m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Wysiadamy z wycieczkowego stateczku w pobliżu dworca kolejowego i udajemy się w stronę Dzielnicy Czerwonych Latarni. W oddali kościół św. Mikołaja, zbudowany w latach 1884-1887. Kościół zaprojektował architekt Adrianus Bleijs w stylu będącym połączeniem neobaroku i neorenesansu i nadał mu formę trzynawowej bazyliki. Nad skrzyżowaniem naw i transeptu wznosi się oktagonalna wieża zwieńczona kopułą i latarnią. Wnętrze jest bogato dekorowane, głównie przez Jana Dunselmana. Jego dziełem są stacje drogi krzyżowej oraz szesnaście scen przedstawiających życie św Mikołaja. Organy zbudował w 1889 niemiecki organmistrz Wilhelm Sauer. Fasadę kościoła zdobi rzeźba św. Mikołaja, patrona kościoła i miasta. W 1999, po okresie zaniedbań, ukończono kosztowną restaurację części zewnętrznej oraz wnętrza świątyni. Odnowiono również imponujące XIX-wieczne organy Sauera, regularnie używane podczas organizowanych w kościele koncertów organowych, w których udział biorą organiści z całego świata. Organistą i dyrygentem w kościele św. Mikołaja jest Michael Hedley
Musieliśmy trochę odjechać autobusem, po przepędzili nas policjanci. Straciliśmy jakieś 30 minut na szukanie innego miejsca parkingowego. Statek Nemo. Mieszkańcy i turyści podziwiający panoramę miasta z dachu statku Nemo.
Przepraszam za jakość - te i 2 poprzednie zdjęcia robione przez szybę jadącego autobusu. Znów po kanałach szukam Twego ciała... Siaba da, siaba da, mydełko Fa... Hotel Amstel.
Westerkerk - kościół zachodni. A to w końcu Dzielnica Czerwonych Latarni. Dystrykt czerwonych latarń zwie się popularnie po po amsterdamsku De Wallen. Jest to jednocześnie najstarsza dzielnica miasta. Nazwa wallen wywodzi się od nazwy głównych ulic tego obszaru: Oderzijds Voorburgwal i Oderzijds Achterburgwal. Końcówka nazwy to wal czyli wał a wallen jest liczbą mnogą - to wały.
Jak przystało na tak stare miasto i do tego miasto portowe - prostytucja zawsze w Amsterdamie kwitła i jak kiedyś marynarze tak dzisiaj turyści szybko znajdują ulice z czerwonymi latarniami. Musiałem przyjechać do Amsterdamu, żeby dowiedzieć się z napisu na budynku, że Jezus mnie kocha :-) Zaledwie dwieście metrów na wschód od głównej ulicy Damrak znajdziesz się w królestwie prostytutek w oknach wystawowych. Trzeba bardzo uważać w wąskich uliczkach dzielnicy Czerwonych Latarni. Zobaczcie sami - tutaj jaką ślicznotka spaceruje z czarnoskórym mężczyzną... A za chwilę już nie ma po niej śladu. Straszne!
Ten pan jest najwyraźniej zdziwiony, ze pomnik prostytutki znajduje się obok kościoła. Oude Kerk (Stary Kościół) - najstarszy kościół parafialny w Amsterdamie. zbudowany został w XIII wieku. W 1306 roku został poświęcony przez biskupa Utrechtu. Był rozbudowywany do połowy XVI wieku, kiedy to uzyskał swój ostateczny wygląd. W 1566 roku otrzymał ośmiokątną dzwonnicę; w 1658 roku zawieszono w niej carillon, składający z 47 dzwonów, odlany w pracowni Francois Hemony. W 1724 roku dodano organy, uchodzące dziś za najlepsze w całej Holandii. Kościół ma powierzchnię 3300 m². Do roku 1865 w kościele grzebano zmarłych. Znajduje się tu 2500 grobów, w których pochowano 10 000 mieszkańców Amsterdamu. Wśród nich znajdują się osobistości, który zapisały się w historii Holandii: Jacob van Heemskerck, Cornelis de Graeff - burmistrz Amsterdamu, Kiliaen van Rensselaer, jeden z założycieli Nowego Amsterdamu na Manhattanie, dzisiaj znanego jako Nowy Jork. W kościele ostatnie miejsce spoczynku znalazł również znany kompozytor Jan Pieterszoon Sweelinck, wieloletni organista Oude Kerk (od 1577 lub 1580 do 1621 roku). Przed przejściem na protestantyzm, które dokonało się w roku 1578, Oude Kerk był kościołem katolickim. Wewnątrz widoczne są jeszcze ślady po dawnych dekoracjach. W tym samym roku Oude Kerk zaczął również pełnić rolę biura matrymonialnego. Używany był także do przechowywania miejskich archiwów.

Rembrandt często uczęszczał do Oude Kerk, a jego dzieci tu zostały ochrzczone. Jest to jedyny budynek w Amsterdamie, który zachował swój oryginalny wygląd od czasów Rembrandta. Żona Rembrandta Saskia van Uylenburgh została tu pochowana w roku 1642.
Znany coffee shop - The Buldog. Panienki z okienka w bikini wabią swymi wdziękami licznie tam przechodzącą szczególnie męską publiką. Turyści z zagranicy, grupy kolegów szkolnych na wagarach, tatusiowie i przykładni mężowie, dyrektorzy i robotnicy, krótko mówiąc wszyscy mężczyźni wpadają tam obowiązkowo. Jedni panowie z czystej ciekawości a inni za potrzebą.
Na Wałach pracuje kilka tysięcy prostytutek pochodzących z wielu krajów świata od Andów do Kaukazu.  90% panienek pochodzi z zagranicy (z Azji, Południowej Ameryki, Afryki i Centralnej i Wschodniej Europy) i jeszcze do niedawna 'pracowały' one na Wałach nielegalnie. Atrakcyjna prostytutka może zarabiać nawet kilka tysięcy euro dziennie co tłumaczy, że nie brak jest uczennic przyuczających się chętnie w tym zawodzie. Według najnowszego spisu Amsterdam liczy sobie każdego dnia około 1200 czynnych prostytutek. Regularnie media podają przykłady naiwnych lub udających naiwne, prowincjonalnych dziewczyn z całego świata które wabione są do Amsterdamu obietnicami zarobków od 100 euro za godzinę i tychże dziewczyn rozczarowanie, że to jednak prostytucja a nie posada biurowa lub modelki Diora. Dla niejednej dziewczyny perspektywa pracy na taśmie przy patroszeniu ryb za 8 euro na godzinę przegrywa w konkurencji z prostytucją z zarobkami dziesiątki -lub nawet seki razy większymi. Najciekawsze są małe zaułki (hol.: steeg) w pobliżu... kościoła Oude Kerk. Dziewczyny na wystawach chętnie udzielają informacji; jakie usługi ile kosztują. Okienka zasłonięte grubymi zasłonami oznaczają, że pani jest w pracy. Panienki są miłe i wyglądają bardzo kusząco w swoich sexy bikini. Liczni turyści, szczególnie grupy młodzieży dodające sobie nawzajem animuszu mają tam uciechę, jeśli już nie wejdą do środka to chociaż potargują się o cenę i mają po tym o czym pogadać z kolegami przy piwie.
Średni czas 'obsługi' klienta wynosi 12 minut. Łącznie szacuje się liczbę prostytutek w Amsterdamie na ok. 8 tysięcy.
Oprócz panienek w okienkach na Wałach jest sporo coffieshopów oferujących trawkę, sklepów z artykułami erotycznymi, mniej lub bardziej eleganckich burdeli lub klubów erotycznych jak i muzea cannabis, erotyki, tortury lub seksu.

najbliższe galerie:

 
Amsterdam i miasto Hieronima Boscha
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Amsterdam 4 - Plac Dam i okolice
1pix użytkownik robson odległość 0 km 1pix
Amsterdam
1pix użytkownik warika odległość 0 km 1pix
Amsterdam 5 - Madame Tussaud z humorem.
1pix użytkownik robson odległość 0 km 1pix
Królestwo Niderlandów
1pix użytkownik anek11 odległość 0 km 1pix
Amsterdam pełen uśmiechu. . .
1pix użytkownik bartak odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (3):

 
robson użytkownik robson(wpisów:380) dodano 07.12.2016 18:24

Nie, agra, absolutnie nie czuje się dotknięty. Doskonale wiem, że żartowałeś. Niestety nie umieściłem praktycznych wskazówek dla męskiej części Obieżyświat, gdzie mają się kierować, bo tego nie wiem. Nie korzystałem z usług tych miłych i pięknych pań i nie mogę nic doradzić, bo nie dość, że byłem tam z wycieczką, to w dodatku również z żoną :-) Z ciekawostek mogę dodać, że te urocze dziewczyny nie stoją biernie wyczekując klientów, tylko stosują rożne triki, by przyciągnąć ich uwagę - np. ubierają fluorescencyjną, świecącą w ciemności bieliznę, smarują sobie ciało maściami, masują biust albo rytmicznie wspinają się na palce i opadają, by wywołać efekt falujących piersi, chcących wyrwać się za wszelką cenę ze stanika na wolność. nie przeczę, miłe to dla męskiego oka.:-) Pozdrawiam serdecznie.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1212) dodano 07.12.2016 13:25

Mam nadzieję że ten komentarz oczywiście przyjmiesz za żart -może zbyt rubaszny ( jeśli czujesz się dotknięty przepraszam-pozdrawiam

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1212) dodano 05.12.2016 23:21

Tytuł mocny -zacząłem szybko oglądać bo stwierdziłem że administracja portalu szybko Twoją galerię zdejmie albo przynajmniej ocenzuruje bo żaden portal nie lubi kryptoreklam najstarszej profesji świata -wczytuje się twoje komentarze do fot gdzie oczekiwałem praktycznych wskazówek dla męskiej części Obieżyswiata gdzie mają się kierować a tu totalne zdziwienie -tutaj więcej sacrum jak profanum - wiesz do jakich wniosków doszedłem że robson to Obieżyświat w sutanie -żebyś absolutnie mnie posądził od antyklerykała -Broń Boże -zobacz jak dużo z miejsc świętych jest w moich galeriach.Pozdrawiam ciepło

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!