m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Ta Prohm to jedna z najciekawszych i zarazem najpopularniejszych świątyni całego Angkoru.  To wyjątkowe miejsce jest najchętniej odwiedzane przez tłumy turystów z całego świata. Została zbudowana w 1186 roku przez króla Jayavarmana VII. Znajduje się bardzo blisko Angkor Thom bo około 1 kilometra dlatego obie świątynie można obskoczyć w jeden dzień i tak też zrobiliśmy. Ta Prohm, po polsku znaczy „Przodek Brahmy”. Król Jayavarmana VII zbudował ją z myślą o swojej matce bo to właśnie ku jej czci powstało to arcydzieło sztuki khmerskiej. Znalezione tutaj inskrypcje podają sporo informacji na temat tego wyjątkowego miejsca.
W latach świetności w tej buddyjskiej świątyni znajdował się klasztor w którym mieszkało 18 arcykapłanów, 2740 kapłanów, ponad 600 tancerek i jakieś 80 tysięcy ludzi zatrudnionych do pracy. Jednym słowem życie tu tętniło.
Po upadku imperium Khmerów świątynia została opuszczona i pozostawiona siłom przyrody. I tak zaczęła się nierówna walka między dżunglą a świątynią. Potężne drzewa zaczęły oplatać budowle pochłaniając cały obszar. Ogromne korzenie niczym węże owijały się wokół wszystkiego co napotkały na swojej drodze. To z kolei miało destruktywny wpływ na niektóre budynki. Sporo z nich po prostu się zawaliło. Bezlitosne korzenie wdzierały się w każde zakamarki rozsadzając fundamenty i naruszając ich konstrukcje.
Taki stan rzeczy trwał przez setki lat.   W Agkor Wat wszyscy zachwycają się geniuszem i pomysłowością starożytnych Khmerów,  tutaj w Ta Prohm uwagę przykuwa ogromna siła przyrody. Jak na ironię to co po części przyczyniło się do zrujnowania świątyni, dzisiaj tworzy jedyną w swoim rodzaju kompozycje i jest wielką atrakcją dla turystów.
Spacer po tych ruinach do najwygodniejszych nie należy bo trzeba uważać żeby się nie potknąć. Czasem człowiek wejdzie w jakąś ślepą ulicę i trzeba zawracać bo okazuje się że nie ma przejścia. Nie wszystko też jest udostępnione do zwiedzania. Są tu miejsca zamknięte dla turystów ze względów bezpieczeństwa. Niektóre budowle wyglądają jakby miały się zaraz rozlecieć więc lepiej się tam nie zapuszczać.
Chociaż dżungla praktycznie wchłonęła całą świątynię i sporo drzew trzeba było usunąć by umożliwić w miarę swobodne poruszanie się, to jednak nie wszystko zostało zakryte przez dziką przyrodę. Jak się człowiek uważnie przyjrzy to widać na tym zdjęciu uśmiechniętą twarz. To apsarka. Wygląda jakby odchylała zasłonę zrobioną z drzew tylko po to by inni mogli ją sfotografować. Poruszając się w tym miejscu turysta może poczuć się jakby by był na planie filmu Tomb Rider.
To właśnie tutaj kręcono sceny do tego filmu. Główną rolę zagrała w nim Angelina Jolie wcielając się w postać Lary Croft. Żeby zrobić sobie takie pamiątkowe zdjęcie musieliśmy odstać swoje w kolejce. Jak już wspomniałem na wstępie, sporo ludzi odwiedza to niezwykłe miejsce, a to z kolei nie zawsze ułatwia uchwycenie dobrego kadru. Ta Prohm jest  idealnym miejscem dla tych którzy lubią podziwiać przyrodę oraz architekturę. W tym kompleksie ruin mamy dwa w jednym.
W 1992 roku świątynia została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Zmierzając w stronę wyjścia natknęliśmy się na grupkę grajków, którzy na różnych instrumentach wykonywali utwory muzyczne. Jak widać ci mężczyźni zostali okaleczeni na skutek min. To bardzo przygnębiający widok, a jeszcze większego doła człowiek łapie kiedy weźmie pod uwagę, że w każdej Khmerskiej rodzinie jest ktoś komu mina oderwała jakąś kończynę. Panowie ci zarabiają w ten sposób na życie, chociaż muszę przyznać że muzyka którą grają do moich ulubionych nie należy. Jeszcze przed samym wyjściem naszym oczom jawi się ogromny kopiec termitów. Jest naprawdę sporawy. Pora ruszać w dalszą drogę ale tuk tukiem jak widać nie pojedziemy. Kierowca rozwiesił hamak i smacznie sobie śpi.

najbliższe galerie:

 
Kambodża cz.IV - Angkor. Ta Prohm.
1pix użytkownik wmp57 odległość 0 km 1pix
Kambodża cz.IX - Angkor. Banteay Kdei.
1pix użytkownik wmp57 odległość 1 km 1pix
KAMBODŻA...BAYON WAT
1pix użytkownik deszcz odległość 2 km 1pix
Czar Angkoru
1pix użytkownik michal1988 odległość 2 km 1pix
W dżungli Angkoru-Kambodża
1pix użytkownik baracuda77 odległość 3 km 1pix
Kompleks Angkoru cz. IV
1pix użytkownik daleko_stad odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (5):

 
romario użytkownik romario(wpisów:247) dodano 10.08.2016 16:31

Uwierz mi Charlie, tam naprawdę chwilami jest tłoczno, ale warto odczekać aż ludzie przejdą, ewentualnie za chwilę wrócić w jakieś ciekawe miejsce żeby je sfotografować jak zrobi się luźniej. Ale jak widać warto bo efekt jest taki jak widzisz.
Pozdrawiam.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2052) dodano 10.08.2016 12:21

Piękne, niesamowite miejsce.
Patrząc na Twoje zdjęcia mam wrażenie jakby tam żywego ducha nie było.
Jakoś tak trudno mi zestawić tłumy o których piszesz, z tym spokojem bijącym ze zdjęć.
Pozdr.

romario użytkownik romario(wpisów:247) dodano 09.08.2016 22:06

Walter, to było w południe. Ale mam zasadę, nie podążam za tłumem jak zwiedzam takie miejsca. Chociaż oczywiście zdarzało się że ktoś wszedł w kadr, to wiem że to też kwestia dobrego ustawienia się.

Lucy ja kiedyś też tak myślałem (-:

walter_sullivan użytkownik walter_sullivan(wpisów:56) dodano 09.08.2016 20:37

Super! :) W jakiej porze dnia odwiedzałeś to miejsce, że udało Ci się zrobić tyle zdjęć bez tłumów turystów wcinających się w kadr? ;)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2564) dodano 09.08.2016 15:03

Niesamowite miejsce i wyjątkowe. Raczej tam nie dotrę ale fajnie się ogląda.Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!