m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Marzenia są po to, aby je realizować, tak więc pewnego październikowego sobotniego ranka jesteśmy w miejscu, skąd ruszymy na podbój Etny. Jesteśmy przy schronisku Rifugio Sapienza na wysokości 1910 m n.p.m. Pogodę sprawdzałam od 3 dni i tego dnia miało świecić słoneczko, jednak po drodze nic na to nie wskazywało. Chmury, mgła, widoczność momentami zero, do tego w Nicolosi zaczął padać deszcz, lekko mnie to niepokoiło, ale czarowałam słońce na trasie i jak dojechaliśmy pięknie już świeciło dla nas:) Ale zanim tam dojdziemy po drodze miniemy setki biedronek. Skąd one tam na wysokości ponad 2500 m n.p.m? Dopiero z tej wysokości rozpoczęliśmy wędrówkę. Do 2500 dojechaliśmy autobusami. Miała być kolejka, ale za bardzo wiało i kursowała komunikacja zastępcza;) Za drobną opłatą 30 EUR w 2 strony;) Dalej za kolejne 25 EUR już nie jechaliśmy. Ruszamy na początku drogą dla busów, by potem odbić na płaskowyż i na krechę ruszyć przez niego przed siebie. Naszym pierwszym celem jest ten krater przed nami. Pogoda idealna na spacer. Nie ma upału, co w październiku nam raczej nie groziło, ale tego dnia w Katanii było 30 stopni;) To był najgorszy, masakryczny wręcz etap całej trasy. Usuwające się kamienie spod nóg, które sprawiały, że co prawda szło się jakoś do góry, ale też co jakiś czas zjeżdżało na dół. Wulkan jest bardzo kamienisty, kamienie łatwo obsuwają się spod stóp, jest sporo luźnego żużlu, dlatego wskazane dobre buty za kostkę, najlepiej trekkingowe. Ja chyba częściej zjeżdżałam, bo Maruś jakoś się coraz bardziej oddalał. Myślałam, że się nie wdrapię na szczyt tego krateru. Ale się udało. Jest przepięknie. Jesteśmy w miejscu, z którego rozpościera się widok się Torre del Filosofo (2920 m n.p.m.) Usłany kraterami płaskowyż poniżej kraterów centralnych. Do tego miejsca można dojechać kolejką/autobusami. Dalej jeśli ktoś się chce porwać i zdobyć główny krater Etny musi już ruszyć z buta.
Wiało masakrycznie. Miałam wrażenie, że zaraz odlecę, co było jednak niesamowitym uczuciem. W dole trasa dla busów jadących na parking przy Torre del Filosofo. My sobie podarowaliśmy, szkoda było kolejnych 50 EUR, jak to tylko 400 metrów do góry;) Krater przepiękny. Zastygły, ale ciągle dymiący. Czyli ciągle żyje i jest aktywny. Myślałam, że będzie bardziej ponuro, czarno. Maruś udaje się na małą eksplorację wnętrza krateru. Może coś znajdzie. Przykładowo fumarole, którymi usiany jest krater. No i znalazł... Podrozninka mam nadzieję, że tym razem jesteś usatysfakcjonowany:) Idealną dziurę na podgrzanie naszej paróweczki w temperaturze wulkanicznej;) Już żadna berlinka, czy inna parówka nie będzie smakować tak samo;)
Widoki na okolicę przepiękne, mimo lekkiego zachmurzenia i zamglenia. Ale to co przed nami bardzo dobrze widoczne. W lewym górnym rogu nasz cel. Z Torre del Filosofo rozpościera się też przepiękna panorama na Cratere Centrale, czyli główne kratery wulkanu Etna. Ale zanim dotarliśmy do tego krateru, którego brzegiem spacer gorąco polecam, musieliśmy się tu jakoś znaleźć. Nie pożyczaliśmy tym razem auta - nie chcieliśmy się stresować w sycylijskich miasteczkach - musieliśmy więc dojechać komunikacją publiczną. Szału nie ma z komunikacją. Ale jest. Codziennie o 8.15 spod dworca kolejowego w Katanii odjeżdża autobus do schroniska Rifugio Sapienza. Bilet w dwie strony 6,60 EUR. Trzeba bilety kupić wcześniej, bo w autobusie, jak to wszędzie na Sycylii nie ma takiej opcji. Autobus powrotny do Katanii odjeżdża o 16.30, zresztą i tak na niego nie zdążyliśmy. Bez sensu tak wcześnie;) Po niecałych 2 godzinach z półgodzinną przerwą w Nicolosi docieramy na miejsce. Tutaj widoczna na lewo ścieżka którą będziemy podążać na krater centralny Etny. Widać też linę i niby zagrodzone przejście, ale nikt się tym nie przejmuje. My też nie wiadomo.
Ale nasza decyzja o wejściu na główny krater nie była taka oczywista. Była 13.30. Jesteśmy już na 3000 m n.p.m. Rozważaliśmy za i przeciw. Za wiadomo - widoki jakich nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Przeżycia i wspomnienia bezcenne. Ale tych przeciw też trochę było. Jak się wdrapiemy, to za Chiny Ludowe nie zdążymy na kolejkę i tym samym na jedyny autobus. Ale olać te EUR, no i Włosi biorą na stopa, na parkingu na pewno będą jakieś samochody i ktoś nas zabierze:) Ciężko nam się też trochę oddychało przy podejściu, ale zostało raptem 300 metrów z kawałkiem. No i woda nam się skończyła. Ale nie było upału. Maruś czasem się obejrzał do tyłu, czy gdzieś się toczę;) Zdecydowaliśmy jednak, że nie wchodzimy i zarządziliśmy powrót. Ja walczyłam z myślami, Maruś chyba też, bo się po kilkuset metrach się zatrzymuje i pyta czy chcę wejść, ja że tak, ale... On, na to, że jak nie wejdziemy to możemy do końca życia żałować. No to zawróciliśmy po raz kolejny. Tym razem bez odwrotu. Ten oddalający się punkt w osobie mego męża nie motywował mnie wcale;) Ja p...... udało się!:) Jestem tu:):):) Nie będę przytaczać słów, które padły z mych ust, gdy ten widok ujrzałam. Tego widoku nie da się do niczego porównać, co widziałam wcześniej. Następnie w obliczu faktu, że się wdrapałam i ten zarąbisty widok ujrzałam, się popłakałam ze szczęścia. Dopiero drugi raz w życiu. Pierwszy jak Machu Picchu zobaczyłam:) Zresztą sami zobaczcie:)
Nie wiem czumu akurat miałam marzenie się tu znaleźć. W miejscu gdzie ziemia drży, robi się gorąco, a od wydzielającej się siarki nie da się normalnie oddychać. W miejscu gdzie może być groźnie, a jednocześnie jest przepięknie, fascynująco. Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Tam było po prostu przepięknie, nie do opisania i przekazania słowami, ani zdjęciami. Cudownie. Fantastycznie. Zarąbiście. Choć siarka dawała się coraz bardziej we znaki, i raz że coraz ciężej się oddychało, dwa ten dym zaczynał szczypać w oczy. Nie mieliśmy masek niestety. Poza tym robiło się powoli słabo, tak więc nie polecam tam długo przebywać. Na główny krater wdrapałam się o 14.45. Maruś byłby na górze jakieś pół godziny wcześniej, ale na mnie czekał na trasie, a gdyby na mnie nie musiał czekać to mógłby zdążyć na kolejkę, bo tych 30 minut właśnie w drodze powrotnej nam zabrakło. Ale lepiej spóźnić się 30 niż 5, bo wtedy byłby ból dopiero.
Wierzchołek Etny to aż 4 główne kratery: Voragine, Bocca Nuova, New SE Crater i NE Crater. Etna. Mierząca 3340 metrów góra jest wulkanem nieprzewidywalnym, a tym samym jest jeszcze większa chęć przynajmniej raz w życiu go zobaczenia. Góra niesamowicie piękna i groźna jednocześnie. Etna jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie. Wybucha regularnie, od początku jej aktywności naliczono już ponad 200 wybuchów. Ostatnia większa erupcja miała miejsce w 2013. Na stokach Etny znajdziemy ponad 270 kraterów, które na przemian dymią, parują, wydzielają siarkę, nagrzewają się, pęcznieją…Cały czas też tworzą się nowe kratery, więc ich liczba też się zmienia. No cały czas się coś dzieje i na nudę nie można narzekać. Niestety Etna stanowi realne zagrożenie dla mieszkańców rejonu. W odległości 30 km mieszka 1 mln ludzi, a w odległości 100 km aż 3 mln ludzi. Dla mnie był to najcudowniejszy dzień na Sycylii i nigdy go nie zapomnę. Polecam bardzo gorąco wszystkim!:)
Szlak na sam szczyt jest do zrobienia dla każdego, bo z samego Torre del Filosofo jest już tylko jakieś 400 metrów i trasa naprawdę nie przedstawia żadnych trudności. Nie ma żadnych przepaści i ekspozycji. Wystarczy mozolnie krok za kroczkiem piąć się w górę po lekko osuwającym się podłożu. Ale ta część trasy nie jest już taka trudna, jak ta na pierwszy krater. Tam się wszystko osuwało w dół i droga była usiana sporymi kamieniami, a tutaj taka zwykła żwirowa ścieżka. Czas niestety wracać. Przebywanie dłużej w tym miejscu nie jest wskazane. Wracamy inną trasą, bardziej stromą, ale schodzi się cudownie lekko. Biegniemy, suniemy, płyniemy. No mega się schodziło. Nie mieliśmy biletów na te autobusy, ale poszliśmy kontrolnie zapytać czy by nas nie zabrali, skoro i tak jadą na dół i mają wolne miejsca. Jak by nas zabrali na kolejkę byśmy zdążyli. Ale nie, po co. Niech się w dupkę pocałują;) Ostatnie spojrzenie na miejsce gdzie jeszcze przed chwilą byliśmy. Zupełnie widok z dołu nie zapowiada tych cudów i kolorów na górze.
Na Etnie? Marsie? Księżycu? Na kolejkę oczywiście nie zdążyliśmy. Byliśmy o 16.40. Spóźniliśmy się 25 minut. Kursowała niby do 16.00, ale ostatni kurs był o 16.15. Tak więc po 30 EUR zapłaciliśmy, ale kolejkę sobie mogliśmy tylko z dołu zobaczyć albo przejść pod linami. No to lecimy na dół, w dole widać już schronisko i kolejne piękne kratery, na które nie mieliśmy już czasu się wdrapać. Jedni suną w dół. Inni odpoczywają albo umierają z pragnienia;) Woda nam się dawno skończyła... Na autobus oczywiście nie zdążyliśmy. Spóźniliśmy się tylko godzinkę. Ale ani przez sekundę nie żałowaliśmy. Samochodów było jeszcze kilkanaście na parkingu, więc była duża szansa na stopa, którego Maruś złapał po 5 minutach, a po 1,5 godzinie dotarliśmy do Katanii. Ten cudowny dzień zakończyliśmy jedną z lepszych kolacji na Sycylii. Jedzenie było pyszne, do tego vino locale, tym razem tylko 1 litr;)
Jeśli ktoś z Was będzie na Sycylię się kiedyś wybierał, to spacer na Etnę powinien być priorytetem:) Zdecydowanie polecam:) My w przyszłości mamy w planie odwiedzić Stromboli, tak nas ta Etna wkręciła:) Po drodze mały stop przy domu, który kiedyś miał 3 piętra. Niestety. Dziękuję bardzo:)

najbliższe galerie:

 
Etna i Taormina
1pix użytkownik sergiusz_monika odległość 1 km 1pix
Etna
1pix użytkownik grzes odległość 1 km 1pix
Sycylia - Etna nie zdobyta
1pix użytkownik andred odległość 1 km 1pix
Etna - Góra Ognia
1pix użytkownik antala odległość 1 km 1pix
Dookoła Etny
1pix użytkownik vivi odległość 1 km 1pix
Etna - Sycylia
1pix użytkownik taliah odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (42):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:1516) dodano 26.02.2017 20:00

My mieliśmy samochód na 3 dni i na górze ciągle było tak samo.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 26.02.2017 19:37

Voyager pogodę sprawdzałam codziennie i na wycieczkę na Etnę wybrałam jeden z 3 dni, które miałam tam będąc do dyspozycji. Wiadomo ze nie można w 100% ufać prognozom ja jednak się na nich opieram i raczej nie zawodzą. Prognoza mówiła, że będzie słońce, i było:)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:1516) dodano 26.02.2017 12:19

Pięknie, pogoda dopisała, jak my byliśmy to chmury były i nic nie było widać.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 27.01.2017 17:04

Andred dzięki:) no pomyślałam, i pewnie trochę żałowałam, ale nie zawsze można mieć wszystko co się chce i czasem trzeba iść na kompromis, a wiadomo jak to jest jak sie jedzie z większa grupa ludzi niż 2 osoby, to każdy może miec odmienne pragnienia;) Było zarąbiście i ciesze się, że udało mi sie to przekazac w galerii, widoki było nieziemskie, a zapach siarki zniewalający;) pozdrawiam:)

andred użytkownik andred(wpisów:4257) dodano 25.01.2017 17:54

Super galeria i wycieczka. Tego właśnie mi brakowało w czasie mojego podboju Etny, czyli spojrzenia do krateru głównego.
No cóż, mnie się nie udało, ale dzięki Twoim świetnym zdjęciom oraz bardzo sugestywnemu opisowi czułem się jakbym tam był......prawie czułem zapach siarki.
Najważniejsze, że w czasie tej wspinaczki pomyślałeś o mnie ;-)......tzn. pewnie żałowałaś mnie, że mnie się nie udało :-/
Pozdrawiam,
andred

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 14.11.2016 09:11

Jezier dzięki za odwiedziny:) i też tak myślę co do tej Armenii, może kiedyś uda się tam dotrzeć:) pozdrawiam:)

jezier użytkownik jezier(wpisów:37) dodano 12.11.2016 00:09

Cudowne miejsce, ale idąc tropem wulkanów armeński Aragac też by Cię nie rozczarował :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 11.11.2016 14:12

Eljot, Donczok dzięki za odwiedziny:) pozdrawiam Was:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 11.11.2016 14:11

Mlochowskijacek dzięki za odwiedziny:) Najważniejsz to spełniać swoje marzenia, nawet jak przychodzi nam na nie czekać nawet kilkadziesiąt lat;) pozdrawiam:)
Ania dzięki:)
Marka życzę Ci więc, abyś i Ty spełniła swoje marzenie:) Myślę, że do zdobycia Etny nie trzeba mieć jakiejś super kondycji, każdy idzie w swoim tempie, aż się doczłapie n górę, jak ja zresztą;) najważniejsze trafić na dobrą pogodę i spokojny tego dnia wulkan:) pozdrawiam:)
Gregy no bardzo dziękuję:) Ja też nie miałam Sycylii w planach w tym roku, ale jakoś tak koło czerwca/lipca kupiłam bilety;) I to był bardzo dobry pomysł na wyjazd w październiku, kiedy u nas się zrobiło bardzo zimno, deszczowo i ponuro. Sycylię polecam:) Byłam już 2 razy i planuję znowu w przyszłym roku;) pozdrawiam:)

gregy użytkownik gregy(wpisów:455) dodano 11.11.2016 13:15

No bardzo pięknie. Trochę przegapiłem nowych galerii. bo remont w domu unieruchomił mi kompa, ale w końcu grzecznościowo dorwałem się tu, żeby trochę powęszyć gdzie kto znów był. Sycylia... hm, tez leży w moich planach, ale kiedy pojedziemy...? tego nie wie nikt. Bardzo fajne foty - zasłużona GT, gratulacjone.

marka użytkownik marka(wpisów:12) dodano 09.11.2016 19:47

Gratuluję spełnienia marzeń, kondycji i zapału. Zazdroszczę, bo ta wyprawa to również moje marzenie, może kiedyś. Póki co dziękuję ze piękne chwile z Twoimi zdjęciami. Pozdrawiam

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1474) dodano 08.11.2016 10:36

Gratulacje :)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:825) dodano 07.11.2016 22:10

Piękna wyprawa. Cel osiągnięty, bogate wspomnienia i doskonała galeria. Gratuluję i pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 07.11.2016 17:04

Lucy, Doracz, Pipol, Koniczynko, Przemek, Elu dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam Was serdecznie:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6777) dodano 07.11.2016 16:43

gratulejszyn :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2361) dodano 07.11.2016 11:43

Nola, super!
Gratki!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4958) dodano 07.11.2016 09:40

Gratuluję!
Może dzisiaj, góra jutro...;)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8497) dodano 07.11.2016 08:50

gratulacje serdeczne :)

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 07.11.2016 08:28

Gratuluję. Bardzo piękna galeria;-)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2112) dodano 07.11.2016 07:06

Gratuluję, należało się 😊.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 06.11.2016 18:32

Charlie tak Maruś jest obok i na miejscu jest przeważnie super, ale nawet nie wiesz ile się muszę naprosić/nachodzić/nasłuchać, aby jakiś wyjazd w ogóle doszedł do skutku;) Dokładnie ja się nie spodziewałam takich kolorów pięknych na samej górze, zwłaszcza jak się szło przez taki szary monotonny teren;) Powiem Ci, że plan ze Stromboli zaczynam już wcielać w życie na przyszłoroczne wakacje:) pozdrawiam:)
Przemek czyli wiesz jak to jest:) To jest mega zarąbiste uczucie i cieszę się, że też miałeś okazję tego doświadczyć, bo takie chwile pamięta się bardzo długo:) Tak czasem się odwrócił i mnie wołał, żebym szła, a nie się opieprzała;) Czekam na Twoją Sycylię:) pozdrawiam:)
Podrozninka 1. Dzięki:) 2. Mi też Etna się mega podoba, i to był najważniejszy dzień tego wyjazdu, w sumie cały plan był podporządkowany pod ładną pogodę w okolicach wulkanu, bo na samej Etnie to raczej trudno przewidzieć, co się będzie działo;) Nie wyobrażałam sobie wyjazdu na Sycylię bez zdobycia Etny:) 3. No ostatnio czegoś Ci brakowało w galerii, więc teraz starałam się nadrobić;) Mnie też ta akcja zaskoczyła i nie sądziłam nawet, że będę spożywać takie danie;) 4. To już w dziesiątki idzie;) 5. Polecam zdecydowanie!:) I z dzieckiem jak najbardziej na wysokość 2900 można dojechać, bo widziałam parę osób z małymi dziećmi, tak w razie czego piszę;) 6. Dzięki raz jeszcze:) pozdrawiam:)
Tama dzięki za odwiedziny i pozdrawiam:)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:854) dodano 06.11.2016 16:59

Cześć Nola.

1. Świetnie zaprezentowałaś swoją wycieczkę.
2. Etna bardzo mi się podoba, bo przepadam za takimi księżycowymi krajobrazami.
3. Ależ ja zawsze jestem usatysfakcjonowany! Choć nie powiem, akcja z parówką całkowicie mnie zaskoczyła :))
4. Cudownie jest spełniać marzenia. Tym bardziej, gdy przyszło nam czekać na ich ziszczenie kilkadziesiąt czy kilkanaście lat...
5. Gratuluję wejścia. Narobiłaś mi gula, że ho ho :))
6. 1O/1O

Udanego tygodnia, hej.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4958) dodano 06.11.2016 12:40

Gratuluję spełnienia marzenia z dzieciństwa! To duża sprawa. Chyba domyślam się co czułaś, bo i ja spełniwszy marzenie małego chłopca, popłakałem się na koronie krateru Lago do Fogo na Sao Miguel. No i dobrze, że był pod ręką ten Maruś i Ci przetłumaczył. że jak iść - to iść to iść do przodu, a nie krok w przód i dwa do tyłu...;)

charlie użytkownik charlie(wpisów:1721) dodano 04.11.2016 13:03

Gratulacje :-) Marzenia się spełniają. Czasem trzeba im tylko troszkę pomóc ;-)
Super, że masz koło siebie Marusia, który Cię tak dopinguje. Brawo On :-)
Niesamowity jest kontrast kolorystyczny między tym co widzisz po drodze, a tym co zobaczysz gdy już dotrzesz na szczyt. Ten dym wydobywający się z czeluści też jakoś zbyt optymistycznie nie wygląda.
A z tą paróweczką, jedyne co mi się nasuwa... ach Wy wariaci !!! Pozytywni, oczywiście ;-)
Czekamy teraz na fotki ze Stromboli.
Pozdr.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 04.11.2016 10:48

Ragazza dokładnie tak jak piszesz:) Możliwość spełniania marzeń, zrobienia czegoś o czym zawsze się marzyło to rzecz cudowna:) Ten dzień na długo zostanie w mojej pamięci i kiedyć chętnie bym tam jeszcze wróciła:) pozdrawiam:)
Caprio dzięki za odwiedziny:) Momentami czułam się jak na innej planecie, zwłaszcza jak już wracaliśmy i nie było żadnych ludzi dookoła;) pozdrawiam:)
Vivi pamiętam Twoją galerię, zresztą oglądałam wszystkie przed wyjazdem na Sycylię;) NO trzeba przyznać, że mieliśmy szczęście do pogody i wyjątkowo spokojnego tego dnia wulkanu:) pozdrawiam:)
Śnieżka na tym kraterze, gdzie mam tą fotkę z szalikiem tak mega wiało, że ciężko było się utrzymać na nogach, wiatr prawie odrywał Cię od ziemi;) A parówka była pyszna z dodatkami lawy czy popiołu wulkanicznego;) Było szczęście tego dnia:) pozdrawiam:)
Zibid, Sona_dora dzięki za odwiedziny:) pozdrawiam Was:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 03.11.2016 07:50

Bratek dzięki za odwiedziny:) Też mi sie podobają te zdjęcia, gdzie widać jaki człowiek jest malutki wobec potęgi natury i żywiołu. Na szczęście natura była tego dnia spokojna;) NO byłam tego dnia bardzo szczęśliwa:) pozdrawiam:)
Romana tak było właśnie. Niesamowity dzień, zawsze zostanie w mych wspomnieniach. Widoki i przeżycia cudowne i niezapomniane:) pozdrawiam:)
Ania my też stwierdziliśmy, że jeszcze kiedyś byśmy chcieli tam wrócić, mogłabym też wtedy inne kratery poeksplorować:) To jest miejsce, gdzie chce się wracać:) pozdrawiam:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2703) dodano 02.11.2016 20:40

Ekstra! Super, że wszystkie okoliczności z pogodą na czele, tak się ułożyły, że zdobyliście Etnę. Na zdjęciach super widoki, a z opisów emanuje ekscytacja:)
A fotki z szalikiem i parówką - najweselsze:) Pozdrawiam!

vivi użytkownik vivi(wpisów:466) dodano 02.11.2016 16:10

Gratuluję zdobycia Etny. Ja nie miałem tego szczęścia ponieważ gdy tam byłem Etna wyrzucała całą masę gadżetów i nie wolno było na nią wychodzić.
musiałem się zadowolić objazdem wokół Etny.
Pozdrawiam

caprio72 użytkownik caprio72(wpisów:969) dodano 02.11.2016 08:57

Super wyprawa. Krajobraz iście księżycowy a nawet momentami marsjański :)))
Pozdrawiam Was serdecznie :)

ragazza użytkownik ragazza(wpisów:103) dodano 02.11.2016 08:51

nola, gratulacje. Mega wyprawa, piękne widoki, cudne zdjęcia i poczucie, że pod Twoimi nogami szaleje nieobliczalny żywioł. Takie chwile się zapamiętuje do końca życia. Ale najważniejsza w tym wszystkim jest możliwość spełnienia marzenia, co nie:) pozdrawiam

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1474) dodano 02.11.2016 08:51

Super dzień mieliście, mój na Etnie też był niesamowity i do dziś go miło wspominam :) jak będę miała okazje to wrócę tam jeszcze
pozdrawiam...

romana użytkownik romana(wpisów:4926) dodano 02.11.2016 07:24

Fajna przygoda, wejść na czynny wulkan to musi być niesamowite przeżycie :)
Pozdrawiam :)

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 01.11.2016 23:26

Fantastyczne!
Najbardziej mi się podobają zdjęcia, gdzie przekazałaś widzowi kontrast pomiędzy małym człowieczkiem a naturą.
Bardzo ciekawa galeria. Ta Twoja radośc ze zdobycia Etny aż bije w oczy i napawa takim fajnym optymizmem :-)
Pozdrawiam!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 01.11.2016 22:55

Ela dzięki:) Obiecałam galerię jakoś szybko, to się zmobilizowałam:) Zresztą ja sama mogę te zdjęcia oglądać w nieskończoność i nadal się jaram;) Uwielbiam spełniać swoje marzenia, a nie dzieje się to wcale jakoś super często;) Wyjazd na Sycylię bez tego spaceru na krater Etny nie byłby tym samym wyjazdem. Strasznie byłam szczęśliwa:) pozdrawiam:)
Achernar dzięki za odwiedziny:) pozdrawiam:)
Jasko dzięki:) Widoki dla mnie były niesamowite, przepiękne, cudowne:) pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6318) dodano 01.11.2016 22:51

Paweł zaraz tam szalona, tam ludzie z dziećmi spacerowali po tych kraterach;) Co do pogody to sprawdzałam prognozy na bieżąco i moja norweska prognoza się nie pomyliła. Masz rację widziałam zdjęcia z Etny, że nic nie było widać i ludzie w drodze powrotnej na tym płaskowyżu drogę gubili.. My mieliśmy szczęście, ale poprzednie dwa dni były na Sycylii bez słońca, więc tak różowo z tą pogodą do końca nie było;) To była mega cudna wyprawa i cieszę się, że się udało wdrapać na samą górę:) pozdrawiam:)
Lucy dzięki:) Samo podejście nie było aż takie ciężkie, jak brak powietrza na samej górze. Życzę na tych angielskich klifach przede wszystkim słońca:) pozdrawiam:)
Sąsiad no piękna, piękna:) dzięki i pozdrawiam Ciebie i małżonkę:)

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:241) dodano 01.11.2016 22:43

wielki wyczyn,widoki nieziemskie (dosłownie ) - gratulacje !!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4059) dodano 01.11.2016 22:20

Chapeau bas! Pozdrawiam. :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6777) dodano 01.11.2016 22:19

galeria ;)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6777) dodano 01.11.2016 22:18

Super galerię. Gratuluję wejścia i tych wszystkich niesamowitych przeżyć. Widoki faktycznie niepodobne do niczego innego :).
Fajnie,że spełniłaś swoje marzenie.:)
pozdrówki :)

satan użytkownik satan(wpisów:2746) dodano 01.11.2016 22:16

Gratuluję - piękna sprawa! ;-)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2112) dodano 01.11.2016 21:34

Nola gratuluję wejścia 😀, też bym się cieszyła.Widoki niesamowite.Mnie już trudno wysoko dreptać ale bym spróbowała.A z pozycji siedzącej dobrze się ogląda😉.Jutro będę znowu spoglądać na ang.klify ale dzisiaj jeszcze zdążyłam z Wami pospacerować. Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6854) dodano 01.11.2016 21:17

Szalona dziewczyno, gratuluję, Tobie i Markowi ..., niesamowita sprawa:) Mam wrażenie, że mimo tego wiatru pogoda bardzo Wam sprzyjała, a chyba tam na górze nie zawsze tak ładnie jest. Księżycowy krajobraz rewelka ..., pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!