m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
Jako miłośnicy słodyczy najpierw swoje kroki skierowaliśmy do muzeum marcepanu. reklamuje się jako jedyne na świecie, ale podobno są jeszcze dwa inne. W odległości 20 km od Budapesztu znajduje się wyjątkowe miasteczko - Szentendre. Miejsce, które przypomina nasz Kazimierz nad Wisłą liczy 23 tys. mieszkańców i przyjmuje rocznie ok. 1,5 mln gości. Czy trzeba lepszej zachęty? Ta architektoniczna i krajobrazowa perełka to brama do Zakola Dunaju, „miasto Serbów” i „miasto baroku”, „miasto malarzy” i „miasto 7 wież”. Kilka kilometrów za Budapesztem Dunaj rozdziela się na dwa nurty i płynie tak przez około 30 km, przepływając obok Szentendre. Miejscowa odnoga rzeki jest okołó2,5-3 węższa od głównej, ale i tak to naprawdę szeroka rzeka. Liczne znaleziska archeologiczne dowodzą, że ważne osady powstawały w tym miejscu już od 6 tys. lat. Mieszkali tu m.in. Iliryjczycy i celtyccy Erawiskowie. Prawdopodobnie po tych ostatnich przejęło nazwę późniejsze rzymskie miasto obozowe Ulcisia Castra (Zamek Wilka). „Złotym okresem” dla serbskiego Szentendre był XVIII w. Wówczas to, w ciągu zaledwie kilku dziesięcioleci, powstała ogromna część zachowanych do dziś zabytków. Podstawą dobrobytu były rzemiosło, handel na szeroką skalę oraz przyniesiona z Serbii sztuka uprawy winorośli. Tutejsi kupcy w swych podróżach po Europie nie omijali i Polski, a miejscowi winiarze zasłynęli szeroko znakomitymi wermutami i słodkimi winami.
Serbowie cieszyli się przywilejami cesarskimi, ale nie było to miasto homogeniczne pod względem etnicznym, wprowadzili się tutaj także Niemcy, Węgrzy, Słowacy, Grecy i tzw. Dalmatyńczycy, czyli katoliccy Chorwaci. Ta istna językowa i kulturowa wieża Babel stworzyła nowożytne Szentendre: barwne i oryginalne, miasto kilku wyznań i dwóch kalendarzy. Takim oto statkiem wycieczkowym można popłynąć z Budapesztu do Szentendre i z powrotem. Nadrzeczny bulwar jest świetnie zagospodarowany, tętniący życiem, kolorowy, pełen zapachów. Do wyboru mamy dwa deptaki - albo ten położony bezpośrednio przy wodzie, obok przystani rzecznej albo ten, bliżej zabudowań, pełen ogródków letnich i rozmaitych knajpek. Cerkiew Blagovestenska (Zwiastowania)  zwana Grecką, zbudowana w 1752 roku przez greckich kupców.
Fo tér - mały, ale bardzo piękny trójkątny rynek. . Do połowy XIX w. istotnie zmienił się religijny podział ludności: aż 60% stanowili katolicy, a prawosławni - mniej niż 30%. Zwiększała się liczba luterańskich Słowaków, kalwińskich Węgrów i Żydów. Już na początku XIX w. serbski wyparła w administracji łacina, następnie węgierski. Sercem miasteczka jest otoczony XVIII-wiecznymi kupieckimi domostwami Fő tér. Na placu wznosi się charakterystyczny „krzyż morowy”, który cech serbski wystawił w 1763 r., powielając katolicką tradycję wznoszenia pomników upamiętniających zarazy.
Spośród 7 wzniesionych w miasteczku cerkwi do dziś służą prawosławnym wiernym 4 z nich. Ciekawostką jest fakt, że cerkwie tutejsze noszą nie tylko imiona świętych patronów, ale także miejsc, skąd przybyli uciekinierzy, którzy je wybudowali. . I tak np. na tutejszą katedrę właściwie nie mówi się inaczej jak sobór Belgradzki. Charakterystyczne dla Szentendre są zaskakująco wysokie, sięgające samego sklepienia ikonostasy - niezmiernie ciekawe przykłady przystosowania baroku i rokoka do tradycji wschodniej. Obok obiektów sakralnych drugą wielką grupę atrakcji tworzą w Szentendre muzea artystów plastyków. Większość z nich poświęcona jest tuzom nowoczesnego węgierskiego malarstwa związanym z miastem, m.in.: kubiście Jánosowi Kmettyemu, twórcy monumentalnych mozaik i wyciszonych kompozycji malarskich Jenő Barcsayowi (J. Dumtsa u. 10) czy postimpresjoniście Béli Csóbelowi. Szczególnie ciekawe może być Muzeum Lajosa Vajdy poświęcone nie tylko wybitnemu patronowi - przedstawicielowi awangardy i konstruktywizmu na Węgrzech, ale także założonej po II wojnie światowej tzw. Szkole Europejskiej, która obierając za wzór muzykę Béli Bartóka, stawiała sobie za zadanie stworzenie na wskroś nowatorskiego malarstwa węgierskiego zakorzenionego w rodzimej twórczości ludowej. Wśród turystów największym powodzeniem cieszy się jednak niezmiennie - uznawane za najpopularniejsze w kraju - Muzeum Ceramiki Margit Kovács (Vastagh György u.; czynne codz. 10.00 - 18.00; wstęp: 600 - 300 Ft). Bardzo wąska uliczka, chyba najwęższa w Szentendre.
Kościół katolicki pod wezwanie św. Jana. Odbudowany już w 1710 roku przez rodzinę Zichych, która udostępniła go katolickim Dalmatyńczykom czyli ludom przybyłym z Bałkan. Widok na Dunaj ze wzgórza przy kościele św. Jana.  Stąd też widać Dunaj.
A to wnętrze kościołą św. Jana. Schodzimy w dół, uważając, by się nie wywrócić.
Miejscowy ratusz - mały, ale przepiękny. Wiecie, co zrobić, by poczuć się jak nad Morzem Śródziemnym ale bez konieczności jechania 1000 km na południe? Pojechać na południe, ale dużo bliżej. Mówi, się że śródziemnomorski klimat (naszym zdaniem składa się na niego: atmosfera, ilość dni słonecznych, ogródki kawiarniane, kuchnia, czerwone dachówki i zapach jedzenia) posiadają już: Mikulov na Morawach i Trnava na Słowacji. Ale ja Wam powiem - najbardziej śródziemnomorskie miasteczko blisko polski to Szentendre na Węgrzech. Bo dodatkowo ma rzekę, szeroką jak niejedna morska cieśnina. Szentendre nazywane jest najpiękniejszym małym miastem Węgier i jednym z najpiękniejszych w Europie Środkowej. To mekka artystów, mieszka ich tu kilkuset, tak samo jak kilkuset mieszkańców przyznaje się do narodowości… serbskiej
Życie płynie tu wolniej, smaczniej, milej i pewnie dlatego mieszkańcu Budapesztu uciekają to w ciepłe wieczory lub na cały weekend. Historia Szentendre sięga oczywiście czasów Rzymskich, gdy na krańcach cesarstwa leżała Ulcisia Castra. Rzymskie mury przetrwały długo, kilka wieków. W czasach średniowiecznych była to bogata kupiecka osada na wodnym szlaku dunajskim. Aż do okupacji tureckiej. Dziś okupowana przez sztukę i turystykę. Ale bez szaleństw. Centralnym punktem miasteczka jest trójkątny otoczony kamieniczkami rynek Fo Ter, z centralnie umiejscowionym krzyżem morowym, z którego możemy udać się w każdą stronę Szentendre i nie poczuć się zawiedzionymi. Albo podejść do barokowej świątyni Blagolevtenszka albo wąskimi schodami w górę na Wzgórze Templom Ter, mijając kultową smażalnię Langosów. Ze wzgórza jak na dłoni widać nietypową architekturę miasteczka. Czerwone i pomarańczowe dachówki, piaskowe i żółte elewacje, mnóstwo zieleni i zaułków, braku, tunele, majacząca w oddali wstęga Dunaju, który w tym miejscu jest błękitno-turkusowy.

najbliższe galerie:

 
Szentendre - węgierski Kazimierz Dolny - cz. 2
1pix użytkownik robson odległość 0 km 1pix
Węgry - Szentendre
1pix użytkownik marioli odległość 1 km 1pix
Szentendre
1pix użytkownik elk odległość 1 km 1pix
Szentendre, miasteczko z marcepana
1pix użytkownik dreptak odległość 1 km 1pix
Węgry - Szentendre
1pix użytkownik kryjan odległość 1 km 1pix
WĘGRY Szentendre
1pix użytkownik paweller75 odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (5):

 
glockerka użytkownik glockerka(wpisów:726) dodano 22.07.2017 11:03

Szentrende - fajne do spacerowania, trudne do fotografowania.... Te tłumy! Pozdrawiam.:-)

robson użytkownik robson(wpisów:353) dodano 17.11.2016 10:22

Później uciekliśmy wycieczce, więc tłumy były mniejsze :-) Oczywiście największy tłok jest na rynku, ale da się przeżyć. W porównaniu z Amsterdamem to tam jest prawie bezludzie :-) Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 17.11.2016 08:00

Urokliwe to miasteczko, tylko te dzikie tłumy ludzi..;) pozdrawiam:)

robson użytkownik robson(wpisów:353) dodano 16.11.2016 21:57

Cieszę się, że się podobało. Miasto naprawdę ma swoją charakterystyczną atmosferę. To taka mała Serbia na Węgrzech. Pozdrawiam serdecznie.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4422) dodano 16.11.2016 21:44

Niewątpliwie jest to piękne miasteczko. Dzięki za tę galerię. Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!