m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Któregoś dnia, przy asyście moich nieodłącznych zwierzaków, eksperymentalnie sprawdzałem na naszej ulubionej kanapie, pewne aspekty praktyczne teorii mechaniki mówiącej o tym, że człowiek będąc grzbietobrzusznie spłaszczony jest stworzony do leżenia, bo tylko wtedy znajduje się w stanie równowagi trwałej gwarantującej mu pełne bezpieczeństwo i chroniącej przed nagłym upadkiem. Poza, w tym przypadku, upadkiem z kanapy, rzecz jasna. Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy istnieje związek przyczynowo skutkowy między stanem równowagi układu mechanicznego, a więc w tym przypadku horyzontalną pozycją ciała, a wydajnością procesów myślowych i ich wpływem na podejmowane decyzje o charakterze czysto praktycznym, mogące mieć zastosowanie w różnych dziedzinach naszego życia. A sprawa była poważna, bo mimo podejmowanych wysiłków i licznych odbytych wcześniej sesji kanapowych, od długiego już czasu nie mogłem skutecznie wymyśleć celu naszej tegorocznej wędrówki wakacyjnej gwarantującej niczym niezakłócone oddanie się mojemu ulubionemu zajęciu. Jak zapewne już słusznie domniemywacie, zajęciem tym jest nicnierobienie. Byłem już bliski osiągnięcia stanu równowagi trwałej, tzn. takiej w której środek ciężkości układu znajduje się w jego najniższym punkcie, a jego energia potencjalna ma najmniejszą wartość, co było warunkiem przejścia do zasadniczej fazy eksperymentu, gdy do Pani Królowej zaszła na południową kawę+ nasza sąsiadka Pani Alunia, od progu mówiąc, że właściwie, to ma sprawę do Przema. To znaczy - do mnie.
I choć Pani Królowa zastrzegła, że Przemo właśnie nad czymś myśli, a Pani Alunia wyrozumiale odparła, to w takim razie nie budź go, niech sobie śpi, zdecydowałem przerwać przeprowadzany właśnie eksperyment, zaciekawiony, jaką to sprawę może mieć do mnie Pani Alunia, skoro i tak wszystkie sąsiadki wiedzą, że o falbankach, haftkach i innych tasiemkach, to ja przecież nie mam bladego pojęcia. Moja ciekawość przerodziła się jednak w lekki niepokój, gdy Pani Alunia bardzo tajemniczo zaczęła od słów, że wprawdzie nie wie, czy może, ale ma takie jedno marzenie, żeby... po czym zawiesiła głos, by w końcu zachęcana przez Panią Królową zeznać, ...żeby razem z nami pojechać na wakacje. I szybko dodała, jakby ubiegając moje pytanie, że Andrzejek o tym wie i też chce i że może na Sycylię? Na Sycylię?  - powtórzyłem jak echo, chcąc nieco zyskać na czasie, gdy już odzyskałem głos. A co, byliście tam? - tym razem to Pani Alunia zaniepokoiła się. Tu jednak zdecydowanie wkroczyła Pani Królowa mówiąc, że jeśli chodzi o Włochy, to właśnie na Sycylii jeszcze nie byliśmy i obie Panie skierowały w moją stronę nieme acz wymowne spojrzenia z wyraźnymi znakami zapytania w oczach - ?? Acha, znaczy samoloty, przeloty, samochód, noclegi i te wszystkie inne sprawy? - usiłowałem dopytać, jakbym nagle przestał cokolwiek rozumieć. Ale, mimo, że jeszcze dwie minuty temu cały mój wysiłek intelektualny nakierowany był na eksperymentalne poszukiwanie zależności między leżeniem i myśleniem, zrozumiałem. Chociaż... może właśnie dlatego?...;) Wkrótce też znaleźliśmy się w zachodniej części Sycylii, w CASTELLAMMARE del GOLFO. Prawda, że ta nazwa brzmi pięknie? Ale w języku włoskim pięknie brzmi przecież wszystko. A samo CASTELLAMMARE, nie tylko, że pięknie się nazywa, to równie pięknie prezentuje się, zwłaszcza jego najstarsza część skupiona wokół dawnej przystani rybackiej, dziś niewielkiego portu jachtowego. I chyba też nie zaprzeczycie, że miasteczko jest urokliwe, bo przecież właśnie zdjęcia z CASTELLAMMARE oglądacie...:)
Dotarliśmy tu po krótkiej jeździe samochodem z lotniska pod PALERMO, zarezerwowanym przez internet w firmie NOLEGGIARE, której nie polecam. Niestety, druga zła wiadomość to taka, że każda inna spośród kilku wypożyczalni operujących na lotnisku, była droższa. Ale ewentualny wybór, to już nie moja, a Wasza sprawa. A do CASTELLAMMARE można dostać się także autobusem lub pociągiem. Wybierając się na Sycylię, najkorzystniej jest lądować w PALERMO na lotnisku FALCONE-BORSELLINO, jednocześnie pamiętając, że jest ono oddalone od miasta o nieco ponad 30 kilometrów. Jeśli zaś kogoś interesuje wyłącznie zachodnia część wyspy, warto wiedzieć, że z niektórych miast Polski, latają okresowo samoloty tanich linii także do TRÁPANI. Tym z Was, którzy mieszkają w zachodnich województwach, poddaję pod rozwagę przelot do PALERMO z któregoś z lotnisk niemieckich, zwłaszcza z Berlina lub Lipska. Ceny lotów, niechętnie to przyznaję, są zdecydowanie niższe niż z lotnisk krajowych, a szybkie dostanie się na przykład z Poznania do Berlina regularnie kursującymi na tamtejsze lotniska mikrobusami, nie nastręcza żadnych trudności. Nieco więcej czasu zajęło znalezienie kwater odpowiadającym naszym skromnym wymaganiom: dwie sypialnie, przestrzeń wspólna, w pełni wyposażona kuchnia i obowiązkowo obszerny taras z widokiem na morze, skąd można by nie tylko oglądać zachody słońca, ale także testować nasze ulubione nicnierobienie w ciepłe wieczory przy lokalnym, sycylijskim winie lub całkiem niezłym piwie...;) Powodem jednak nie był spodziewany tłok, bo mimo pełni włoskiego sezonu urlopowego, żadnego tłoku nie było. Powodem trudności z zarezerwowaniem mieszkania była skądinąd znana włoska słowność i solidność polegająca na tym, że po dokonaniu rezerwacji, wraz ze zbliżaniem się terminu wyjazdu, wynajmujący byli uprzejmi testować naszą odporność psychiczną, podnosząc wcześniej uzgodnione ceny. Ostatecznie, po zerwaniu kilku wcześniejszych umów, wynajęliśmy mieszkanie w rozsądnej i odpowiadającej nam cenie oraz spełniające nasze założone wymagania, w jeszcze lepiej położonym, bo w nadmorskim ÁLCAMO MARINA, rozłożonym przy ciągnącej się kilka kilometrów szerokiej i piaszczystej plaży. Tuż obok CASTELLAMMARE.
W efekcie, wyszedłszy na plażę, za plecami mieliśmy nasz dom... ...a siedząc wieczorami na tarasie, przed nosem mieliśmy plażę i cudownie ciepłe, krystalicznie czyste morze, zachęcające do kąpieli nawet w nocy...:) Myliłby się jednak ten, kto pomyślałby, że mając tak dogodne warunki do testowania pozycji horyzontalnej i zajęcia się wyłącznie nicnierobieniem, nasz pobyt na Sycylii ograniczał się wyłącznie do leżenia na piachu i moczenia w słonej wodzie. Musicie bowiem wiedzieć, że wakacyjne nicnierobienie, to określenie niezwykle szerokie i pojemne, niemal jak dowolny paragraf w ustawie o PIT wraz z dwiema stronami wszystkich punktów, podpunktów, akapitów, odniesień i wzajemnie wykluczających się zastrzeżeń. Skutkuje to tym, że także nicnierobienie może przybierać inne, bardziej aktywne formy, mimo, że pozornie trąci to sprzecznością samą w sobie. Taką formą aktywnego nicnierobienia, jest bez wątpienia włóczenie się po cienistych uliczkach i zaułkach zawieszonych na górskich stokach, kamiennych, sycylijskich miasteczek. Jednym z nich było niezbyt odległe od naszej lokalizacji - ÉRICE.
ÉRICE. Ulokowane wysoko w górach, prawdziwe orle gniazdo, gdzie mimo upału zawsze wieje i świszczy, przyjemny chłodny wiatr... ...a mimo wiatru hulającego po stokach, głębokie i cieniste zaułki zaskakują dzwoniącą w uszach ciszą. I mimo pełnego parkingu przed bramą miasteczka, niemal całkowitą pustką. Czy zwróciliście uwagę na zaskakujący brak jakiejkolwiek zieleni? ÉRICE, to niemal kamienna pustynia... Kamienna cisza tej pustyni i świst wiatru gdzieś pod niebem sprawiają na przybyszu zabłąkanym w zaułkach ÉRICE trochę niesamowite wrażenie, jakby z innego, nie do końca realnego świata...
Niech Was nie zmyli to zdjęcie: to prywatne podwórko, na które wdarłem się z aparatem, mimo, wyraźnego zakazu na tabliczce na furcie. Ale carabinieri za to wyraźne naruszenie miru domowego tym razem jeszcze mnie nie zgarnęli...;) Dzięki temu mogłem dalej oddawać się nicnierobieniu i swobodnie włóczyć się po brukowanych uliczkach ÉRICE... ...chłonąc z wysokości ponad 700m npm rozległe i niczym niezakłócone widoki w stronę CAPO SAN VITO... ...saliny wokół TRÁPANI, tamtejszy port i majaczące gdzieś na horyzoncie wyspy, ÍSOLE ÉGADI. Wszystko to widać z orlego gniazda ÉRICE, jak na wyciągnięcie dłoni...:)
Zainteresowani ÉRICE? Jeśli tak, to dwa zdania, jak dotrzeć na te wysokości. Dwa zdania, bo i sposoby na dotarcie tu, też są dwa. Pierwszy, to samochodem i pozostawienie go na parkingu przed bramą miasteczka. Zdecydowanie odradzam. Najpierw trzeba kręcić i pedałować godzinę pod górę, a potem i tak nie wiadomo, czy będzie wolne miejsce na drogim parkingu. Jeśli miejsca nie będzie, trzeba zjechać niżej i szukać miejsca wzdłuż wąskiej drogi. A potem znowu pedałować. Pieszo...;) Sposób drugi, do którego zachęcam, to wjazd kolejką linową. Szybko, wygodnie, trochę emocji, a przede wszystkim więcej czasu na nicnierobienie w zaułkach ÉRICE lub w którejś z tamtejszych kawiarenek. Wprawdzie wjazd kolejką kosztuje bodaj 6 euro w obie strony, ale wszyscy dość szybko przeboleli tę bolesną stratę i wracali z ÉRICE szczerze uśmiechnięci...;) Wybraliśmy się też do SCOPELLO. Ci z Was, którzy tam byli, rozpoznają charakterystyczne wieże przy starej. zabytkowej przetwórni tuńczyków, której historia sięga głęboko w średniowiecze. Ale nie tuńczyki mnie tu przywiodły, ani kolejne zabytkowe kamloty, o które na Sycylii i w całej Italii, potykają się turyści na każdym kroku. Tego dnia w ramach aktywnego nicnierobienia miałem niezwykle silne postanowienie udać się do pobliskiego rezerwatu ZINGARO, ciągnącego się wzdłuż skalistego wybrzeża z licznymi i przepięknymi zatoczkami właśnie od SCOPELLO, aż do SAN VITO. Byłem do tego stopnia zdeterminowany, że ogłosiłem, iż jeśli komuś z ekipy niezbyt odpowiada taki spacer, to nie obrażę się i pójdę sam. Jednak moja determinacja nie zrobiła na nikim większego wrażenia i do tej pory niezawodne towarzystwo postanowiło zostać w SCOPELLO, a Pani Królowa jedynie zaleciła, bym nie siedział tam zbyt długo i szybko wracał. Nie zdziwiło mnie to jednak zbytnio - tego dnia termometr pokazywał 42 stopnie  w znanej nam skali Celsjusza i pomyślałem, że albo jest amerykański i na Fahrenheity, albo raczej się zepsuł.
Ale ani nie był amerykański, ani się nie zepsuł. Coś było na rzeczy, bo po zaledwie kilku kilometrach marszu w pełnym słońcu i zero jakiegokolwiek cienia, 1,5 litrowa butelka wody była już prawie pusta, a podłoże tak rozgrzane, że zacząłem odczuwać pierwsze oznaki odparzenia stóp. Rozsądek - jak ja nie cierpię tego słowa!!! - nakazywał zawrócić. I tak też, jak niepyszny i bardzo niechętnie zrobiłem. Słabą pociechą było, że w końcu jest już po połowie sierpnia i cała bujna roślinność naskalna rezerwatu dawno wyschła, a ZINGARO najpiękniej wygląda wiosną. Byłem wściekły i nawet użyłem kilka razy brzydkich wyrazów, choć bardzo tego nie lubię. Stało się to, przed czym przestrzegała mnie nasza Koleżanka Klavertjevier: Koniczyna, miałaś rację! Odpadłem z trasy nawet nie w jej połowie. A zdjęcia? W rzeczonych okolicznościach meteorologicznych jakoś niezbyt miałem ochotę na ich robienie, dlatego w zastępstwie obejrzyjcie sobie prezentację Klavertjevier z ZINGARO: Jest świetna! - http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=27016 Gdy już na oparach płynów ustrojowych i resztkami sił dotarłem do SCOPELLO, w najbliższym sklepiku wybiłem kilka butelek wody. Panienka sprzedająca nawet zdziwiła się, że już trochę starszy człowiek, a wciąż jeszcze może. Potem w którejś z miejscowych kawiarń odnalazłem towarzystwo i znowu wypiłem dwie lub trzy butelki wody. A jeszcze bardziej potem wróciliśmy do cienistego CASTELLAMMARE na nasz taras z widokiem na plażę i morze i zanim przestawiłem się na lokalne piwo Birra Moretti, znowu napiłem się wody.
Tego dnia miałem dość wszelkich aktywnych form nicnierobienia i zająłem się już tylko klasycznym doświadczeniem poszukiwania najniżej położonego środka ciężkości względem określonego układu odniesienia, którym był tarasowy leżak, przy najmniejszej energii potencjalnej własnej. A może kinetycznej, bo już od tej wody zaczęło mi się wszystko mylić?? I jedyną rzeczą na jaką miałem jeszcze ochotę, to obejrzeć z tarasu, jak co wieczór, piękny zachód słońca za górą CASTELLAMMARE del GOLFO. Oraz kolejne piwo Birra Moretti, ale to przecież w tych okolicznościach jest chyba zupełnie oczywiste...;)

najbliższe galerie:

 
Castellammare del Golfo - Sycylia
1pix użytkownik whisky1979 odległość 1 km 1pix
Zingaro - Sycylia
1pix użytkownik whisky1979 odległość 10 km 1pix
SYCYLIA-Między niebem a morzem
1pix użytkownik klavertjevier odległość 10 km 1pix
Segesta
1pix użytkownik ryzykant odległość 11 km 1pix
Erice
1pix użytkownik ryzykant odległość 26 km 1pix
Erice -Sycylia ,  kwiecień 2016
1pix użytkownik lmka odległość 26 km 1pix

komentarze do galerii (62):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4534) dodano 30.06.2017 13:48

Fajnie, ja tam nie dotarłem, tamte okolic ciągle czekają

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 30.06.2017 13:47

Piękne? - super! A jaką chatę mieliśmy na klifie z widokiem z góry na zatokę! Obłęd!...;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4534) dodano 30.06.2017 13:11

piękne miejsce

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 29.11.2016 12:00

Surykatko,
temperatura 33-35 stopni to na Sycylii norma i zapewniam, ze po 2 dniach pobytu tego w ogóle nie odczuwa sie, a jak zrobi się 28, to jest wręcz chłodno.
Wiem, że nie dowierzasz, ale tak jest w całym basenie Morza Śródziemnego.
A z nazw rumuńskich, to rymuje mi sie, oczywiście Satu Mare...:)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 29.11.2016 11:57

Aga,
fot.11 - z punktu widokowego przy drodze do Trapani. Jest tam mały parking, stragany itp.
A co do braku tłumów - sam byłem zaskoczony. Myślę jednak, że tak jest tylko w zachodniej Sycylii.
A w ogole, to chciałbym znowu tam być...
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 29.11.2016 11:53

Śnieżko,
z kotem chciałem nawiązać przyjacielska nic porozumienia, ale zupełnie na mnie nie reagował - nie rozumiem dlaczego...;)
A w kwestii spłaszczeń, to o niektórych okrągłościach też wspomniałem...;)
Serdecznie pozdrawiam!

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3165) dodano 28.11.2016 19:49

Super tu jest. Po pierwsze primo - piękne okoliczności przyrody i architektury. Po drugie primo - super kot na fot. 7;)
A po trzecie primo - rozłożyły mnie na łopatki Twoje dywagacje na temat spłaszczeń ciała ludzkiego:)))
Pozdrowienia dla Pary Królewskiej:D

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 20.11.2016 23:22

Coraz częściej marzę o Sycylii i bardzo się cieszę, że jeszcze tam nie dotarłam. Liczę, że pokażesz Sycylię wzdłuż i wszerz ;) Widok 11 jest obłędny. Niewiarygodne, że w sezonie było tak niewielu turystów, tylko pzazdrościć;)
Pozdrawiam
Aga:)))

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6958) dodano 19.11.2016 14:21

Takie nicnierobienie to ja rozumiem jak jednak coś się robi ;)). tzn. oglądanie takich miejscówek jak to urocze miasteczko ERICE, albo na fotce 41 lub 47, to sama przyjemność. Może temperatura tylko mało zachęcająca dla mnie , więc zdecydowanie wybrałabym inny termin...
co do zaś nazwy Castellammare zgadzam się w pełni ,że piękna , taka śpiewna:). Mam identyczne wrażenie co do pewnej nazwy rumuńskiej, tym bardziej ,że bardzo podobnej ;) o czym kiedyś wspomnę pewnie w galerii jakiejś. Ciekawe czy się domyślasz? ;)
pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 18.11.2016 12:08

Cześć Aniu!
Dziękuję!
A w kwestii nicnierobienia, to skromnie nadmieniam, że znam jeszcze kilka innych miejsc posiadających warunki niezwykle sprzyjające oddawaniu się tej zacnej czynności...;)
Bardzo, bardzo serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że... nie zawiodłem!...;)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2663) dodano 18.11.2016 11:46

Gratuluję:) Sycylia jako miejsce błogiego lenistwa zdaje się być wymarzona...

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 15.11.2016 19:06

Nicnierobić? - jak najbardziej:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 15.11.2016 17:59

Pamiętasz Hemingway'a? - STARY CZŁOWIEK TEŻ MOŻE...;)

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 15.11.2016 17:53

Przemysławie - ze STAREGO WILKA MORSKIEGO pozostał już tylko STARY:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 15.11.2016 17:49

No, nie wiem, czy w takich okolicznościach, wyrwany ze snu po nieprzespanej nocce, chciałoby mi się nicnierobić gapiąc się na Sycylię.
Natomiast generalnie, bardzo lubię przybrzeżne wycieczki morskie wszędzie tam gdzie jestem i gdzie jest to możliwe. Będąc na Sycylii miałem w planie dwie: na Isole Egadi i na Stromboli, tę ostatnią w nocy, by obserwować aktywność wulkanu. Jedna z nich będzie tematem jednej z najbliższych galerii, a jako że tematyka w pewnym sensie "morska", to już teraz zapraszam STAREGO WILKA MORSKIEGO do obejrzenia!...;)
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 15.11.2016 17:14

Nie wiadomo co bardziej podziwiać - humorzasty wstęp, zdjęcia, czy komentarze pod nimi. Zasłużenie wybrana galerią tygodnia.
Nie odwiedziłem jeszcze tej wyspy, choć byłem bardzo blisko jej północnych brzegów w 1961 roku , gdy bosman okrętowy na ORP Iskra ściągnął nas na rozkaz d.o. z hamaków o bladym świcie. Mnie w dodatku po pieskiej wachcie. Wszyscy musieliśmy podziwiać przesuwający się wolno przed oczami sycylijski brzeg. W ten sposób moje krótkotrwałe nicnierobienie zostało przerwane, chyba to przyznasz, bardziej brutalnie niż Twoje, gdy podejmowałeś decyzję o wylocie poza czubek włoskiego buta.
Może kiedyś i ja tam dotrę tym razem mając grunt pod nogami? Que sera.
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 14.11.2016 14:51

Jaśko,
wielkie dzięki!...:)

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:721) dodano 14.11.2016 12:44

Wyróżnienie dla galerii jak najbardziej zasłuzone - gratulacje Przemku !

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 14.11.2016 12:19

Lucy,
też dziękuję. Przykro mi, że u Ciebie deszczowo i bez słońca.
Wiem, co to znaczy, bo przy takiej pogodzie prawie deprechę dostaję.
U mnie - okolice Poznania, dziś od rana piękna pogoda, słonecznie, lekki mrozik, rano była szadź. Ale wcześniej było nieciekawie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 14.11.2016 12:15

Mocar, Caprio, P_pol, Vivi - dziękuję1...:)

PS:
Vivi, zdecydowanie wiosna, jak zresztą chyba cały obszar śródziemnomorski, włączając w to także Portugalię.
No i pamiętając, że wiosna zaczyna się tam znacznie wcześniej niż u nas.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2511) dodano 14.11.2016 12:13

Gratulacje😊.Miło oglądać słoneczne fotki kiedy na wyspie deszczowo,rzadko bezchmurnie.Pozdrawiam serdecznie.

vivi użytkownik vivi(wpisów:484) dodano 14.11.2016 12:08

Super sprawa takie nicnierobienie w takim uroczym otoczeniu.
Do Zingaro wybrałbym się z chętnie ale po Twoich doświadczaniach
zaplanuję to wiosną.
Pozdrawiam

pipol użytkownik pipol(wpisów:8748) dodano 14.11.2016 11:47

Gratulacje :)

caprio72 użytkownik caprio72(wpisów:976) dodano 14.11.2016 11:26

Gratulacje!

mocar użytkownik mocar(wpisów:2532) dodano 14.11.2016 10:31

Przemyslaw - Gratulacje !

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 11.11.2016 22:15

Cześć Woja!
No, trochę nad tymi opisami, jak by to ująć... "leżałem"...;)
Dziękuję i serdecznie, (bardzo), pozdrawiam!

woja użytkownik woja(wpisów:521) dodano 11.11.2016 21:13

Witaj, Przemku! Jak zawsze świetna galeria z pięknego miejsca. Wiesz, że jestem wielbicielem wszystkich Twoich opisów, ale tym razem przeszedłeś nawet samego siebie:-)
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 10.11.2016 23:12

Cześć Jaśko!
Dzięki za miłe i dobre słowo. Nie ma co zazdrościć: Sycylia i wiele innych pięknych miejsc przed Tobą - przecież młodziak jesteś!...;)))
A wycofanie się z Zingaro... no cóż, dzień był wyjątkowo upierdliwy nawet jak Sycylię i jakoś tak niefartownie wyszło.
Ale już przebolałem i teraz myślami jestem już w Portugalii - tam nie jest "chłodniej"...;)
Dziękuje za wizytę i serdecznie pozdrawiam!

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:721) dodano 10.11.2016 21:23

okoliczności i geneza wyjazdu równie frapujące jak sama galeria,która jak zawsze u Ciebie mocno kusi :)) Zazdroszczę pięknych miejsc,które obejrzeliście - no i rozumiem co czułeś wycofując się z Zingaro bo nikt z nas tego nie cierpi. Zdrowie jednak ważniejsze - czekam na dalsze relacje i pozdrawiam serdecznie ...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 10.11.2016 11:52

Dzisiaj mi trochę przeszło - w nocy mróz, zimno jak nieszczęście, mgła. Do bani z taka pogodą, brrr!
Chyba jednak poczekam aż zrobi się cieplej...;)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2511) dodano 10.11.2016 11:34

Przemku na Orlą Perć znacznie bliżej.Wystarczy zrobić trasę z Kasprowego do Przełęczy Krzyżne i zapas energii się wyczerpie 😉. Przerobiłam kiedyś.Pozdrawiam😊.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 09.11.2016 23:00

Cześć Pawełku,
to ja jeszcze parę miejsc na Sycylii dołożę, a Ty zamiast jechać mozolnie z północy na południe, zacznij po prostu od razu od południa...;)
Serdecznie pozdrawiam!

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 09.11.2016 22:53

Jadąc przez Włochy od północy to jeszcze chyba z pięć lat co najmniej mi zejdzie, zanim dotrę na Sycylię ..., w każdym razie widzę, że warto, parę miejsc chciałbym na pewno tam zobaczyć:)
Pozdrawiam:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 09.11.2016 21:03

Przemku teoretycznie to mam tylko 26 dni urlopu w roku, więc byłoby ciężko

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 09.11.2016 15:25

Lucy,
dziękuję! A w kwestii energii, to od tego nicnierobienia tez nabrałem jej tyle, ze cały czas mnie nosi. Jakaś Orla Perć albo mały Matterhorn?...;)
Zwłaszcza, że zupełnie nicnierobiąc schudłem ładne parę kilogramów i byłoby super, gdyby tak zostało...;)
Serdecznie pozdrawiam!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2511) dodano 09.11.2016 14:02

Wspaniała ,słoneczna galeria.I wywody na temat nicnierobienia, płaskiego czy bocznego leżenia też strawne 😉.Tym słoneczkiem ogrzałeś dzisiejszy deszczowy, ang.dzionek z tym,że ja teraz na "nicnierobienie" nie mogę sobie pozwolić.Za to mam energii za dwóch i lubię ten ruch 😁.Naprawdę pięknie pokazujesz Sycylię. Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 08.11.2016 23:28

Karol,
wszystkiego najlepszego, dziękuję!...:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 08.11.2016 23:27

Toman,
dziękuję, że zajrzałeś. A ponieważ tych chłodnych i mokrych listopadowych wieczorów raczej w najbliższych dniach nie unikniemy, to postaram się o więcej takich lub podobnych widoków...:))
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 08.11.2016 23:24

Mocar,
wiem jak to jest na objazdówkach, niestety. Ale mają też dobre strony. A ja i tak zawsze wlokę się na końcu i jestem odporny na popędzanie...;)
Dzięki za wizytę i serdecznie pozdrawiam!

barsolis użytkownik barsolis(wpisów:355) dodano 08.11.2016 22:07

Bella vista

Karol Barsolis Turysta Kulturowy

toman użytkownik toman(wpisów:156) dodano 08.11.2016 21:19

Przemku,
bardzo urocza galeria, świetna na chłodne jesienne wieczory.
Pozdrawiam ciepło!

mocar użytkownik mocar(wpisów:2532) dodano 08.11.2016 14:03

Uroczo ukazana Sycylia, no nie wątpliwie trzeba mieć na to czas, ja będąc na objazdówce tego czasu aż tyle nie miałem. Muszę się wybrać jeszcze raz w tamte rejony :)
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 08.11.2016 11:11

Doracz,
dziękuję za miłe słowo i wyrozumiałość: czasem jak mnie co najdzie, to plotę takie bzdury...;)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 08.11.2016 11:09


Nola,
powiedz Marusiowi, że kiedyś też tak miałem, a teraz do 40 daje radę, więc jest szansa, że na starość pewnie mu się poprawi..;)

doracz użytkownik doracz(wpisów:935) dodano 08.11.2016 10:18

Przemku, miejsce istotnie bardzo urokliwe i rewelacyjna narracja. Pozdrawiam serdecznie :-)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6506) dodano 08.11.2016 09:58

Przemek połowa października to super pora na Sycylię, choć 2 dni na 6 było bez słońca, ale i bez deszczu;) Najważniejsze ze mój małżonek był zadowolony z temperatury, około 25 stopni, bo on nie znosi upałów, a raczej bardzo źle je znosi;) pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 08.11.2016 09:51

Patryk,
a ja chyba muszę powtórzyć, bo jest jojo...;)
Na szczęście, kondycyjnie wciąż czuję się świetnie, a Białowieża dołożyła swoje+...;)
PS:
a urlopu Ci starczy?...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 08.11.2016 09:49

Nola,
na te 10 stopni mniej tego dnia też chętnie bym się zgodził, a i to na nasze standardy byłby niezły upał...;)
No trudno, tak podobno się zdarza...
A generalnie, to w te rejony albo wiosna, albo tak jak Ty byłaś ostatnio, by chyba trafiłaś w sam raz?
Dzięki za wizytę i serdecznie pozdrawiam!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 08.11.2016 09:07

Przemku to ja przynajmniej na dwa turnusy muszę jechać skoro takie efekty ;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6506) dodano 08.11.2016 08:33

W końcu słoneczna Sycylia:) Piękna ta miejscówka:) Jeśli kiedyś jeszcze wrócę na Sycylię, a mam nadzieję, że tak się stanie, to na pewno muszę zobaczyć te okolice i także spróbuję zobaczyć rezerwat Zingaro. Mam nadzieje, że będzie wtedy chociaż z 10 stopni mniej;) pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 07.11.2016 23:49

Klavertjevier,
witam autorkę najlepszych na portalu zdjęć z Zingaro!
Zresztą tak po prawdzie, to nie tylko z Zingaro...:)
Niestety, miałaś rację, a ja z kolei też nie wiem, co się stało, bo wysokie temperatury znoszę raczej całkiem i nadspodziewanie dobrze.
Choć zdecydowanie wolę wiosnę w tych rejonach, gdy wszystko jest świeże, zielone i kwitnące.
Więc może jeszcze nic straconego?
Serdecznie pozdrawiam i dobranoc!

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 07.11.2016 23:37

Szkoda, że wysokie temperatury wygrały z Twoim samozaparciem, ale nic straconego bo przecież chcesz wrocić a wiosną Zingaro na pewno prezentuje się pięknie.
A tak swoją drogą to na Sycylii nie da się nic nie robić. Wyspa skrywa w sobie wiele tajemnic i warto je odkrywać.
Rzeczywiście w śródziemnomorskie regiony najlepiej wybrać się przed lub po sezonie. Temperatury letnie potrafią umęczyć człowieka.
Bardzo fajna galeria.
Pozdrawiam serdecznie.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 07.11.2016 23:02

Jacku,
no, lepiej nie pękaj, bez względu na grubość skóry - oczywiście w sensie dosłownym.
A jak nie na Sycylię, to przecież i tak pojedziecie w inne fajne miejsce - nawet domyślam się w jakie...:)
Serdecznie pozdrawiam, ukłony dla PaniWu!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 07.11.2016 22:58

Patryk,
na Sycylii zrzuciłem prawie 6kg tych "niepożądanych" wypukłości, więc mogę zalecić taką kurację.
Inna sprawa, z efekt jojo postępuje także zadziwiająco szybko...:(
No, ale nie zawsze musi tak być...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 07.11.2016 22:54

Gregy,
kiedyś tam pojedziesz. A ja dopiero rozkręcam się, więc może jeszcze trochę delikatnie "popchnę"...;)
Dzięki za wizytę, serdecznie pozdrawiam!

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:857) dodano 07.11.2016 21:51

Przemku. Jeżeli nie pękłem z zazdrości czytając Twoją opowieść i oglądając Twoje zdjęcia to tylko dlatego, że jestem gruboskórny (oczywiście w dosłownym tego słowa znaczeniu). Na Sycylię się chyba nie wybiorę, ale pomarzyć można. Pozdrawiam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 07.11.2016 21:47

Chętnie "popracowałbym" nad tą równowagą trwałą, ale ostatnio bardzo mało czasu spędzam w tych bezpiecznych pozycjach wykorzystując spłaszczenia mojego ciała (swoją drogą nad tymi spłaszczeniami trzeba by trochę popracować). Miło było pozwiedzać z Wami Sycylię, choć szkoda, że wirtualnie

gregy użytkownik gregy(wpisów:512) dodano 07.11.2016 21:42

Bardzo fajne miejsca i bardzo ładne zdjęcia. Wprawdzie nie planuje Sycylii w przyszłym roku, ale może za dwa lata... . Twoja galeria mocno popchnęła mnie, aby przyśpieszyć plany.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 07.11.2016 20:40

Leszku,
Twoje sugestie uwzględnię opracowując metodykę następnego eksperymentu...;)
Fajnie, że zajrzałeś, dziękuję i pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 07.11.2016 20:38

Buonasera Ragazza!
No to wiesz, co czułem wycofując się z Zingaro, zanim jeszcze do niego dobrze wszedłem. Ale słaba to pociecha, że nie ja pierwszy, a zapewne i nie ostatni.
W każdym razie, jeśli trafi się jakiś szybki wyjazd majowy i aktywniejsza asysta, to może spróbuję jeszcze raz, bo myślę, że zdecydowanie warto.
Serdecznie pozdrawiam!

ragazza użytkownik ragazza(wpisów:103) dodano 07.11.2016 20:32

No to się doczekałam:) Piękna Sycylia, super słoneczne fotki. Na pocieszenie dodam, że mnie również Zingaro pokonało, a właściwie skwar lejący się z nieba i jeszcze jęki dziecka "kiedy będzie plaża" :) tak, że zamiast pokonywać dziarsko szlaki znaleźliśmy zatoczkę z plażą. I to było najfajniejsze. pozdrawiam:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4629) dodano 07.11.2016 20:15

Jak zwykle u Ciebie, pełna humoru, słońca i pięknych widoków galeria. Może tylko dodam, że można leżeć także "na dowolnie wybranym boku", o czym swego czasu opowiadała nam w jednej z piosenek Maryla Rodowicz. Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!