych, ichniejszym budowaniu piaskowych twierdz i przekopywaniu kanałów. Stwierdziłam że po zejściu na ląd musimy tam dotrzeć. Tymczasem, wagonik kołysząc się dalej i wyżej odsłania przed nami takie widoki. Idąc tą U-kształtną dolinką można sobie zrobi kilkugodzinny miły spokojny spacerek.
A na ten obrazek gapiłam się póki nie zniknął za drzewami. To jeziorko to Stappitzer See. Jak się okazało po przeczesaniu neta, jest to relikt z epoki lodowcowej. W 1986 roku został uznany za rezerwat przyrody, a od 2008 roku jest to obszar specjalnej ochrony ptaków. Bywają tu m. in. nury czarnoszyje oraz pliszki żółte. A my podążamy tam w górę. Dotarliśmy do stacji pośredniej. Kilka minutek i jesteśmy 660 metrów nad ziemią. Opuszczamy doki i ciągniemy w górę. Na horyzoncie majaczy... śnieg :-) Kolejka na Ankogel jest bardzo charakterystyczna. Są to trzy połączone ze sobą na stałe wagoniki, z których każdy ma 'ramię' (czy jak to się fachowo nazywa), w innym kolorze.
Im bliżej końca drogi, tym większe połacie śniegu widzimy. Tu chyba całkiem niedawno coś jechało :-) Trzynaście minut później wychodzimy z wagonika. Dotarliśmy na miejsce. W hali nagle zaczynam trząść się z zimna. Ogarnia mnie niepokój czy aby dobrze zrobiłam ciągnąc dzieciaki w takie wysokości. A jak mi zmarzną ? Jeśli ciuchy które im wzięłam nie wystarczą ? Z jednej strony szkoda by było od razu zjeżdżać w dół, a z drugiej przecież nie wyjdę z dzieciakami na zewnątrz, skoro w środku tak zimno. Jednak po chwili wahania... dooobra, idziemy. A tu... szok. Ciepło. Słońce. Zdębiałam. To ewidentnie dowód na to, że za rzadko łazimy po górach :-) Młode zachwycone. Zimą nie mieli okazji porzucać się śnieżkami. Za to w lipcu - warunki na śnieżną bitwę wręcz idealne. Odważyłam się :-) Rzeczywiście śnieg.
Najprawdziwszy. Mokry i zimny. Już sobie przypomniałam dlaczego nie przepadam za zimą. Gdzieś tam w oddali dostrzegliśmy turystów zasuwających po śnieżnej połaci... ... i stadko owiec. Taaa, idealne wręcz miejsce na wypas :-) Śnieżne owce. A my tymczasem idziemy sobie wyżej. Mamy stąd widok na górną stację kolejki i otaczające nas pasmo górskie. Nie ma to jak lekcja geografii w terenie: 'Kochane dzieci, tak rodzi się rzeka' :-) Mieliśmy w planach dotrzeć na szczyt Ankogel, ale ponieważ sprzętu do wygodnego pokonywania tras wysokogórskich nie mieliśmy, a buty były raczej z gatunku tych nadających się bardziej do rekreacyjnego łażenia po lesie, stwierdziliśmy że przycupniemy sobie gdzieś i odpoczniemy. Tak po prostu.  Wspinaczka z Młodymi po ruchomych i obsuwających się kamieniach raczej nie była dobrym pomysłem.
Tak więc rozpołożyliśmy się gdzieś na wysokości 2 700 m n.p.m. Dla nas to i tak był rekord wysokościowy :-) Gdzieś tam koło nas sunie wagonik z kolejną partią turystów chcących zdobyć szczyt. A my dalej leniwie odpoczywamy. Tu nasz Ojciec śpiący. W górach słońce opala ponoć mocniej ;-) Młody czytacz nie lubi jednak tracić czasu. No i niby wszystko ok, tylko kto targa te wszystkie książki na swoich plecach ? No z pewnością nie on :-) Zatem siedzimy, odpoczywamy, wentylujemy płuca. NIC-NIE-ROBIMY. To dziwne uczucie dla człowieka który cały czas jest w biegu. Na początku ma się poczucie czasu który tracimy siedząc w miejscu. Ale po chwili przychodzi refleksja. A co tam - przecież mi wolno, jestem na wakacjach :-) Nawet pogapię się na kwiatki.
No dobra, skoro jedni czytają, inni śpią, ja biorę aparat i staram się zapamiętać to, co nas zachwyciło. A dokąd by nie pójść, w którąkolwiek stronę by się nie obrócić - wszystko zachwyca. A były to takie widoki :-) I takie.
Widok na dolinę. Stojąc tak i patrząc w dół, obiecałam sobie że kiedyś tu wrócę. A gdy już wrócę, to koniecznie spróbuję zdobyć Hochalmspitze - najwyższy szczyt pasma. Skoro widoki stąd są tak powalające, to jak będą się prezentować z wysokości  +700 metrów wyżej ? W oddali dostrzegam jakiś budynek. Po czasie żałuję że nie podeszłam bliżej. Tym bardziej że gdzieś tam taki domeczek wypatrzyłam. Następnym razem gdy tu dotrę spacer pod tą chatkę muszę koniecznie zaliczyć :-) Tymczasem dwie godziny leniuchowania mijają. Czas udać się w dół. Tym bardziej że w dole czeka na nas woda i piasek.
Na pożegnanie lepimy bałwana. Czapkę nasz model ma z kawałka osłony rury, szalik z kawałka splecionego druta, ręce z zardzewiałych gwoździ, a uśmiech z jakieś zeschłej trawy. Ale jest piękny. Przystojniak ;-) No to zjeżdżamy. Cóż - na szczyt zwany Ankogel tym razem nie dotarliśmy, ale za to poleniuchowaliśmy w wyjątkowo pięknych okolicznościach. Czasem trzeba . A  co tam znaleźliśmy na dole, pokażę Wam w następnej galerii. Dzięki :-)

najbliższe galerie:

 
Austria_2015 (22)  - KARYNTIA/Mallnitz - Ankogel cz.  II
1pix użytkownik charlie odległość 4 km 1pix
Austria_2015 (16)   - KARYNTIA/Malta - zapora wodna
1pix użytkownik charlie odległość 10 km 1pix
 Malta Hochalmstrasse
1pix użytkownik places2visit odległość 11 km 1pix
lodowiec Molltaler
1pix użytkownik kikulisko odległość 14 km 1pix
Austria_2015 (20) - KARYNTIA/Flattach - Raggaschlucht
1pix użytkownik charlie odległość 14 km 1pix
Austria_2015 (17) - KARYNTIA/Malta - Ośla Farma
1pix użytkownik charlie odległość 26 km 1pix

komentarze do galerii (26):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 11.05.2016 15:17

paweller - zdecydowanie polecam. Tym bardziej że jest to idealne miejsce na odpoczynek również dla leniwców i dzieciaków :-)
W następnej części będzie co nieco o tym, co znaleźliśmy na dole, u podnóża góry. Zdradzę tylko, że moje Młode miały tam niezłą zabawę.
Tak że wiesz... wyjazd/wejście na Ankogel to nie jedyna atrakcja w tym miejscu :-) Warto, oj warto tam zajrzeć jeśli jest się w okolicy.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 11.05.2016 15:11

wielkopolanko - bardzo mi miło że przespacerowałaś się wraz z nami. I mam nadzieję że nie przynudziłam za bardzo ;-)
A Alpy polecam. Mnie totalnie zauroczyły. A to że przy całej swojej urodzie nie są zadeptane tak jak nasze Tatry, to już absolutnie niesamowite jest :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 11.05.2016 15:08

marcinie - dzięki że do mnie zajrzałeś i zechciałeś z nami pooglądać kawałeczek świata z wysokości 2 700 m. n.p.m. :-)
Górskie widoki mają w sobie niezaprzeczalną magię.
Pozdr.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7142) dodano 10.05.2016 22:06

Świetne widoki ..., fotka 46 rewelka, jest się czym zachwycać ..., będę musiał się tam kiedyś wybrać ..., pozdrówki:)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1700) dodano 10.05.2016 08:00

Urocza i wspaniała wycieczka z Wami...zdjecia i opisy super...widoki na Alpy i przyrodę the best....bardzo bardzo podobało się..
pozdrawiam serdecznie:)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1780) dodano 09.05.2016 15:57

Miło i przyjemnie pooglądać górskie widoki.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:53

surykatko - wielkie dzięki :-)))
Plan był taki żeby zaliczyć nie tylko wszystkie place zabaw w okolicy, ale i trochę przyrody, trochę muzeów i wszystkie inne ciekawe miejsca w okolicach. I chyba się udało. Młode nie marudziły. Od małego w tym stylu ciągane, więc się przyzwyczaiły ;-)
Jako że dzieciaki jeszcze nie połknęły bakcyla pływania, nie musimy spędzać wakacji leżąc plackiem na plaży, z czego skwapliwie korzystam ciągając rodzinkę w różne, czasem dziwne miejsca ;-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:53

magdaleno - jeśli będziesz miała okazję kiedyś zrobić wypad w południowe rejony Austrii, to myślę że nie pożałujesz :-) Tamtejsze widoki powalają nawet takich mieszczuchów jak my :-)
A Karta Karyncka to obowiązkowo ;-)
Szkoda że u nas wciąż jest tak mało możliwości zwiedzania wielu miejsc miasta czy danego regionu na jeden kupon/kartę/bilet, a dzięki temu i zaoszczedzenia niemałych kwot.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:52

romana - a wiesz że też się nad tym zastanawiałam ? :-) Ale coś mi się wydaje że nawet jeśli część pokrywy śniegowej stopnieje, to i tak gdzie niegdzie zalegają warstwy z lat ubiegłych. My byliśmy na wysokości 2 700 i śnieg miejscami trzymał się całkiem nieźle. A jeśli dodamy do tego 700 metrów wyżej i wysokość najwyższego szczytu w paśmie - Hochamspitze, to ośmielam się twierdzić że śnieg tam zalega cały czas :-)
Ma to swój niewątpliwy urok :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:52

barbaro - tak, zdecydowanie alpejskie widoki, tamtejsze miasteczka i zabudowa jest inna od naszych Tatr. Choć nasz styl zakopiański jest cudowny, niepotwarzalny i nie do podrobienia. Alpejski ma podobnie :-) Tak różne od siebie, a łączy je unikatowość.
Mi czasem w naszych polskich warunkach brakuje schludności, czystości i porządku jaki cechuje Austriaków i Niemców. Choć... nie wszyscy to lubią.
Fajne natomiast jest to, że tam, nawet najmniejsza wioska mająca po 10 domów z każdej strony ulicy zachwyca do tego stopnia, że ma się ochotę zatrzymać choćby tylko na 10 minut i tak po prostu przycupnąć, i popatrzeć na kolorowe ukwiecone domy i zadbane obejścia.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:51

sona - dzięki za wizytę :-)
Relaks był co prawda niezamierzony bo w planach było zdobycie szczytu, ale co tam... odpocząć też czasem trzeba. To naprawdę niesamowite, ale będąc w otoczeniu tak majestatycznych gór i takich widoków, człowiek jakoś tak mimowlnie zapomina o wszelkich troskach i najnormalniej w świecie odpoczywa :-)
Szkoda tylko, że w końcu i tak trzeba wrócić do codziennej rzeczywistości :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:50

nola - dzięki że wpadłaś :-)
Chcieliśmy zabrać bałwana ze sobą, ale biedak by nie przeżył 'naziemnych' lipcowych temperatur :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:50

klav - z tym pamiętnikiem z podróży wyszło chyba tak przypadkiem. Miały być zwykłe poprawne galerie, ale jakoś tak wymknęło się spod kontroli :-)
A jeśli ktoś kiedyś zdecyduje się osobiście zawitać w miejsca pokazywane przeze mnie, będzie mi bardzo miło gdy moje galerie posłużą za 'przewodnika'.
Mamy absolutnie cudowny partal, gdzie każdy znajdzie odpowiednią dla siebie inspirację podróżniczą, z czego ja tez skwapliwie korzystam :-D
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:49

doracz - dzięki :-) Tak po prawdzie to mi też najbardziej podobają się te fotki 39-47 ;-)
A jak się ma możliwość oglądania takich widoków własnymi gałkami, to już absolutnie odlot.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:49

mayanna9 - no to rachu-ciachu i się pakujemy ;-)
Tak tak, wiem - tak szybko to nie da rady, ale jeśli kiedyś będziesz miała opcję wyjazdu w Alpy latem, to zdecydowanie polecam :-)
Jeśli ktoś lubi trekking i piękne widoki to Alpy są miejscem idealnym.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2050) dodano 09.05.2016 10:48

ak - wielkie dzięki :-) Bardzo mi miło, że galeria Ci się spodobała i zawsze miło Cię tu u mnie gościć :-)
Do końca wakacyjnej sagi jeszcze kilka galerii pozostało. Ale znajdzie się jeszcze w przepastnych archiwach mojego komputera materiał na kilka kolejnych galerii. Tym razem z bliższa :-)
Pozdr.


surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6927) dodano 08.05.2016 22:49

Obrazki z góry wspaniałe :). Świetne mieliście wakacje, coraz bardziej się o tym przekonuję :))
Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 08.05.2016 11:02

Podpisuję się pod tym, co napisała Koniczynka. Twoje galerie są doskonałą reklamą Austrii. Nie wykluczam, że podążę Twoimi śladami. Obowiązkowo z Kartą Karyncką. Pozdrawiam:-)

romana użytkownik romana(wpisów:5169) dodano 08.05.2016 08:14

Ciekawa jestem czy na tej wysokości śnieg w ogóle zdąży się stopić zanim zacznie padać nowy zaliczający się już do kolejnego sezonu zimowego ?
Pozdrawiam :)

barbara_31 użytkownik barbara_31(wpisów:791) dodano 07.05.2016 21:04

Pamiętam jak podczas podróży do Włoch przejeżdżaliśmy przez Alpy i jak bardzo te góry mi się podobały. Takie majestatyczne, w zasadzie różne od Tatr, które kocham, ale piękne z tymi wioskami i miasteczkami, które przycupnęły na zboczach. Fajnie, że w Twoich galeriach mogę obejrzeć je sobie tak z bliska:) Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2084) dodano 07.05.2016 20:26

Mam podobne odczucia jak Klavertjevier :) Pokazałaś prawdziwy RELAKS w cudownym otoczeniu przyrody :) Chciałoby się tam być :) Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6483) dodano 07.05.2016 18:17

Fajny bałwan z lipcowego śniegu:) A góry piękne jak zawsze zresztą:)
pozdrawiam:)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2626) dodano 07.05.2016 12:25

Fajne wiodczki na alpejskie szczyty!
Twoje galerie są niczym ilustrowany pamiętnik z podróży, zawsze dokładnie i precyzyjnie opisane, jak znalazł dla tego co pójdzie Twoim śladem.
Narobiłaś mi ochoty na wypad w góry.
Pozdrawiam.

doracz użytkownik doracz(wpisów:914) dodano 07.05.2016 10:23

Piękne Alpy. Najbardziej podobają mi się ujęcia 39-47. Pozdrawiam seredecznie :-)

mayanna9 użytkownik mayanna9(wpisów:37) dodano 07.05.2016 09:18

Co za galeria! Pięknie pokazałaś Alpy, aż się chce od razu pakować...

ak użytkownik ak(wpisów:5608) dodano 06.05.2016 16:23

Wspaniałe widoki i zdjęcia ... dla mnie GT :)
Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!