m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Pierwszy raz w życiu ceglane stupy zobaczyłem w mieście Anuradhapura. Właściwie nie stupy tylko dagoby. Używał tego określenia Sunil. Stupy są w Indiach, w Tajlandii czedi, w Tybecie czortenu, a na Sri Lance - dagoby. Anuradhapura jest zielona. Przynajmniej w tej części, gdzie umiejscowione są najważniejsze zabytki. To obszar jakichś 20 km2. Zielona historia. Zielona współczesność. Po historii poruszają się małpy, jest tu ich sporo. Po drzewach wiewiórki
A nad drzewami motyle. Drzewami egzotycznymi. Jesteśmy w parku przy zespole klasztornym i dagobie Jethavanaramaya. Albo po prostu Dźetawanarama. Dagoba rzadko odwiedzana przez pielgrzymów, w porównaniu z takim drzewem Bo (Sri Maha Bodhi), dla przykładu. Ale jak i Sri Maha Bodhi jest też Dźetawanarama „naj” na świecie. Bo Drzewo Bo jest bowiem najstarszym udokumentowanym żyjącym na Ziemi drzewem, a dagoba Dźetawanarama jest najwyższą ceglaną budowlą na naszej planecie. Takie to światowe rekordy biją historyczne atrakcje w mieście Anuradhapura. Obecnie Dźetawanarama liczy sobie 122 m, chociaż kiedyś była jeszcze wyższa. Kiedyś, przed utratą części iglicy. Proszę zwrócić uwagę jak bezczelnie jest ułamana.
Dagobę skończono budować w 301 roku (więc swoje lata już ma). Gdy ją ukończono zaraz po piramidach egipskich była najwyższą budowlą na Ziemi w ogóle. Nie tylko ceglaną. Nie widać tego gołym okiem bo nie ma konkretnego punktu odniesienia, a forma i proporcje budowli nie sprzyjają właściwej ocenie jej wysokości. Wszystkie dagoby na wyspie obchodzimy dookoła. To niejako naturalne. Ciekawi nas czy coś napotkamy za rogiem? Za zakrętem? Wokół dagoby można zaobserwować szereg pozostałości klasztornych budowli. Pozostałości obejmują jedynie fundamenty i pojedyncze kolumny - jakieś żałosne fragmenty bo resztę (ściany i dachy) pożarł czas, wojny i żywioły. Były z drewna. Tak się wtedy zwykle budowało. Ale wcale nie na odwal. Mamy do czynienia z monstrualną dagobą. Konstrukcja musiała być dokładnie przemyślana. Stanowiące budulec stupy cegły wyprodukowano z gliny (35% składu) i sypkiego piasku (65%) dobranego w takich proporcjach po to, aby były w stanie wytrzymać znaczne przeciążenia. Do przygotowania fundamentu użyto miedzianej folii i oryginalnego roztworu arszeniku rozpuszczonego w oleju sezamowym, po to by zapobiec niepożądanej wegetacji roślin mogących swymi korzeniami rozsadzić całą konstrukcję. A szczeliny w fundamencie wypełniono kruszywem udeptywanym przez słonie.
U podstawy dagoby jest kilka ciekawych płaskorzeźb. Naga i Nagini. Wizerunki kobiety w różnych pozach i węża, a zwłaszcza wielogłowej kobry, zwanej właśnie naga. Na południe i na zachód od Dźetawanarama znajdujemy spore nagromadzenie antycznych ruin. Zresztą nie tylko tu. Na całym terenie owego zielonego parku „antycznego” takich pamiątek jest bez liku.
Tak naprawdę niewiele zostało z dawnych budowli. Fundamenty, podłoga, kikuty kolumn. Materiał z pewnością komuś kiedyś na coś się przydał. Szkoda. W szczytowym okresie rozwoju miasto było siedzibą kilkudziesięciu klasztorów, a w każdym mieszkało około tysiąca, a nawet więcej mnichów. W świecie antycznym nie było nigdzie czegoś podobnego. Do imponującej liczby tutejszych mnichów dodać należy obsługę świecką. I okazuje się, że w Anuradhapurze mieszkało ok. 2 mln osób! Niebywałe, ale tak mówią stare zapisy. Anuradhapura przez prawie 1500 lat była królewską stolicą. Na tutejszym tronie zasiadało kolejno 113 monarchów. Od V w. p.n.e. po wiek XI n.e. ,kiedy po najeździe Tamilów i spustoszeniach jakich dokonali, stolicę przeniesiono do Polonnaruwy. Monarchowie wznosili pałace, zakładali przecudne ogrody, wznosili dagoby i klasztory, szpitale dla ludzi i zwierząt. Wszystkim żyło się szczęśliwie. Do czasu. Jak zawsze i wszędzie. Teraz przechodzimy obok pustych basenów.
Ablucyjnych bliźniaczych. Wszędzie w towarzystwie owych rozbrykanych i hałaśliwych małp. Makaków z gatunku Macaca sinica. Tak myślę. I czasem karzełka gana, aby chronił. Na obszarze miasta znajduje się kilka zbudowanych w starożytności zbiorników wodnych: Bulan Kulama, Basawkkulama, Tissa Wewa, Nuwara Wewa - oto nazwy niektórych z nich. Do dziś dostarczają wody miastu i polom uprawnym na jego obrzeżach. Za jednym z nich widzę kolejną dagobę. Bardzo podobną do Dźetawanaramy, też ceglaną. Abhajagiri. Dagoba, a w zasadzie cały buddyjski zespół świątynno-klasztorny, zbudowany w I w. p.n.e. na pamiątkę przegnania z wyspy Tamilów.
Swego czasu żyło tu kilka tysięcy mnichów, którzy przyjęli luźniejszą regułę buddyjską stojącą w opozycji do dominującej wówczas ortodoksyjnej szkoły therawada. Dagoba Abhajagiri prawie dorównywała pod względem wysokości Dźetawanaramie. Kolejni lankijscy królowie kilkukrotnie ją przebudowywali i restaurowali. Niby nie ma różnicy w stosunku do Dźetawanaramy, ale zwróćmy uwagę na iglicę :-). Jest prawie cała. Najstarszą dagobą w mieście jest Thuparamaya. Nie robi większego wrażenia w porównaniu z ceglaną Dźetawanaramą i Abhajagiri. Pochodząca z III w. p.n.e. Thuparamaya jest miejscem przechowywania relikwii - prawego obojczyka Buddy. Kiedyś całość  była znacznie wyższa, bo królowie przyozdabiali dagobę dachem, z którego po dziś dzień pozostały koślawe kolumny. Jest bardzo popularnym celem pielgrzymek do Anuradhapury, zaraz po Sri Maha Bodhi i Wielkiej Dagobie Ruwanweli. Potem poszliśmy do muzeum Abhayagiri. Leży ono około kilometra na północ od Thuparamaya. Idziesz ulicą Anula Mawatha.
To  dobre miejsce dla tych, którzy zainteresowali się historią najstarszego lankijskiego świętego miasta -Anuradhapury. Historią królestwa Anuradhapury i klasztoru Abhayagiri. Niektórzy twierdzą, że to najciekawsze muzeum w mieście. Muzeum zostało ufundowane przez rząd Chińskiej Republiki Ludowej na znak długoletniej przyjaźni pomiędzy narodami Sri Lanki i Chin oraz dla upamiętnienia wizyty w Anuradhapurze chińskiego buddyjskiego mnicha imieniem Faxian.  Faxian przybył do miasta, zamieszkał w klasztorze Faxian i zanim wrócił do siebie, zasłużył się dla tutejszych buddystów tym, że tłumaczył buddyjskie teksty. W salach i krużgankach wyeksponowano całkiem sporą ilość artefaktów znalezionych na obszarze całego miasta. Są tu rzeźby, w tym rzeźby religijne, ceramika, biżuteria i ozdoby, szkło, inne wyroby ręcznego rzemiosła i cała kolekcja płyt kamiennych. Wiele z nich odkryto w 2011 roku na skutek prac archeologicznych w pobliżu klasztoru Abhayagiri i umieszczono tu, „aby w ruinach nie kusiły rabusiów”. Nie dotykamy eksponatów, ani żadnego pomnika. „To wielki brak szacunku dla pamięci naszych królów. Nawet mogą Cię skarcić w Twoich snach.” Nie dotykamy :-).

najbliższe galerie:

 
Ruwanweli
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
Sri Maha Bodhi
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
Lankijska historia
1pix użytkownik migawka odległość 2 km 1pix
Anuradhapura -święte miasto
1pix użytkownik robertno1 odległość 4 km 1pix
Lankijskie migawki
1pix użytkownik degial odległość 8 km 1pix
SRI LANKA - Na spotkanie z trzema  stolicami
1pix użytkownik kordula157 odległość 9 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 21.06.2016 21:29

Przywołałeś piękne wspomnienia. Mnie też Sri Lanka urzekła.
Pozdrawiam.:)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3675) dodano 17.06.2016 13:37

Bardzo ciekawe miejsca odwiedzasz.
Ładna prezentacja.Pozdrawiam:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6083) dodano 16.06.2016 21:40

Jak tam ciekawie! Ceglana dagoba robi wrażenie a drzewa... powalające... Pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6831) dodano 16.06.2016 18:03

Wow! jakie drzewa! :))) te dagoby też ciekawe ,zwłaszcza przy Twoich opowieściach... generalnie inny świat, jakiś taki uduchowiony się zdaje...
pozdrówki:)

charlie użytkownik charlie(wpisów:1978) dodano 16.06.2016 14:35

Spacer pośród takich budowli, z oddechem historii na plecach musi być absolutnie fascynujący.
A na dodatek ładne pejzaże :-)
Pozdr.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4066) dodano 15.06.2016 22:05

Cześć Doracz,
Fajnie tu :)
Pzdr

doracz użytkownik doracz(wpisów:880) dodano 15.06.2016 12:12

Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :-)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5168) dodano 15.06.2016 10:17

Dzieki za podróz , Dzieki za przypomnienie pieknej Sri Lanki.
Widze , ze tam zawsze tak pusto, mnie te miejsca urzekly. Gdy byłam padało, atmosfera byla zielono- mglista:))
Pozdrawiam:))

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 15.06.2016 09:34

Szkoda, że nie jest tak do dzisiaj. Odnośnie tekstu pod 29.
Można było też doświadczyć doskonałego oświecenia 😊.Wiele osób na Wschodzie odnajduje chociaż odrobinę 😉,zapewne i Tobie nie umknęło.
Fajnie z Tobą się zwiedza.Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!