m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Jak większość rodaków tak i my wylądowaliśmy  o poranku a raczej jeszcze w nocy,  na maleńkim lotnisku w Kutaisi. Większość swoją przygodę z Gruzją rozpoczyna tam właśnie. Później zaś jedzie  poznawać okoliczne atrakcje choćby klasztor Motsameta.  O klasztorze tym i innych w tej galerii nie będzie ani słowa, dziś królują pejzaże;) Jak wspomniałam jesteśmy w dolinie Inguri która wypływa poniżej lodowca, spod szczytu Szchara i płynie przez Swanetię by wpaść do morza Czarnego. Jedną z atrakcji jest spływ rzeką, miłośnicy adrenaliny płyną kajakami, zaś stateczni turyści łódkami:) W 1980 ukończono budowę wysokiej na 272 m zapory łukowej oraz elektrowni zaopatrującej 40% kraju w elektryczność.  W tym roku przy wsparciu Unii europejskiej zakończono wreszcie jej remont.  Mieszkańcy Swanetii elektryczność mają darmową, w pierwszej chwili jak to usłyszałam , ogarnęła mnie zazdrość, lecz gdy po włączeniu ładowarki telefonicznej przygasła jedyna słabiutka żarówka w sypialni w naszym guest  house, zmieniłam zdanie;) Pierwszego dnia zmęczeni po podróży pełni  wrażeń dotarliśmy wreszcie z lokalnym kierowcą na nocleg do wsi Mazeri. Dlaczego akurat tam? No cóż widoki całkiem fajne, wręcz bardzo fajne, przed snem zobaczyć rozświetlone góry to całkiem miły początek wędrówki. No właśnie początek wędrówki,  z Mazeri prowadzi szlak do Mesti. Długość szlaku wynosi ok. 20 km, lecz nam w jakiś cudowny sposób udało się przejść ich 30:) Startujemy zatem z Mazerii w kierunku  przełęczy Guli.
Maszeruje się przyjemnie doliną rzeki Gulichala, ech te nazwy. Nie wiem jaki Wy macie patent by spamiętać nazwy, bo ja za cholerę nie potrafię. Po godzinie wędrówki, czas na odpoczynek i poranną kawę w ruinach miejscowości Guli, trzeba również troszkę zebrać siły przed bardziej stromym podejściem, pocieszający jest fakt że przed nosem się ma takie oto widoki. Podejścia nie są jakoś szczególnie mordercze, jest czas by rozglądać się wokół i chłonąć widoki, zaś podziwiać jest naprawdę co.  Nie szliśmy sami lecz z lokalnym przewodnikiem, przesympatycznym Miszą który towarzyszył nam przez dwa dni, zaś później „odsprzedał” nas swojemu bratu. Uważam że jest to najlepsze wyjście, gdyż szlaki mimo że są  dobrze oznakowane, to jednak zdarzają się  momenty gdy głupieje się przy licznych krzyżówkach z ścieżkami krów.  Przewodnicy którzy nam przez te dni towarzyszyli są nie tylko zawodowo związani z górami, lecz są zapaleńcami i ludźmi gór. Misza  Mchedliani jest wspinaczem i był parę razy w Polsce, zaś Merab zna  w Swanetii chyba każdy górski kamyk, ścieżkę i skrót
Nie wspomnę już że przewodnik jest skarbnicą informacji o kraju, regionie i potrafi sprawić że otwierają się drzwi dla turystów zazwyczaj zamknięte, choćby w małych cerkiewkach.  Chciałabym by w Tatrach, za wejście choćby na Gerlach płacić porównywalne kwoty. Gdyż gruziński przewodnik bierze około 70 dolarów za dzień, biorąc pod uwagę nawet teraźniejszy szalony kurs walut to i tak jest to kwota do przełknięcia, szczególni jeśli się idzie w parę osób. Po przekroczeniu przełęczy Guli (2974 m) skręcamy w lewo i niestety  widoki zmieniają się, groźne szczyty Kaukazu giną nam z oczu, i towarzyszą widoki niczym bieszczadzkie. Szlak ten pomijając fakt że jest dość długi, to ma spore przewyższenie do pokonania, 1500m w pionie, niektórzy dlatego dzielą go na dwa dni. Uważam ze na spokojnie da się przejść w jeden dzień.
No i jesteśmy w Mestii, no cóż miasto jak inne…gdyby nie to skumulowanie wież. Oczywiście na jakąś trzeba wleźć. Znalezienie takiej nie jest proste, lecz oto i jesteśmy na drewnianym daszku jednej z wież. Zastanawiając się czy można solidniej tupnąć aby nie wylądować na głowie dziadka inkasującego pieniądze za wstęp.  Panorama miasta jest całkiem fajna, warta wytarcia kurzu na trzech piętrach drewnianej drabiny i 7 lari. Nim wyruszymy w dalszą drogę, krótki spacer po mieście, zakupy…między innymi w piekarni i maszerujemy w kierunku wioski Chulashi w której planujemy nocleg. Na ten dzień również mamy zaplanowaną przełęcz, tym razem Lakhini Trasa jest bardzo przyjemna, więc przy pięknej słonecznej pogodzie szybko wpadliśmy w nastrój piknikowy :) połączony z pożyteczną nauką…toastów. Wreszcie dotarliśmy do celu, z daleka wioska wyglądała przepięknie i zachęcająco
z bliska też całkiem fajnie gdyż był tam nawet sklepik :) Dzień trzeci to dzień spędzony w towarzystwie Ushby, po śniadaniu wyruszamy z Chulashi dalej na wschód, do Adishi. Początek trasy był wyjątkowo ciężki, zapewne przez wredne i ciężkie podejście na którym radośnie mijali nas kolejni turyści, którzy zapewne wcześniej poszli spać i nie mieli ciężkich nóg i głów. No ale swańskie powietrze dokonuje cudów i po godzince wszyscy już odżyliśmy, szlak w sporym odcinku pokrywa się z drogą dojazdową do nowo budowanego ośrodka narciarskiego, więc wiadomo jak wygląda marsz w słonecznym dniu piaszczysta drogą którą co chwilę przemykają ciężarówki. Wreszcie i my wykonaliśmy skok w bok. Nawet ze wsi wysłano pilota by nas bezpiecznie do niej doprowadził. Po wybraniu najpiękniejszego miejsca noclegowego. Jak się przyjrzycie dobrze zdjęciu to zobaczycie parę całych dachów:)  i rzuceniu plecaków w kąt przyszedł czas na zwiedzanie
i przywitanie się z gospodarzami wsi, przy kubku świeżo parzonej mięty i polskich krówkach, które ze mną zawsze jeżdżą. Powiem Wam że najgłupszą rzeczą jaką można zrobić, to wskoczyć w sandałki na spacer po południowy. Gdy chyba po raz czwarty z rzędu poczułam paćkowate ciepełko to stwierdziłam że wolę spacerować po pastwisku. Tam było bezpieczniej;) Następnego dnia startujemy z Adishi do kolejnej zagubionej wśród gór wioski Iprali, jest to kolejna widokowo przepiękna trasa i niezbyt trudna gdyż przewyższenie wynosi 1242 m w górę, w dół 1397m.  Początkowo maszerujemy wzdłuż strumienia Adiszisckali, następnie przeprawiamy się i stajemy jak wryci podziwiając lodowiec Adishi.  idziemy dalej pod górę, podejście troszkę może  dać się we znaki, lecz o tym zapomina się podziwiając widoki i słuchając huku odrywających się brył od lodowca. Wreszcie nagroda za trud, przełęcz Chkhtunieri (2722m npm) i można powiedzieć leżący nad nią  punkt widokowy, wzgórze 2825m npm, nazwy nie pomnę. Pal licho tę nazwę, skoro Tetnuldi jest na wyciągnięcie ręki. Mogłabym zostać tam przez parę dni podziwiając Lodowiec Adishi i okoliczne szczyty.
Głód nas  wygonił i maszerujemy dalej.Dzienny limit przyjemności nie został wyczerpany, gdyż docieramy do wodospadu i tam po krótkim lodowatym prysznicu startujemy w stronę Iprali. Czyżby to ona? Nie, to ruiny po Khalde które zostało spacyfikowane przez Rosjan za nieposłuszeństwo. We wsi tej znajduje się tylko jeden ocalały budynek w którym sympatyczna staruszka prowadzi sklepo-bar. Oto Iprali w pełnej krasie, wioska maleńka, skromna lecz ludzie tam są bardzo gościnni. Nakarmieni, wyspani nazajutrz wyruszyliśmy w stronę legendarnego Uszguli. Po drodze odwiedziliśmy maleńką ale niesamowitą cerkiew Lagurkę. Pamiętałam że Magdalena o niej wspominała i bardzo się ucieszyłam że mogłam ją również zobaczyć wewnątrz. To jest zasługą naszego wspaniałego przewodnika Meraba. Na zdjęciu pozuje bardzo zacny człowiek, klucznik z cerkwi do której postaram się zabrać Was jak najszybciej. Zdaje mi się że nie widziałam tu żadnej galerii z tego miejsca A na razie lądujemy w Uszguli gdzie czeka nas przygoda życia;) tzn jedziemy konno w stronę lodowca, fakt przygoda jak się patrzy…każdy z nas z większą lub mniejszą pomocą wgramolił się na siodło, niektórzy dość szybko z powrotem wylądowali na ziemi, ja dostałam na powitania kopa od narowistego ogiera dosiadanego przez równie doświadczonego jak ja jeźdźca. Po pewnym czasie przewodnik poinformował nas że rumak dosiadany przez Grześka nie lubi być wyprzedzany przez nikogo, a że moja klacz o tym nie wiedziała… jak i trzy konie znajomych, to się sporo działo po drodze:) Po takiej dawce adrenaliny nie wiem jak i kiedy
wleźliśmy aż tutaj…pogapilismy się, posłuchaliśmy huku odpadających brył lodu… nie powiem czułam się nieswojo, wiedząc że stoję na jęzorze lodowca, którego oddech dosłownie czuć i słychać.  Czas gonił i trzeba było znów dosiąść naszych koni by z dumnymi minami niczym gwiazdy westernu wjechać do Uszguli. Mimo że większość z nas pierwszy raz w życiu jechała konno to wypadliśmy bardzo przekonująco, nawet widziałam zachwyt pomieszany z zazdrością w oczach mijających nas pieszych turystów. Co do Uszguli hmmm czytałam że to najwyżej położona w Europie zamieszkana wieś, że widoki są boskie. Nie powiem, widoki są zacne, lecz nie rzuciła mnie na kolana, może gdybym nie widziała wcześniejszych wiosek, nie spędziła tam niesamowitych chwil w towarzystwie Swanów wsłuchując się w ich pieśni, wznosząc toasty i wspólnie śpiewając, a także ze wzruszeniem słuchając opowieści o niedawnej wojnie która każdemu z napotkanych przez nas ludzi zabrała kogoś bliskiego…inaczej bym odebrała Uszguli. A tak, ot wieś jak inne…na doładkę sporo turystów tam. Uszguli było naszym ostatnim przystaniem w górnej Swanetii, stamtąd czekało nas zejście do Lentheki przez przełęcz Laptari. Początkowo trasa była przepiękna, ostatnie spojrzenie na Uszguli, ruiny pałacu Tamary położone nad wioską. Z przełęczy ostatnie spojrzenie na wielkie góry Kaukazu, na piramidę Tetnuldi, na lodowiec.
Teraz jak oglądam te zdjęcia, to trudno uwierzyć że to wrzesień, gdyż tak zielono było, niczym wiosną. Łany zimozielonych rododendronów stanowią niesamowity kontrast dla ośnieżonych szczytów. Podziwiając widoki opuszczaliśmy ubogą ale jakże ładną, dziewiczą Swanetię i kierowaliśmy się w stronę „cywilizacji”. Zejście do niej było  przykre, gdyż szlak wiedzie kamienistą, rozjeżdżoną drogą, i maszeruje się, maszeruje…2000m w dół, tak jakby się schodziło np. prawie że dwukrotnie z Kasprowego do Kuźnic, lecz wszystko co przykre kończy się tak i to się skończyło, a my wylądowaliśmy w Lentheki., ale to to już inna historia.

najbliższe galerie:

 
Uszguli
1pix użytkownik dispar odległość 2 km 1pix
Gruzja: Uszguli
1pix użytkownik magdalena odległość 3 km 1pix
Gruzja - Ushguli
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 3 km 1pix
Moja majowa Gruzja
1pix użytkownik nola76 odległość 3 km 1pix
Gruzja - W dolinie Uszguli
1pix użytkownik margo odległość 6 km 1pix
Kawałek za końcem świata
1pix użytkownik dispar odległość 7 km 1pix

komentarze do galerii (59):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:2545) dodano 08.02.2017 13:48

Dla mnie najładniejsza 12

zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 26.12.2016 13:41

miodzio wyprawa - za Pipolem - 5-tka super

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6083) dodano 17.12.2016 00:36

Aniu - Wędrowniczko! ;) Przygoda wspaniała! Opowieść zajmująca... Widoki dech zapierające... szczególnie ten z wizytówki... :) Ileż pięknych wspomnień zamknęłaś w kadrach pamięci... Cieszę się, że spełniasz marzenia i... że mogę z Tobą powędrować wirtualnie... Pozdrawiam serdecznie :)

markopol użytkownik markopol(wpisów:1480) dodano 15.12.2016 08:25

Bardzo ciekawa wyprawa,przyglądam się tym bardziej ,że może się przydać.
Dobrego dnia

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 14.12.2016 22:18

Madeleine a przecież do trzech razy sztuka...ale rozumiem, ja do Norwegii robię podejścia i ciągle coś...;) Życzę żeby nie za parę lat ale jak najszybciej trzeci bilet udało się zrealizować:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8563) dodano 14.12.2016 20:02

no i git malina :) Gratulacje :)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 13.12.2016 19:06

Aniu, fantastyczna wyprawa i przecudna prezentacja !!! Ja tam chyba nigdy nie dotrę... Bilety lotnicze do Gruzji kupowałam już dwa razy i dwa razy musiałam zrezygnować z podróży. Trzeciego podejścia na razie nie mam w planach, ale za parę lat, kto wie ? Pozdrawiam serdecznie :)))

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2232) dodano 13.12.2016 07:52

Gratuluję 😊

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 12.12.2016 22:10

Dziękuje wszystkim:) Cieszę się że podobają się Wam "moje" swańskie góry

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2825) dodano 12.12.2016 18:06

Hy hy hy:) Ale fajnie!

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6815) dodano 12.12.2016 17:27

gratulacje :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5070) dodano 12.12.2016 14:22

Gratki wielkie:))))
Przeczytałam , jestem pod wrazeniem:))) Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5195) dodano 12.12.2016 10:46

Gratuluję!...:))

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 11.12.2016 19:32

Cześć Anek :)
1. Ale superową przygodę przeżyłaś! Dla takich widoków też byłbym w stanie wdepnąć parokrotnie w ciepły placek ;)
2. Takie galerie ogląda się z wielką przyjemnością. I zdjęcia piękne i opis wciągający!
3. Oczywiście 1O/1O, bo żeby powstała ta piękna galeria musiałaś się bardzo napracować i pod górkę i z górki.
4. Ja muszę jeszcze z Gruzją poczekać jeszcze z 3-4 lata, ale jak tylko mała będzie wytrzymywać takie długie marsze, to jadę tam jak nic...
Trzymaj się, hej!

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 11.12.2016 17:27

Kordula cieszę się że znalazłaś chwilę, czekam na Twoje relacje...;)
Aniu dziękuję bardzo, ściskam po mazursku:)))))
Tereza cieszę się że zajrzałaś.
Dispar, jadąc miałam w pamięci Twoje i Magdaleny Uszguli, może gdybym nie widziała zdjęć, byłaby to pięna niespodzianka, ja zakochała się w wiosce Adisha
Nola, we wrześniu sporo ludzi na drodze mijaliśmy, zarówno pieszych jak i konnych, spacer w stronę lodowca chyba jest punktem nr w wyjazdach do Swaneti, trudno się dziwić...Pozdrawiam:)))))))
Halszko cieszę się że zajrzałaś i że w ogóle zaglądasz na portal:)
Harmony obieżyświatko dziękuję że zajrzałaś i cieszę się że podobają Ci się te widoki i zdjęcia.
Śnieżko gdzie Ty się podziewasz? witaj:)))))))))))))))))))) a krówki, wiadomo jakie, "swojskie" tylko z Dobrego Miasta:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2825) dodano 11.12.2016 12:31

A krówki wozisz z Wawelu czy jakieś inne?

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2825) dodano 11.12.2016 12:31

Ojej, ale zatęskniłam!!!
Super przygodę miałaś, mogłaś się delektować widokami przez te kilka dni wędrówki. Ja popełniłam ten grzech i przejechałam z Mestii do Uszguli samochodem. Żałuję oczywiście. I nie byłam na lodowcu, czego też żałuję.
Dobrze, że jest Twoja prezentacja, to sobie mogę jeszcze bardziej pożałować;)
Super zdjęcia, na mnie najbardziej działa fota z wizytówki.
Buziaki!

harmony użytkownik harmony(wpisów:2514) dodano 10.12.2016 20:32

Cieszę się, że i ja mogłam zobaczyć te piękne widoki, które miałaś okazję podziwiać w czasie długiej wędrówki. Wspaniała prezentacja zarówno od strony wizualnej jak i opisowej. Świetny pomysł z przewodnikiem. Kadr tytułowy przepiękny.
Pozdrawiam :)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2414) dodano 10.12.2016 09:52

Gruzja zachwyca,a Twoja galeria to tylko potwierdza:)
Zatrzymam się tu na dłużej:) Pozdrawiam Aniu:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6340) dodano 09.12.2016 21:33

Piękna galeria Ania!:) Super sprawa z tym przewodnikiem, jak i cała wędrówka:) Gruzja jest przepiękna:) Zwłaszcza ta przełęcz na 35 zdjęciu, przypomina trochę Andy Peruwiańskie, najpiękniejsze góry w jakim byłam do tej pory:)A mi się podobało w Uszguli, dla mnie widoki tam były przecudne, może dlatego że podczas 6-cio godzinnej wędrówki do lodowca i z powrotem nie spotkaliśmy żadnych ludzi, poza naszym kierowcą oczywiście;) pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5184) dodano 09.12.2016 19:29

Brawo!
Piękne widoki, superowe towarzystwo i ciekawa trasa.
To musiało się podobać.
Zatęskniłem.
Masz rację, im bardziej w bok, tym sympatyczniej.
Ale Uszguli trudno ominąć, pomimo komercjalizacji.
Wysoce podobająca galeria.
Pozdrawiam serdecznie:)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3645) dodano 09.12.2016 13:41

Piękne widoki.Gratuluję wyprawy.Pozdrawiam:)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1475) dodano 09.12.2016 13:39

Aniu świetnie :)
pozdrawiam...

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5070) dodano 09.12.2016 12:14

Zapomniałam dodac , że tytułowa fotka jest boska:))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5070) dodano 09.12.2016 12:13

Witaj Aniu:) Nie mam teraz czasu na dłuzsze przesiadywanie w necie. Obejrzałam tylko fotki, pooddychałam czystym gruzinskim powietrzem i zachwyciłam sie cudownymi widokami. Bardzo mi sie podobało. Jak sie odrobię , wpadne na spokojnie . Pozdrawiam:))

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 08.12.2016 21:39

Doracz dziękuję bardzo:)
Jasko 227, skoro posiane to teraz poczekam na żniwa...najlepiej jesienią:)) Wiesz co, ja też wolę panoramiczne ujęcia, wtedy ma się dość często pojęcie o skali, bo niestety robiąc zdjęcia gór łatwo ją "zgubić" Pozdrawiam serdecznie:))))
Margo smaczne ale małoooo go było, już tylko wspomnienie, ale drinkiem w dobrym towarzystwie też nie pogardzę, więc myśl;) Ściskam mocno
Irolku oj tam Twoje galerie wywołują klapnięcie żuchwą o podłogę
Mariusz mam zdjęć sporo jeszcze, tylko ż ew tym nieszczęsnym dla mnie formacie;) więc na pewno sklecę co nieco. Pozdrawiam:))))))))))))))))

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:3988) dodano 08.12.2016 19:44

Aniu,wspaniale ukazałaś kawałek Gruzji ...
Zatęskniłem ponownie ...
Niezwykły kraj,niezwykli ludzie i wspaniałe widoki,do których trzeba się spieszyć,bo siła pieniądza już tam zajrzała ...
Mam nadzieję,że na tym nie poprzestaniesz i już niedługo ponownie pozwolisz nam cieszyć oczy gruzińskimi widokami :)
Gratuluję wyprawy i pięknej galerii.
A naszymi ''ukazaniami'' się nie przejmuj i rób swoje :)
Z pewnością zajrzę :)
Pozdrowionka dla Ciebie !

irolek użytkownik irolek(wpisów:1000) dodano 08.12.2016 19:22

WOW !!!

margo użytkownik margo(wpisów:2523) dodano 08.12.2016 19:17

Co bym Aniu teraz nie napisała to i tak będzie mało. Bardzo mi się podobała ta wasza wyprawa, ale to już wiesz...winko też było pyszne:)))
Widoki takie, że natychmiast chce się plecak pakować:))))
Zbierz siły i i pokaż ciąg dalszy:)))

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:242) dodano 08.12.2016 18:54

wyprawa całą gębą - zdjęcia powalają wszystkie bez wyjątku i jeśli bym miał coś wyróżnić to chyba te panoramy z końca galerii,ale ze szkodą dla reszty :)). przepięknie - gruzińskie ziarna zostały posiane .... pozdrawiam serdecznie :)

doracz użytkownik doracz(wpisów:873) dodano 08.12.2016 11:41

Swanetia cudowna. Galeria extra - piękny zestaw ujęć, bardzo ciekawa relacja.
Pozdrawiam :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 07.12.2016 21:42

Koniczynko ee tam, sporo było z górki:)) chociaż prawdę mówiąc wolę pod górki się turlać sapiąc niż schodzić

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2483) dodano 07.12.2016 20:12

Woow! Anek 100km przez pieć dni w takich okolicznościach, gratuluję!
Od razu widać kto tu górołazem jest.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6815) dodano 07.12.2016 17:28

mówię o Twoich fotkach

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 07.12.2016 17:23

No z tą przyjemnością to różnie czasem bywa przy oglądaniu cudzych zdjęć ha ha

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 07.12.2016 17:22

Lucy56 oj tam, oj tam ...a kondycja hmmm wszystko jest do wypracowania, widziałam nie raz na szlaku osoby w wieku emerytalnym przy których ja bym odpadła w przedbiegach;)
Acherna5-51 dziękuje, Ty zwiedziłeś dosłownie pół świata więc i jest miejsce gdzie nie byłeś, ale nie powiedziane że tam nie zawitasz:)
Magdaleno dziękuję za odwiedziny, nawet nie wiesz jaką motywacją do wyjazdu dla mnie były Twoje galerie.
Charlie święte słowa, szczególnie te..Alpy;) teraz one siedzą mi w głowie. Pozdrawiam serdecznie:)
Ak dziękuje, galeria tygodnia czy nie to bez znaczenia za miesiąc i tak nikt nie będzie tego pamiętał, ale może zapamięta widoki i natchnie to do wyjazdu...;) Pozdrawiam:))
Agra60 nie dziwię się, ja byłam trzy miesiące temu a bardzo zapadł mi ten kierunek w pamięć i serce.
Przemku podziękowała:))) ściskam
Satan jasne:) a Ushba ech naczytałam się, naoglądałam, i jak na razie poza moim zasięgiem i raczej taka już pozostanie, ale nie powiem inne czterotysięczniki kuszą, pora przekroczyć te barierę;) Pozdrawiam :)))))
Gabi dziękuję bardzo:) masz rację miejsce jest niezwykłe , nie tylko ze względu na pejzaże lecz również mieszkańców tego regionu. Pozdrawiam:)))

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6815) dodano 07.12.2016 17:20

oj , przecież będzie to z korzyścią i przyjemnością dla wszystkich :)))

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 07.12.2016 17:09

Oj Elu i znów będę czuć się zdopingowana i poganiana;)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 07.12.2016 17:07

Gregy będe trzymać za to kciuki, chyba najlepszy czas na to jesień lub późna wiosna. Pozdrawiam serdecznie
Paweller75 górołazie, komu jak komu ale Tobie takie widoki to muszą się podobać:)) Pozdrawiam
Patryk80, nie jestem elektrykiem ale podejrzewam że jedno i drugie, i stopień zasilania niczym u nas kiedyś..;) Podobno woda i prąd sa darmowe by nie uciekli mieszkańcy z wiosek, gdyż warunki życia mają tam bardzo trudne

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 07.12.2016 16:57

Klavertjevier, Wasaga przez pięć dni trasa około 100 km. Godzinowo hmmm różnie to wychodziło, czasem czas nam mocno się "rozłaził" na fajnych przystankach, aczasem całkiem szybko szliśmy, za szybko...by biec z aparatem z tyłu;)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2264) dodano 07.12.2016 16:29

Gratuluję wspaniałej przygody w niezwykłym miejscu i bardzo się cieszę, że się nią z nami podzieliłaś.
Starannie opracowana, zróżnicowana i bardzo kusząca galeria, gratuluję,
pozdrawiam

satan użytkownik satan(wpisów:2798) dodano 07.12.2016 15:30

Fajny pomysł, maszerować z lokalnym przewodnikiem. Kiedyś też popełnię Gruzję, wówczas uśmiechnę się po jakieś cenne namiary...;-)

gratulacje i pozdrawiam.

PS - Uszba - piękności!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5195) dodano 07.12.2016 14:18

Tu nie ma co się rozpisywać: galeria rewelacja! I tyle...
Aha: i oczywiście, serdecznie pozdrawiam!...:))

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1000) dodano 07.12.2016 13:29

Piękny plener do fotografii wykorzystałaś go znakomicie .Mimo że chyba już osiem lat upłyneło od mojego pobytu w Gruzji ciepło go wspominam.Pozdrawiam

ak użytkownik ak(wpisów:4915) dodano 07.12.2016 09:40

Wspaniałe foty i wyprawa ! Dla mnie GT !
Pozdrawiam.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1951) dodano 07.12.2016 09:04

Góry mają moc ! Bezapelacyjnie :-) Bez względu na to czy to Alpy, Tatry czy Kaukaz.
Gra światła na 7 wyszła świetnie.
Pozdr.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3567) dodano 07.12.2016 08:23

No i tak właśnie powinno się Swanetię zwiedzać! Przepiękna trasa! Nie dziwię się, że Uszguli nie zrobiło na Tobie wrażenia. Te wcześniej odwiedzone wioski przeurocze. Czekam na kolejne odsłony Gruzji, bo dotarłaś do miejsc nie pokazanych dotąd na OŚ. Pozdrawiam:-)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2483) dodano 07.12.2016 07:42

Cudnie! Takie miejsca nigdy się nie nudzą. Wspaniala przygoda. Gratuluję!
Człapać z lokalnym przewodnikiem to bardzo dobry pomysł. Jak długo wędrowaliście i po ile godzin dziennie?
Pięknie opracowana galeria.
Pozdrawiam.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:228) dodano 07.12.2016 00:43

No po prostu cudnie. Swanetia ciągle jeszcze przede mną, ale po takich zdjęciach i opowieściach jeszcze bardziej mnie tam ciągnie. A jak długo wędrowaliście?

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4213) dodano 06.12.2016 23:19

Cud-miód! Pejzaże wspaniałe. Chciałbym kiedyś tam trafić. Pozdrawiam. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2232) dodano 06.12.2016 23:05

To dopiero przygoda!Z pięknymi górami, narowistymi "koniami"(tylko do rymu😉).Bardzo,bardzo mi się podoba.Ach...mieć taki zryw i kondycję.Pozdrawiam.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6815) dodano 06.12.2016 22:49

Długo kazałaś czekać na te widoki, ale warto było. Cudowna,zachwycająca wędrówka. Te góry są tak piękne,że żadne słowa tego nie wyrażą....ech...
Marzenia mi potęgujesz ;) na tych koniach, tak jak opowiadałaś, to niezła jazda ;) świetna przygoda ...czekam na jeszcze ...
dziękuję bardzo za dedykację i ściskam mocno :)))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4494) dodano 06.12.2016 22:37

No piękne te pejzaże.
Ta zapora robi wielkie wrażenie. A co do tej przygasającej żarówki, to sieć tak przeciążona, czy w hotelu kiepska instalacja?

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6970) dodano 06.12.2016 22:33

Gratuluję wspaniałej wyprawy, jest tam czym oko nacieszyć, góry mają przepiękne ..., super galeria, pozdrawiam:)))

gregy użytkownik gregy(wpisów:464) dodano 06.12.2016 22:12

Oj piękne miejsca, baaardzo :-). Mam nadzieję, że i w końcu nam uda się zaatakować tą Gruzję.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 06.12.2016 22:04

Romano tanie linie lotnicze Gruzję bardzo przybliżyły;) nie wspominając o tym ze w kraju tym jest o wiele taniej niż w górskich rejonach Europy Zachodniej, i przede wszystkim nie jest tam jeszcze tam zagospodarowane, "ugładzone" wszystko jak np na szlakach w Austrii. Toasty...kurs był intensywny ha ha ale ja jako baba za bardzo nie miałam pola do popisu, chyba że na koniec imprezy:))

romana użytkownik romana(wpisów:5048) dodano 06.12.2016 21:57

No to mnie zastrzeliłaś tą galerią i w ogóle wyprawą do Gruzji. Chciałabym móc kiedyś też tam dotrzeć i pochodzić po tych przepięknych górach.
A jak tam nauka toastów, zaliczyłaś kurs ?
Pozdrawiam :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2630) dodano 06.12.2016 21:56

Pipol podziękował:) Grigoriego w tym regionie dość niemile wspominają, podejrzewam że nawet flaszki bimbru by mu na grobie nie ustawili, ale w turystycznym Batumi z kim się nie rozmawiało to z rozrzewnieniem wspominał jego czasy.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8563) dodano 06.12.2016 21:53

Super miejsce :)
Grigorij Saakaszwili byłby dumny :D
Foto 5 super uchwycone :)
pozdro :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!