m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Lubimy pływać. Gdziekolwiek jesteśmy, jeśli tylko jest po temu okazja, wypływamy w morze statkiem wycieczkowym, łodzią motorową lub choćby zwykłą łódką po Dunaju lub pontonem po rwącej, górskiej rzece. Wraz z nami płynie czas. Wolniej lub szybciej, ale wrażenia zawsze niezapomniane. Was też namawiam...;) Będąc na Sycylii, zwłaszcza w jej północnej i zachodniej części, takich okazji można znaleźć sporo. Jedną z nich są wycieczki na Wyspy Egadzkie - ÍSOLE ÉGADI, przy czym zazwyczaj są to łączone rejsy na leżące nieopodal TRÁPANI wyspy FAVIGNANA i LÉVANZO, lub dłuższe wyprawy na odleglejszą MARÉTTIMO. Chcąc zobaczyć jak najwięcej i jednocześnie miło spędzić czas na pokładzie, zdecydowaliśmy się na całodniowy rejs na największą w archipelagu Ísola di FAVIGNANA i sąsiadującą z nią Ísola di LÉVANZO. Rejsy takie z reguły obejmują czas wolny na odwiedzanych wyspach, posiłek na pokładzie, a także czas na ewentualne kąpiele dla chętnych, w mijanych zacisznych zatoczkach. Wcześnie rano wybraliśmy się więc do TRÁPANI. Pani Królowa sprawnie odebrała zamówione na rejs bilety. Ja w tym czasie usiłowałem zaparkować samochód w jakimś sensownym miejscu niedaleko przystani. Mimo wczesnej godziny, wcale łatwo nie było.
Ostatecznie jakoś zaparkowałem, a Pani Królowa, mimo, że statek już zapełnił się niemal całkowicie, wyczarowała dobre miejsca na rufie tuż przy burcie i ocienione płóciennym daszkiem. Za chwilę opuszczaliśmy TRÁPANI, a wraz z nami cała flotylla mniejszych i większych stateczków i lodzi wycieczkowych. Mijamy niewielką, prywatną, mini wysepkę - Ísola Formica. Pani Przewodniczka objaśnia wycieczce, że niegdyś była tu duża tuńczykarnia. Obecnie wokół wyspy znajduje się rezerwat morski i tuńczyki mają święty spokój, a wysepkę zajmuje izolowana wspólnota lecząca uzależnienia. Hmm, poczułem się trochę nieswojo...;) Po około godzinie dopływamy do przystani na Ísola di FAVIGNANA. Tu mamy dłuższą przerwę i każdy może robić co chce. Ale co? Mało ciekawe miasteczko, niegdyś żyjące wyłącznie z rybołówstwa, obecnie zamieniło się w jeden wielki stragan i nastawiło się na obsługę kilkugodzinnych turystów takich jak my. Można kupić sobie za niemałe pieniądze jakieś do niczego nieprzydatne bardzo regionalne i typowo sycylijskie badziewie made in china... A jak przypadkowo nie ma straganu, to na pewno będzie jakaś kafejka, trattoria, pizzeria lub ristorante, a tam najdroższa kawa, pizza lub kawałek ryby sprowadzonej z kontynentu... Najogólniej - szału nie ma...
Ale jeden stragan zainteresował mnie: owoce!!...;) Szybko jednak zrzedła mi mina i to nie na widok cen wcale: śliwki średnio lubię i mam u siebie, gruszki też i nawet lepsze, a nektarynki twarde jak kamloty. Też jak u nas. A gdzie pyszne i soczyste brzoskwinie? Gdzie winogrona? Niektórzy uczestnicy wycieczki popędzili na miejscową, niewielką i brudnawą plażę, by pomoczyć sobie tyłki w słonej wodzie... Ja w tym czasie pokręciłem się trochę po miejscowej przystani... Zagłębiłem się w okoliczne uliczki, na których uwagę zwraca mnogość rowerów i ich wypożyczalni... Wiele rowerów i innych jednośladów występuje w wersji ciężarówka...;) Zatrzymałem się chwilę w ogrodzie willi miejscowego Dona z Famiglia Florio, który rozkręcił przeróżne lukratywne interesy na całej Sycylii. A wyspy kupił sobie swego czasu na własność...
Całe to mozolne nicnierobienie zajęło mi aż nieco ponad pół godziny. Wróciłem więc na główny plac miasteczka, by odszukać Panią Królową i resztę towarzystwa... Ale nikogo nie znalazłem. Wykorzystałem więc pozostały mi wolny czas, by zajść do miejscowego, skromnie wyglądającego kościółka... To był dobry ruch: kościółek okazał się naprawdę piękny! Panią Królową i towarzystwo odnalazłem dopiero na pokładzie naszego stateczku, na którym właśnie nastał czas lunch'u... Oprócz wina, przegryzek i owoców - znowu śliwki, Szefowa Kuchni osobiście serwowała makaron z sosem pomidorowym. Bardzo ją wzruszyło, że jako jedyny i w dodatku straniero, Signor Polacco, płynnie po włosku poprosiłem zachwalane przez nią spaghetti con oglio d'oliva e formagio picanto con herbe...;) Po posiłku Signor Capitano rzucił kotwicę w zacisznej zatoczce, a wycieczkowicze rzucili się ze spuszczonych pomostów do rozkosznie ciepłej wody. Ja jednak z kąpieli zrezygnowałem: nadal byłem zajęty makaronem z oliwą i serem z ziołami, którego kolejne porcje podsuwała mi uradowana moim apetytem Pani Szefowa Kuchni...;)
A potem niespiesznie i na luzie, popłynęliśmy na sąsiednią wyspę -  Ísola di LÉVANZO... Co znaczy, gdy jest pełno w brzuszku!...;) Już od pierwszego wejrzenia Ísola di LÉVANZO baaardzo mi się spodobała!...;) A im bliżej podpływaliśmy, tym bardziej mi się podobała...;) Miasteczko jest niewielkie, niezwykle czyste i zadbane. Mieszka tu zaledwie nieco ponad 200 osób i jest to cała ludność LÉVANZO... A wyspa, to raptem nieco ponad 5 kilometrów kwadratowych wapiennej skały z licznymi grotami i płaskowyżem w środku porośniętym lichą sośniną i wilczomleczami... LÉVANZO posiada zupełnie odmienny charakter niż sąsiednia FAVIGNANA: sklepów i straganów prawie tu brak, a kafejki i restauracyjki można zliczyć niemal na palcach jednej ręki...
Niemal jednolita zabudowa, jakby powstała wczoraj tak jest schludna i zadbana, prawie w całości skupiła się w zatoczce w której znajduje się przystań... W przystani leniwie kołyszą się na falach bajecznie kolorowej wody liczne łodzie i małe jachty... Nieco dalej cumują większe jednostki wycieczkowe - w przystani po prostu brak dla nich miejsca... Tuż obok niewielka, kamienista plaża... Chce się tu być... Brak tu samochodów, motorów, nawet rowerów niewiele. Ale po co one, skoro wszędzie da się dojść pieszo...?
Wtapiamy się w cieniste i wymuskane uliczki miasteczka... Panie wydają się być bardzo zadowolone z pobytu w urokliwym LÉVANZO...;) Mimo, zdawałoby się, najazdu turystów, nie widać tu prawie nikogo... Większy ruch panuje wyłącznie kolo przystani... My wolimy puste uliczki w głębi miasteczka... Można przysiąść na cudzym tarasie, na co właściciele patrzą z wielką wyrozumiałością...
Ale przecież każdy turysta, który pojawia się tu na krótki postój swojej łodzi lub stateczku, to 1 euro dla budżetu niewielkiej wysepki...;) I tak pieniądze same, dosłownie wpływają do kasy LÉVANZO...;) A turyści najczęściej nawet o tym nie wiedzą... No, chyba, że ktoś bardzo dokładnie czyta co składa się na cenę biletu, który wykupił jeszcze w TRÁPANI, płynąc tutaj...;) Ale osobiście chętnie dopłaciłbym jeszcze jedno euro, a nawet dwa, byle by tylko móc zostać tu trochę dłużej...;) Niestety, musimy kierować się już w stronę przystani...
Zbliża się czas powrotu... Szkoda. To było naprawdę piękne i bardzo relaksujące nicnierobienie...;)

najbliższe galerie:

 
marcowa wyspa Levanzo
1pix użytkownik nola76 odległość 0 km 1pix
Sycylia
1pix użytkownik fotorazdwa odległość 5 km 1pix
SYCYLIA  10 - Saliny i Winiarnia  Marsala
1pix użytkownik mocar odległość 15 km 1pix
Sycylia - Trapani i okolice
1pix użytkownik nola76 odległość 16 km 1pix
Sycylijskie saliny
1pix użytkownik ryzykant odległość 19 km 1pix
Trapani i Faivignana
1pix użytkownik lmka odległość 20 km 1pix

komentarze do galerii (48):

 
sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2922) dodano 11.12.2016 12:48

Super miałeś pomysł i wykonanie wyszło świetnie, zapewne dzięki współpracy z Panią Królową.
Bardzo przyjemnie się ogląda takie ciepłe widoki kiedy za oknem szaruga. Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 10.12.2016 12:41

No, witaj, już zastanawiałem się, co z Tobą!
Ale skoro jesteś, to znaczy, że wszystko dobrze, karta pamięci z pewnością pełna, a co chyba najważniejsze - głowa pełna wrażeń!...:))
I będzie za chwilę pokaz...;)
Dzięki za uznanie - o czytaniu już mówiłaś, ale zawsze miło to słyszeć, ale że i oglądać nienajgorzej, no, no...;)
Jeśli jednak chodzi o to oglądanie, to i ja sprawiedliwie muszę oddać, że mam na kim wzorować się...;)
Bardzo serdecznie pozdrawiam i niecierpliwie czekam na kolejne "dania kuchni indyjskiej"!
PS:
I właśnie instaluję Lightroom'a...!

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5171) dodano 10.12.2016 09:03

Witaj Przemku:))
Wakacyjne nicnierobienie jest zawsze za krótkie.
Przemek , wiesz , bo juz Ci pisałam, ze czyta się Ciebie swietnie, ale i oglada nie gorzej. Mam wrazenie , ze coraz lepiej:))
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 06.12.2016 18:51

Patryk,
także moją uwagę przykuło to hasło, a najbardziej i z wiadomych względów, słowo: "subito"...:)
A czy "tuńczyk natychmiast"?
Ii w dodatku wieży? No, przynajmniej masz tak myśleć...;)
Ja sobie odpuściłem, a na Favignana kupiłem tylko "Birra Moretti", bo miałem wciąż wielki deficyt płynów po Zingaro...;)
Z tym, że więcej za piwo, to zapłaciłem chyba tylko kiedyś w Turcji - ale to kraj bisurmański przecież...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4570) dodano 06.12.2016 14:30

moją uwagę przykuło hasło "tonno subito" na skrzynce przymocowanej do bagażnika roweru... rozumiem, że tuńczyk natychmiast oznacza tuńczyka świeżego?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 06.12.2016 12:35

Jaśko,
ja jestem dumny z 50...;)
A gdybym miał boat trip powtórzyć, to Levanzo bezsprzecznie jest tego warte i zamiast na Favignana popłynąłbym na Marettimo...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 06.12.2016 12:32

Agra,
Toskanię szczerze polecam, nawet od tego bym zaczął. I nie żadne wielkie miasta - choć na chwilę też, ale głównie przestrzeń międzymiastowa, jak określił to jeden z naszych Kolegów. I małe miasteczka. W ogóle - Bella Italia!...:))

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:338) dodano 06.12.2016 07:42

Przemku - 32 i 45 najbardziej mnie ujęły ... bardzo sympatyczne,schludne wysepki - musiało być naprawdę relaksująco :)) aż Ci zazdroszczę .. :) pozdrawiam serdecznie ...

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1101) dodano 05.12.2016 23:35

Masz rację -ciepło jest ważnym argumentem - bardzo chcę zobaczyć Sycylię i Toskanię - ale ciągle je odkładam .przemysławie w doborze kierunków ciepło decyduje przynajmniej65 %

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 05.12.2016 23:29

Agra,
a ja dam skusić się na wszystko, byle... ciepło było...;)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1101) dodano 05.12.2016 23:04

Już nie kusisz ( bo ja to wiem że tam i jeszcze parę miejsc z Włoch muszę zobaczyć -ale jak oglądam Twoją galerie to zastanawiam się dlaczego tak długo musi ten piękny region czekać w kolejce.Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 05.12.2016 20:41

Halszko,
dziękuje!...:)
To co, zamawiamy słońce na następny tydzień?...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 05.12.2016 20:28

Charlie,
u mnie tylko ZERO, no - może minus 1, a ja i tak już ulegam chyba hibernacji - JAK JA NIE CIERPIĘ ZIMY!!!
Dzięki za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

halszka użytkownik halszka(wpisów:2480) dodano 05.12.2016 19:14

Gratulacje:) Będziemy się grzać w ciepełku i słoneczku cały tydzień:)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2001) dodano 05.12.2016 15:09

Nie napiszę nic odkrywczego, ale... miejsce fantastyczne. Absolutnie zachwycające :-)
Chciało by się tam być, zwłaszcza przy takiej pogodzie jak teraz, gdy za oknem 8 na minusie...
Pozdr.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 05.12.2016 09:27

Dziękuję!...:)
Niestety, właśnie muszę wyjść w ten chłód poranka i osobiście zmierzyć się z nim.
Dobrze, że chociaż słońce przebija się przez chmury.
Trzymajmy się więc ciepło - pozdrawiam!...:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 05.12.2016 08:06

Gratuluję😊.Jest tu prawie wszystko za czym można zatęsknić w chłodny poranek.Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 04.12.2016 22:49

Paweł,
dobrze wiem, jakie jest Twoje ulubione zajęcie, zresztą skutecznie mnie nim zaraziłem!
I nie mam zamiaru ani leczyć, ani... iść na odwyk!...;)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 04.12.2016 22:47

Surykatko,
kolor wody wydaje się nierealny, a jednak jest prawdziwy - Nola świadkiem!
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 04.12.2016 22:44

Cześć Jacku!
U mnie podobnie, ale to przecież niedaleko.
No właśnie: byle do lata, choć ja myślę, że do wiosny też starczy...;)
A lato mamy już zaplanowane...;)
Serdecznie pozdrawiam, ukłony dla PaniWu!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 04.12.2016 22:41

RoMi,
wiem i rozumiem.
Byle tylko jakoś dotrwać do wiosny - ona otworzy, mam nadzieję, nowe perspektywy nicnierobienia...;)
Czego sobie i Tobie życzę!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 04.12.2016 22:38

Karol,
dzięki za wizytę!
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 04.12.2016 22:37

Koniczyna,
a ja dziękuję za... Zingaro!...;)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6986) dodano 04.12.2016 22:32

Pływanie wszelkimi łodziami to jakoś nie jest moje ulubione zajęcie w podróży, jakie jest to powszechnie wiadomo, ale muszę przyznać, że te łodzie są piorunująco fotogeniczne:)))
Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6835) dodano 04.12.2016 22:25

Kurcze, bajeczna jest ta wysepka Levanzo. Kolor wody cudniasty, a w kontraście obecnej szarości, to jeszcze bardziej zachwyca.:)
pozdrawiam :)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:829) dodano 04.12.2016 21:42

Przemku, za moim oknem na drzewach szron, a tu takie ciepłe relaksujące obrazki w Twojej galerii. Chyba trzeba czekać powrotu lata "w realu". Pozdrawiam.

romana użytkownik romana(wpisów:5071) dodano 04.12.2016 21:39

No też bym chciała porobić nic w takich okolicznościach :)
Pozdrawiam :)

barsolis użytkownik barsolis(wpisów:355) dodano 04.12.2016 20:17

ciekawe podróżowanie Przemka .
Pozdrawiam Karol

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2590) dodano 04.12.2016 20:09

Kolor wody zachwyca. Wpisuję na listę, dzięki za odkrycie tych terenów.
Pozdrawiam serdecznie.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 03.12.2016 11:32

Agra,
dzisiaj, u mnie przynajmniej, pełne słońce i nawet przestało wiać. Ale zimno jak nieszczęście, więc w realu jednak wolałbym być na Sycylii...;)
Pozdrawiam!

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1101) dodano 03.12.2016 00:30

Kiedy za oknami szaro i buro bardzo fajnie ogląda się takie wakacyjne miejsca.Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 02.12.2016 22:32

Aniu,
na pewno!
:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 02.12.2016 22:31

Woja,
ja myślę, ze nie tylko tej wysepki nie odpuścisz, ale... po kolei...;)
Serdecznie pozdrawiam!

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 02.12.2016 21:57

Zapamiętałam nazwę..Levanzo...po obejrzeniu Twoje galerii, dla mnie jest to synonim błogiego lenistwa wakacyjnego...:) relaks pełną gębą, może kiedyś. POzdrawiam serdecznie

woja użytkownik woja(wpisów:500) dodano 02.12.2016 21:16

Witaj, Przemku!
Faktycznie, chce się tam być! Jeśli kiedyś dotrę na Sycylię, tej wysepki nie odpuszczę.
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 02.12.2016 17:43

Cześć!
Jak pisałem, nigdy nie odpuszczamy takiej okazji, jeśli tylko takowa nadarza się.
Choć na jakąś "kamieni kupę" też chętnie osobiście wchodzę, zwłaszcza jeśli można zrobić to nie na własnych nogach, lecz przy pomocy kolejki linowej...;)
A tu - luzik był pełny, zabrakło tylko...sabaudzkich naleśników...;)
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:788) dodano 02.12.2016 17:12

Zawsze mam ochotę na wybranie się z Wami, zwłaszcza gdy wybieracie się na pokładzie mniejszej lub większej jednostki pływającej, która ma stopę wody pod kilem. Uważam bowiem, że to lepsze niż wspinanie się na jakąś kupę, z przeproszeniem, kamieni. (W tym miejscu podpadłem Satanowi)
Galeria jak zawsze sympatyczna, a czas jaki spędziliście w tym dniu to taki czas na luzie, bez gonitwy, której doświadczam na objazdówkach, choć i tam są czasem wyjątki.
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 02.12.2016 15:15

Leszek,
chyba dziś wszędzie podobnie, to i takie ciepłe antidotum się przyda. U mnie wprawdzie jasno i nawet właśnie zachodzące nad polami słońce świeci, ale wieje tak, jakby w piekle diabeł się powiesił.
A zimno, że masakra!
Dziękuję za wizytę i serdecznie pozdrawiam!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4260) dodano 02.12.2016 15:02

Miło w chłodny i pochmurny dzień przypomnieć sobie śródziemnomorskie ciepło i słońce. Pozdrawiam. :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 02.12.2016 12:35

Nola,
dokładnie tak, jak mówisz. A gdybym wiedział wcześniej, wybrałbym się na Levanzo nawet na cały dzień bez żalu rezygnując z Favignana.
Mieścinka przepiękna, a kolor wody w zatoczce - po prostu bajka!
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 02.12.2016 12:32

Halszko, dzięki za wizytę i jak zawsze ciepłe słowa!
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 02.12.2016 12:32

No widzisz, jak to czasem jest: też stałem na górze Erice i zastanawiałem się co wybrać: Egady, czy saliny i Marsala. Z salin zrezygnowałem wprawdzie bez większego bólu, ale z Marsala i winiarń... było ciężko...;)
Serdecznie pozdrawiam!

mocar użytkownik mocar(wpisów:2467) dodano 02.12.2016 12:26

Dodam jeszcze że zamiast wysp Egadzkich zaliczyłem Saliny i Winiarnie Marsala, z zawrotem głowy degustując jej wyroby:)

mocar użytkownik mocar(wpisów:2467) dodano 02.12.2016 12:19

Przemyslaw - Swoją galerią przedłużyłeś mój pobyt na Sycylii, będąc w Trapani i Erice z żalem spoglądałem w morze wypatrując wyspy Egadzkie że nie mam czasu na to aby tam popłynąć, no i proszę. Dzięki za galerie uroczą i poznawczą, do tego z swoistym komentarzem.
Pozdrawiam Ciebie jaki i Twoją Królową :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 02.12.2016 11:36

Satan,
bardzo miło, ze zajrzałeś, mimo, ze to nie są Twoje ulubione góry, a tylko poziom morza...;)
A co za oknem... zgroza!
Serdecznie pozdrawiam!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6414) dodano 02.12.2016 11:07

Wyspa Levanzo też mi się bardzo podobała, zwłaszcza widoczek jak się dopływało do miasteczka, te białe domki i cudownie niebieskie morze:) A kolor wody obłędny:) pozdrawiam:)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2480) dodano 02.12.2016 11:02

Piękne i bardzo relaksujące było to nicnierobienie w takich okolicznościach przyrody:)
Pięknie jak w Raju i owoce powinny być słodkie i soczyste:)) Pozdrawiam !:)

satan użytkownik satan(wpisów:2842) dodano 02.12.2016 10:24

Ładnie, nawet bardzo...a już szczególnie w porównaniu z tym co za oknem ;-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!