m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (29):

 
Obejrzawszy słynną  skocznie narciarską wróciliśmy do centrum i po wyjściu z autobusu ukazał się taki oto widok. Dalej zwiedzanie kontynuowaliśmy pieszo. Garmisch-Partenkirchen ma wiele do zaoferowania i to w dodatku od razu podwójnie. Każda z niegdyś samodzielnych gmin targowych Garmisch i Partenkirchen ma cudowny historyczny rdzeń, wspaniałe krajobrazowo otoczenie, sporo kultury i mnóstwo bawarskiej serdeczności. A razem stanowią numer 1 wśród niemieckich sportów zimowych. Gdy mowa o Garmisch-Partenkirchen, to naturalnie na myśl przychodzą najpierw sporty zimowe. Bajeczny śnieg przez siedem miesięcy w roku, 60 kilometrów nartostrad, zbocza, na których zalegają nietknięte, grube warstwy białego puchu, jedyne w Niemczech miejsce, gdzie można uprawiać narciarstwo na lodowcu - kto chce rozkoszować się nieskończonym śnieżnym bogactwem, ten znajdzie właśnie tutaj najlepsze do tego warunki. Trasy zjazdowe o wszystkich stopniach trudności oferują białe szaleństwo nie tylko mistrzom klasycznego narciarstwa, snowboardziści i freeriderzy uczynili region sceną swych międzynarodowych zlotów. Obiekty olimpijskich rozgrywek sportowych, noworoczne skoki narciarskie na najnowocześniejszej skoczni na świecie, zjazd i supergigant na trasie Kandahar - Garmisch-Partenkirchen to po prostu totalny sport zimowy. Ale nie należy zapominać, że urocze podwójne miasteczko jest całorocznym uzdrowiskiem klimatycznym absolutnie najwyższej klasy. Jest doskonałym miejscem do wypoczywania i dogadzania sobie. Zugspitze, najwyższy szczyt Niemiec, mierzący 2962 metry wysokości, jest cudownym celem wycieczek w jednakowym stopniu dla miłośników przyrody, osób spragnionych słońca, wędrowców i narciarzy.
Aby dostać się na górę, wcale nie trzeba być od razu wytrawnym alpinistą: od jeziora Eibsee pnie się terkocząc kolejka na Zugspitze, przemierzając 12-kilometrową trasę przez skały, która w kilku miejscach pokonuje zapierające dech 25 % nachylenia. A z góry rozpościera się oszałamiający widok na Alpy. Wielbiciele sztuki doznają tu nie lada wrażeń: od 1995 roku na Zugspitze znajduje się zajmująca powierzchnię 450 metrów kwadratowych ogromna, zalana światłem galeria sztuki ze wspaniałą panoramą, stanowiącą fantastyczną oprawę dla wystaw prac znaczących artystów współczesnych. Wielka sztuka na wysokości prawie 3000 m: niewiele jest miejsc na świecie, które mogą zaoferować coś takiego. Po znalezieniu się z powrotem na dole miłą odmianą mogłaby być przechadzka po historycznej ulicy Ludwigstraße w sercu Partenkirchen, elegancka, niemal już światowa aleja spacerowo-handlowa. Wytworne sklepy dla takich samych klientów, typowo alpejskie gospody i wykwintne restauracje można tu spotkać drzwi w drzwi. A potem można rzucić się w w porywający wir nocnego życia Garmisch-Partenkirchen. W zacisznych knajpkach, barach, klubach i dyskotekach imprezy ciągną się zwykle do samego rana, a w kasynie można spróbować szczęścia w ruletce, blackjacku lub pokerze. Bardzo wyraźnie widać, że w przeszłości były to dwie oddzielne miejscowości: Garmisch i Partenkirchen. Mamy dwa centra oddzielone od siebie szerszą ulicą, właśnie tą przy której stoi dworzec kolejowy. Garmisch zdaje się być bardziej kompaktowe, jakby milsze. Tutaj jest kilka placyków, park, urokliwy kościół i szereg przyjemnych kawiarń. Tak jak Garmisch zdało mi się skupiać wokół placyków, tak w Partenkirchen jest najpiękniejsza ulica miasteczka. Ludwigstrasse słynie z dziesiątek przepięknych domów zdobionych techniką Luftlmalerei.
GaPa ma to szczęście, ze jest bramą dla każdego, kto chce się wybrać na Zugspitze - najwyższy szczyt Niemiec. A ponieważ można na niego wjechać kolejką, to wybiera się tam wielu. Co więcej! Pod samym szczytem znajduje się prężnie działające centrum narciarskie, w którym pełna zima panowała nawet pod koniec kwietnia. W celu wjechania na Zugspitze można kupić bilet na kolejkę, która odjeżdża z samego Garmisch-Partenkirchen (stacja za dworcem głównym - należy przejść pod ziemią pod torami). Nią dojedziemy pod szczyt. Jedną z atrakcji jest to, że pociąg jedzie w wydrążonym wewnątrz góry tunelu. Na sam szczyt dojedziemy już kolejką linową i drugą taką zjedziemy pod jezioro Eibsee, nad którym warto się przejść. Bilet na Zugspitze kosztuje 42,50 euro i obejmuje wjazd pociągiem, zjazd kolejką linową i powrót do GaPa pociągiem. Warto się zdecydować na bilet łączony Zugspitze+Garmish-Classic (54,50 euro). Na nim wjedziemy również na słynną platformę widokową Alpspix. Kiedyś dwie, zupełnie odrębne miejscowości oddzielone rzeką Partnach - Garmisch i Partenkirchen, zostały połączone na rozkaz Hitlera na rok przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi w Monachium (1936), bo przecież wstyd było zapraszać gości na wieś… Prócz tego, a to już historia współczesna, w GaPa funkcjonuje w najlepsze amerykańska baza wojskowa, a w niej znany ośrodek Marshall Center for European Security Studies. . Dzięki niemu, w zaciszu bawarskich restauracji i knajpek, wiekowe rzymskie Partenkirchen jest często świadkiem nieoficjalnych, kuluarowych rozmów na wysokim szczeblu, zawierania rozejmów nad barwarskim sznapsem, czy - kolejnych prób pojednania izraelsko-palestyńskiego. A klimat, jak widać, sprzyja rozmowom.
Sama miejscowość jest niezwykle malowniczo położona, to takie alpejskie Zakopane, a jej charakterystyczną cechą (prócz prawie nieustającego wiosną deszczu) są przepięknie zdobione budynki w bawarskim stylu. Luftlmalerei to zapoczątkowany już w XVIII wieku zwyczaj zdobienia fasad domów malunkami. Pewien bogacz wymalował tak własną chacjentę i dalej to poszło lawinowo - każdy chciał mieć wspaniale ozdobiony dom. Oczywiście im piękniej i bogaciej (drożej), tym lepiej. Zwyczaj rozpoczęty w baroku - nie dziwi więc, że wiele z malowideł to pyzate aniołki, kwiatowe girlandy i przede wszystkim pastelowe kolory.
Najpopularniejsze jest malowanie scen religijnych, jednak zobaczymy też sceny rodzajowe, sceny barowe lub profesję właściciela domu. Wiele to po prostu finezyjnie wymalowane motta, które miały przyświecać mieszkańcom. Nasze zakopane nie umywa się do Garmisch-Partenkirchen. Tu wszystko jest większe i ładniejsze (może oprócz dziewczyn :-). Już samo przewyższenie najwyższej góry nad Ga-Pa robi wrażenie - szczyt jest prawie 2300 metrów wyżej niż miejscowość. Robi się ciemno. Czas żegnać się z Ga-Pa i odjeżdżać.Trzeba będzie tu kiedyś wrócić, by wjechać kolejką na najwyższy szczyt Niemiec.

najbliższe galerie:

 
Garmisch-Partenkirchen
1pix użytkownik galdynapa odległość 1 km 1pix
nie koniecznie skocznia
1pix użytkownik roza72 odległość 1 km 1pix
Garmisch-Partenkirchen 2015
1pix użytkownik dzidel odległość 1 km 1pix
Garmisch-Partenkirchen i okolice
1pix użytkownik quanity-dwie odległość 3 km 1pix
Garmisch-Partenkirchen z autobusu
1pix użytkownik robson odległość 3 km 1pix
Tour de Wąwóz etap 1 Partnachklamm
1pix użytkownik thunder odległość 4 km 1pix

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!