m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Kończymy swój pobyt na wysokości 2 700 m n.p.m. Było fajnie, ale teraz ciągnie nas w inne miejsce. Powoli pakujemy się do wagonika. Czekamy kilka minutek i... zjeżdżamy w dół, zostawiając lipcowe śniegowe połacie za sobą. 'Wagonikowe' widoki. Jakieś 700 metrów niżej i zupełnie inne otoczenie niż na zdjęciu 2. Tam przeważała kolorystyka biało-błękitna. Tutaj w oczy rzuca się wszechotaczająca zieleń. Znowu z przyjemnością patrzę na jeziorko Stappitzer, które tak urzekło mnie gdy mknęliśmy wagonikiem w górę. W ogóle, dzięki tym wakacjom polubiałam podróze wagonikami :-)
Las, łąka, pasące się krowy. Tylko zdjęcie za bardzo mi się prześwietliło i zieleń bije po oczach ;-) Gdyby ktoś miał ochotę dostać się na górę piechotką, to spacer takimi ścieżkami go czeka :-) Całkiem przyjemne okoliczności przyrody. Tylko gorrrąąąco !!! Powoli zbliżamy się ku ziemi. W dole przed nami zawijasy strumyka-rzeczki, który nieopodal wpada do większej rzeki, która to znowu parę kilometrów dalej staje się rzeką Mallnitzbach. A w dole miejscówka która nas zaintrygowała przy wjeździe na Ankogel. Dlatego też warto patrzeć na świat z góry. Po prostu widać lepiej :-) To białę w zakolu wyglądało z góry jak piasek. A skoro popołudnie jeszcze wczesne postanowiliśmy tam dotrzeć. Po przyziemieniu wagonika, spacerkiem udaliśmy się asfaltową dróżką w stronę doliny. Po kilkunastu minutach dotarliśmy na miejsce. I tak właśnie miejscówka wyglądała w realu.
Rzeczywiście. Okazało się że był tu piasek :-) A jak piasek to i zabawy. Miejsce było wręcz idealne do wypoczynku. I to nie tylko dlatego, że była tu woda i piasek. Choć przyznać trzeba że woda była absolutnie przejrzysta. Była też... ... masakrycznie zimnaaaa ! Zwłaszcza w głębszych miejscach, oddalonych od brzegu. Szerokość samej rzeczki w najszerszym miejscu nie mogła być większa niż 10 metrów. W każdym bądź razie był to pierwszy raz kiedy odważyłam się zanurzyć swoje dolne kończyny w wodzie słpywajacej gdzieś tam z jakiegoś lodowca. Brrr... Była moc :-)
Woda - zdecydowanie czysta i przejrzysta. Może nawet za przejrzysta. Ooops... no i się wydało. Nie zrobiłam pedicure'u ;-) Na większych głębokościach woda przybierała piękny szmaragdowy odcień. Tam gdzie płytko, woda pokazywała swój kunszt 'rzeźbiarski' tworząc piaskowe wzory. Te piaskowe wzory to nic innego jak ripplemarki, zwane także pręgami falistymi. Są to grzbieciki zbudowane z piasku powstałe w wyniku przesuwania ziaren piasku przez wiatry, prądy wodne lub falowanie. No dobra, o wodzie i piasku to tyle. Teraz czas na dalsze zwiedzanie tego miejsca. Jest napisane coś w języku mi jeszcze nieznanym. Rozumiem tylko 'grillplatz' i 'kinder'. Ale skoro nikt nas stąd nie wygania, to zapuszczamy się głębiej.
Jak się tak rozejrzeć, to faktycznie - jest grillplatz. Więc jeśli ktoś wie o tym miejscu i chce tu przyjechać, niech pamięta o kiełbaskach :-) Ale... nie samym grillplatzem i piaskiem człowiek żyje. Czasem potrzeba wzmacniaczy przeżyć. Co zatem powiecie na taką atrakcję ? No tak, byłam i próbowałam. Ale po kilku krokach się wycofałam. Jakoś tak nie do śmiechu mi było brać przymusową kąpiel w lodowcowatej wodzie :-) Żeby przejść tą drogę zdecydowanie trzeba wiedzieć jak to sie robi. Bardzo łatwo można tu stracić równowagę. Jest tu też kilka 'dzieciowych' atrakcji. Młode moga się wyszaleć na czymś takim... Albo poćwiczyć równowagę... Ewentualnie jeździć tyrolką...
Mnie do tyrolki zmusiła niejako ambicja. Jak Młode krzyczą 'Ma-mu-sia ! Ma-mu-sia !', co co ma ta mamusia robić ? Strachu przecie nie pokaże ;-) Wciagaj zatem Matka brzuch, przyklejaj uśmiech i dawaaaj !!! Z wiatrem we włosach :-) Po chwili doszliśmy do zjeżdzalni. No i tu też nie było łatwo. No Matka, skoro z wiatrem pędziłaś na tyrolce, to na zjeżdżalni nie zjedziesz ? Co było robić... Stęknęła Matka, kwękneła i ziuuum na dół. Prawie się udało. Prawie, bo na ostatnim zakręcie się lekko zaklinowałam i musieli mnie za nogi ciągnąć ;-) Tak że jak kiedyś będziecie w tym miejscu i zechce się Wam  zjechać, to wiecie... ;-) Na terenie miejscówki jest też domek. Ładny, otwarty dla wszystkich, a mieści się w nim... ... toaleta :-) No tak, przecież jesteśmy w Austrii. Tu chyba nic nie jest zostawione przypadkowi. Wszystko przemyślane. Nie jakiś tam toi-toi tylko prawdziwy wypas postawiony ot tak, powiedziałabym że... pod lasem, nad rzeczką, opodal krzaczka...
Dla przypomnienia - jesteśmy w parku narodowym Hohe Tauern czyli w Wysokich Taurach. Jest to najstarszy i największy park narodowy w całej Austrii, a jednocześnie największy obszar chroniony w całych Alpach. Ustanowiono go w 1981 roku. Info za Wiki: park obejmuje ponad 1 800 km². Na jego terenie rośnie 3 300 gatunków roślin. Szczególne bogactwo reprezentują grzyby, których naliczono tu ponad 4 000 gatunków. Z kręgowców stale występuje tu 9 gatunków ryb, 11 gatunków płazów, 8 gatunków gadów, 114 gatunków ptaków i 52 gatunki ssaków. Wielkie drapieżniki, jak niedźwiedź brunatny, wilk czy ryś, zostały tu wytępione na przełomie XIX i XX stulecia. Kwiecie jakie można tu spotkać zachwyca bogactwem gatunków i różnorodnością barw. Z góry sorki, ale nie powiem Wam co to jest na tym zdjęciu i na następnych. Florę generalnie podziwiam i zachwycam się nią, ale bez zapamiętywania nazw.
To natomiast znamy chyba wszyscy. Edelweiss. Szkoda że nie udało się upolować prawdziwej. Z szarotką kojarzy mi się najbardziej utwór... 'Edelweiss' śpiewany przez samego Christopher'a Plummer'a w 'Dźwiękach muzyki': https://www.youtube.com/watch?v=mMuTDdWXbNo W drodze powrotnej na parking gdzie zostawiliśmy nasze autko, spoglądamy jeszcze na rysunek miejsca w którym spędziliśmy kilka fantastycznych godzin. Gdyby ktoś z Was planował zdobyć Ankogel na własnych nogach, to szlaki wyglądają mniej więcej tak, jak na mapie :-) Zwycięzców Dwóch. Przybyli - zobaczyli - ... i się zmęczyli ;-) Jak wskazuje drogowskaz, z tego miejsca można łatwo dojechać do kilku innych atrakcji regionu. My zaliczyliśmy wcześniej Raggaschlucht. Fajną miejscówką jest ponoć jeszcze Reisseckbachn i Mölltaler Gletscher Erlebnis 3000. Jak widać z ikonek po lewej stronie każdego ze znaków, mając w ręce Kartę Karyncką, której zakup niezmiennie polecam, wejścia/wjazdy do tych miejsc macie free. No i koniec wycieczki. Zjeżdżamy z gór. Droga dość kręta.
Pogoda... zaczyna być coś mało optymistyczna. Całe szczęście że dzień chylił się już ku końcowi... A gdy zjechaliśmy z gór, w mieście na dobre rozpętała się ulewa. I tym mokrym akcentem kończymy opowieść o urokach pasma górskiego Ankogelgruppe. A co będzie następnym razem... sama nie wiem. Dzięki za towarzystwo i do zobaczenia.

najbliższe galerie:

 
Austria_2015 (21) - KARYNTIA/Mallnitz - Ankogel cz. I
1pix użytkownik charlie odległość 4 km 1pix
Austria_2015 (20) - KARYNTIA/Flattach - Raggaschlucht
1pix użytkownik charlie odległość 10 km 1pix
RAGGASCHLUCHT
1pix użytkownik gregy odległość 10 km 1pix
lodowiec Molltaler
1pix użytkownik kikulisko odległość 12 km 1pix
Austria_2015 (16)   - KARYNTIA/Malta - zapora wodna
1pix użytkownik charlie odległość 13 km 1pix
AUSTRIA - zapora wodna Kölnbrein w Malcie
1pix użytkownik gregy odległość 13 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7421) dodano 27.05.2016 23:44

Ciekawy jestem kto tu miał większą frajdę z tych wszystkich atrakcji ..., bo z tego co widzę, to mamusia całkiem dobrze się bawiła, ha, ha ..., ale tak jak napisała Klav, aktywna dziewucha z Ciebie:))) To była bardzo udana seria, zachęciłaś do odwiedzin Austrii, dzięki wielkie:)
Pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3075) dodano 27.05.2016 17:07

Podobają mi się Wasze rodzinne wojaże.I ten aktywny "wypoczynek".Ponadto jesteś skarbnicą wiedzy dla tych co zechcą podążyć chociaż trochę Twoim śladem.Pozdrawiam.

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1991) dodano 27.05.2016 11:39

Fajne miejsce na odpoczynek.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 24.05.2016 23:03

Aktywna dziewucha z Ciebie, Charlie.
Fajna galeria.
Pozdrówka.

ak użytkownik ak(wpisów:6272) dodano 24.05.2016 20:42

no i w tym roku niestety nie zaglądnę do Austrii, a tak chciałem ! Tym bardziej , że Twoje galerie były miłym i zachęcającym bodźcem i nadal są .... ech...
ale przynajmniej Ty pięknie zwiedzasz i wspaniale się tym dzielisz :)
Pozdrawiam serdecznie :)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2269) dodano 24.05.2016 17:13

Piękna wycieczka,dzieciaki zadowolone i przygoda ogromna-pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5568) dodano 24.05.2016 16:31

Bardzo sympatyczne miejsce. Góry to jednak piękny dar natury... Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!