m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Na Dworzec Białoruski dotarliśmy bezpośrednią kolejką z Szeremietiewa. Tutaj przesiedliśmy się do metra. Była nas dziewiątka i jakimś cudem nie pogubiliśmy się. Trafiliśmy akurat na godzinę porannego szczytu. Metro miało zadziwiać prosty lud. I zadziwia. My staliśmy z otwartymi ustami i zachwytem na swych obliczach.
Luksus miał być dla wszystkich, choć tylko na chwilę. A żeby luksus był równo dzielony, pilnowali urzędnicy w tym budynku. To źle osławiona Łubianka. Tutaj wysiedliśmy z metra. Spod Łubianki, ulicą Nikolskoją kierujemy się na Plac Czerwony. Ulica prezentuje się pięknie. To całkiem inny widok niż ten, który mieliśmy z okien kolejki wiozącej nas z lotniska. Moskwa poza centrum, to nieludzki widok, choć ludzie tam żyją.
No, ale jesteśmy w części reprezentacyjnej. To właściwie całkiem inny świat, niż ten w Którym Rosjanie żyją na co dzień. Z tym, że oni chyba uważają to za oczywistość. Gdzieś musi tak lśnić, żeby oni mogli żyć w brudzie. Po prawej Sobór Kazańskiej Ikony Matki Bozej, a dalej muzeum historyczne. Niestety na zwiedzanie wnętrz było za mało czasu. Choć niektóre jednak zwiedziliśmy. To najważniejszy sklep w Moskwie -GUM. Nie weszliśmy tu na zakupy. Po prostu nasze żołądki upomniały się o ich napełnienie. Na najwyższym piętrze jest samoobsługowy bar z całkiem smacznym i niedrogim pokarmem. Najedzeni wyruszyliśmy dalej. Plac Czerwony w naturze jest o wiele mniejszy niż w telewizorze. Jeszcze jeden dowód na to, że telewizja kłamie.
Za to mury Kremla są większe nawet od całkiem sporych drzew. No ale to zrozumiałe, za nimi pracuje pan Putin. A ukochany przywódca Rosjan, starający się im nieba przychylić, musi mieć spokój. Chram Wasyla Błogosławionego, to chyba najczęściej fotografowana budowla w Moskwie. Nie ma się co dziwić, bo wygląda iście bajkowo. Tylko nieliczni potrafią się oprzeć przymusowi pstrykania. Wieża Spaska zaświadcza o złożoności rosyjskiej świadomości historycznej. Nijak nie można się pozbyć komunistycznej gwiazdy z carskiej wieży. Kłamstwo powtarzane wystarczająco długo, staje się prawdą. Jak widać, to działa.
To miejsce gdzie zabito 27 lutego 2015 roku Borysa Niemcowa. Było to kilkadziesiąt metrów od kremlowskich murów. To widok z miejsca gdzie zabito Niemcowa. A cały Kreml obstawiony jest przez setki strażników. Za murami Kremla, w zgodnej komitywie mieszka władza duchowa i ta bardziej przyziemna. To Sobór Zwiastowania. A to fragment Soboru Archangielskiego. Biegaliśmy tak szybko, że zdążyliśmy wejść za mury Kremla.
Widok z mostu na rzece Moskwie w stronę chramu Chrystusa Zbawiciela. Na Placu Czerwonym jest wiele ciekawych widoków. Czasem trudno się nie obejrzeć. Albo nawet do jakichś widoków przytulić. Plac musi być dobrze utrzymany i zawsze gotowy na defiladę czołgów czy rakiet. Czasem w jakim zaułku można trafić na takie widoki.
A to Duma Rosji. Choć kiedy rozmawialiśmy z mieszkańcami, to okazywało się, że wcale nie są z tego budynku i jego lokatorów, tacy znowu dumni. Na pierwszym planie zegar odliczający czas do mistrzostw świata w piłce nożnej. Ten budynek niczym specjalnym, na pierwszy rzut oka, nie wyróżnia się. Za to ma ciekawa historię powstania. Miał być symetryczny, ale architekt zaproponował dwie wersje fasady, zamieszczając je na jednym rysunku. Pozostawił w ten sposób wybór samemu Stalinowi, bo on takie rzeczy zatwierdzał. Stalin podpisał rysunek, taki jaki był. Nikt nie odważył się sprostować sprawy. No i tak go wybudowano. Po zachodniej stronie Kremla ciągnie się pas zieleni. Pewnie stąd tu te konie. A po parku, to i pop lubi sobie pochodzić. Kreml, wewnątrz murów można zwiedzać. Trzeba kupić bilet i przejść przez kontrolę, podobną jak na lotnisku. Nawet dba się tutaj o porządek. Praca jest co prawda pod dużą presją. Jedną pracownicę pilnuje kilkanaście luf.
Dla pewności, żeby nie przegapiła jakiegoś listka, postawiono jeszcze żołnierza z pałką. A tu symbole rosyjskiej fantazji. Car Kałakoł, największy dzwon na świecie, który nigdy nie zadzwonił. A to Car Puszka, największa na świecie armata ładowana od przodu. Jest lepsza od sąsiedniego dzwonu o tyle, że przynajmniej raz wystrzeliła. Na terenie Kremla zmieściły się aż trzy sobory: Zaśnięcia NMP, Archangielski i Zwiastowania. Na Kremlu jest oczywiście więcej budynków, łącznie z pałacem prezydenckim, bo to jednak aż 28 hektarów. Soborów na Kremlu było więcej, ale władza radziecka zlikwidowała je. Dlatego trzeba być czujnym i pilnować każdego, choćby najmniejszego dzwonu.
Na koniec odwiedziliśmy Sobór Chrystusa Zbawiciela, największą świątynię prawosławną na świecie. Ja niestety zobaczyłem ją tylko z zewnątrz. Posiadanie przeze mnie aparatu fotograficznego, wyeliminowało mnie z możliwości wejścia do środka. Patrząc z mostu na Moskwie w jedną stronę, widzimy uporządkowany swiat pod względem architektonicznym. A w drugą sytuacja jest diametralnie odmienna. Oczywiście w tak dużym mieście, jest cała masa przyjemnych widoków.
Na samolot, po tym błyskawicznym zwiedzaniu, na szczęście zdążyliśmy. Warszawa wydała mi się po powrocie pięknym i przyjaznym miastem. Nie spodziewałem się, że tego uczucia dożyję.

najbliższe galerie:

 
Moskwa - Kreml
1pix użytkownik perelka odległość 0 km 1pix
Rosja-Moskwa cz. II
1pix użytkownik tereza odległość 0 km 1pix
ROSJA - Moskwa
1pix użytkownik madeleine odległość 0 km 1pix
Moskwa - Zęby Stalina
1pix użytkownik kubafoto odległość 0 km 1pix
Moskwa
1pix użytkownik qkla11 odległość 0 km 1pix
Moskiewski Kreml
1pix użytkownik muzelea odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
satan użytkownik satan(wpisów:3227) dodano 04.07.2016 12:42

Dispar, kolejna odsłona Rosji, która mnie interesuje. Od dłuższego czasu mam w planach Moskwę. Uważam, że to trzeba zobaczyć i już! ;-) Błękit nieba o kolory Chramu Wasyla...mmmm! ;-) Jak na te kilka godzin, to dużo widzieliście.
Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 02.07.2016 10:43

Jak sie okazuje, szybko to fajanie:) 40 naj:)
Pozdrawiam:))

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 28.06.2016 16:01

Po błyskawicznym zwiedzaniu, powstała miła dla oka prezentacja.
Gratuluję!

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7307) dodano 27.06.2016 20:41

Obejrzałam do końca. 40 - ta fotka rewelacyjna. Za to praca pod presją po dzisiejszym dniu mnie nie bawi. Dałbyś coś śmieszniejszego.
Liczę na Ciebie :)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 27.06.2016 10:58

Czasem kręte i długie są drogi, które wiodą do polubienia Warszawy... ;))) To co pokazałeś... powalające... I nikt im tego nie zburzył... Reszty na pewno zwiedzać nie warto... Pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7307) dodano 26.06.2016 22:56

Doszłam do 14. Fajne te lody pistacjowe i truskawko-śmietankowe. Jutro zjem resztę, bo padam na ryjek. pa:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3379) dodano 26.06.2016 19:05

Jak na kilka godzin to całkiem sporo zobaczyliście. Odczuwam niechęć do tego miasta, ale gdyby nadarzyła się taka okazja, jak Tobie - też bym pewnie wyskoczyła z ciekawości zobaczyć jak to wszystko wygląda, jacy ludzie tam chodzą po ulicach.

olazim użytkownik olazim(wpisów:2270) dodano 26.06.2016 18:30

Pięknie pokazałeś miasto-dużo zobaczyłeś ale ważne ostatnie stwierdzenie,to mi się podoba no bo tak powinno być -jesteś u siebie-pozdrawiam.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2785) dodano 26.06.2016 18:11

Ciekawa narracja w tej galerii a szczególnie pod ostatnim zdjęciem i wszystko jasne. Nigdy nie byłem w Moskwie i jakoś mnie tam nie ciągnie - ale ciekawość miejsca jest :)
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 26.06.2016 13:12

Hmm,
chyba zastosuję się do Twojej rady i być może, dzięki temu, będzie mi dane skorzystać jeszcze z kilku rad następnych...;)
Biorę ten tytuł, choć coś z tego, co widział Pasażer - Pasażerka w tym przypadku, a więc PK, co oczywiste, to i mnie udało się niekiedy dostrzec kątem oka.
Jeszcze raz pozdrawiam!

PS:
stosowną wzmiankę i wyjaśnienie tytułu, rzecz jasna - zamieszczę...;)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 26.06.2016 12:56

Przemysławie; prawda, że czasem przystawałem, np na czerwonym świetle.
Po centrum poruszaliśmy się głównie pieszo, choć wspomagaliśmy się też metrem.
Trochę czasu było przy kolejkach do kas, czy kontroli. A kontroli jest coraz więcej, nawet do GUM-u.
Trochę ryzykowny pomysł z tym "widziane oczami kierowcy". Może zacznij od "widziane oczami Pasażera".
Powodzenia. Pozdrawiam serdecznie:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 26.06.2016 12:51

Madeleine; zdecydowana większość Moskwy, to obskurne blokowiska.
W toalecie na Kremlu, nie ma umywalek, ani nawet kranu, żeby umyć ręce. Widocznie nie mają takiej potrzeby.
Spodziewać się możesz w Moskwie wszystkiego.
Ale ja mam niewielkie prawo, żeby się wymądrzać. Za krótko tam byłem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 26.06.2016 12:43

Jak na galerię "w biegu", to chyba jednak trochę przystawałeś i z niezłym skutkiem. A skoro tak, to może odważę się na: "widziane oczami kierowcy" - bez zatrzymanki. Gdzie widziane? - no właśnie, jeszcze nie wiem...
Pozdrawiam!

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 26.06.2016 11:59

Dispar, jak piszesz, że po powrocie Warszawa wydała Ci się pięknym i przyjaznym miastem, to zaczynam się bać ;) W sierpniu jadę do Moskwy i tak naprawdę do końca nie wiem, czego się spodziewać. Na zdjęciach wygląda dobrze, jak będzie w rzeczywistości, to się okaże. Dziękuję za galerię i pozdrawiam serdecznie :)))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!