m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Ma tyl­ko kil­ka lat, pomimo, że  od sa­me­go po­cząt­ku bu­dził spo­ro kon­tro­wer­sji, stał się obecnie wizytówka i znakiem rozpoznawczym  Tbilisi, takim jak Wieża Eiffla w Paryżu. Mimo oryginalnej, wręcz futurystycznej konstrukcji obiekt wkomponował się na dobre w architekturę starego Tbilisi. Most Pokoju bo takie mu dali imię   zaprojektował włoski projektant.  Dosłownie i symbolicznie, łaczy dwie strony Tbilisi - Stare Miasto oraz nowoczesną dzielnicę, podzielone rzeką Kurą. Jest mostem tylko dla pieszych. Przez mieszkańców Tbilisi nazywany  podpaską. Konstrukcja o dlugości 150 metrów wykonana zostala ze szkła i stali. Mnie się podoba:)))
W no­cy moż­na zo­ba­czyć je­go dru­gie obli­cze, kie­dy dio­dy - za­in­sta­lo­wa­ne wła­ści­wie w każ­dym miej­scu - za­czy­na­ją tań­czyć.  Kilka nocych kadrów będzie dalej. W niedalekiej okolicy Mostu Pokoju  i Parku Rike znajdują się  dwie supernowoczesne budowle. Pierwszą jest Urząd Miejski z futurystycznymi  grzybkami . Drugą zaś  Mas­si­mi­lia­no Fuk­sas - Te­atr oraz Centrum Kongresowe . Musicie przyznać, że robi wrażenie. Widzieliscie kiedyś rower z dwoma kierownicami? Ja tak . Niektórzy uważają, że pomnik roweru to metafora gruzińskiej polityki zagranicznej. Gruzini starają się jak mogą, aby łączyć stare z nowym.  Jednak bywa  z tym różnie. Tutaj mamy przykład udanego aliansu.
Tu również. A tu , niekoniecznie. Ja zdecydowanie preferuję takie rozwiązanie:))))  Jak w każdej stolicy, także i w Tbilisi jest ulica reprezentacyjna. Główne życie Tbilisi toczy się wzdłuż przepięknie ocienionej potężnymi drzewami alei Szoty Rustawelego.  To  przy niej znajdują się najbardziej okazałe i ważne budynki miasta. Przed budynkiem starego Parlamentu zawsze są chętni do  zrobienia sobie zdjęcia. Nie wiem , czy wiecie, ale Nowy Parlament Gruzji wcale nie mieści sie w stolicy .  Siedzibę parlamentu przeniósł do centralnej Gruzji, do Kutaisi, prezydent Micheil Saakaszwili.  Nawet na reprezentacyjnym deptaku  zawsze znajdzie się  miejsce na  mały artystyczny bazarek.
Ważnym miejscem w Tbilisi jest Plac Wolności wraz z górującą nad nim kolumną, na szczycie której znajduje się pomnik św. Jerzego, patrona Gruzji. Jak przystało na stolicę , Tbilisi ma metro. Uruchomione w latach sześćdziesiatych jako czwarte  metro w byłym Związku Radzieckim. Podróżuje się nim szybko i tanio. Polecam. Ta fantazyjna wieża zegarowa sprawia wrażenie zaprojektowanej ręką samego Salvadora Dali. Jest pełna kolorów, barwnych mozaik i dekoracyjnych akcentów, co sprawia, że konstrukcja wygląda iście czarodziejsko i doskonale komponuje się z ładną okolicą. W Tbilisi można dobrze zjeść. Ci którzy byli w Gruzji wiedzą , jak smakuje kuchnia gruzińska. Nie znam nikogo komu by nie smakowała. Mnie ona pachnie kolendrą jak w żadna inna:)))  W stolicy otworzyło się masę nowych restauracji, knajpek, pubów, kawiarni . Napić się  kufelek Heinekena  w KGB , czemu nie? Można nawet zjeść coś po polsku. Ciekawe jak smakuje  śledzik w oleju czy serdelek w  stolicy Gruzji ?
My jednak  zdecydowanie wybieramy tradcyjną kuchnie gruzińską. Tak jak Niemcy słyną z ważenia piwa, Włosi z jedzenia pizzy,   - tak Gruzja słynie bezwzględnie z Chaczapuri. To nazywane serowym chlebem danie je się w Gruzji wszędzie, o każdej porze dnia i przez okrągły rok. Ja go uwielbiam , może nawet bardziej niż chinkali. Najlepsze jedzenie jest w zwykłych knajpach, gdzie przesiadują miejscowi. Ale czasem warto sobie pozwolić na luksus  i zajrzeć do takich ja ta. Nie zapisałam nazwy niestety. Jedzenie było równie dobre jak w tych  swojskich  jadłodajniach. Bardzo lubię napić się dobrej   herbaty. W Gruzji jednak łatwiej  napić się dobrego wina niż dobrej  gruzińskiej  herbaty. Herbaciane pola Batumi to mit. Nie ma już w Gruzji upraw herbaty. Skończyły się razem z komunizmem.  Nie oznacza to , że nie ma herbaciarni . Są i to bardzo klimatyczne. Ta  mieściła się na pięterku   starej kamienicy . Lokal był zaadoptowany z mieszkania, wystrój  z minionej epoki . Można było odpocząć od upału jaki panował na zewnątrz. Bezsprzecznie najpopularniejszym napojem   w Gruzji jest wino. Gruzini twierdzą, że w ich kraju powstało pierwsze wino i  chyba maja rację. Okazuje się, że wino było produkowane w Gruzji nawet 7000 lat przed naszą erą . Wino  produkuje się  aż w 50 odmianach i pije się je przy każdej możliwej okazji.
Na koniec dnia zostawiliśmy sobie wjazd na wzgórze Sololaki , twierdzę  Narikala i Matkę Gruzję. Chcieliśmy wjechać kolejką. Mieliśmy jednak pecha od tego dnia przestała kursować, szykowano ją do przegladu.   W Tbilisi szybko można znależć rozwiazanie. Taksówkarz szybko sie znalazł.Ta usługa w Gruzji jest wyjątkowo tania. Podwiózł nas  pod Twierdzę , dalej ruszyliśmy piechotą.  Ze wzgórza , roztaczają  się widoki  na całe Tbilisi . Wszystko to co ogladalismy z niższego poziomu mieliśmy teraz jak na dłoni.  Będąc na górze  koniecznie trzeba  wybrać się na krótki spacer w stronę gruzińskiej Statui Wolności, pomnika Matki Gruzji - Kartlis Deda.  potężnej  aluminiowej kobiety, patrzącej  w kierunku miasta, trzymającej w lewej ręce puchar wina a w prawej miecz.  Winem Kartlis Deda wita przyjaciół, natomiast miecz przeznaczony jest dla wrogów. Kartlis Deda powstała w 1958 z okazji jubileuszu 1500-lecia Tbilisi.
Końcówka dnia była  najfajniejsza. Po ciężkim i dobrze spedzonym  dniu usiedliśmy  na tarasie małej knajpki i popijając gruzińskie wino oczekiwalśmy na zachód słońca. Pod nami  całe Tbilisi. Czegóż chcieć wiecej ? Ale to nie koniec naszego  zwiedzania.  Trzeba było zrobić  przecież kilka  nocników. Tbilisi jest bardzo ładnie oświetlone. Prezentuje sie chyba jeszcze lepiej niż za dnia, zwłaszcza jej historyczna część. Zobaczcie sami:) :) :)
Widok na Plac Europejski. Park Rike i grające fontanny. :) Ulubione miejsce  mieszkańców Tbilisi na wieczorne spacery. I raz jeszcze kontrwersyjny Most Pokoju. :)
W oddali pieknie podświetlony Pałac Prezydencki. I jak tu nie zakochać się w Tbilisi?  Ja jestem bliska :)))) Dziękuję za wspólny spacer, zapraszam już dziś na Suchy Most, który chcę odwiedzić z Wami  już niebawem:)))))

najbliższe galerie:

 
Tbilisi - perła Kaukazu cz I
1pix użytkownik kordula157 odległość 2 km 1pix
Tbilisi - twierdza Narikala i nie tylko
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 4 km 1pix
Tbilisi od frontu
1pix użytkownik dispar odległość 4 km 1pix
Gruzja,  Armenia,  Gruzja
1pix użytkownik sunduk odległość 5 km 1pix
LUDZIE Z TBILISI
1pix użytkownik zielonadesign odległość 5 km 1pix
Tbilisianie
1pix użytkownik dispar odległość 5 km 1pix

komentarze do galerii (20):

 
kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 09.08.2016 07:58

Fajnie , ze wpadłas:)) Tbilisi da sie lubic:))

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 08.08.2016 15:16

Mam wrażenie, że w ciągu 3 lat od mojej wizyty miasto stało się bardziej nowoczesne, co nie oznacza mniej interesujące-wręcz przeciwnie. Trafne stwierdzenie o przenikających się dwóch światach;) Jak zwykle niezmiernie ciekawa relacja;)
Pozdrawiam
Aga:)))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 30.06.2016 10:42

Nola-to zielone to kolendra , najwspanialsze zielsko:))) Wszystko co pachnie kolendrą uwielbiam:))Polacy niestety mało jej uzywają:))) POzdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6768) dodano 29.06.2016 16:04

37 najlepsze:) Co do jedzenia gruzińskiego mojemu mężowi tez nie podchodzi, zwłaszcza ta zielona przyprawa, którą dodają wszędzie i do wszystkiego. Za to gruzińską czaczę kocha i musiałam specjalnie bagaż rejestrowany dokupywać na te jego souveniry;)
pozdrawiam:)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 27.06.2016 20:17

Druga część równie ciekawa. Zdjęcia nocne są super!
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6208) dodano 26.06.2016 12:49

Nie byłem, nie znam. Ale bardzo podobająco. Zwłaszcza nocą. A najbardziej zwłaszcza - to na talerzu nr 25...;)
Serdecznie pozdrawiam!

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 26.06.2016 12:19

Ula, obejrzałam obie części - jest pięknie !!! Do Gruzji podchodzę trochę jak pies do jeża, cały czas mam wrażenie, że to nie moje klimaty i że raczej mi się tam nie spodoba. W ostatniej promocji LOT-u kupiłam tanio bilety na trasie Warszawa-Erywań-Tbilisi-Warszawa, jadę na początku października. Kto wie, może w końcu się przekonam ;) Pozdrawiam serdecznie :)))

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1991) dodano 26.06.2016 10:15

Pięknie pokazana stolica Gruzji, przyjemnie się poznawało i spacerowało.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 26.06.2016 09:57

migawko, miło mi :)))
Gruzja jest super:))
Pozdrawiam:))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 26.06.2016 09:56

romano, wyobraz sobie, ze to wino o którym piszesz tak mi smakowało, ze zapytałam kelnerkę o nazwę. Kupilismy i juz mi tak nie smakowało. Co znaczy miejsce lub towarzystwo w jakim sie pije. Pozdrawiam:))

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 26.06.2016 08:56

Właśnie w tym roku miałam Gruzję wpisaną na listę … jednak musiałam zweryfikować swoje plany.
Ale tak kusisz i widokami i jedzonkiem, że nie wspomnę o winie….
„Nocniki” wyszły rewelacyjnie :).
Pozdrawiam :)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 25.06.2016 08:42

Kordulo - lubię czasem skosztować czegoś nowego jeśli chodzi o wino, dlatego zapytałam :)
Wiadomo, jeśli piłaś sobie winko w takich okolicznościach jak na fot 37 to musiało ono smakować, innej opcji po prostu nie ma :))))))))))
Pozdrawiam i czekam na kolejną część Tbilisi :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 24.06.2016 20:23

disparze, niemozliwe- wieża juz stała jak byłam 5 lat temu, chyba byłeś pózniej.?
Rower nie wiem kiedy złozyli,?

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 24.06.2016 20:22

Serio śniezko, ? ja bardzo lubię:)))
Kazdy ma swoje smaki:)))
Popatrzać a my bar Warszawa tylko z zewnatrz nawiedzilismy. Gdybym wiedziała o cytrynowej czaczy, pewnie bym wpadła na " jednego" za 2 lari, hahah:)

Dziekuje i pozdrawiam:)))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 24.06.2016 20:19

romano, w zasadzie nie robie nocnych fotek, nie wożę ze soba statywu, tutaj jednak nie mogłam sie oprzec. Trzeba sie niezle nagimnastykować , zeby znależć podpórke. Tym bardziej mnie cieszy, ze sie podobaja;))
Nie moge Ci wskazać wina. Pijam rózne. Tam często piłam białe, nie pamiętam nazwy. Tam jest tyle win, ze trudno zdegustowac wszystkie, no moze prawie wszystkie. Tak ogólnie jestem zwolenniczka win portugalskich i hiszpańskich, nie lubie włoskich i francuskich:))))) Na wyjezdzie zawsze smakuje wszystko, :))))))))))))))
Pozdrawiam , cieszę sie ogromnie, ze zainteresowałam Cię Tbilisi, pozdrawiam:)))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 24.06.2016 20:14

Olazim , dzieki:)) Śle gorace pozdrowienia:))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5390) dodano 24.06.2016 18:43

Mi najbardziej podobało się wino kindzmarauli, ale i inne bardzo fajne.
Z jedzenia najbardziej smakowała mi gruzińska kukurydza. Chaczapurii też i owszem.
Roweru i wieży zegarowej jeszcze nie było za mojej bytności.
Wieczorne iluminacje robią wrażenie.
Niedawno byłem w Paryżu. W porównaniu z Tbilisi, ta mieszczańska popierdółka, nie robi żadnego wrażenia.
Fajnie było sobie przypomnieć.
Pozdrawiam serdecznie:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3352) dodano 24.06.2016 17:03

Muszę Ci się do czegoś przyznać. Jestem jedną z tych niewielu osób, którym nie za bardzo podeszło gruzińskie jedzenie.
Za to wino mają wyborne. I bar "Warszawa" miło wspominam - chodziliśmy tam na cytrynową czaczę.
Piękne zdjęcia! Podziwiam zwłaszcza te wieczorne.

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 24.06.2016 16:03

Ta część miasta też jest bardzo ciekawa. Najbardziej jednak podobają mi się "nocniki"
A jakie wino gruzińskie byś poleciła ?
Pozdrawiam :)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2269) dodano 24.06.2016 15:08

Piękna galeria-Tbilisi urocze,warte wyprawy no i pyszne jedzonko-pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!