m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (40):

 
Im jestem bliżej Lalibeli to, w porównaniu do pierwszych dwóch tygodni spędzonych w Etiopii, krajobraz diametralnie się zmienia - wjechałem w dość dzikie i trudno dostępne góry. ...Stwórca wykonał tu kawał roboty szarpiąc i rozciągając Ziemię na wszelkie sposoby... ...gdzie nie spojrzę - wąwozy, wyrwy, rozpadliny - czasami jadę wąską granią - przepaści mam z obu stron . Pogoda jest wyśmienita na podziwianie tych widoków (proszę pamiętać, że ciągle trwa pora deszczowa) - tak aura jak i wiele, wiele innych aspektów w podróży jest niezależna ode mnie ... ...dopiero z perspektywy czasu widzę jak wielką opieką otoczyła mnie Pani Afryka, jak bardzo łaskawym okiem patrzyła na moją wędrówkę po czarnym kontynencie. Jeszcze kilka dni wcześniej w ogóle nie myślałem o tej trasie - otrzymanie krótkiej, 30 dniowej wizy całkowicie zburzyło mój plan poznawania Etiopii...
...pewnego dnia, jeszcze zanim dotarłem do Bahir Dar, z trudem wspiąłem się na strome wzgórze i postanowiłem chwilę odpocząć ... ...po chwili przede mną zatrzymał się TIR - kierowca (muzułmanin z położonego daleko na wschodzie Etiopii miasta Harar) -  też postanowił tutaj odpocząć - rozmawiamy... ...na moje rozterki dotyczące kierunku jazdy, zdecydowanie odradza mi jechać daleko na północ w kierunku Aksum... ...mówi, że jak wyjadę z Bahir Dar to 30 km dalej powinienem skręcić na wschód i pojechać do Lalibela - droga będzie dobra (z moich map tak to  nie wynikało)... ...i bardzo widokowa - był tak przekonywujący w tym co mówi, że uznałem to za znak z góry, że tak ma być - no i jadę tą drogą. To mój szesnasty dzień podróży po Etiopii, w zasadzie to już dość pewnie czuję się w czarnej Afryce - następnego dnia  czeka mnie kolejne wyzwanie...
Każdy, kto był w Lalibela wie w jak niedostępnym miejscu położone jest to miasto... ...nie prowadzi tam żadna asfaltowa droga - najłatwiejszy dostęp jest z Gashena w której będę dziś nocował... ...czeka mnie kilkadziesiąt kilometrów jazdy szutrową drogą... ...ciekawość i zarazem obawa jak będzie funkcjonował sprzęt na takiej drodze, jak będzie z zaopatrzeniem (głównie w wodę). W Lalibela zakończy się wstępny etap podróży po Afryce, będę tam musiał podjąć decyzje co dalszych kierunków podróży. Oczywiście najważniejsze będzie rozplanowanie ostatnich kilkunastu dni w Etiopii ale nie tylko... ...podróż po Afryce planowałem zakończyć z końcem lutego 2016 a     Etiopię opuścić głęboko w grudniu a nie tak jak zadecydował jakiś urzędnik - 27 października 2015...
<droga, którą jadę jest trudna i niebezpieczna - w pewnym miejscu znajduje się punkt, gdzie kierowcy się zatrzymują...> <...kapłan podchodzi do pojazdu i udziela za drobną opłatą błogosławieństwa na dalszą drogę> Chociaż ruchu na drodze dużego nie ma to czasami zdarzają się i takie obrazki. I takie też - taka zepsuta ciężarówka na podjeździe to duże zagrożenie. <Chechecho -jedna z nielicznych wiosek w tym trudnym do życia terenie> ...konsekwencją skróconego pobytu w Etiopii jest potrzeba rozplanowania pozostałych czterech miesięcy podróży...
<Chechecho >...miała być tylko wschodnia Afryka ale teraz myśli biegną także ku południu kontynentu.
Panowie z karabinami na ramieniu sprowadzają moje myśli na ziemię - choć właściwie to jakiegoś większego przestrachu nie budzą... ...raczej zaciekawienie - ten model kałasznikowa co na obrazku, o ile dobrze rozpoznaję, to przestał być produkowany przynajmniej 50 lat temu, wiec to już zabytek prawie. W Gashena droga do Lalibeli odbija na północ - od razu kończy się asfalt i od razu jest wielokilometrowy zjazd w dół w szeroką dolinę. Zjazd po takiej kamienistej i pooranej przez wodę drodze łatwy nie jest - to jest bardzo powolne posuwanie się w dół. Chwila nieuwagi kończy się wjechaniem w dziurę czy rozpadlinę i może spowodować poważne uszkodzenie sprzętu. A to moja ulubiona odmiana indżery - z jajecznicą - nie dość, że mi bardzo smakowała to jest także bardzo pożywna.
Często spotyka się opinię, że ten kwaskowaty placek wyrabiany ze zboża tef (to te zielone a często już złote łany pojawiające się czasami na zdjęciach), które uprawiane jest tylko w Etiopii nie smakuje Europejczykom... ...ja widocznie zbyt wybredny nie jestem bo był to mój podstawowy posiłek w trakcie całego pobytu w tym kraju... ...oczywiście obiad w takim wiejskim barze to cała ceremonia jest związana z myciem rąk, spożywaniem posiłku rękoma, oczekiwaniem na zaparzenie kawy. Moje obawy co do jazdy po szutrowych drogach trochę się zmniejszyły po pokonaniu płaskich odcinków - tam gdzie nie ma niszczycielskich skutków spływającej wody to nawet wygodnie i szybko się jedzie... ...ale to tylko jak jest sucho - o tym jakie przygody można przeżyć na takiej drodze w trakcie czy po deszczu to przyjdzie mi się przekonać już w niedlekiej przyszłości. Na razie mój główny problem to dotrzeć do Lalibela za dnia - a łatwo nie jest - teren zaczyna się coraz bardziej wznosić,...
...co prawda na ok 10 km przed miastem dojeżdżam do asfaltowej drogi łączącej Lalibelę z lotniskiem ale... ...zaczyna się psuć pogoda i zerwał się bardzo silny wiatr wiejący mi w twarz, co tylko potęgowało uczucie zmęczenia -  - do tego miasto ukryte jest wysoko w górach i żeby się tam dostać trzeba pokonać kilkukilometrowy podjazd - na godzinę przed zmrokiem mam jeszcze z 5 km wspinaczki... <na horyzoncie góry w których znajduje się Lalibela>...no i wtedy wydarzyło się coś co spowodowało, że już po 20 minutach siedziałem w centrum miasta w przytulnym hotelu...

najbliższe galerie:

 
VeloTour2015: Afryka -  I.  Etiopia cz.  9
1pix użytkownik artcze odległość 37 km 1pix
Etiopia: Skalne kościoły w Lalibeli
1pix użytkownik magdalena odległość 38 km 1pix
VeloTour2015: Afryka - I. Etiopia cz. 8
1pix użytkownik artcze odległość 38 km 1pix
inna Etiopia
1pix użytkownik pedro1912 odległość 38 km 1pix
Etiopia: Odświętny Bet Gijorgis w Lalibeli
1pix użytkownik magdalena odległość 39 km 1pix
abisyńskie miasto Lalibela
1pix użytkownik pedro1912 odległość 40 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 14.04.2016 14:56

Czytam z zainteresowaniem tę afrykańską opowieść:) No i podziwiam za wytrwałość, odwagę, chęci, kondycję...:)
pozdrawiam:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5420) dodano 26.03.2016 20:37

Tak, ale często pieszo, rzadziej na rowerze... Pozdrawiam. :)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1975) dodano 25.03.2016 12:55

Krajobraz bardzo ładny, przyjemnie się oglądało.

antala użytkownik antala(wpisów:1037) dodano 24.03.2016 09:32

No, no, potrafisz budować napięcie !

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 24.03.2016 00:43

magdalena,podrozninka,charlie-ja tylko oddaję "nastrój chwili" jaki panuje w tego typu podróżach - też byłem ciekawy co przyniesie następny dzień, kolejna godzina... zbliżają się święta - następne odcinki będą dużo spokojniejsze - sporo kościołów, klasztorów, krzyży... (nie tylko w samej Lalibeli ale i w okolicy).
Pozdrawiam

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 24.03.2016 00:36

Romana-nie zdążyłem jeszcze odpowiedzieć na Twoje poprzednie pytanie - angielski tak jak wszędzie na świecie jak najbardziej się przydaje ale na takiej prowincji to za mało - trzeba mieć w sobie umiejętność posługiwania się i rozumienia "mowy gestów, mowy ciała" - do tego jeśli chodzi o północną Etiopię to miałem ze sobą przewodnik lonely planet - tam był mały słownik języka amharskiego - opanowałem kilkadziesiąt słów i zwrotów - to bardzo pomogło w kontaktach - w innych krajach jak już nie miałem takiego słowniczka to prosiłem ludzi, żeby mi pisali podstawowe słowa i wymowę w moim dzienniku - taka zabawa to sama w sobie jest niezłą przygodą.
Pozdrawiam

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 24.03.2016 00:28

Lucy56-a to różnie jest z tymi kilometrami-w Etiopii to 70-100 dziennie, czasami mniej-za ładny kraj, zbyt interesujący ludzie żeby się śpieszyć - do tego trudne warunki : góry, gorąco ... ale gdzie indziej jak trza było uciekać przed słoniami czy innymi takimi potworami to i lekko 150 km robiłem :)
Pozdrawiam

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 24.03.2016 00:24

achernar51-dziękuję za zainteresowanie-myślę, że w swoim życiu to wiele, wiele kilometrów po takich szutrowych drogach pokonałeś.
Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5420) dodano 23.03.2016 21:41

Śledzę ze wzrastającym zainteresowaniem... Świetne widoki. Szacunek za pokonanie tej trasy. Pozdrawiam. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3001) dodano 23.03.2016 16:25

Z napięciem czy bez i tak nie ominę żadnego odcinka 😀.Artcze ile km dziennie masz na liczniku, hę? Pozdrawiam.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 23.03.2016 14:04

Potrafisz trzymać w napięciu!

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 23.03.2016 10:13

He, he ja też się czuję jakbym czytała powieść wielotomową. Czytam sobie spokojnie, coraz bardziej się wczuwam w klimat akcji... a tu koniec odcinka :-(
Muszę przyznać, że to jeszcze dodaje smaczku i tak już ciekawej lekturze :)))
Pozdrawiam :)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2250) dodano 23.03.2016 10:07

No żesz... przerwać w takim momencie ???
Tak jak Podrozninka, poproszę szybko o następny odcinek :-)
Pozdr.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 23.03.2016 08:34

Nieźle dawkujesz emocje;-) Mniejsza o to, co sprawiło, że szybko przemieściłeś się do centrum Lalibeli. Ciekawość mnie zżera dokąd się udałeś z Etiopii. Fajny ten Twój serial:-)))

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 23.03.2016 07:55

Uwielbiam to.....wrrr..... Oglądasz sobie fascynujący serial, wpatrujesz się, wczytujesz, jesteś niemalże uczestnikiem akcji, a tu kurna....reklama! Wrrr!!!
Ma ktoś program OS na ten tydzień? Bo już nie mogę się doczekać następnego odcinka.

Szczerze mówiąc, to nie bardzo wiem co pisać pod Twoimi galeriami. Ile przecież można mówić, że świetna przygoda, że Cię podziwiam, że odważny, że wspaniale... ? Jest to oczywiste, więc się powtarzać nie będę.

Na marginesie dodam, że podoba mi się uwiecznione na zdjęciach .... powietrze... (jakkolwiek by to nie brzmiało :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!