m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (38):

 
Pomysł, by wybrać się kolejką wąskotorową w Góry Marmaroskie nie jest wcale głupi i nie wynika bynajmniej z czystej niechęci  do chodzenia. Góry te są mało popularne i turystycznie raczej niezagospodarowane, prawie nie ma w nich wyznaczonych szlaków, nie mówiąc o schroniskach czy łatwo dostępnych mapach. Że o grasujących niedźwiedziach nie wspomnę. O lenistwie to już w ogóle nie ma mowy w moim przypadku. Odjazd kolejki według planu miał nastąpić o 9.00. Kasa miała być czynna od 8.00, a w sezonie, czyli  dla nas -  od 7.00. Jako,że podobno trudno o bilety należało stawić się możliwie wcześnie. Jakby było mało , dojazd z naszej bazy spalniczej to prawie kolejna godzina. Wstać trzeba co najmniej pół godziny wcześniej. Czyli o 5:30. A w Rumunii czas jest przestawiony o godzinę , czyli o 4:30 czasu polskiego!!! Czy to jest lenistwo ja się pytam ??? Byliśmy więc pierwsi w kolejce parę minut po 7 i ... pocałowaliśmy klamkę. Ale kolejki do kolejki pilnować należało , bo ogon zaczął się już spory ustawiać. No to Misiek stał , a ja poszłam pooglądać co tam ciekawego na stacji dają. Fajnie prezentowały się drewniane budynki otoczone plecionym płotkiem i zaopatrzone w rzeźbioną bramę. Nie mam pojęcia czy to nowe czy stare konstrukcje, ale wyglądały zacnie. Po otwarciu kasy okazało się,że nie ma już biletów! Na kolejkę z lokomotywą parową o 9.  Bo wszystko porezerwowane, choć indywidualnie rezerwować podobno nie można. Możemy pojechać o 11, ale Dieslem. Nasze rozczarowanie było ogromne, bo przecież to cała frajda w tej buchającej parze i oblepieniu ryja sadzą. Chcieliśmy zrezygnować, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na taką opcję. Kolejne 2 godziny kręcenia się po stacji byłyby już grubą przesadą, więc wróciliśmy do centrum miasteczka Viseu de Sus, odwiedziliśmy 2 cerkwie , włoską kawiarnię, budkę z bułami i jakoś zleciało...
Po 11 wsiadamy w końcu do kolejki. Chcąc uszczknąć rąbka tajemnicy zielonych marmaroskich wybrzuszeń i zobaczyć jak żyją ludzie nad brzegiem Vaseru. A ludzie żyją tu skromnie, czasem nawet bardzo skromnie. Chociaż brak asfaltowej drogi zdaje się im nie przeszkadzać. Łagodny krajobraz jest miły dla oka, co powoduje ,że niektórzy ( w tym ja) nieomal nie wypadają przez okna robiąc fotki. Właściwie okna to za dużo powiedziane, w wagonach dla plebsu są tylko otwory, przez które swobodnie można zwisać.Mnie ta opcja bardzo odpowiada. Bo musicie wiedzieć,że w wersji all inclusive , wagony są z szybami, a w cenę biletu wliczone są jakieś przekąski i napoje. I taką opcję - można rezerwować .  Bilet normalny i tak nie jest tani , bo w sezonie kosztuje 57 lei, czyli tyle samo złotych.
My tu gadu - gadu , a tu tymczasem mijamy ciekawe, bujane mostki, które nie wyglądają zbyt solidnie.Choć ten był jednym z solidniejszych. Widać,że życie nie należy tu do najłatwiejszych, ale bliskość zielonych wybrzuszeń wiele może wynagrodzić. Z dala od blichtru tego świata, wieść spokojne życie bez wygód i wodotrysków... Jednak z ciszą jest tu problem, skoro domy stoją tuż przy torach.No i z dbałością o środowisko niestety też.Vaser jest dość mocno zanieczyszczony pływającymi śmieciami. Ale im dalej, tym mniej domów i rzeka coraz czystsza.
I to odludzie coraz bardziej nam się podoba. Po drodze jest kilka postojów, między innymi na jakiś domowy sklepik i siku, a także  na mijankę  z innym pociągiem. Pogoda początkowo jest tak słoneczna ,że żałujemy trochę ,że nie łazimy gdzieś po górach, ale ostatecznie się psuje, a zresztą czego tu żałować, skoro jest tak fajnie?
W kolejce poznajemy sympatyczną parę Polaków z wielgaśmymi plecakami. Jadą tylko w jedną stroną, bo zamierzają dalej wędrować pieszo po Górach Marmaroskich i spać  w namiocie. Trochę im zazdraszczam tej wolności z jednej strony, choć zasłyszane z innych źródeł opowieści o niedźwiadkach zostawiających o poranku parującą kupę  przed namiotem, trochę działają mi na wyobraźnię. Nie zmienia to faktu, że taka wędrówka to jest coś. Nam pozostaje cieszyć się widokami  z prującej z prędkością światła kolejki. Tak serio to jedzie  wolno, a nawet chwilami bardzo wolno. Bo jak określić taką prędkość , skoro całą trasę długości 21 km pokonuje się bodajże w 2,5 godziny? Kiedyś , jeszcze nie tak dawno trasa kolejki miała 32 km, ale z tego co czytałam, w lipcu 2008 r. wezbrane wody potoku Vaser zalały i porwały kilometry torów.
Kolejka wypełniona turystami  utknęła głęboko w górach. Ludzie musieli spędzić tam noc, a na ratunek dopiero następnego  dnia przyleciał podobno wojskowy helikopter , całe zastępy policjantów i ratowników górskich. Nie zdołano odbudować 11 km torów. Dlatego teraz trasa wycieczki jest znacznie krótsza. W drodze jest parę możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych, tu pociąg się jednak nie zatrzymał, za to ten napis nas totalnie rozwalił: TOALETA DUPA CURBA 100 m :)))  Do tej pory nie wiem co znaczy dupa po rumuńsku, ale widać dupa z toaletą zawsze się komponuje :) Turlamy się dalej, wyłapując kolejne widoki.
Zieloność wzniesień wokół szumiącego z lekka Vazeru działa równie dobrze na humor. Może drewniane siedzenia trochę twarde i cierpną cztery litery, ale czego się nie robi, by być tam , gdzie nas jeszcze nie było. Zbliżamy się do drewnianej , rzeźbionej bramy, może to jakieś symboliczne przejście w bardziej dziki świat ? I tym sposobem docieramy do Paltina, który jest końcową stacją kolejki.Tam czeka na nas dłuższy ok. godzinny odpoczynek i nie lada  grillowana wyżerka. Oczywiście nie za darmo. Wygłodniali, z wytrząśniętymi mocno żołądkami ulegamy pokusie. Nie ma się więc co czarować,że w tę marmaroską dzicz komercja nie dotarła. Zarabia się na turystach jak się da. I trudno się dziwić. Mini występy folklorystyczne są dodatkiem do miejsca i jakoś specjalnie mnie nie rażą, ...tym bardziej,że zwłaszcza dzieci dobrze się bawią.
Może nie jest to już ta sama kolejka co dawniej, służąca wyłącznie do zwózki drewna z górskich, leśnych ostępów..., ale czy nie miło dać się wytelepać w takich okolicznościach przyrody?

najbliższe galerie:

 
Viseu de Sus - wzdłuż Vaseru
1pix użytkownik dispar odległość 1 km 1pix
Viseu de Sus -kolej wąskotorowa
1pix użytkownik dispar odległość 3 km 1pix
Rumuńska riposta,  czyli zagadki dla Magdaleny
1pix użytkownik przemyslaw odległość 9 km 1pix
Góry Rodniańskie
1pix użytkownik annaoj odległość 17 km 1pix
Ieud w niedzielę
1pix użytkownik dispar odległość 18 km 1pix
Szlakiem marmaroskich cerkwi
1pix użytkownik surykatka odległość 18 km 1pix

komentarze do galerii (42):

 
surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 07.11.2016 16:46

Watcher - kibel z pewnością był zawodowy :)))
pozdrówki :)

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 06.11.2016 09:42

bonanza .... i kibel po imieniu nazwany

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 21.10.2016 20:14

Rozmusiaki - nie mieliście w planie czy nie udało się zdobyć biletów?
pozdrówki :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 21.10.2016 20:12

Romanko - no jazda była z tempem w sam raz, tylko postoje trochę za długie -te w trakcie, bo ten na końcu mógł być dłuższy,żeby zdążyć się jeszcze gdzieś wybrać, a tak starczyło tylko na zjedzenie obiadu. i trzeba było wracać. tak czy inaczej uważam,że warto się przejechać :)
pozdrówki:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 21.10.2016 20:08

pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 21.10.2016 20:07

Satan - rozumiem,że jechałeś ?:) z tego co mówi Przemysław, to jednak można rezerwować, nie wgłębiałam się już w to, ale jak ktoś się wybiera to niech to jeszcze sprawdzi, choć informacje w necie , a nawet na oficjalnej stronce nie są do końca wiarygodne.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 21.10.2016 20:04

Patryk - przejażdżka owszem super , więc przy następnej wizycie w Rumunii ją uwzględnij :)
pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 21.10.2016 19:59

Aneta - przez chwilę poczułam się oszukana i wkurzona na maksa, no ale trzeba się było decydować szybko, bo wielgaśna kolejka za nami, więc jednak podjęliśmy decyzję,że jedziemy dieslem. nie żałuję, bo fajna to była wycieczka :))
pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 21.10.2016 19:49

Klavert - masz rację, rumuńskie klimaty warte są wczesnego wstawania :) ja na wakacjach wstaję raczej wcześnie, ale 4:30 to już pewne wyzwanie, chociaż jestem do zdolna wstać jeszcze wcześniej jak wiem,że czeka mnie coś miłego :)
pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 21.10.2016 19:32

Małgoś - nie jestem pewna, ale na razie na 3 galerie dwie były z ...:))

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4120) dodano 20.10.2016 21:19

Nie skorzystaliśmy ...
Pozdrówki !

romana użytkownik romana(wpisów:5143) dodano 20.10.2016 19:51

Ja również uważam, że warto było czekać na kolejkę a potem się nią telepać :) I dobrze, że jedzie pomału bo przynajmniej można się podelektować tymi cudniastymi widokami :)
Pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 20.10.2016 19:18

Paweł - ja na urlopie staram się wstawać wcześnie , bo mi szkoda dnia, ale to już była lekka przesada :)
pozdrówki:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 20.10.2016 18:59

Sono - no gdyby jeszcze ryj sadzą oblepiało, byłaby większa frajda, ale i tak fajnie :))
pozdrówki :))

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 20.10.2016 18:55

Terezo- dobrze wiedzieć :) masz rację , fajna przygoda :)
pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 20.10.2016 18:52

Ragazza - podróże pociągiem mogą być romantyczne, pod warunkiem ,że ktoś Ci macha białą chusteczką jak odjeżdżasz, albo czeka na Twój powrót na peronie z bukietem róż ;)
pozdrawiam :)

satan użytkownik satan(wpisów:2914) dodano 20.10.2016 16:54

Fajne, fajne...jeden z klasyków Maramureszu! :-) To jest świetna atrakcja, unikat na skalę Europy /zresztą jak wiele rzeczy w Rumunii :-)/ A w końcu rozkminiliście jak te bilety nabyć?

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 20.10.2016 15:18

Charlie - no było rozczarowanie i trochę wkurzenie też,że tak to dziwnie wszystko działa. no ale cóż , po pierwsze za dużo już dnia zmarnowaliśmy,żeby zupełnie zmieniać plany, a po drugie, a może po pierwsze to korciło nas, by jednak się przejechać w głąb tych nieznanych nam górek, bo pewnie nie za prędko tam znów wrócimy .
W rezultacie nie żałowaliśmy decyzji, bo wycieczka bardzo nam się podobała :))
pozdrówki :))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4677) dodano 20.10.2016 15:04

Super przejażdżka. Zazdroszczę tych wrażeń

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 20.10.2016 14:56

Sympatyczna wycieczka:) Szkoda tylko ze nie parowozem, generalnie to świństwo, że nie można kupić biletów, bo wszystkie porezerwowane. Powinna być przynajmniej jakaś informacja, żeby nie stać na darmo czy coś;) Ja bym pewnie się wkurzyła bardzo, ale też pojechała o 11.00 ;)
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 20.10.2016 14:55

Lucy - ja w dzieciństwie dużo się telepałam pociągami i też lubiłam ten środek lokomocji, bo jako jedyny nie wywoływał u mnie sensacji żołądkowych ;)
teraz raczej rzadko korzystam, ale tu okazja była jedyna w swoim rodzaju:)
pozdrawiam :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 20.10.2016 13:00

Na wakacjach to ja bardzo lubię wczesnie wstawać... a dla takich atrakcji na pewno warto!
Fajna pociągowa przygoda a te sielskie klimaty rumuńskie są niczym balsam na duszę.
Pozdrawiam.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6094) dodano 20.10.2016 00:17

Może i widziałam... ;) A co do dupek to sugerujesz, że masz coś jeszcze do pokazania?... ;)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 19.10.2016 22:51

Jarku - 6 lat to jednak szmat czasu, nie sądzisz? wiele się przez ten okres pozmieniało. wiele wody w Vazerze upłynęło.
turystów w Rumunii na pewno coraz więcej, więc i podejście do nich się zmienia. tak sądzę.
ale atrakcja i tak fajna, mimo braku fotogenicznej lokomotywy na przedzie. gdybyśmy my wybrali się buta z powrotem to zaszlibyśmy już po ciemku. trochę się nam tam wycieczka przeciągnęła, w sumie na cały dzień :)
pozdrówki serdeczne :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 19.10.2016 22:41

Jasko - ja oczywiście nie narzekałam na brak okien,a taki częściowo odkryty wagon, to właśnie uważam ,że był zdecydowanie fajniejszą opcją , bo było więcej miejsca do wyglądania i zwisania :)
co do prędkości, to szybciej byłoby bez sensu jechać, bo by się już w ogóle żadnej fotki nie zrobiło. tempo było bardzo dobre,jeśli nie wyraziłam się jasno;)
fajnie,że Ci się podobało :). pozdrawiam serdecznie :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 19.10.2016 22:37

Mirak - myślę,że warto uwzględnić w planach ten przejazd kolejką. zwłaszcza jak lubisz się bujać ;)
pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 19.10.2016 22:22

Przemysławie - nie pamiętam , byś mi pisał o tej możliwości rezerwacji, ale ja już też miewam sklerozę. za to na pewno czytałam gdzieś ,że nie ma takiej możliwości i na tym się skupiłam. Tego dnia ludzi było naprawdę multum, nie wiem czy w sezonie codziennie to tak wygląda, ale tłumy były masakryczne wręcz. A kolejka miała 3 kursy, dwa parowozy i jeden Diesel, o czym na stronie nie ma słowa. pomijam,że cena powinna być według mnie niższa, a jest taka sama. o otwarciu kasy też była błędna informacja.
ale to szczegół. i tak w rezultacie mi się podobało. bardzo.moje marudzenie nie jest tak na poważnie do końca:). ważne ,że tam byłam i widziałam :)))
co do folkloru, to ja ogólnie bardzo lubię, ale w tym przypadku był taki - hmm... trochę na siłę. tak to odebrałam. jak się odważyłam i próbowałam w pociągu zrobić z daleka dziewczynie z obsługi zdjęcie w takiej fajnej chustce, to jak się zorientowała, to ją szybko zdjęła.

o noclegach w wagonach pociągu wiem, bo jak przyjechaliśmy jako pierwsi na stację, to jeszcze nie wszyscy zdążyli wstać. część ludzi koczowała też w namiotach i przyczepach przy stacji.

dzięki za info i pozdrawiam :))

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7063) dodano 19.10.2016 22:20

Czasami tak właśnie trzeba, wsiąść do pociągu byle jakiego ... i telepać się przed siebie podziwiając nieznane okolice ..., a z tą poranną godziną to normalnie szacun:)))
Pozdrówki;)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 19.10.2016 21:54

Basiu :))) cieszę się,że się wytrzęsłaś :D mam nadzieję,że to ze śmiechu. to dobry trening fotelowy zamiast np. aerobiku czy nordic walkingu ;)
masz rację - mieliśmy szczęście podziwiać ten inny świat :)) fajna przygoda naprawdę :)))
ściski w imadle:))

babuch użytkownik babuch(wpisów:978) dodano 19.10.2016 21:44

Elu, wytrzęsłaś mi ramionka tym reportażem o wytrzęsłaś...hi,hi,hi....SUPER kolejka, piękna trasa, a Twoja relacja jak zawsze powalająca -:)))))))) Piękne fotografie pięknych miejsc, które mieliście szczęście podziwiać w realu -:))))) Pozdrawiam i tuli, tuli -;))))))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5463) dodano 19.10.2016 21:37

PS: można też nocować w starych "pulmanach" na samym tartaku - stoją na lewo od lokomotywy ze zdj.1. działają na zasadzie hotelu. Ale tam ceny są raczej zdecydowanie absurdalne...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5463) dodano 19.10.2016 21:32

Rezerwować indywidualnie bilety na przejazd kolejką z "czajnikiem" - jak najbardziej można. Zdawało mi się, że Ci o tym pisałem?? Ja rezerwuję przez ich stronę i nigdy nie miałem z tym problemu, nawet, jak był tylko jeden kurs, bo drugi - dieslem, to coś nowego. Szkoda, że nie poczuliście zapachu dymu drewna palonego w kotle parowozu, ale i tak fajna przejażdżka. No, a stacja końcowa i ta marmaroska muzyczka - czysty folklor!...:))
PS:
i dla ewentualnych zainteresowanych - przy samym tartaku, skąd rusza kolejka, bez większego trudu można znaleźć kwaterę, (także na booking.com), bez potrzeby zrywania się o świcie. Vis-a-vis tartaku jest też fajna miejscowa "mordownia", gdzie można zjeść super obiad za jakieś zupełnie śmieszne pieniądze, a szefowa przygotowywała nam na życzenie "sarmale" - takie gołąbki, ale w liściach KISZONEJ (!!) kapusty. Niebo w gębie. No fakt: pierwszy raz, trzeba trochę odwagi, żeby wejść do tego przybytku. Ale jak już się wejdzie do środka jest bardzo sympatycznie. I klimatycznie...;)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2084) dodano 19.10.2016 18:06

Lubię takie ciuchcie, fajna sprawa i widoczki przednie :) Pozdrówka wysyłam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 19.10.2016 17:27

Małgoś :))) - pewnie widziałaś to zdjęcie u Miśka na profilu :))) a co do zwrotu to też szukałam wcześniej w translatorze, ale samo słowo "DUPA" miało tyle znaczeń,że ho ho :))) Twoja interpretacja bardzo słuszna co do chodzenia zygzakiem do kibla, zwłaszcza jak komuś się bardzo chce:)))
jakoś tak wyszło,że chyba moje wakacje szlakiem dup prowadzą :)))))
ściski :)))

tereza użytkownik tereza(wpisów:3713) dodano 19.10.2016 14:15

Podróżowałam podobną kolejką w Serbii.
Fajna przygoda.Pozdrawiam:)

ragazza użytkownik ragazza(wpisów:103) dodano 19.10.2016 13:08

a jednak jazda pociągiem ma w sobie coś romantycznego. taka podróż sentymentalna:) pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2036) dodano 19.10.2016 11:59

Jakże pięknie i zielono :-) W takich okolicznościach, podróż dieslowskim pociągiem, z twardymi siedzeniami, to sama przyjemność :-)
Choć rozumiem też rozczarowanie, że to nie buchający parą parowóz Was ciągnie.
Fajna wyprawa :-)
Pozdr.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2388) dodano 19.10.2016 11:59

Fajna przejażdżka,od najmłodszych lat uwielbiam pociągi więc takiej frajdy też bym sobie nie odmówiła.Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 19.10.2016 09:05

Sześć lat temu cena była o 16 lei niższa. A zaczynali od jednego dolara.
Z parowozem zdecydowanie bardziej fotogenicznie. My nie mieliśmy problemów z biletami.
Widać kolejka nie była jeszcze tak popularna.
No i kursowały też pociągi towarowe.
My wróciliśmy pieszo i to była dobra decyzja.
Bardzo sympatyczne spotkania z tubylcami miały miejsce.
Nawet im fotki powysyłałem.
Fajna wycieczka.
Pozdrawiam serdecznie:)

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:514) dodano 19.10.2016 08:43

Świetna galeria,bardzo przyjemnie się ją oglądało - okna bez szyb lub z opuszczanymi szybami to podstawa w takich atrakcjach - inaczej ze fajnymi zdjęciami kłopot.
Nie byłbym sobą gdybym nie poszperał w necie w temacie kolejki i trafił mi się taki,raczej reklamowy,filmik : https://vimeo.com/184217917 jest tam fragment,który tłumaczy czemu jedzie się tak wolno :)). W każdym bądź razie po co jechać szybko jak wkoło jest tak pięknie - i tylko tej sadzy brak... Dzięki Surykatko za dedykację - pozdrawiam serdecznie :)

mirak użytkownik mirak(wpisów:260) dodano 19.10.2016 06:47

Koniecznie muszę dodać do programu kolejnej wizyt yw Rumuni

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6094) dodano 19.10.2016 00:41

Przepiękne zdjęcie na wizytówce i na pewno warto dać się wytelepać, Eluś... a zwrot "dupa curba" wujek Google przetłumaczył jako "po krzywej"... Logicznie myśląc toaleta mogła być za zakrętem albo trzeba było iść do niej zygzakiem... ;) Pozdrowionka :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!