m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Hangar lotnictwa II wojny św. Patronem jest dr Karel Janoušek - generał armii i marszałek lotnictwa RAF. Walczył już w I wojnie św. w czeskich legionach w Rosji. Po zajęciu Czechosłowacji przedostał się do Francji a następnie do Wlk Brytanii, gdzie organizował czechosłowackie lotnictwo. Po dojściu komunistów do władzy w 1948 r. usunięty z armii i skazany na 18 lat więzienia. Zwolniony na mocy amnestii w 1960 r. a w 1968 r. zrehabilitowany, choć stopień i odznaczenia przywrócono mu już po śmierci w wolnej Czechosłowacji. Utwór zespołu Sabaton - Far from the Fame powstał na jego cześć
https://www.youtube.com/watch?v=lknbKCFNxnA Na początek szkolno-treningowy francuski Morane-Saulnier MS.230. To jeden z najlepszych i najbardziej znanych samolotów wytwórni Morane-Saulnier. Samoloty te budowano nie tylko we Francji, ale także w Belgii i Portugalii. Właściwości lotne przesądzały o wielkiej popularności maszyny. Samolot napędzał silnik gwiazdowy Salmson 9Ab o mocy 230 KM. Na tym zdjęciu można zauważyć też spory skos skrzydeł. Z tej perspektywy widać tablice przyrządów obu kabin. Samolot wykorzystywany był głównie do nauki pilotażu na poziomie zaawansowanym, w tym także akrobacji lotniczej. Samolot stanowił standardowe wyposażenie francuskich szkół lotniczych, szkolili się na nim m.in. piloci czechosłowaccy i Polscy, którzy przedarli się na Zachód walczyć z III Rzeszą. Przy takim stole kreślono lotnicze mapy i opracowywano lotnicze fotografie na potrzeby RAF-u. Na ścianach plakaty z epoki a z prawej w ramce godło 310 dywizjonu myśliwskiego - pierwszej czechosłowackiej jednostki lotniczej w Wlk. Brytanii. Piloci dywizjonu zestrzelili na pewno 54 i 1/2 samoloty niemieckie. Im i naszym pilotom z dywizjonu 303 Sabaton poświęcił utwór Aces in Exile https://www.youtube.com/watch?v=d1RxJKYoxs4 W czasach gdy nie było ani Internetu ani telewizji ważnym nośnikiem treści propagandowych był plakat. Na tym Winston Churchill zapewnia Czechosłowaków, że nadejdzie godzina ich wyzwolenia. W ten sposób starano się przekonać do wstępowania w szeregi oddziałów walczących u boku Wielkiej Brytanii. Cóż - nikt nie jest w stanie dać ci tyle, co polityk naobiecuje
Plakat poświęcony pilotom różnych narodowości broniącym Wielkiej Brytanii w barwach RAF-u. Znaki rozpoznawcze z lewej i zdjęcia pilotów u dołu: Belgia, Czechosłowacja, Francja, Grecja, Holandia, Luksemburg, Norwegia, Polska, Jugosławia. Do praktycznego szkolenia pilotów w Wielkiej Brytanii używano nie tylko prawdziwych samolotów. Specjalnie przygotowane rowery pozwalały na trening trzymania szyku, loty można było symulować także na takim urządzeniu. Ciekawy ten symulator lotu. Takie szkolenie zapewne było tańsze i bezpieczniejsze niż na prawdziwym samolocie. De Havilland Tiger Moth - podstawowy brytyjski samolot szkolny. Używany był w szkołach lotniczych a także jako samolot pomocniczy w jednostkach bojowych. Szkolili się na nim także czechosłowaccy jak i polscy piloci walczący w Wielkiej Brytanii. Szkolne samoloty RAF nosiły kamuflaż, ale dolne powierzchnie skrzydeł malowano na kolor żółty, co pozwalało wyraźnie odróżnić je od maszyn bojowych. A po służbie można wyluzować się przy maszynie. Piwko i muzyczka z gramofonu. Ciekawe czego słuchali? Kolejny samolot szkolny okresu II wojny światowej, tym razme amerykański North American T-6 Texan. Maszyna była niezwykle popularna, używało jej lotnictwo kilkudziesięciu krajów, w tym państwa Brytyjskiej wspólnoty Narodów.
Powstało ponad 15 tys. sztuk tych samolotów. Były popularne także długo po wojnie a i dziś można podziwiać latające egzemplarze. Samoloty Texan występowały często w filmach wojennych, w których wcielały się po pewnych przeróbkach i malowaniu w maszyny japońskie, w tym myśliwce Zero. Texany grały m.in. w filmie Tora! Tora! Tora! Półciężarówka w służbie RAF-u Mały ciągniczek pewnie był bardzo pomocny przy obsłudze samolotów RAF-u Czechosłowackie lotnictwo w czasie II wojny światowej to nie tylko dywizjony walczące w strukturach RAF-u, ale także jednostki lotnicze tworzone w Związku Sowieckim. O ile decyzją wielkiego brata polskim pułkom myśliwskim w ZSRR przydzielono Jaki, tak czechosłowackie jednostki myśliwskie wyposażono w myśliwce konstrukcji Ławoczkina - najpierw Ła 5FN a potem Ła 7. W praskim muzeum możemy oglądać nowszego Ławoczkina Ła -7. Siódemka i wcześniejszy model 5FN uchodzą za najlepsze myśliwce sowieckie okresu II wojny światowej. Były to typowe maszyny przechwytujące, które swoimi możliwościami bojowymi przewyższały na małych i średnich wysokościach większość ówczesnych niemieckich, brytyjskich i amerykańskich myśliwców. Ławoczkinami 5 i 7 w czasie II wojny światowej latał m.in. Iwan Kożedub - najskuteczniejszy sowiecki i jednocześnie aliancki pilot myśliwski. W 330 lotach bojowych uzyskał potwierdzonych 62 zestrzelenia samolotów Luftwaffe.
Wygląd przodu zdradza, że napęd myśliwca stanowił silnik gwiazdowy. Silnik ASz-82 - 14 - cylindrowa jednostka w układzie podwójnej gwiazdy dawała potężną moc 1775 KM, co pozwalało rozpędzić myśliwiec do 680km/h Ławoczkin Ła - 7 a na dalszym planie transportowy Lisunow Li - 2 Li - 2 to radziecka konstrukcja z 1938 r. oparta o na amerykańskim samolocie komunikacyjnym i transportowym Douglas DC-3 (popularnie nazywanego Dakota) Li - 2 służył do transportu ładunków, jak również przerzutu skoczków spadochronowych. Z dedykacją dla Przemysława - radziecki motocykl Ł 8 Samolot Ił - 2m3 Szturmowik - dzieło biura konstrukcyjnego Siergieja Iljuszyna. To legenda tzw. wielkiej wojny ojczyźnianej, podobnie jak czołg T-34. Dalece większa niż skuteczność bojowa była jednak skuteczność propagandowa tego samolotu.
O tym szturmowcu mówiło się latający czołg, pogromca czołgów, w rzeczywistości jednak konstrukcyjnie samolot był przestarzały a jego możliwości bojowe ze względu na mały udźwig bomb, brak możliwości atakowania z lotu nurkowego a przede wszystkim brak precyzyjnych przyrządów celowniczych były ograniczone. Mimo to wyprodukowano ponad 36 tys. egzemplarzy tego samolotu co czyni go najliczniej produkowanym samolotem bojowym w historii. Poza lotnictwem ZSRR wykorzystywany był także przez tworzone u Sowietów jednostki czechosłowackie, polskie, bułgarskie. Mimo tak licznej produkcji do dziś w kolekcjach muzealnych przetrwało niewiele egzemplarzy. Mimo opancerzenia kokpitu, komory silnika i zbiornika paliwa samoloty ponosiły w walce ogromne straty. Uzbrojenie stanowiły dwa działka i 2 karabiny w skrzydłach i jeden karabin w kabinie tylego strzelca. Ił 2m3 to popularny model do sklejania z czasów mojego dzieciństwa. Polski akcent w hangarze to samolot CSS - 13, czyli licencyjna, powojenna wersja słynnego kukuruźnika, czyli radzieckiego PO-2. Samolot konstrukcji Polikarpowa w czasie wojny wykorzystywany był do celów łączności, rozpoznania, szkolenia pilotów a także jako lekki bombowiec. Prezentowany w praskim muzeum samolot nosi oryginalne polskie oznaczenia cywilne. W czasie wojny zagrożeniem dla samolotów są nie tylko inne maszyny, ale i obrona przeciwlotnicza. Na niskim pułapie groźną bronią były szybkostrzelne ckm-y. W hangarze poświęconym II wojnie możemy zobaczyć jak wyglądało stanowisko sprzężonych karabinów.
Rosyjskie litery, ale nazwy znajome. Z dedykacją dla Śnieżki, bo to Jej okolica. W sumie to może ktoś odkryje, gdzie dokładnie mógł stać taki drogowskaz? Fritz X - (Ruhrstahl SD 1400 X) - niemiecka bomba kierowana do zwalczania silnie opancerzonych okrętów. Bombę zrzucano z bombowca i zdalnie kierowano ją radiowo. Pierwszy raz została użyta bojowo w 1943. Zatopiono nią między innymi włoski pancernik „Roma” oraz brytyjski krążownik lekki HMS „Spartan”, ciężko uszkodzono między innymi pancernik HMS „Warspite”. Messerschmitt Me 262 Schwalbe (jaskółka) w wersji szkolno-bojowej. To pierwszy użyty bojowo samolot myśliwski o napędzie odrzutowym. Do służby wszedł w 1944 r. (w walce użyto około 300 maszyn) i nie mógł wpłynąć na losy wojny, która była już dla III Rzeszy przegrana, niemniej jednak samoloty tego typu zestrzeliły ok. 900 alianckich maszyn. 2 silniki odrzutowe Jumo 004 pozwalały jaskółce rozwinąć prędkość ponad 800 km/h, a więc znacznie więcej niż można było wycisnąć z najlepszych samolotów śmigłowych. Tak jak jaskółki zwiastują wiosnę, tak pojawienie się tej mechanicznej jaskółki Me - 262 zwiastowało koniec ery myśliwców z klasycznym napędem i nadejście ery odrzutowców. Pod wieloma względami Me 262 był konstrukcją pionierską: poza odrzutowym silnikiem, trafną koncepcją były skośne skrzydła. Był samochód RAF-u, jest i pojazd Luftwaffe
Z hangaru poświęconego II wojnie światowej przechodzimy do hali pierwszych odrzutowców. Płynnie więc wchodzimy w nową epokę w lotnictwie, której początki przypadły właściwie na końcówkę wielkiego światowego konfliktu. Tu ogon powojennej wersji Glostera Meteora w belgijskich barwach w towarzystwie Willysa. Przemku i tu mogę zaspokoić Twoją ciekawość, o ile sam nie rozpoznałeś. Na tle silnika drugiego odrzutowego myśliwca na świecie Gloster Meteora motocykl Triumph Speed Twin 5t Po zakończeniu działań wojennych Czesi postanowili wykorzystać to, co zostało w ich fabrykach po produkcji zbrojeniowej dla III Rzeszy. W ten oto sposób doszło do złożenia 7 jednomiejscowych i 3 dwumiejscowych Messerschmittów 262, które wcielono pod oznaczeniem Avia S-92 i CS-92 (litera S jest od stíhací, czyli myśliwski, CS - to cvičný stíhací) do czechosłowackiego lotnictwa. Samoloty trafiły do 5. dywizjonu myśliwskiego, gdzie służyły szkoleniu pilotów na maszyny odrzutowe. Gdyby ktoś chciał posłuchać wykładu o zasadach działania silników odrzutowych to zapraszam Junkers Jumo 004 - pierwszy seryjny lotniczy silnik odrzutowy na świecie. Takie właśnie 2 silniki stanowiły napęd jaskółki, czyli samolotu Messerschmitt Me - 262 Schwalbe
Nad odrzutowymi samolotami bojowymi pracowali także sowieccy konstruktorzy. W drugiej połowie lat 40-tych w biurze konstrukcyjnym Jakowlewa opracowano najpierw prototyp Jaka 15 a potem na jego bazie Jaka 17. Napęd stanowił silnik RD-10A opracowany na bazie niemieckiego Junkers Jumo 004. Jak na warunki ZSRR wyprodukowano niewielką ilość Jaków 17 a to z uwagi na powstanie nowocześniejszych konstrukcji - Jak 23, czy Mig 15. Pojedyncze sztuki (głównie w wersji dwumiejscowej UTI) trafiły także do niektórych państw bloku wschodniego, w tym do Czechosłowacji i Polski, gdzie służyły szkoleniu i obeznaniu się z nową generacją myśliwców. De Havilland DH.100 Vampire - opracowany jeszcze przed końcem II wojny światowej brytyjski myśliwiec odrzutowy. Po wojnie wyprodukowano 3,3 tys. egzemplarzy. Był to podstawowy obok Glostera Meteora myśliwiec RAF w końcówce lat 40-tych i na początku 50-tych. Używany był nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale w lotnictwie wojskowym jeszcze 30 innych państw. W niektórych państwach używany był aż do lat 70-tych a najdłużej w Rodezji - do 1979 r. Egzemplarz muzealny latał w lotnictwie Szwajcarii. Szwajcarski żołnierz z obsługi lotniska i jego rower z przyczepką do przewożenia paliwa. Ciekawy pomysł a jaki ekologiczny ;) Jeszcze jedna maszyna, która - mam nadzieję - nacieszy oczy Przemka - Condor a 250 - motocykl szwajcarskiej armii
Amerykański samolot Lockheed T-33 Shooting Star znany także jako T-Bird. To odrzutowy samolot szkolno - treningowy, zbudowany na bazie myśliwca Lockheed F-80 Shooting Star - pierwszego masowo produkowanego odrzutowca. Konstrukcja ta odniosła wielki sukces - zbudowano ponad 6,5 tys. egzemplarzy, które służyły do szkolenia pilotów kilkudziesięciu państw. W USA wycofany dopiero w 1988 r. a w Boliwii dopiero w 2011 r.

najbliższe galerie:

 
MUZEUM LOTNICTWA W PRADZE Część 1
1pix użytkownik patryk80 odległość 0 km 1pix
MUZEUM LOTNICTWA W PRADZE Część 3
1pix użytkownik patryk80 odległość 0 km 1pix
Praga III
1pix użytkownik mereks odległość 7 km 1pix
Spacer po Pradze 2
1pix użytkownik travis odległość 7 km 1pix
CZECHY - Praga
1pix użytkownik mayanna9 odległość 7 km 1pix
Cmentarz na Žižkovie-Praga
1pix użytkownik baracuda77 odległość 7 km 1pix

komentarze do galerii (23):

 
patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 06.10.2016 23:04

stach1966 w Pradze jest mnóstwo atrakcji, więc ciężko zaliczyć wszystkie. Miło, że zajrzałeś

stach1966 użytkownik stach1966(wpisów:37) dodano 06.10.2016 20:55

W Pradze zawsze brakuje czasu na muzea (wcale nie przez piwo). Dzięki za fotki i dokładne opisy. Pozdrawiam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 13.09.2016 22:05

Przemku w czasach, gdy na prawie, które jest moją zawodową domeną znają się wszyscy, cieszę się, że chociaż moja wiedza hobbystyczna jest w jakimś sensie unikalna ;) A tak serio, to myślę, że jak ktoś jest na jakimś punkcie zafiksowany, to może rzucać ciekawostkami jak z rękawa. O motocyklach nie wie praktycznie nic, ale pchały się w kadr, więc nie pominąłem i ich.
A co do drogowskazu to próbowałem odnaleźć na mapie właściwy punkt, ale jakoś nie szło. Ruscy zawsze przekłamywali mapy, więc może i drogowskazy też

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5140) dodano 13.09.2016 20:15

Właściwie po codziennym przydziale samogonu na sołdacki łeb - co za różnica??...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2743) dodano 13.09.2016 19:40

Dlatego drogę do Krosna pokazuje przez Besko i Sanok;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5140) dodano 13.09.2016 19:31

Śnieżko,
no w życiu! Z Iwonicza do Beska i Krosna jest +/- tyle samo, a na drogowskazie 68??? Chyba, że jak powiedziałem: na okrągło i na nie podwójnym, a nawet na potrójnym gazie!...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2743) dodano 13.09.2016 19:15

Drogowskaz stoi gdzieś w Iwoniczu i pokazuje prawidłowo drogę do Beska i Sanoka.
A drogę do Krosna pokazuje chyba przez Besko i Sanok;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5140) dodano 13.09.2016 17:13

Galeria świetna, wiedza imponująca, a i to chyba za mało powiedziane. Jak już zeznawałem, na samolotach nie znam się, choć uwielbiam nimi latać, a nawet sam kiedyś latałem na AN-2. Za to motocykle...! Ach, co za wspaniałe maszyny i jak można było na nich poszaleć! Dzięki za dedykację! Z całej trójki tu prezentowanych, najbliższy mi chyba właśnie ten z fot.23 przez pokrewieństwo z Uralem i Iżem, na których jeździłem. Ale gdybym miał wybierać, to pewnie dosiadłbym Condora: jest taki obieżyświatowy - 2-osobowy i ma kuferki...;)
A fotka 11 - czego słuchali? Na pewno Lily Marleen. Gdy szło to w radio, milkły na chwilę działa na wszystkich frontach - słuchali walczący po obu stronach, Niemcy i alianci.
I wreszcie: zafascynował mnie drogowskaz na fot.31. Wychodzi mi na to, że nie ma takiego punktu na mapie, w którym można by ustawić ten drogowskaz. No, chyba, że którejś z tych miejscowości droga prowadziłaby baaardzo na okrągło. Ale znając stan upojenia alkoholowego sowieckich sołdatów - jest to możliwe...;)
Gratuluję i pozdrawiam!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 28.08.2016 22:52

Paweller cóż na to poradzę, że lubię patrzeć na świat z góry, ale też i w górę, gdy nad głową latają samoloty. Zresztą jak stoją to też mnie kręcą ;) Dzięki, że zajrzałeś

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6921) dodano 28.08.2016 22:41

Kolejna ciekawa odsłona, kawał dobrej historii ..., wszystkie te sprzęty fajnie się prezentują w takim muzeum, dla takich fanów ja Ty to na pewno nie lada gratka ..., mnie się podobało i gdybym kiedyś z dzieciakami wybrał się do Pragi, to muszę je tam zaciągnąć:)))
Pozdrawiam:)

ak użytkownik ak(wpisów:4789) dodano 28.08.2016 22:20

super ! będzie na co popatrzeć :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 28.08.2016 22:19

AK cieszę się. A z muzeum będzie jeszcze jedna część

ak użytkownik ak(wpisów:4789) dodano 28.08.2016 22:09

i tak mnie przekonałeś :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 28.08.2016 22:08

AK balonem nad Pragą nie leciałem, ale za to popatrzyłem na miasto z Eiffelówki

ak użytkownik ak(wpisów:4789) dodano 28.08.2016 22:00

Patryku... zdecydowanie, i jeszcze jakby dorzucić do tego lot balonem nad miastem, to już nie ma co się zastanawiać PRAGA !!! :)))
A wiem, że jest taka możliwość ! :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 28.08.2016 21:21

AK zdecydwanie warto

ak użytkownik ak(wpisów:4789) dodano 28.08.2016 16:39

Bardzo mi się ta ekspozycja podoba w Twej galerii, warto tambyć odwiedzając Pragę :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 26.08.2016 22:19

marekinfo dziękuję

marekinfo użytkownik marekinfo(wpisów:1) dodano 26.08.2016 21:54

Świetne zdjęcia, wow

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 26.08.2016 21:47

Sniezka no takie wydawałoby się prymitywne stare samoloty a jeszcze dają radę. Malowanie kukuruźnika może mało atrakcyjne, ale takie było na oryginale

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 26.08.2016 21:46

Kabaczku w wielu większych miastach istnieją atrakcje, do których przewodnicy nie ciągną wycieczek, które pomijane są nawet w grubych przewodnikach albo co najwyżej wzmiankowane. No, ale myślę, że warto takie miejsca odkrywać i pokazywać tutaj

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2743) dodano 26.08.2016 21:26

Fajnie!
Na początku mi się wydawało, ze tego Morana z pierwszych fotek nic nie przebije.
Ale - jest kukuruźnik:D Kukuruźnik górą, tylko mogliby go trochę ładniej pomalować. U mnie czasem jeszcze lata nad miastem podobno jedyny latający egzemplarz. Robi wrażenie.

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:617) dodano 26.08.2016 10:10

Nie wiedziałem o istnieniu takiego muzeum w Pradze. Może kiedyś uda się tam trafić.
Dzięki Twojej galerii wróciły wspomnienia z klejenia modeli - kiedyś przedmiotu pożądania wszystkich chłopaków.
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!