m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (40):

 
W kilku krajach zdarzało nam się już jeździć samochodem, ale rumuńskie drogi są na pierwszym miejscu wśród tych najgorszych. Nawet w Albanii się lepiej jeździło mimo nieodłącznego towarzystwa zwierząt na drogach;) Ale wolę zwierzęta niż nieprzewidywalnych kierowców. Nie licząc autostrad, gdzie jechało się bardzo przyzwoicie, jak na każdej autostradzie, cała reszta, a zwłaszcza drogi krajowe między miastami i przejazd przez same miasta to jedna wielka masakra. Minęło już kilka miesięcy, a ja widzę jakby to było wczoraj ten niekończący się sznur tirów, które trzeba wyprzedzać, żeby jakoś się do przodu posuwać. Dziury w drodze. Kierowcy wymuszający wszelkie możliwe sytuacje. Ruch przeogromny. Skręcamy przykładowo w lewo. Tir z naprzeciwka zwalnia, daje znaki, że nas puszcza, to Maruś jedzie. Szkoda tylko, że tego puszczającego tira wyprzedza/omija sobie jak gdyby nigdy nic jakiś samochód, z prawej strony. Widzimy go dopiero w momencie, gdy prawie się z nim zderzamy. Luzik. I tak ciągle. Ale jesteśmy już szczęśliwie na Trasie Transfogaraskiej. Zatrzymujemy się przy zaporze na rzece Ardżesz, tworzącej jezioro Vidraru. Od tej wysokości, 160 metrów, zaczęło mi się kręcić w głowie, choć nie mam lęku wysokości. Ale jak spojrzałam w dół... Ledwie zostawiliśmy za sobą zaporę spotkały nas kolejne atrakcje.
A raczej przyspieszone bicie serca;) W tym też momencie zrezygnowaliśmy ze spania w namiocie, a był taki plan;) To było cuuuuuuuuuuuuuuuuuudowne spotkanie:) Pierwszy raz widziałam misie, nie licząc zoo. Ale wróćmy jeszcze do rumuńskich dróg. Przez Konstance jakoś udało się przejechać. Potem autostrada, więc luzik:) Do Bukaresztu nie wjeżdżaliśmy, tylko postanowiliśmy objechać go obwodnicą. No i to był wielki błąd, choć nie wiadomo jak wyglądałby przejazd przez miasto;) Myśleliśmy sobie, że skoro to jest obwodnica dużego miasta, a nawet stolicy, to drogi do niej dojazdowe są podporządkowane, ale nie w Rumunii. To my byliśmy na podporządkowanej... Chyba ze dwie godziny nam to zajęło, w upale i stresie. Nigdy więcej;) Także jak możecie polecam omijać Bukareszt z jego cudowną obwodnicą. Ale jak już minęliśmy Pitesti i wjechaliśmy na Transfogaraską mogliśmy w końcu spuścić powietrze;) Tam już żadnych tirów i szalonych kierowców nie było.
Ruch zrobił się minimalny i mogliśmy się zająć podziwianiem widoków:) A te były rewelacyjne:) Zrobiło się też odpowiednio chłodno. Z jakiś 35 stopni temperatura spadła do coś koło 10:) Droga Transfogaraska przecina z północy na południe Góry Fogaraskie - najwyższe pasmo górskie rumuńskich Karpat.
Łączy miasta Sybin/Sibiu w Siedmiogrodzie i Pitești na Wołoszczyźnie. Do Sibiu zajrzymy następnego dnia jak już zjedziemy z gór. Na trasie znajduje się pięć wiaduktów, kilka mniejszych tuneli oraz liczne zakręty. Oraz najdłuższy tunel w Rumunii (884 m) przecinający łańcuch górski. W najwyższym punkcie trasy znajduje się jezioro Cabana Bâlea Lac. Tam zostaniemy na nocleg;)
Jak dotarliśmy na parking na przełęczy zrobiło się już dość zimno, szaro i mgliście. Tak więc udaliśmy się na jakieś jedzonko i piwko do jednej z knajp. Kilka ich tam się znajduje, a ceny przystępne. Po cudownej nocy w autku przywitał nas rześki poranek. Jakieś 5 stopni na plusie. Ale słońce szybko zaczęło się podnosić. I oświetlać okoliczne szczyty. Sprzedawcy wszelakich towarów tak rano nie wstają;) Ale dnia poprzedniego zakupiliśmy pyszny ser, kolby kukurydzy, a Maruś dla siebie jeszcze kawał słoniny;) Idziemy porobić trochę fotek, choć zdecydowana część trasy jeszcze w cieniu, no ale nie mamy czasu, żeby dłużej zostać na przełęczy.
Piękna jest ta trasa:) Jest to najwyżej po Transalpinie położona droga w Rumunii - osiąga 2034 m n.p.m. Transalpina jeszcze przed nami, jeśli jeszcze kiedyś zdecydujemy się na wycieczkę do Rumunii;) No dobra na pewno się za jakiś czas zdecydujemy chociażby poeksplorować Maramuresz i Transylwanię:) Trasa jest piękna i zdecydowanie warto się nią przejechać:) Zjeżdżamy. To już za nami.
Po drodze minęło nas jakieś 30-40 różnych samochodów biorących udział w rajdzie do Mongolii. Od wypasionych terenówek po mini fiaciki;) Droga Transfogaraska została zbudowana w latach 1970-1974 za czasów Ceaușescu. Przy jej budowie zginęło niestety 40 osób. Ostatnie spojrzenie na piękne góry i jedziemy do Sybiu na małe zwiedzanie miasta. Dziękuję:)

najbliższe galerie:

 
Transfagarasan road
1pix użytkownik places2visit odległość 0 km 1pix
Rumunia: Szosa Transfogaraska (odcinek północny)
1pix użytkownik magdalena odległość 0 km 1pix
Fogarasze o różnych porach roku
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 1 km 1pix
TRANSFAGARASAN DRUMUL 2013 - DN7C
1pix użytkownik przemyslaw odległość 1 km 1pix
Trasa Transfogaraska
1pix użytkownik dispar odległość 1 km 1pix
(2) Trasa Transfogaraska od północy - maj 2009
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (56):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 20.10.2016 21:18

Danielski dzięki za odwiedziny:) Czyli misie w tym roku upodobały sobie tą trasę;)
pozdrawiam:)

danielski użytkownik danielski(wpisów:261) dodano 10.10.2016 00:09

Byłem tam 13 września :). Polecam wszystkim przejechać się tą trasą! Misia też spotkałem ale pod hotelem w Predeal z rana atakował śmietnik :).

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 09.10.2016 19:44

Ania dziękuję:)
pozdrawiam:)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1498) dodano 05.10.2016 20:35

Pięknie i oczywiście gratuluję :)
pozdrawiam...

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 04.10.2016 08:38

Vivi dzięki:) Trasa piękna, szkoda że nie było więcej czasu na wycieczki wokół jeziora, ale może jeszcze kiedyś:)

Martyna witaj:) Braszów i Sighisoarę zwiedzałam jaieś 10 lat temu, ale chciałabym tam jeszcze kiedyś wrócić i zrobić jakaś fajna trasę po Transylwanii, Bukowinie, no i Maramuresz. Pewnie jak kiedyś pojadę do Rumunii to juz nie spotkam miśków, bo takie spotkanie to pewnie raz w życiu tylko!:) Widoki przepiękne, zdecydowanie zrekompensowały przejazd z Bułgarii, ale następnego dnia nie było lepiej, generalnie dzień pod znakiem tirów;)

Aga no był plan na rozbijanie namiotu, bo Marus nie lubi za bardzo spać w samochodzie, jakoś niewygodnie mu się śpi;) Ale w tym wypadku bardzo szybko zrezygnował z namiotu nawet kosztem niewygód samochodowych;) Spotkanie z misiami cudowne:)

Pipol trasa z rodzaju tych co bardzo lubię:) Zdecydowanie warto się nią przejechać:)

pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8675) dodano 03.10.2016 22:02

foto 34 ,35:))) robi wrażenie :) przy zakrętach można obejrzeć tył swojego auta :))))

jezier użytkownik jezier(wpisów:39) dodano 03.10.2016 20:48

Piękna galeria, piękne miejsce. Jechałem tamtędy 2 lata temu, ale misiów nie było. Teraz czuję się trochę oszukany ;)
Pozdrawiam :)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3500) dodano 03.10.2016 20:45

Widoki piękne, lecz misiaki mega. Całe szczęście, że nie rozbiliście namiotu, wówczas nie wiadomo co mogłoby się wydarzyć.
Pozdrawiam
Aga:)))

martyna użytkownik martyna(wpisów:918) dodano 03.10.2016 17:33

Nolu gratulacje !!! ależ Ci tych niedźwiadków zazdroszczę. Byliśmy w Rumuni trzy tygodnie temu, ale na przejazd Trasą Transfogaraską nie starczyło nam czasu. O kulturze jazdy niewiele możemy powiedzieć, bo trasę mieliśmy raczej prostą- Bukareszt- Braszów- Sighisoara ... kilka pobocznych wiosek odwiedziliśmy, ale bez niespodzianek... Mam nadzieję, że widoki zrekompensowały Wam te drogowe "nieprzyjemności" ;) Pozdrawiam M.

vivi użytkownik vivi(wpisów:470) dodano 03.10.2016 14:16

Miśki rewelka, trasa taka jak lubię,
a Rumunia mało zmienia się i chyba dobrze
bo globalizacja to nic dobrego.
Gratuluję GT.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 03.10.2016 12:50

Dziękuję wszystkim:)
Deszczu, Ania, Ula, Przemek dzięki w imieniu swoim i miśków rzecz jasna:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 03.10.2016 11:16

Tereza dzięki za odwiedziny:) Trasa rzeczywiście jest przepiękna, warto się nią przejechać, bo można miśka spotkać nwaet;)

Rozmusiak no niespodzianka taka przy drodze nas spotkała;) Ale coś widziałam na FB, że też jakieś misie spotkaliście na swej drodze;)

Satan dobrze, że nie odwrotnie;) Mimo bezpiecznego samochodu i tak serce waliło, że hej;) Cały dzień przeżywaliśmy to niezwykłe spotkanie:)

pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5171) dodano 03.10.2016 11:01

Miśki górą:)))))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 03.10.2016 09:25

Vivat Romania!

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 03.10.2016 08:38

Gratuluję:) Tobie i miśkom:))))))))))))))))))

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.10.2016 00:45

GRATY !!!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 03.10.2016 00:28

Miśki górą 😊. Gratuluję 🐻.

satan użytkownik satan(wpisów:2850) dodano 02.10.2016 18:51

Hej.

Te misie, to musiało być super przeżycie! :-) Zwłaszcza, że one byly tam, a Wy w samochodzie :-)
A Fogarasze zacne, było sie dwa razy, tak z namiotem, kocherem itp... ;-)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4066) dodano 30.09.2016 21:34

Podwójne miśki - to ci dopiero strzał w dziesiątkę :)
Że ja zawsze muszę trafić obok :)
Pozdrowionka !

tereza użytkownik tereza(wpisów:3675) dodano 30.09.2016 14:52

Niezwykle atrakcyjna trasa.
Widoki niesamowite.
Misie urocze.Pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 30.09.2016 13:46

Podróżninka hello:)
Dobra jak teraz nie odpiszę, to później już nie wiem kiedy, a u Ciebie tyle punktów do ogarnięcia;)
1. Nigdy nawet nie przypuszczałam, że spotkam misia na żywo, a tu proszę;)
1a. Mój mąż pewnie tez takie miny czasem widuje jak mnie wkurzy;)
2. Jutro jechać bez sensu, bo może być juz zamknięta, a jak juz pojechać to lepiej całą trasę przejechać, a nie odbic się od zamknietego wjazdu do tunelu;)
3/6. no i super:) dla kogoś w końcu to piszę i robię te zdjęcia;)
4. Piękne widoki ja kocham i uwielbiam!:) ja nawet tej trasy nie miałam za bardzo w planach, gdzieś tam z tyłu głowy cały czas ja miałam, ale Maruś nie chciał się pchać w góry, bo przed wyjazdem musieliśmy zabawić u mechanika pod Krakowem, przez co 2 dni później wyjechaliśmy na urlop, no i się stresował, ale w końcu mówi no dobra niech Ci będzie możemy sie przejechać Transfogaraską, ale na nic wiecej sie juz nie zgadzał i nie było czasu, bo chcielismy jeszcze w nocy dojechac do Polski, co i tak się nie udało, bo ja sobie wymysliłam jeszcze po drodze cmentarz w Sapancie;) Muszę wiec tam wrócić i sie wdrapac gdzieś wyżej;)
5. Obiecuję poprawę:)
ps. Kijów kiedyś trzeba bedzie też na OŚ wrzucić, ale czekał ponad miesiąc żeby wrzucic na FB, a tam nie trzeba się wysilać z opisami;)
pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 30.09.2016 11:00

Nola w extremalnych sytuacjach zachowuję stoicki spokój 😊 ale mało istotne bzdety potrafią wzbudzić mało istotny gniew🐻.Pozdrówki.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 30.09.2016 10:42

Ela zdecydowanie trzeba się przejechać Transfogaraską:) Ja muszę kiedyś jeszcze zrobic sobie przejażdżkę Transalpiną, ale na razie Maruś chce odpocząć od Bałkanów, więc w przyszłym roku będzie jakiś inny kierunek;)
Na pewno coś przypasi, jestem tego pewna, bo my tylko na chwilę na cmentarz w Sapancie wpadliśmy, ale wioski po drodze były bardzo fajne, ale nie było czasu się zatrzymać i się rozejrzeć po okolicy, tak jednego dnia chociaż nam zabrakło:(

Lucy to musiało być na pewno mega przeżycie:) Nie wyobrażam sobie jak bym się zachowała w takiej sytuacji;)

pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 30.09.2016 08:59

Patryk dzięki za odwiedziny:) No nie zamierzałamw wysiadać z samochodu, nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby podejść bliżej czy coś;)

Eljot spotkanie z misiami było mega zaskakujące i niespodziewane, wyjeżdżany sobie zza zakretu, a tam takie towarzystwo;)
No właśnie Rumunia była tylko dla nas krajem tranzytowym w drodze do domu, jak byśmy chcieli się ciągle gdzieś zatrzymywać tylko "po drodze", albo lekko zbaczając z drogi to byśmy tydzień wracali, no i trochę się spieszyliśmy. Kiedyś na pewno wrócimy, więc jak będziemy jeździć na spokojnie, bez ciśnienia, to być może będzie inaczej;) Co do przełęczy, to nawet nie wiedziałam jakie tam są trasy wokół jeziora, bo Transfogaraska wyszła w ostatnim momencie, pierw Maruś nie chciał jechać przez góry, a później się zgodził, ja nawet się jakoś nie przygotowywałam do tego co można zobaczyć w okolicy, no i rano jak wstaliśmy lecieliśmy dalej, bo chcieliśmy dotrzeć do Polski jeszcze w nocy, a i tak udało się dopiero rano następnego dnia;)

Dispar trasa jest bardzo fajna, może jeszcze kiedyś się nią przejadę i wtedy wyskoczę na jakiś szlak przynajmniej zobaczyć jezioro z góry:) Na szczęście byliśmy w samochodzie, inaczej nie wiem czy ja bym przeżyła (ze strachu), ja nawet przed dzikami uciekam;)

pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 30.09.2016 07:53

Nola naprawdę i jak mawiało pewne dziewczę:"mam świadki"!Nie w postaci fotek ale ludzików 😊.Pozdrawiam.

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 30.09.2016 00:43

1. A to co, masz palce w gipsie? .))
2. Jakieś 25 lat temu, "na trzepaku" odpowiadało się: " mały, ale wariat"... .)) ale dziś to strach cokolwiek odpowiedzieć... Sobie pomilczę :)))
3. Anek ma rację. Look z 21 to jak taki Twój galeryjny podpis!!! :)
4. Korzystając z okazji.... Kijów zacnie wygląda!
Pozdrowienia ślę na Wybrzeże!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 30.09.2016 00:19

Podrozninka czytam!!!:) tylko czasem nie nadążam z odpisywaniem;)
A na zdjęciu 12 to co? Jest przecież:) Mały, ale zawsze;) Obiecuję się poprawić w następnych galeriach;)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 30.09.2016 00:14

Hej, hello!
1. Skrajnie nie marzę o spotkaniu takim jak na zdjęciach 6,7 i 8 ...
1a... aczkolwiek czasem widuję w domu podobną minę jak ta jegomościa po prawej ze zdjęcia nr 7...
2. Skłamałbym pisząc, że transfagaraska trasa mi się marzy. Ona mi się nie marzy, bo wiem, że tam pojadę. W sumie to mógłbym pojechać jutro.... tylko nie bardzo mam z kim :/
3. Napięcie zbudowałaś w sposób taki, jaki właśnie lubię czytać.
4. Widoki !!! Zawsze przedkładam ponad wszystko na jakimkolwiek wyjeździe... (Z Eljotem wszakże się zgadzam w kwestii wejścia na przełęcz : ) ----tylko kto miał siłę wleźć tam???? ----
5. Niedosyt lekki mam. Jak czytasz komentarze, pewnie wiesz czemu :))
6. To była bardzo fajnie pokazana podróż!!! A ja uwielbiam jak ktoś bardzo fajnie pokazuje swoje podróże ....:))))
Udanego weekendu!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 29.09.2016 22:30

Paweł ja na szczęście nie byłam kierowcą tego dnia, więc mogłam sobie spokojnie widoczki podziwiać:) Ale jest kilka zatoczek i parkingów na trasie, więc można się zatrzymywać i bez stresu widoczki podziwiać:) Tylko, żeby trafić na dobrą pogodę. Ja żałuję, że nie udało nam się dotrzeć trochę wcześniej, ale może jeszcze kiedyś;) Ja też słyszałam coś o niedźwiedziach w Tatrach, no ale na szlaku to nie chciałabym ich spotkać mimo wszystko;)

Przemek jak kiedyś będę się wybierać do Rumunii na pewno się wcześniej odezwę, żeby później nie było jak z tą obwodnicą Bukaresztu;) A te drewniane malowane monastyry w Bukowinie chciałabym zobaczyć, bo na zdjęciach wyglądają pięknie a co dopiero na żywo, no i do tego klimat tych małych wiosek;)

Sona_dora wozy cygańskie też udało nam się spotkać:) Też pierwszy raz widziałam, ale to wszystko już na tych mało uczęszczanych trasach, takich obrazków u nas już nie zobaczysz, żeby faceci po drodze z kosami zasuwali. Ale po całym dniu wyprzedzania tirów już nawet nie mieliśmy siły się tym cieszyć, dlatego Bukowina, Maramuresz i może Transylwania jeszcze kiedyś będzie przez nas odwiedzona:)

pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6836) dodano 29.09.2016 21:45

Aneta - mój Misiek chodzi jednak przeważnie na tylnych łapach, a jak już na czterech to nie wyskakuje na drogę :D
mieliście szczęście, nie ma co:))) tak sobie z bezpiecznego samochodziku obserwować! bezwzględnie muszę tą trasą się przejechać! i la miśków i dla widoków.

no pokażę to i owo, tylko nie wiem kiedy ;) pisałaś ,że byś chciała Maramuresz odwiedzić. Będzie Maramuresz w moim ( i w Miśka) wykonaniu, może akurat coś Ci przypasi ;)
pozdrówki:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5185) dodano 29.09.2016 18:48

To ci dopiero. Niedźwiedzie spotkać, to frajda duża jest (o ile się przeżyje).
Fajnie sobie przypomnieć tę trasę.
Pozdrawiam serdecznie:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 29.09.2016 16:06

Ania dzięki, że wpadłaś:) ja też nie widziałam nigdy niedźwiedzia na żywo, choć juz tyle razy po Tatrach się włóczyłam, a tu proszę jedziemy sobie jak gdyby nigdy nic, a tu dwa misie stoją sobie przy drodze;) ps. nóżka musi być, też to ze mną przerabiałaś;)

Ela Ty to masz szczęście z tym miśkiem:) Ja dopiero pierwszy raz w życiu, a kto wie może i ostatni;) No ale nidhy nic nie wiadomo;) Gdybym ja je spotkała tak po prostu gdzieś na trasie to nie wiem co bym zrobiła, pewnie jakiś paraliż mnie by złapał, bo wiem jak reaguję jak spotkam dziki na drodze, a w Gdańsku czasem można spotkać na niektórych osiedlach;) Więc my jechalismy sobie tak po prostu przed siebie i kawałek za tą tamą patrzymy a po lewej stronie drogi sobie stoją, nie było tam żadnego parkingu, jako ze ruch byl niewielki się zatrzymaliśmy po prostu na drodze,a ja nie wiedzialam czy patrzec czy zdjecia pstrykac;) Generalnie super spotkanie, przezywalismy całą droge:)
Czekam wiec na Rumunię w Twoim wydaniu, na Słowenię i co tam jeszcze masz;)

pozdrawiam:)

eljot użytkownik eljot(wpisów:502) dodano 29.09.2016 12:58

Bardzo fajne zdjęcia trasy Transfogarskiej, a to , że misie pozowały do zdjęcia to mieliście duże szczęście, mnie gdy tam byłem się nie udało ich spotkać :-(.
Jak chce się szybko przejechać Rumunię to można się zirytować, dlatego polecam przeznaczyć odrobinę więcej czasu i spokojnie rozkoszować się widokami, zabytkami i atrakcjami.
Mając tak słoneczna pogodę i będąc rano w górach spróbowałbym wykorzystać tę szanse i wybrałbym się na Moldoveanu (całodzienna wyprawa) lub chociaż odbyłbym godzinny spacer na przełęcz do jeziora Lacul Capra by sfotografować z góry Bâlea Lac.
Czy będąc w Sibiu zajrzeliście obok do Ocna Sibiului, by odbyć kąpiel w błotnych solankach ? Staram się je rozreklamować bo to fajne przeżycie i dobrze na cerę robi. :-)
Pozdrawiam :-).

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4571) dodano 29.09.2016 10:12

Proszę państwa oto Miś, Miś jest bardzo grzeczny dziś ... Na zdjęciu sympatyczne zwierzaki, ale w rzeczywistości lepiej zejść z drogi... Fajna relacja

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 29.09.2016 08:46

Koniczynko dzięki za odwiedziny:) Cieszę się ze galeria dostarczyła emocji haha:) Spotkanie z misiami było mega zaskakujące i naprawdę cudowne:)

Wielkopolanko dzięki bardzo:) Szkoda tylko, że tak późno dotarlismy nad jeziorko, bo nie mieliśmy okazji pochodzić po okolicy, w nocy to jednak nie to samo;)

Śnieżko wtedy tych zębów nie widziałam;) Marek odrazu chciał okna zamykać, ale jakoś udało mi się go przekonać do nie zamykania, bo ja bym miała robić zdjęcia;) Ale serce biło na maksa, mimo że siedzieliśmy bezpiecznie w samochodzie:)

pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6986) dodano 28.09.2016 20:52

Ta droga widokowo jest przecudna, kierowcy pewnie ciężko się tam skupić bo dookoła takie zacna widoki:) Misie bardzo milutkie na fotkach ..., na żywo raczej wolałbym ich nie spotykać, a dzisiaj chyba słyszałem w radiu, że w Zakopcu gdzieś się nasze niedźwiadki rozgościły:)
Pozdrawiam:)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2083) dodano 28.09.2016 20:16

Dziurawe drogi, wozy na drodze, tabory cyganskie i mijanki "na trzeciego" odbierałam w Rumunii jako folklor :) ale rzeczywiście trzeba uzbroić sie w cierpliwość :) Trasy Transfogaraskiej zazdroszczę, a spotkania z miśkami jeszcze bardziej . Super sprawa :) Pozdrawiam serdecznie i podziwiam, że Ci ręka nie zadrżała przy fotografowaniu misiów :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6836) dodano 28.09.2016 18:29

Pierwszy raz widziałaś miśka? Phi, ja widuję mojego codziennie od...lat :)))). a tak poważnie, to świetne spotkanie, z jednej strony zazdraszczam, z drugiej pewnie bym narobiła w gacie ze strachu ;))) przeczytałam,że to było z samochodu...to rozumiem...może bym przeżyła. a co one Wam tak po prostu na drogę wyszły? czy to było na jakimś parkingu? czy byliście w krzakach, a potem spinkalaliście do auta?:)))
tak czy siak (tzn. nawet bez miśków) superancka trasa, nie jechaliśmy nią jeszcze. w ogóle to ja jestem zachwycona Rumunią i chętnie tam wrócę, niezależnie od dziurawych dróg i nie do końca umiłowania porządku przez Rumunów ;)
pozdrawiam :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 28.09.2016 16:46

Fantastyczna galeria "drogi" miśki są kapitalne i zdają się takie słodkie, ale podejrzewam że ja bym ze strachu zamarła przy takim spotkaniu, nigdy nie widziałam na niedźwiedzia, "na żywo", oczywiście mam na myśli warunki naturalne. Widoki fantastyczne..szczególnie to z nóżką;) 21. Pozdrawiam serdecznie

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2927) dodano 28.09.2016 16:41

Nola, ten po prawej na fot. 7 chyba się złości. Ja bym uciekała zamiast foty strzelać;)
Ale mieliście spotkanie! Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 28.09.2016 16:28

Jeśli tak podoba Ci się Maramuresz, to polecam drewniane monastyry, przejażdżkę leśną kolejką wąskotorową z Viseu de Sus do Doliny Vaser i Przełęcz Prislop na granicy z Bukowiną. A zwłaszcza Bukowinę. Z okolic Przełęczy Prislop można zrobić fajne wypady w góry, m.in. na styk dawnej granicy Rumunii, Czechosłowacji i Polski - tak, mieliśmy z Rumunią ponad 300km wspólnej granicy. Wciąż jeszcze stoją tam stare żeliwne słupy graniczne - może któryś odnajdziesz?
PS:
acha - ta droga, przez Prislop, jest rzeczywiście kiepska. Ale to wszystko nic: 2 lata temu, bardzo blisko w okolicy, w górach, droga w Alpach Rodniańskich w ogóle mi się skończyła. I dopadła nas burza. A leśne dukty, którymi przedzieraliśmy się na azymut w kierunku Prislop, zamieniły się w potoki. Nie powiem, żebym w żołądku nie poczuł dziwnego łaskotania. Ale niedźwiedzi - nie było... ;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 28.09.2016 16:15

Ula no może mieliśmy pecha, a może byliśmy juz trochę zmęczeni, w końcu wracaliśmy juz do domu i Rumunia była tylko przejazdem;) generalnie dużo lepiej nam się jeździło po całych Bałkanach łącznie z Albanią;) Transalpina jeszcze przede mna, wtedy bede miala porównanie, ale myślę ze obie trasy warto choć raz przejechać, bo każda jest inna:)

Lucy naprawde spotkałas niedźwiedzia w Tatrach?:) jak bym sama szła na szlaku i spotkała misia to bym ze strachu umarła na bank... To mi teraz serce biło na maksa, a przecież siedzieliśmy w samochodzie, więc bylismy bezpieczni, choć Marus panikował i kazał szyby zamykać;)

Markopol no własnie ten 2-dniowy przejazd przez Rumunię bardzo nas zmęczył i trochę zniechęcił do tego kraju, więc w najbliższym czasie raczej tam nie wrócimy, ale kiedyś na pewno, bo są tam piękne rejony, które chcemy zobaczyć i więcej czasu spędzić, a nie tylko zaliczając po drodze;) Spotkanie z misiami było super, totalnie sie nie spodziewaliśmy:)

Mocar dzięki za odwiedziny:)

pozdrawiam:)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2590) dodano 28.09.2016 16:01

Nola, widoczki zarąbiaste, emocji nie brakuje, spotkanie z miśkami - bezcenne chwile!
Niczym jak na karuzeli, raz w dół, raz w górę, raz jest fajnie a drugim razem gorzej...
Rumunia to widokowo piękny kraj i Twoja galeria tylko to potwierdza.
Pozdrawiam.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1615) dodano 28.09.2016 15:31

Piękna galeria a miśki dodają pikanterii tej galerii, wspaniałe widoki a najbardziej podoba mi sie 27, gratuluję wspaniałej przygody i super galerii,
pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 28.09.2016 15:02

Przemek no mieliśmy pecha jak nic!;) Ale jeszcze wrócimy do Rumunii kiedyś, bo Maramuresz nam sie bardzo podobał, ale mozna powiedzieć że tylko zaliczyliśmy cmentarz w Sapancie i dalej lecieliśmy do domu, zreszta oboje juz kiedyś bylismy w Rumunii, ale to było 10 a nawet 20 lat temu i bez auta, a to zupełnie inaczej się podróżuje;) No to ja najwyraźniej nie zanotowałam w głowie i własnie sobie obwodnicą Bukaresztu jechaliśmy, a to była masakra i jakaś katorga. Ale na tych mniejszych drogach już było duzo lepiej, a na Transfogaraskiej to już w ogóle super:)

Trzepakowa nasze drogi wcale nie są najgorsze:) Zależy jak stary ten opelek;) My w zeszłym roku pojechalismy do Albanii z Gdańska małym suzuki alto i dało radę na podjazdach po 2000 metrów do góry, a potem w dół;)

Romana misie były cudowne, nie spodziewałam sie takiego spotkania!:) Na Transfogaraskiej na szczęście ruch był niewielki i oczywiście żadnych tirów już nie było, ale nastepnego dnia była powtórka z rozrywki;)

pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5171) dodano 28.09.2016 11:56

Witaj, ja tam nie mam takich złych doswiadczeń rumńskich. Przejechałam tam kilka tysiecy km. NIc takiego mi sie nie przydarzyło .U nas sie bardziej czuje niebezpiecznie. Rumunia mnie zachwyciła. Obie te trasy są super. Transalpina chyba mi sie nawet bardziej podobała. Miski bombowe:)) Pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 28.09.2016 10:45

Emocjonująca przejażdżka pod każdym względem.Trasa - mimo,że gości tu często -zawsze cudowna.Spotkanie z miśkami na pewno przyśpiesza bicie serducha ale co to za spotkanie!Ja przeżyłam je kiedyś w Tatrach oko w oko i dobrze, że nie ząb w ząb😉.Pozdrawiam.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1485) dodano 28.09.2016 10:38

Zobaczyć misie w naturze coś niesamowitego,gratuluję takiego szczęścia:)
Wiedzę ,że drogi i kultura na drodze w Rumunii nadal kuleje.Pamiętam ,kiedy byłem (bardzo dawno temu) dwa dni w Rumunii,zniechęciło mnie to do tego kraju.Wiem,że warto wstąpić w te rejony bo i na Twoich zdjęciach to widać, ale ...
Pozdrawiam
PS
Nie wiem czy Twój Maruś ma dziś święto,tak na wszelki wypadek ,wszystkiego najlepszego od Marciusia ):):)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6417) dodano 28.09.2016 08:42

Gregy jak tam pojedziesz to wrzucaj śmiało zdjęcia, co człowiek to inne spojrzenie:) ja osobiście lubie oglądać galerie z miejsc gdzie sama byłam i zobaczyć jak inni je widzą:) dzięki za odwiedziny:)

Migawka no cieszę się, że galeria mogła dostarczyć emocji, przynajmniej nudy nie było;) Dzięki:)

Charlie ja też jadłam wersję węgierską, ale w Polsce na Jarmarku Bożonarodzeniowym, poszłam w cynamom:)
Spotkanie z misiami było mega cudowne i niespodziewane, choć w Rumunii jest bardzo dużo niedźwiedzi, więc można było się spodziewać;) No ale to było mega zaskoczenie i strasznie potem to przeżywaliśmy;) Serce mi biło chyba aż do przełęczy, bo tam zajęłam się już podziwianiem widoków:)

Achernar taki to był może wyjątkowo ruchliwy wakacyjny okres, ale nieprędko wrócimy do Rumunii, właśnie przez te drogi;) Ale mamy w planie kiedyś Maramuresz i Transylwanię:) Super, że udało Ci się też spotkać misie:) To jest jednak mega przeżycie:)

pozdrawiam:)

romana użytkownik romana(wpisów:5071) dodano 28.09.2016 07:23

Jakie fajne miśki i jak blisko podeszły :) Ten jeden to chyba trochę niezadowolony ze spotkania.
Sama trasa bardzo przyjemna dla oka. I chyba tam tirów już nie spotykaliście ?
Pozdrawiam :)

trzepakowa użytkownik trzepakowa(wpisów:14) dodano 28.09.2016 00:21

Ooo to jest szczęście spotkać niedźwiedzie, zazdroszczę :) A co do dróg, czyli nasza niby najgorsze polskie drogi nie są takie najgorsze?:) Piękne widoki, ja moim starym opelkiem bym tam nie zajechała :P Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 28.09.2016 00:06

:)))))
No, to chyba miałaś pecha!
Bo mnie po Rumunii zawsze jeździło się bardzo dobrze. No, ale może to już kwestia rutyny i przyzwyczajenia.
Z drogami też jest różnie: od skrajnie tragicznych do doskonałych. To zmienia się u nich bardzo szybko i asfaltu nie żałują. natomiast o tzw."obwodnicach" kiedyś ostrzegałem: te są w Rumunii dla tirów i ciężarówek!!! nawet tak są, (najczęściej(, oznakowane!!!
Misie - rewelacja!
Jeżdżę po Rumunii już tyle lat i jeszcze nigdy nie miałem takiego spotkania - zazdroszczę!
A teraz nie masz wyjścia - kolejna trasa to Transalpina. Z tym, ze bardzo się zmieniła po obandowaniu. Niestety...
Pozdrawiam!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4261) dodano 27.09.2016 22:44

Galeria super, zwłaszcza to spotkanie z misiami. Mnie zdarzyło się takie, ale w USA. A jeżdżąc samochodem w Rumunii miałem widocznie szczęście, bo w południowej Transylwanii ani drogi nie były tak tragiczne, ani wyczyny kierowców nie były wcale takie ekstremalne i odbiegające od tego, co mamy na naszych polskich drogach.
Pozdrawiam. :)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2002) dodano 27.09.2016 22:06

Kürtőskalács jest fantastyczny :-)
Rodowód co prawda ma rumuński, ale my w tym roku zajadaliśmy się nim nad Balatonem. Królowała wersja 'z kolorową posypką'.
Miśki na trasie cudowne. Choć nie wiem czy chciałabym takie spotkanie 'na żywo'. Świadomość że pod/w puchatym futerku ukryte są zęby i ostre pazury jakoś nie pomaga mojej wyobraźni. Jakkolwiek misie wyglądają nieziemsko przytulnie :-)
Pozdr.

migawka użytkownik migawka(wpisów:306) dodano 27.09.2016 21:37

Nola, przy oglądaniu Twojej galerii trzeba łyknąć aviomarin i popić nerwosolem... tyle emocji.
Super prezentacja.
Pozdrawiam :)

gregy użytkownik gregy(wpisów:466) dodano 27.09.2016 21:18

Trasa Transfogarska nie pierwszy raz gości na OS. Ostatnio nawet obserwuję zwiększoną częstotliwość. Piękne miejsce i fajna galeria. Kiedy ja już tam pojadę to chyba nie będę dodawał kolejnej galerii - taka "konkurencja" :-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!