m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Wojskowy Instytut Historyczny Praga - Muzeum Lotnictwa Kbely. Vstup zdarma, czyli wchodzimy za friko, co może być zaskoczeniem w nietaniej Pradze. Muzeum otwierają o godz. 10:00. Grupka niecierpliwych już zebrała się przed bramą. U bramy muzeum na podwyższeniu stoi specyficzny wartownik - tzw. ołówek czyli Mig 21. W państwach Układu Warszawskiego były tak popularne, że chyba nikomu specjalnie tego samolotu przedstawiać nie trzeba. Zwiedzanie rozpoczynamy od hangaru, w którym zaprezentowane są początki czechosłowackiego lotnictwa. Hangar nosi imię pułkownika Jaroslava Janečka - założyciela praskiego Muzeum Lotnictwa. Powstałe 30 października 1918 r. czechosłowackie lotnictwo opierało się na sprzęcie poaustriackim i poniemieckim a także pozyskanym z Francji, jak ten świetny myśliwiec SPAD VIIC skonstruowany równo 100 lat temu. Lotnictwo Czechosłowackie dysponowało w sumie 150 samolotami SPAD S.VIIC i jego rozwinięciem w postaci modelu S.XIIIC SPAD S.VIIC uzbrojony był w jeden a S.XIIIC w dwa karabiny Vickers kal. 7,7 mm. Samoloty te były bardzo udane i w czasie I wojny światowej latali nimi najlepsi piloci. Na siódemce latał m.in. Georges Guynemer - jeden z czołowych francuskich asów myśliwskich. SPAD używany był także w lotnictwie polskim, latał nim m.in. Ludomił Rayski - późniejszy wieloletni dowódca lotnictwa.
Widok od przodu, zwłaszcza okrągła obudowa silnika mogłaby sugerować, że SPAD VIIC napędzał silnik gwiazdowy, tymczasem w rzeczywistości napęd stanowił widlasty, rzędowy silnik Hispano-Suiza 8Ba o mocy 180 KM. Ster kierunku SPAD-a zdobi trójkolorowa kokarda, którą jako znak rozpoznawczy czechosłowackie lotnictwo wprowadziło w 1919 r. Wcześniej na samolotach wojskowych naszych południowych sąsiadów malowano skośne pasy w trzech kolorach. Rozpoznawczy i bombardujący Letov Š-2 - jeden z pierwszych samolotów bojowych produkowanych w Czechosłowacji w utworzonej jeszcze w 1918 r. fabryce Letov. Głównym konstruktorem wytwórni był Alois Šmolík i to od jego nazwiska pochodzi Š w oznaczeniach samolotów tej fabryki. Samolot był rozwinięciem wcześniejszej konstrukcji - Letov Š - 1, wyposażoną w mocniejszy silnik Maybach Mb.IVa. 260 koni mechanicznych pozwalało wyciągnąć w locie do 190 km/h co na owe czasy nie było wcale mało. Załogę tego dwupłata oprócz pilota stanowił także obserwator. Obsługiwał on także ruchomy karabin maszynowy. Poza bronią maszynową samolot mógł zabierać do 250 kg bomb. Kokarda wprowadzona w 1919 r. była krytykowana ze względu na podobieństwo do oznaczeń lotnictwa francuskiego. Od 1921 r. zaczęto więc oznaczać czechosłowackie samoloty flagą państwową.
Rozwój lotnictwa w okresie międzywojennym przebiegał pod znakiem stałej rywalizacji silników: gwiazdowego i rzędowego. I jeden i drugi miał rzecz jasne swe wady i zalety. Tu widzimy właśnie silnik gwiazdowy z charakterystycznym promienistym rozłożeniem cylindrów. W klimat lotniczej techniki lat dwudziestych XX w. wprowadzają nie tylko piękne latające maszyny, ale także inne części ekspozycji. Przy tylnej ścianie hangaru postarano się odtworzyć lotniczy warsztat. W takich warunkach kiedyś budowano i remontowano samoloty. Jeszcze tylko obciągnąć płótnem i kadłub gotowy A tu już chyba sztab. Trochę nienaturalna poza im wyszła, ale nie czepiajmy się szczegółów. Avia BH - 11 - dzieło panów Pavla Beneša i Miroslava Hajna z 1923 r. Zaprojektowany jako dwumiejscowy samolot sportowy znalazł swoje zastosowanie także w lotnictwie wojskowym, które zamówiło 15 egzemplarzy tej maszyny dla celów treningowych i łącznikowych. Jak na początek lat dwudziestych, kiedy to królowały dwupłaty samolot miał nietypową konstrukcję, bo był dolnopłatem.
Ten malutki, pięciocylindrowy silniczek Walter NZ 60 napędzał Avię BH - 11 i jeszcze kilka innych czechosłowackich konstrukcji. Suchy silnik ważył raptem 100 kg i dawał moc 60 KM. Oznaczenia przynależności państwowej na początku lat dwudziestych zajmowały znaczną powierzchnię. Hansa-Brandenburg B.I - samolot skonstruowany w 1915 r. przez Ernsta Heinkela, produkowany w Cesarstwie Niemieckim i w Austro-Węgrzech w dwóch odmianach: szkolnej i obserwacyjnej. Po wojnie produkowany także w Czechosłowacji pod oznaczeniem Aero Ae-10. Nie wiem o czym panowie rozprawiają, może instruktor z uczniem omawia przyszły lot? Jeszcze jakiś przegląd techniczny silnika Mercedes D-I. Kolejny hangar i kolejny etap rozwoju czechosłowackiego lotnictwa aż do zajęcia kraju przez III Rzeszę. Patronem hangaru jest Jan Sýkora - współzałożyciel muzeum i wieloletni konserwator zgromadzonych w nim maszyn.
Aero A-10 - pierwszy komercyjny samolot zbudowany w Czechosłowacji w wytwórni Aero pod kierunkiem konstruktora  Rudolfa Blasera. Samolot zbudowano na zlecenie towarzystwa lotniczego  ČsLAS, które zamierzało wykorzystywać te maszyny na trasie Praga - Drezno. Zamawiający jednak upadł i 5 zbudowanych maszyn przejęły państwowe Československé státní aerolini. Samoloty eksploatowano krótko, głównie na trasie Brno - Bratysława. Kabina pasażerska mogła pomieścić 4 pasażerów, za nią znajdował się też niewielki luk bagażowy. W ciągu dwóch lat dla czechosłowackiego narodowego przewoźnika lotniczego pokonały w sumie dystans 19 878 km. Pomyślcie Obieżyświaty przyzwyczajone do latania z prędkością 800 km/h, że w czasach Aero A-10 latało się z prędkością ok 130 km/h a maksymalny zasięg tej maszyny to było jakieś 520 km. Prototyp Aero A-10 pozostał w wytwórni i wykorzystywany był do lotów pokazowych (w tym lotów długodystansowych m.in. z Pragi do Göteborg na wystawę lotniczą, czy też lot do Jugosławii i z powrotem) oraz bicia krajowych rekordów.  Jednym z nich rekord długości lotu: 5 godzin i 10 minut. Zbudowany w początkach lat dwudziestych XX w. samolot rozpoznawczy i lekki bombowiec Aero A - 12. Czechosłowackie lotnictwo zamówiło 93 sztuki tego modelu samolotu. Rzędowy silnik Maybacha pozwalał osiągnąć prędkość 201 km/h. Taki łaciaty kamuflaż chyba średnio spełniał maskującą rolę.
Obserwator będący jednocześnie tylnym strzelcem miał do dyspozycji dwa karabiny Lewis kalibru 7,7 mm. Dodatkowo samolot przenosić mógł 200 kg bomb. Aero Ab-11. Liczba 11 może być myląca, ale to rozwinięcie prezentowanej wcześniej dwunastki. Niezwykle udany i dlatego też popularny samolot (zbudowano 440 sztuk), używany zarówno przez wojsko (czechosłowackie i fińskie), jak i w wersjach cywilnych.  Aero Ab-11 ma na swoim koncie także kilka rekordów. We wrześniu 1925 r. ustanowiono krajowy rekord długości lotu wynoszący 13 godzin i 15 minut. Na maszynie w takim właśnie malowaniu pilot Vilem Stanovský i mechanik František Simek w 91 godzin i 52 minuty oblecieli samolotem 23 kraje i wrócili z powrotem pokonując łącznie dystans 15 tys. km Ten malutki samolocik (rozpiętość raptem 7,6 m i długość 5,9 m) to myśliwiec z wytwórni Aero oznaczony jako A-18. Wyprodukowano raptem 20 sztuk, które użytkowano w pułku myśliwskim w Ołomuńcu do 1931 r. Kolejny samolocik zbudowany pod kierunkiem Aloisa Šmolíka w wytwórni Letov. To myśliwiec Letov Š-20 z drugiej połowy lat dwudziestych XX w. Setka tych maszyn była w użyciu w lotnictwie czechosłowackim, 10 sztuk nabyła Litwa dla swoich sił powietrznych. Licencyjny widlasty silnik Hispano-Suiza 8 pozwalał rozpędzić się w locie do 250 km/h. W 1926 r. ponownie zmieniono oznaczenie czechosłowackich samolotów wojskowych. Wprowadzone wówczas trójkolorowe koło przetrwało aż do podziału Czechosłowacji
Zapewne zwróciliście uwagę, że częstym motywem prezentowanych samolotów jest lew. Lew jest czeskim symbolem narodowym, więc często też przyjmowany był jako godło przez lotnicze jednostki. Aero Ap-32 - ciężki samolot myśliwski i lekki bombowiec konstrukcyjnie oparty na samolocie Aero A-11 z zabudowanym 9-cylindrowym silnikiem gwiazdowym Jupiter IV. Konstrukcja powstała pod koniec lat dwudziestych, która wzbudziła zainteresowanie także w Finlandii. Tamtejsze siły powietrzne zakupiły 16 sztuk tych samolotów. Największym użytkownikiem było jednak lotnictwo Czechosłowacji, które na stanie miało ok. 100 tych samolotów. Samolot uzbrojony był w dwa stałe karabiny maszynowe i dwa ruchome na stanowisku obserwatora - strzelca, dodatkowo można było podwieszać do 120 kg bomb. Niby maleństwa, ale jednak bardzo groźne... W lekkich bombowcach i innych samolotach, które zajmowały się bliskim wsparciem wojsk lądowych bomby podwieszało się pod skrzydłami lub kadłubem. Niewątpliwie dużym plusem praskiego muzeum lotnictwa jest sposób ekspozycji samolotów, no przynajmniej w prezentowanych przeze mnie w tej części hangarach. Ciekawym dodatkiem są te wszystkie zaaranżowane scenki I kolejny samolot z biura konstrukcyjnego Aloisa Šmolíka - Letov Š-218. To rozwinięcie samolotu Letov Š-18 (zamontowano mocniejszy silnik).
Ten szkolny samolot okazał się niezwykle udany, co spowodowało, że był ceniony nie tylko w lotnictwie wojskowym, ale latał także w aeroklubach. Na wojskowych odmianach pilotażu uczyli się nie tylko lotnicy czechosłowaccy, ale także bułgarscy i fińscy. Mignet HM-14 Pou-du-Ciel (pchła nieba) - to francuski samolot sportowy z lat trzydziestych XX w. Jego konstruktor Henri Mignet chciał urzeczywistnić ideę powszechnie dostępnego samolotu i skonstruował taki ultralekki amatorski samolot. Każdy kto choć zetknął się z lotnictwem sportowym słyszał o samolotach ZLIN. Ta marka wywodzi się od pierwotnej nazwy czechosłowackiej wytwórni samolotów - 
Zlínská letecká akciová společnost. Prezentowany tu Zlín Z-XII to jej pierwszy duży sukces. Samolot był bardzo lubiany przez pilotów, zbudowano ok 250 sztuk, z czego znaczną część na eksport. Jego konstruktorem był Jaroslav Lonek, który był nie tylko genialnym inżynierem i pilotem, ale także działaczem konspiracyjnym. Ta ostatnia aktywność kosztowała go niestety życie I po raz kolejny Avia BH - 11, tym razem w cywilnej, sportowej wersji. W malowaniu z 1926 r., kiedy to samolot wygrał zawody lotnicze Coppa d'Italia Żołnierz obsługi lotniska a w tle ciągnik Škoda TH 30 A oto chyba najbardziej znany czechosłowacki samolot okresu międzywojennego - Avia B-534. Oblatany w 1933 r. dwupłatowy myśliwiec konstrukcji inż. Františka Novotnego był podstawowym samolotem tego typu w lotnictwie naszego sąsiada w 1938 r.
Avia B-534 często porównywana jest z naszą jedenastką z kampanii wrześniowej, czyli myśliwcem PZL P-11. Napędzał ją mocniejszy silnik - widlasty 12 - cylindrowy Avia (Hispano-Suiza) 12Ydrs, co przekładało się na większą szybkość. I tak jednak wobec myśliwców BF - 109 Luftwaffe Avia była przestarzała. Żołnierz podwieszający bomby pod Avię... scena jakże symboliczna, bo przecież Czechosłowacja nie podjęła walki z III Rzeszą a 424 myśliwce Avia B-534 przejęli Niemcy. Kilkadziesiąt sztuk wzięło potem udział w barwach marionetkowej Słowacji w ataku na Polskę, na jednym z samolotów uzyskano nawet zestrzelenie polskiego samolotu obserwacyjnego. Innym polskim epizodem w historii Avii B-534 był udział w niemieckim filmie propagandowym, gdzie Avie z szachownicami udawały polskie samoloty.

najbliższe galerie:

 
MUZEUM LOTNICTWA W PRADZE Część 3
1pix użytkownik patryk80 odległość 0 km 1pix
MUZEUM LOTNICTWA W PRADZE Część 2
1pix użytkownik patryk80 odległość 0 km 1pix
Cmentarz na Žižkovie-Praga
1pix użytkownik baracuda77 odległość 6 km 1pix
CZECHY - Praga
1pix użytkownik mayanna9 odległość 7 km 1pix
Spacer po Pradze 2
1pix użytkownik travis odległość 7 km 1pix
Praga III
1pix użytkownik mereks odległość 7 km 1pix

komentarze do galerii (23):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 02.10.2017 22:37

:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 02.10.2017 22:27

V747 a ja z tej części mam kilka "ołówków", ale też Avię B-534. Aktualnie wszystkie hangarują w piwnicy ;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 02.10.2017 13:39

z tych tutaj to tylko model MIGa 21 miałem

ak użytkownik ak(wpisów:6023) dodano 28.08.2016 21:58

A nie ma za co Patryku, to raczej ja dziękuję ... bo widzisz, od dawna noszę się z zamiarem odwiedzenia po drodze Pragi i wiecznie widzę w galeriach tylko wieżę zegarową starówkę, piwo i wieczorne nadwodne landszafciki...., a muzeum już przeciąża szalę na TAK :DDD

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 28.08.2016 21:20

AK dzięki wielkie

ak użytkownik ak(wpisów:6023) dodano 28.08.2016 16:40

Druga i pierwsza cz. ekstra !

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 24.08.2016 10:55

Charlie najważniejsze, że jest motywacja do przełamania lęku

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 24.08.2016 08:58

No i widzisz Patryku - właśnie tego czynnika ludzkiego obawiam się w lataniu najbardziej.
Ale co tam - Młode coraz częściej mówią o samolocie, więc będzie musiała Matka schować strach do kieszeni i fruuu... ;-)
Pozdr.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 23.08.2016 23:17

Kordula fakt, że lotnictwo komunikacyjne zmieniło świat, zmniejszyło go w pewnym sensie, ale chyba nikt z Obieżyświatów nie żałuje tego

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 23.08.2016 21:08

Charlie w ogóle nie byłem jeszcze w Bawarii, więc i tego muzeum nie zaliczyłem, ale dodałem zakładkę strony do ulubionych i pewnie kiedyś wezmę za cel. Nieśmiało myślę już o odwiedzeniu kolejnych muzeów lotnictwa, bo kilka naprawdę fajnych placówek jest (w razie czego mogę podesłać typy). Oczywiście muzeum krakowskie jest świetne, byłem tam przynajmniej 20 razy i pewnie jeszcze nie raz je odwiedzę, zresztą kiedyś muszę porządną kilkuczęściową relację zrobić
A co do strachu przed lataniem, to ja akurat nie odczuwam żadnego. Kiedyś wziąłem do samolotu książkę: "Czynnik ludzki w katastrofach lotniczych". Czytałem i sąsiad jak podpatrzył tytuł na okładce to wyraźnie poczuł się nieswojo ;)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 23.08.2016 12:03

Ula, ja bym chciała... tylko się boję :-) Chyba za dużo się naoglądałam 'Katastrofy w przestworzach'.
Kilka lat temu zdarzyło mi się zostać oddelegowaną w podróż służbową do Chin. Oczywiście samolotem bo jakże by inaczej...
Jak już wsiadłam, było ok. Nawet nie pomyślałam że pod stopami mam kawałek stali, a potem kilka tysięcy metrów przestrzeni.
Jeśli uda się mnie przekonać do samolotu, jak wsiądę już na pokład, to nawet mi się podoba :-)
Najtrudniej jednak przekonać samą siebie, że dolecę w jednym kawałku...
Pozdr. :-)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 23.08.2016 11:29

Fajnie, ze mamy rózne pasje. W przeciwieństwie do charlie lubię latać. Gdyby nie te podniebne maszyny świat byłby niedostepny, a tak wsiadamy w samolot i za kilka godzin mozemy znależć się w innym od naszego swiecie.
Choć nie mój temat z zaciekawieniem poczytałam:) pozdrawiam:))

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 23.08.2016 10:45

Też lubię samoloty, choć paradoksalnie - boję się nimi latać. Jakoś tak bezpieczniej czuję się na ziemi ;-)
Był czas gdy razem z bratem w latach 90-tych oglądaliśmy 'Top Gun' do znudzenia. Bez problemów rozróżniałam wszelkie MIG'i i F'y po numerkach :-) Teraz się to trochę zatarło.
Ale sentyment do samolotów pozostał. Do tego stopnia, że będąc w tym roku na wakacjach w Monachium, nie mogliśmy odpuścić sobie wizyty w Deutsches Museum Flugwerft Schleissheim. No po prostu niemożliwością to było :-) A muzeum - rewelacja. Byłeś ?
No i nie zapominajmy o krakowskim Muzeum Lotnictwa, gdzie zgromadzono prawdziwe perełki. Tu też warto zajrzeć.
Super galeria :-) Jak kiedyś powrócę do Pragi, będę wiedziała dokąd zajrzeć.
Pozdr.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 20.08.2016 23:02

Rozmusiaki miło, że zajrzałeś. Myślę, że będziecie mieć sporo frajdy jak się wybierzecie. Już teraz zapraszam do obejrzenia kolejnych części - mam nadzieję niebawem je zaprezentować

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4470) dodano 20.08.2016 21:38

Patryk,kawał porządnej roboty wykonałeś.
I dobrze,bo zaciekawiłeś mnie tematem i będę miał to muzeum na uwadze .
Może w przyszłym roku sie z chłopakami wybierzemy ? Kto wie .
Pozdrówki !

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 20.08.2016 19:04

Sniezka troszkę trzeba było popracować przy tym, ale nie mogłem pozwolić sobie na minimalizm ;) Pchła to pchła, niepozorna musi być ale ważne, że skacze wysoko ;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3312) dodano 20.08.2016 16:50

Fajne letadla. Chociaż jak tak patrzę na niektóre (np. ta pchła) to uwierzyć nie mogę, że to latało. Lux galeria, kupa roboty z takimi opisami.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 18.08.2016 22:24

Paweller no zawsze jakoś ciągnęło człowieka w przestworza, bo jak wiadomo - z góry lepiej widać ;) Miło, że zajrzałeś. Już teraz zapraszam na kolejne części

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7218) dodano 18.08.2016 22:22

I pomyśleć, że ludzie kiedyś chcieli latach jak ptaki i wynaleźli samolot ..., piękna historia lotnictwa i świetna galeria, bardzo się podobało:)
Pozdrawiam:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 18.08.2016 21:43

Przemku dla odmiany ja nie wyznaję się na motocyklach, więc nie odpowiem na Twoje pytanie. Miło mi, że zajrzałeś

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5983) dodano 18.08.2016 17:31

Ładna Skodovka na 26. A ta Cezetka na 47, to "175-ka"? Bo przemalowana jakaś...;)
A na letadlach to i tak się nie wyznaje...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 18.08.2016 09:13

Lucy56 dziękuję bardzo. No trudno mi ukryć, że jestem zakręcony na punkcie samolotów ;)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2791) dodano 18.08.2016 08:20

Za pasję, za wyczerpujące opisy i ciekawe miejsce należy się 😊. Taką pasjonatką jak Ty nie jestem ale podniebne tematy nie są mi obojętne. Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!