m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Przełom Dunaju. Warto spędzić tu kilka dni. Nawet tydzień, zwłaszcza, że i w okolicy nie brak atrakcji, a widok zawieszonego nad Dunajem Manaştirea Mraconia, to widok niezapomniany. Raczej nie da się zrobić tego z jednej bazy: warto pomyśleć o dwóch lokalizacjach na krańcach Przełomu, zarówno po stronie serbskiej, jak i rumuńskiej... Pierwszą bazę w serbskim Golubac'u właśnie opuściliśmy. Tuż za nim zaczyna się Przełom, najpiękniejszy odcinek Dunaju w całym jego długim biegu. Po obu stronach prowadzą niezłe, piękne widokowo drogi. Ruch jest niewielki, zaledwie lokalny, miejsc do zatrzymania nie brakuje. Jadąc spacerowym tempem, późno po południu przekroczyliśmy granicę serbsko-rumuńską na zaporze Żelazne Wrota... Nową bazą został fantastycznie położony pensjonat La PONTON, znany nam już z wcześniejszych wyjazdów, choć wówczas funkcjonował pod inną nazwą - STEAUA DUNARII. Ale to ten sam pensjonat, to samo wejście, a Bóg jeden wie - i być może zwaśnieni właściciele, gdzie pomiędzy nimi przebiega granica odrębnych dziś własności... La PONTON? A oto i on. Takie były skromne początki: dwa wędkarskie apartamenty niegdysiejszych przyjaciół na pływającym czymś - barka, tratwa, ponton? Wciąż można tu zamieszkać, miejsce nadal atrakcyjne dla przybywających tu od strony wody, a tacy przecież po Dunaju spływają i żeglują... Dziś La PONTON, leniwie kołysząc się na falach Dunaju, stoi zacumowany do pomostu rozległego pensjonatu użyczając mu swojej nazwy... Pensjonat niemal wcięty w stromą naddunajską skarpę, z braku miejsca, wychodzi rozległymi tarasami na palach i pomostami daleko w szeroko rozlany tu kocioł Dunaju. Na nich znajdują się, jadalnia, kawiarnia i restauracja, miejsca dla relaksu i wypoczynku, nawet plac zabaw dla dzieci, a także zejście do wody dla chcących zażyć kąpieli...
Jeśli jednak ktoś nie ma ochoty wspinać się po drabinkach pomostu, może wymoczyć się w którejś z rozłożonych tu balii z wodą, lub po prostu wziąć prysznic bezpośrednio na pomoście, na świeżym powietrzu... Spośród wszystkich atrakcji oferowanych przez Pensiune La PONTON, Pani Królowa zdecydowanie opowiedziała się za wygrzewaniem na pomoście nowego bioderka i niezwykle wyczerpującym dolce far niente przerywanym jedynie dla krótkiego odpoczynku kolejną filiżanką kawy, której tak nam brakowało w poprzednich dniach. Ale o tym pisałem w innej galerii, którą widzicie poniżej, w najbliższych... Skrzydło wschodnie wymieszkaliśmy już podczas wcześniejszych pobytów. Dziś ta część pensjonatu, to Steaua Dunarii. Ale gdzie przebiega granicą pomiędzy nią, a La PONTON - jeden Pan Bóg chyba tylko wie. Bo pokłóceni właściciele chyba nie bardzo... Tym razem, trafił się nam obszerny pokój z przyległościami, właściwie mały apartament, z równie obszernym balkonem i pięknym widokiem na Dunaj i własnym wejściem na poziomie ulicy, która przebiega po drugiej stronie obiektu. Miejsce tak bardzo przypadło nam do gustu, ze postanowiliśmy zostać tu dłużej niż zakładaliśmy pierwotnie w naszych planach... Chyba właśnie urok miejsca, obfitość kawy i atrakcje kulinarne o których wspomnę później, sprawiły, że zupełnie niespodziewanie i poza kolejnością przydziałów, dostałem od Pani Królowej ekstra przepustkę na samotny wypad na piętrzące się nad Dunajem skały, w najwęższym miejscu Przełomu... Skorzystałem zeń, rzecz jasna - skwapliwie i natychmiast...;)
Ale to nie ten pagórek na poprzednim zdjęciu. Ja chciałem tutaj - na niemal pionową ścianę skał oddzielających dwa największe dunajskie kotły, Cazanele Mari i Cazanele Mici. Przeciskający się pomiędzy nimi Dunaj ma tu zaledwie około 140 metrów szerokości. Strumyk, nieprawdaż?...;) Znajdziecie to miejsce na mapie bez trudu. To jedyne miejsce w Przełomie Dunaju, w którym po rumuńskiej stronie nie dało się wybudować drogi wzdłuż rzeki i trzeba było poprowadzić ją w głębi lądu, szukając łagodniejszego przejścia pomiędzy górami... Jadąc tam, w górę rzeki od strony pensjonatu La PONTON, nie sposób nie zauważyć po prawej stronie, wykutego w skale w ujściu małej rzeczki uchodzącej tu do Dunaju, gigantycznego pomnika króla Daków Decebala, dającego się swego czasu w licznych nawalankach mocno we znaki Rzymianom. Ale i On skończył jednak marnie, jak każdy, kto zadarł z niepokonanym wówczas Rzymem... Tuż za mostem z którego doskonale widać skalny monument, wyłania się nagle zza skał, niezwykłej wprost urody monastyr, zawieszony tuż nad wodami Dunaju - Manaştirea Mraconia. I choć nie jest to żaden zabytek, a tylko replika pierwotnego monastyru zatopionego poniżej w falach Dunaju po tym, jak uległ on spiętrzeniu przez zaporę żelazne Wrota, widok jest niezapomniany... Uroda  Manaştirea Mraconia. jest tak niezwykła, że choć pokazywałem ten monastyrek już wcześniej, zobaczycie go na moich zdjęciach jeszcze niejednokrotnie i już tylko dla niego warto tu przyjechać...
Za miejscowością DUBOVA, droga opuszcza brzeg Dunaju i odbija w prawo, pnąc się przez las wyżej i wyżej... Około dwa, może trzy kilometry dalej, w najbliższej wiosce, po prawej stronie wypatrzycie mały sklepik z kawiarnianym ogródkiem. Nie da się nie zauważyć go. A nieco dalej, niemal na wprost, po lewej - coś jakby dawny, obecnie nieczynny GS-wski przybytek świadczący w jedynie słusznych czasach usługi kulturalno kulinarne ze szczególnym uwzględnieniem konsumpcji śliwowicy... Tu należy zatrzymać się i zaparkować, a jeśli będziecie mieć trochę szczęścia, to po lewej, za GS-em, w okolicy wieży przekaźnikowej telefonii komórkowej, znajdziecie w lesie ostro pnącą się pod górę ścieżkę. To oznakowany szlak turystyczny. Ale jeśli nawet nie zauważycie znaków namalowanych, to z pewnością będą na nim znaki, hmm: naplackane. Przez lokalne krowy. Idźcie za nimi...;) Ja miałem szczęście. Nie tylko ścieżkę odnalazłem, ale znalazł się też doskonale znający teren miejscowy Przewodnik, który wyprowadził mnie na samą górę, przeganiając przy okazji ze szlaku schodzące właśnie na południowy udój krowy. Niestety, pozostawionych przez nie świeżych placków nie usuwał...;) Trochę obawiałem się o moją bateryjkę, ale jakoś, mimo nieznośnego upału i atakujących gzów, dałem radę i po ostrym podejściu przez zarośla zaczął pobłyskiwać płynący kilkaset metrów niżej - DUNAJ. Byłem u celu...:)) Ale tak się zasapałem, że dla oszczędności na bateryjce muszę teraz przysiąść i odpocząć...uhhh!
Jednak w takich okolicznościach przyrody, mogę sobie tu siedzieć nawet do wieczora...:) Bo miejsce jest przepiękne... Mój Przewodnik, mimo, że zna to miejsce doskonale, chyba też tak uważa, bo chłonie widoki, jakby był tu pierwszy raz...;) Ale Wy, jeśli tylko macie ochotę, to podczas gdy ja sobie jeszcze trochę posiedzę, możecie pokręcić się po okolicy...;) I tylko uprzejmie proszę nie wychylać się zbytnio poza skały, bo unijnych barierek ani informacji czego zabrania się i co grozi śmiercią lub kalectwem, jeszcze tu nie postawiono...;) No, chyba, że chcecie koniecznie nakarmić sobą rybki w Dunaju - ale to już Wasz wybór...;)
Jednak poza wiecznością nic nie trwa wiecznie, a już zwłaszcza chwile piękne i przyjemności... Czas więc, wracać - Pani Królowa pewnie niepokoi się...:) A co podczas mojej przepustki działo się na pomostach i tarasach LA PONTON? Nic szczególnego. Pani Królowa właśnie ze smakiem coś konsumowała. Po tak wyczerpującej eskapadzie i ja, też poczułem się głodny...
Wszystko co lubię: moje ulubione ciorby - zupa rybna i z kawałka krowy, pod różną postacią ryba, naleśniki z jagodami polewane czekoladą. I oczywiście, piwo Ursus... Hmm: od czego by zacząć? Zanim wymyślę coś sensownego, zacznę od naleśników. A potem pojadę po menu od góry do dołu i jak będę robił to systematycznie i wytrwale, to na końcu znowu znajdę clatite - naleśniki. Mniam, mniam...:)

najbliższe galerie:

 
RO 04. 2012 cz 09 Przełom Dunaju G.  Almaj
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 1 km 1pix
PRZEŁOM DUNAJU - 2011 - PENSJONAT NAD WODĄ
1pix użytkownik przemyslaw odległość 9 km 1pix
REMANENT. . .
1pix użytkownik przemyslaw odległość 9 km 1pix
Góry Almaj i Przełom Dunaju
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 19 km 1pix
Serbia - Lepenski Vir
1pix użytkownik valt69 odległość 19 km 1pix
Serbia-Lepenski Vir
1pix użytkownik tereza odległość 20 km 1pix

komentarze do galerii (41):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 13.09.2016 12:50

Basiu,
tak cudne, że chętnie będę wracał tam, będąc "w okolicy", a i Tobie z czystym sumieniem polecam!
Serdecznie pozdrawiam!

barbara_31 użytkownik barbara_31(wpisów:796) dodano 31.08.2016 19:02

Cudne miejsce.
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 27.06.2016 09:23

Dziękuję1
No - miejsce faktycznie rewelacyjne, a naleśniki... ! Chętnie wsunąłbym na śniadanie!...:))
Serdecznie pozdrawiam!

toman użytkownik toman(wpisów:174) dodano 27.06.2016 09:01

Przepiękna galeria! Trudno wybrać zdjęcie naj - dla mnie to między innymi 30. Ten monastyrek boski! Specjalne podziękowania dla Pani Królowej dzięki której taką ucztę dla oczu i duszy mieliśmy. Zazdroszczę też naleśników.
Serdeczne pozdrowienia:)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 23.04.2016 20:35

Piękne miejsce, dodaję do kajecika :) Pozdrawiam

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4450) dodano 22.04.2016 21:06

Cześć Przemysławie ,
Miejscówa pierwsza klasa,jeszcze jakby to przełożyć na wizytę osobistą to już w ogóle byłoby ekstra :)
Pozdrawiam serdecznie !
Również Panią Królową ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 21.04.2016 13:14

Dziękuję, Tereza: bardzo do twarzy Ci w słonecznikach...:))
Miłego, ciepłego dnia!

tereza użytkownik tereza(wpisów:3846) dodano 21.04.2016 11:26

Pięknie tam,sympatyczna relacja.Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 20.04.2016 19:19

Fakt: życie bez marzeń, które jednak w jakimś stopniu przecież spełniają się, nie miałoby właściwego smaku.
Dlatego nieustająco życzę powodzenia!...:)

mirak użytkownik mirak(wpisów:270) dodano 20.04.2016 19:01

Biorąc pod uwagę problemy logistyczne, aby w miarę tanio przetransportować się z rowerem to na krótki wyjazd się to nie opłaca. Ale marzyć trzeba.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 20.04.2016 11:27

Zachęcam!...:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2464) dodano 20.04.2016 11:14

Piękne miejsce pokazałeś, ślicznie tam jest. Monastyr i jego położenie zachwyca. Wasz pensjonat i jedzonko też bardzo na tak.
Może kiedyś i ja tam zawitam,
pozdr.

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1924) dodano 18.04.2016 15:33

Bardzo przyjemnie się podróżuje przy takich okolicznościach przyrody.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 18.04.2016 13:59

Szczególne podziękowanie Wszystkim, którzy zrobili te 1452 wejścia -tyle właśnie widzę na liczniku.
Nie wiedziałem , że moje prezentacje mają aż tak liczne grono cichych wielbicieli. A pewnie zwłaszcza Wielbicielek!...;)
Trzymajcie się chłopaki i dziewczyny!...;)

PS: a "następną razą" nie pękajcie, napiszcie coś!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 18.04.2016 13:54

Mocar,
dziękuję za uznanie, zwłaszcza, że kosztowało mnie to duże "zasapanie'.Na szczęście, zejście w dół poszło mi, o dziwo, całkiem gładko...;)
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 18.04.2016 13:52

Leszek,
Sighisoara to świetna miejscówka. Miasto wprawdzie zaliczysz na raz, ale jest mnóstwo w okolicy.
Pozdrawiam!

PS: przypomniałem sobie o co poszło w tym pensjonacie: o kromkę chleba i filiżankę kawy, a to bardzo poważna sprawa...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 18.04.2016 13:49

Śnieżlo,
po rumuńsku nie tylko nie, ale nawet zdecydowanie po polsku. I zapewniam Cię, że nie jest to GW...;)
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 18.04.2016 13:47

Koniczyna,
dziękuję.
PK obejrzała galerię i coś czuję, że naleśniki będę miał chyba dziś na obiad. Obawiam się jednak, ze raczej nie będą z jagodami...;)
Pozdrawiam!

mocar użytkownik mocar(wpisów:2642) dodano 18.04.2016 09:46

Piękny przełom Dunaju jak i pięknie ukazany. Pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5021) dodano 17.04.2016 23:24

Dziękuję za informacje i sugestię odnośnie hotelu. Z tym, że już mamy wszystko porezerwowane. Spędzamy jedną noc w Braszowie, potem 4 noce w Sighisoarze (która będzie naszą główna bazą w tej podróży), 2 noce w Sibiu i jedną w Otopeni (blisko lotniska). Oczywiście, planujemy wizyty i w mniejszych miejscowościach. I tu w planowaniu podróży bardzo pomocne były mi "obieżyświatowe" galerie - Twoje i Iraska-Palownika. Wiem, że trasa jest rumuńską klasyką, ale jest to - na dobrą sprawę pierwsza moja wizyta w Rumunii (nie licząc krótkiego przystanku w Bukareszcie w drodze do Bułgarii w 1970 roku). Pozdrawiam. :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6670) dodano 17.04.2016 22:07

Ale bym zjadła takiego naleśniczka teraz:) wyglada pysznie:) Nie dziwię się ze w takiej miejscówce, którą znalazłeś chciałeś siedziec wiecznie, bo naprawde pięknie tam:) kiedys skorzystam z opisów i tam na pewno zawitam:)
pozdrawiam:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3312) dodano 17.04.2016 20:58

Fajna sielanka.
A co Pani Królowa czyta na fot.8? Po rumuńsku czyta?

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 17.04.2016 17:48

Widoczki boskie, Decebal cudownej urody a i naleśniki pysznie wyglądające...
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 17.04.2016 14:40

Leszek,
świetna trasa, powiedziałbym klasyka. Będąc w Transylvanii, proponowałbym pojeździć trochę bezdrożami, po wioskach i małych miasteczkach - kościoły warowne są prawie wszędzie. Pytanie tylko w jakim stanie, ale niektóre przewyższają urodą nawet te z listy UNESCO. Zresztą sami zobaczycie.
Powodzenia!

PS: w Sighisoara proponowałbym hotelik-pensjonat na wzgórzu: Bella Vista. Bez trudu znajdziesz w internecie. Wprawdzie dałem mu negatywa na booking.com, ale ma super widok z góry na całe miasto i obszerne pokoje. A za co ich zrąbałem - zobaczysz w opinii. Będziesz wiedział, która jest moja

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5021) dodano 17.04.2016 14:30

Przemku, 29 kwietnia lecimy do Bukaresztu, skąd wynajętym samochodem planujemy podróż do Braszowa, Sighisoary, Sibiu i Hunedoary. Oczywieście po drodze odwiedzając i inne miejsca, jak Prejmer, Harman, Viscri, Biertan czy Cisnadie. Czyli - będzie to tylko jeden region - Transylwania, a właściwie jej poludniowa cżęść. Na więcej tym razem sobie nie możemy pozwolić, bo mamy tylko tydzień czasu. Pozdrawiam. :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 17.04.2016 11:41

PS:
no nie, przepraszam, jednak jest takie miejsce, że widać. Ale zoomować i tak trzeba - to jakieś 2km będzie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 17.04.2016 11:32

Satan,
strona serbska jest generalnie dziksza, są stamtąd piękne widoki na kotły i na Manastirea Mraconia, Decebal jest tuż obok, ale w głębi małej dolinki którą uchodzi do Dunaju boczny dopływ, przez co widać go słabiej. Musi być tele, bo jest tam dość szeroko. ale przede wszystkim zasłaniają krzaczory - trzeba by gdzieś w nie wejść. Przejrzałem swoje zdjęcia, także niepublikowane, będzie raczej ciężko. No, chyba, ze przejdziesz na stronę rumuńska w Kladovo i cofniesz się przez Orsova. Byłoby to jakieś 50 km od Kladovo. Powinieneś wiedzieć, że jeśli na przejściu, na zaporze będzie kolejka, to omijasz ją i jedziesz wprost na rumuński checkpoint na pas UE. Ci co stoją na zaporze, to prawie wyłącznie serbscy przemytnicy, których Rumuni trzepią dość dokładnie, a Ciebie puszczą na machnięcie ręką.
Pozdrawiam!

satan użytkownik satan(wpisów:3075) dodano 17.04.2016 09:10

Ja dopiero tam będę, po raz pierwszy, w czerwcu. Tylko po stronie serbskiej. Czy od strony serbskiej też widać tego Decebala?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 16.04.2016 23:51

Leszek,
na pewno!
A dokąd? Tak czy siak, obojętnie gdzie - zazdroszczę Ci!
Obawiam się, że od wielu lat, rok 2016 będzie pierwszym, w którym prawdopodobnie tam nie pojadę...:((
Gratuluję i pozdrawiam!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5021) dodano 16.04.2016 23:45

Fajnie... Za dwa tygodnie wybieram się do Rumunii i mam nadzieję, że także będę się tam czył dobrze... Pozdrawiam. :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 16.04.2016 23:28

Mirak,
witaj w mojej galerii. Twój pomysł chyba da się zrobić - zawsze możesz też na raty. A nawiasem mówiąc, jedną z inspiracji dla mnie do pierwszego wyjazdu do Przełomu, były zdjęcia Michała Wolffa z jego wypraw rowerowych - tu link do bloga:

http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl/index.html

Dasz radę, serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 16.04.2016 23:20

Nooo, Lucy,
to też lubimy naleśniki?...;) W takim razie jest to miejsce w sam raz dla Ciebie...;)
Serdecznie pozdrawiam!

PS:
jakby co, to znam jedną knajpkę w Budapeszcie na Zamkowym Wzgórzu, gdzie dają równie fajne. Wpadliśmy tam, oczywiście, w drodze powrotnej...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 16.04.2016 23:16

Satan,
drugi raz mam taki przypadek - pierwszy raz wejść było nawet więcej. Ale Dispar miał kiedyś nawet ponad 3000. I co ciekawe, podczas edycji w celu poprawiania literówk, otwierają mi się zdjęcia z zupełnie innej galerii. Pewnie znowu coś się piep..., znaczy coś popsuło.
Na którym brzegu byłeś? Ja robię zawsze oba, ale moim zdaniem widoki ze strony serbskiej są zacniejsze. Poza tymi skałami, z tej galerii.
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 16.04.2016 23:10

Patryk,
piechu wyrósł nagle jak spod ziemi, zrobił ze mną cały szlak na górę, rozganiał krowy i nawet nie był zainteresowany moja kanapka, która wziąłem na drogę. Za to napił się chętnie z ręki wody, którą miałem w butelce i zjadł... pól jabłka. Jakiś wegetarianin, czy co? Po czym zniknął równie nagle, jak pojawił się. Fajne psisko i podobny do mojej Plamy.
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5949) dodano 16.04.2016 23:06

Cześć RoMi!
Rzeczywiście, ostatnio portal jakby przyklapnął trochę. Ale miejmy nadzieję, ze tylko chwilowo. Poza tym, w tygodniu trochę widoczków jednak było...;)
A to miejsce, Przełom Dunaju, jest rzeczywiście fantastyczne. Nie mogłem się powstrzymać, by jeszcze raz tam nie pojechać. I nie mówię, że był to ostatni raz, zwłaszcza, że...mają tam super naleśniki...;)
Serdecznie pozdrawiam!

mirak użytkownik mirak(wpisów:270) dodano 16.04.2016 23:02

A mnie się jakiś czas temu uroił pomysł przejechania wzdłuż całego Dunaju od źródła po deltę na rowerze. Tylko skąd wziąć tyle urlopu?

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2772) dodano 16.04.2016 21:59

No i zepsułam szyk 😀,no no ...

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2772) dodano 16.04.2016 21:55

Po pracowitym dniu z przyjemnością odpoczęłam w przepięknym miejscu. Chociaż przez dobrą chwilę 😊. Ładnie to tak kusić na św. noc "50"?W dodatku takiego łasucha😉. Pozdrawiam serdecznie.

satan użytkownik satan(wpisów:3075) dodano 16.04.2016 21:25

No, no, no, galeria "wisi" kilka minut, a tu już >1000 wizytacji ;-) Przełom jest istotnie kuszący, może w tym roku uda się poznać drugi brzeg ;-)

Serdeczności.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4763) dodano 16.04.2016 21:15

No no no! Wid0czki rzeczywiście zacne, ale najfajniejszy to lokalny przewodnik. Widać, że z zadowoleniem pełni swoją rolę

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 16.04.2016 20:24

No nareszcie jakieś fajne widoczki można tu zobaczyć. Coś niewiele się tu dzieje dzisiaj. Nie dziwię się, że lubisz wracać w to miejsce, ja też bym tam wracała gdybym mogła :)
Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!