m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Himba to jedno z najbardziej intrygujących afrykańskich plemion. Jego populacja nie jest dokładnie znana. Szacuje się, że w Namibii żyje ok. 10 tys. przedstawicieli tej grupy etnicznej, a w Angoli 3 tys. Być w Namibii i nie odwiedzić Himba, to tak jak być w Paryżu i nie zajrzeć do Luwru. Wstąpiliśmy do wioski Otjikandero w północno-zachodniej części kraju. Trochę bałam się spotkania z jej mieszkańcami i tego, żeby nie poczuć się jak w ludzkim zoo, ale nie było źle. Choć byliśmy jedynymi gośćmi, to po znudzonych minach niektórych kobiet dało się zauważyć, że widok turysty to dla nich nic nadzwyczajnego i nie stanowi specjalnej atrakcji, ale nie jest też większą uciążliwością.
Namibia jest zbyt licznie odwiedzanym krajem, by ostała się jakaś osada Himba, w której biały człowiek nie postawił stopy. Może w Angoli są jeszcze takie miejsca? Entuzjastycznie zostaliśmy powitani przez dzieci. Maluchy z ogromnym wdziękiem pozbawiły nas wszystkich butelek z wodą, które mieliśmy na własne potrzeby i które wcale nie były przeznaczone na prezenty. W darze przywieźliśmy całą furę jedzenia. Te wszystkie torby foliowe w tle, to mąka kukurydziana, ryż, cukier, herbata, olej... Standardem jest, że turyści kupują w najbliższym markecie żywność. Te praktyczne upominki stanowią bilet wstępu do świata Himba. Świata fascynującego. Czyż dziewczynka z prawej nie jest urocza? Kobiety z tego plemienia to posągowe piękności. Mają ładne rysy twarzy i zgrabne, proporcjonalne sylwetki. Na pielęgnację swej urody poświęcają sporo czasu. Każdego ranka smarują całe ciało mieszaniną sproszkowanej ochry, popiołu, tłuszczu i ekstraktu dzikich ziół. Ta grubo nałożona mikstura stanowi ochronny pancerz przed pasożytami, insektami i promieniami słonecznymi, a także przed odwodnieniem organizmu. Włosy po spleceniu w warkoczyki też są pokrywane ceglasto-czerwoną mazią.
Wykonanie takiej fryzury jest czasochłonne, a dodatkowo wymaga niezwykłej dbałości. W czasie snu kobiety opierają szyje na drewnianych podpórkach, by głową nie dotykać podłoża. Himba ubierają się bardzo skąpo. Ich jedynym przyodziewkiem jest fikuśna (z przodu kusa, a z tyłu falbaniasta) spódniczka z koziej skóry, dodająca kobietom dziewczęcego powabu. Biżuterii z kolei noszą na sobie całe mnóstwo. Naszyjniki i bransoletki jednej kobiety mogą ważyć nawet do kilkunastu kilogramów. Ozdoby wykonywane są ręcznie z metalu, skóry, drewna, muszli, kości zwierzęcych, nasion i owoców. Masywne obroże robione są z drutu na ogrodzenia. Kobiety barwią je na rdzawy kolor ochrą, natomiast... ... dziewczynki noszą biało-brązowe naszyjniki. Informuje to, podobnie jak warkoczyki opadające na twarz, że nastolatka nie jest jeszcze dojrzała, czyli nie miesiączkuje.   Najcenniejszymi ozdobami są ohumba - duże muszle ciężko zwisające między piersiami. Są one symbolem płodności. Pochodzą z wybrzeża Angoli i są przekazywane z matki na córkę. Talię Himba podkreślają skórzanymi pasami nabijanymi ćwiekami, do których przyczepiają wisiorki z owoców palmy makalani (kuleczki dźwięcznie postukują przy każdym ruchu). W związku z dostępem do nowych materiałów pojawiła się biżuteria z rur PVC. W krążkach z rur kobiety nacinają nożykami wzory geometryczne i wypełniają je barwnikiem. Noszą te ozdoby w pasie i na rękach. Oferują też ich zakup turystom. Wbrew pozorom są one gustowne.
Za intymną część ciała kobiet uważane są kostki u nóg. Dziewczynki przysłaniają je wąskimi bransoletkami,... ... natomiast dojrzałe kobiety noszą omohanga - ciężkie obręcze z metalowych kulek wyglądające niczym rycerskie nagolenniki. Ich pancerna budowa chroni łydki przed ukąszeniami węży i skorpionów, a górna przestrzeń stanowi schowek (kobiety zatykają tam pieniądze, niczym za cholewkę buta). Panuje przekonanie, że Himba nigdy się nie myją. Nie jest to prawdą. Jeśli tylko są możliwości, to z przyjemnością korzystają z kąpieli. Lud ten jednak mieszka na spalonych słońcem terenach rzadko nawiedzanych przez deszcze. W przypadku deficytu wody kobiety utrzymują higienę za pomocą dymu.   Okadzają ciało tlącymi się aromatycznymi roślinami z dodatkiem wonnej żywicy pozyskiwanej z drzewa Commiphora multijuga, której zapach podobny jest do mirry. Największym bogactwem tego ludu są zwierzęta. Hodują głównie kozy i krowy. W poszukiwaniu świeżych pastwisk dla swych stad przemieszczają się z miejsca na miejsce.
Osady składają się na ogół z kilku skromnych chat rozlokowanych wokół zagrody dla bydła. Domki są niewielkie i służą tylko do spania. Ich budową zajmują się kobiety. Rusztowanie z gałęzi drzewa mopane oblepiają gliną i krowim łajnem. Taka konstrukcja zapewnia chłód wewnątrz latem, gdy temperatura dochodzi w ciągu dnia do 45º oraz ciepło zimą, gdy nocą spada do 0º. Do obowiązków kobiet należy też wychowywanie dzieci, dojenie zwierząt, garbowanie skór, przygotowywanie posiłków, uprawa poletek z kukurydzą, przynoszenie wody i drewna na opał... Mężczyźni zajmują się wypasem bydła i poważniejszymi sprawami, takimi, jak choćby polityka... W wioskach w każdym bądź razie trudno ich spotkać. Małżeństwa są wśród Himba aranżowane. Współmałżonek dla dziecka wybierany jest przez wodza i rodziców bardzo wcześnie, czasem tuż po jego narodzinach. Ślub zawierany jest, gdy chłopak ma mniej więcej 19 lat, a dziewczyna 13-16. Kobiecie, która wychodzi za mąż wygala się nad czołem kwadrat wielkości 5 x 5 cm. Młoda żona przypina sobie w tym miejscu najpierw specjalną koronę ślubną, którą nosi przez 2-3 tygodnie, a po urodzeniu dziecka lub upływie mniej więcej roku od ślubu zakłada erembe - ozdobę z pofałdowanej skóry. Jej zdjęcie i odsłonięcie łysego placka skóry jest oznaką wdowieństwa.
W świecie Himba nie ma pojęcia zdrady, bo nie ma obowiązku dochowania wierności współmałżonkowi. Zarówno mężczyźni jak i kobiety mogą mieć wielu partnerów seksualnych, z tym że kobieta może mieć tylko jednego męża, natomiast mężczyzna może mieć tyle żon, na ile go stać. W praktyce mężczyźni mają na ogół jedną żonę, natomiast kochanki i dzieci w różnych wioskach. Maluchy mieszkają we wspólnej chacie z matką do trzeciego roku życia. Później śpią razem z innymi dziećmi z osady. Starsze zajmują się doglądaniem zwierząt i opieką nad młodszym rodzeństwem. Obok osady, którą odwiedziliśmy działa niewielka szkoła. Jeśli młodzież kontynuuje naukę i wyjeżdża do miasta, to przejmuje zachodnie zwyczaje (w tym ubiór) i - zaznawszy cywilizacyjnych zdobyczy - nie wraca do rodzinnych wiosek i do tradycyjnego stylu życia, pozbawionego wszelkich wygód. Na co dzień Himba leczą się u lokalnego szamana. Zdarza się jednak, że trafiają do szpitala. Kobieta musi mieć w takiej sytuacji dwa własne prześcieradła i koc. Plamy z otjize - czerwonawego mazidła, którym są wypaćkane od stóp do głów są nie do sprania. Szczególnie grubo wysmarowane są włosy, które wyglądają niczym węże spływające z głowy. Przed oblepieniem pastą z ochrą poszczególne warkocze są zagęszczane sztucznymi włosami. Pompony są z doczepionych włosów. Kiedyś wplatano pasma trawy, a końcówki robiono ze zwierzęcej sierści.
Tylko jedna dorosła Himba w wiosce nie miała glinianych dredów, jednak najprawdopodobniej była to odmienność chwilowa. Miała włosy białe od popiołu, a przed nałożeniem otjize pokrywa się je popiołem właśnie, więc była przypuszczalnie w trakcie odświeżania fryzury. Wśród półnagich kobiet była też prawdziwa kosmitka, czyli Herero. Mimo iż stroje tych dwóch grup etnicznych są tak diametralnie różne, mają one wspólne korzenie. W XIX w. Himba i Herero stanowili jedno plemię. Około 1870 r., wskutek ciągłych ataków ludu Nama część pasterzy przeprawiła się przez rzekę Kunene i poprosiła buszmeńskie plemię Ngambwe o udostępnienie pastwisk. Nazwano ich ovaHimba - lud żebraczy. Żyli w Angoli do 1920 r., kiedy to powrócili na swoje dawne ziemie. W ciągu 50 lat drogi Himba i Herero bardzo się rozeszły. Himba pozostali wierni dziedzictwu kulturowemu, natomiast Herero poddali się wpływom niemieckich kolonizatorów. Prócz tego, że osiedli i zaczęli zajmować się rolnictwem, przejęli od przybyszy fasony ubiorów. Do dziś kobiety Herero chodzą w obszernych wiktoriańskich sukniach do kostek z długim rękawem, pod którymi skrywają wielowarstwowe halki. Inspiracją stroju był wygląd żon pastorów. Nakrycia głowy są chyba własną inicjatywą. Fantazyjne kapelusze nawiązują kształtem do krowich rogów (miarą zamożności tego ludu jest liczba posiadanych krów). Mimo iż Himba i Herero posługują się tym samym językiem i mają wspólne wierzenia, uważa się je obecnie za dwa odrębne plemiona.
Himba trwają mimo wielu niesprzyjających okoliczności. Na początku XX w. byli ofiarami eksterminacyjnej polityki prowadzonej przez niemieckie władze kolonialne. W latach 80. z kolei byli bliscy wyginięcia z powodu długotrwałej suszy, która przetrzebiła ich stada i doprowadziła do nędzy.  Od kilku lat walczą z planami budowy ogromnej zapory wodnej na rzece Kunene. Tama Orokawe doprowadzi do zalania 300 km² gruntów, na których prowadzony jest wypas bydła.  Protesty pozostają bez echa. W kołach rządowych pojawiają się głosy, że Himba powinni porzucić swoje tradycje i podobnie jak inni nauczyć się nosić koszulę i krawat. Do współczesnego świata nie pasuje przecież taki lud.

najbliższe galerie:

 
U ludzi Himba,  Namibia
1pix użytkownik martafryka odległość 30 km 1pix
Wioska plemienia Himba.
1pix użytkownik jotwu odległość 33 km 1pix
NAMIBIA -  wioska plemienia Himba II
1pix użytkownik ulka odległość 54 km 1pix
Namibia - wioska plemienia Himba I
1pix użytkownik ulka odległość 58 km 1pix
Namibia cz. 4 - Himba.
1pix użytkownik wmp57 odległość 62 km 1pix
Etosha I.
1pix użytkownik jotwu odległość 99 km 1pix

komentarze do galerii (24):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 24.02.2017 17:19

Aga, tak Cię nosi po świecie, że do Namibii też kiedyś trafisz. Pozdrawiam:-)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 24.02.2017 12:51

Bardzo interesująca galeria- urodziwe kobiety, interesujące fryzury, ciekawe ozdoby i skąpy ubiór pokazujący piękno... Miejsce wymarzone dla mnie:)
Pozdrawiam
Aga:)))

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:397) dodano 24.07.2016 12:15

totalna egzotyka pokazana i opisana w świetny sposób - dzięki za przybliżenie "piękniejszego" kawałka Czarnego Lądu - "brzydszy" pewnie na polowaniu :). Gratuluje i pozdrawiam....

tom użytkownik tom(wpisów:124) dodano 30.06.2016 08:26

miło się czytało i oglądało Twoje zdjęcia. Namibia jest na mojej liście. może kiedyś...
dzięki za przybliżenie ich kultury

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 28.06.2016 07:54

Pięknie dziękuję za Wasze wizyty i głosy, które przyczyniły się do wyróżnienia galerii:-)))

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6860) dodano 27.06.2016 21:15

Świetna relacja Magda. O wielu ich zwyczajach już słyszałam, ale fajnie zebrałaś to w całość. Kobiety niezwykłej urody. Szkoda ,że facetów zabrakło:)
Pozdrowienia:)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 27.06.2016 19:52

Magdaleno, gratuluję!
Stworzyłaś cudowną opowieść o przepięknych ludziach.
Dziękuję i pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7001) dodano 27.06.2016 17:32

Gratulejszyn:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6084) dodano 27.06.2016 11:21

Bardzo ciekawa opowieść... Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5396) dodano 26.06.2016 22:19

Dobre, gratuluję...;)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1818) dodano 26.06.2016 17:42

Szacuneczek Madziu.
I pozdrowionka.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 25.06.2016 09:01

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze:-)
Pozdrawiam:-)

tama użytkownik tama(wpisów:2959) dodano 24.06.2016 22:01

Koszula i krawat, dobre :) Kobieta to się umęczy dbając o urodę, przypomniałaś mi jak to się kiedyś w wałkach na głowie sypiało :(
Himba kobiety są piękne i mają taką aksamitną skórę. Dzieci rzeczywiście słodkie.
Opowieść Magdaleno wciągająca.
Pozdrawiam :)

markopol użytkownik markopol(wpisów:1485) dodano 24.06.2016 00:22

Kurcze ,a ja byłem we Francji i Luwru nie widziałem:)
Ale te plemię bym nie pominął :)
Ciekawa galeria .
Pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2290) dodano 23.06.2016 23:54

Z niezwykłego miejsca- wspaniała galeria.Podobnie pomyślałam jak Nata14 ale tak stać się nie może!
Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 23.06.2016 22:57

Piekne sa kobiety z tego plemienia:)Ich zwyczaje fascynujace.
Trzeba mieć nadzieję, ze koła rzadowe zmienią zdanie.
Kusisz Afryką, ale ciagle mi do niej nie po drodze.
Pozdrawiam:)

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 23.06.2016 22:23

Rewelacyjna galeria i fantastyczne zdjęcia. Modelki jak malowane :))) o takie Afryce marzę już od dawna.
Pozdrawiam :)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 23.06.2016 21:28

Magdaleno,piękna galeria.
I bolesna konkluzja. Chciałoby się powiedzieć ,że skoro Himba nie pasują do Świata -to tym gorzej dla Świata ale brutalna prawda jest inna. Himba nie mają szans.
A Świat nawet nie zauważy, że zniknęli. No, może poza kilkoma Obieżyświatami :))
Pozdrawiam serdecznie :))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2998) dodano 23.06.2016 20:35

Duże wrażenie robi ta galeria. Pięknie pokazani ludzie. Pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4066) dodano 23.06.2016 20:07

Na czarny ląd jak na razie nie szczególnie mnie ciągnie.
Ale nie zmienia to faktu,że galeria w Twoim wydaniu jest na najwyższym poziomie,co oznacza ...
No właśnie ...
Pozdrawiam !

andrew430 użytkownik andrew430(wpisów:257) dodano 23.06.2016 18:02

ładnie opowiedziałaś o tym ludzie
pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 23.06.2016 17:57

Bałem się, że to będzie następna skansenowa galeria.
Miałbym podobne obawy jak TY, przed wejściem do tej wioski.
Jednak dobre oko fotografa i inteligentna narracja, potrafią zdziałać cuda.
10 i 46 wyjątkowej urody. 15, 16,30,40,41,47- też podobające mocno.
Szkoda, że wioska niekompletna, bo bez panów.
Chyba już takiej prawdziwej się nie znajdzie.
Tak, czy inaczej podobająca galeria.
Pozdrawiam serdecznie:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4304) dodano 23.06.2016 17:25

Cóż mogę dodać? Chyba nic, bo wszystko powiedział Michał. Pozdrawiam. :)

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 23.06.2016 15:48

Galeria po prostu przecudowna :) Nie od dzis wiadomo, ze postawienie mojej stopy na namibijskiej ziemi jest dla mnie najwiekszym marzeniem :) Cudowne zdjecia, jak zwykle wszystko rzetelnie opisane :) Gratuluje :)

Pozdrawiam
Michal

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!