m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Góra VOGEL. 1922 m.n.p.m. Jesteśmy tu by zobaczyć piękną piramidę TRIGLAVA. Dmucham, chucham, wachluję - na marne. Widać wszystko, tylko nie to co chciałem zobaczyć... Zsuwamy się ekspresowo. Tam w dole widoczność jakby lepsza. Jednak do pływania po tafli JEZIORA BOHINJ pogoda nie zachęca. Czasem pojawia się co prawda promyk nadziei, że się aura poprawi ... ... ale ile przyjdzie na to czekać? Tego nawet kozica nadbrzeżna nie wie... Z lekkim żalem opuszczamy to piękne miejsce....
... a szkoda tym większa, bo wyjątkowo wypożyczalnia takich łódek nie była oblegana i każdy z nas chętnie spróbowałby sił jako wioślarz.  Przy kościółku Sv. Janeza Krstnika uroczo ulokowanym nad brzegiem jeziora zarządzam odwrót. Jedziemy szukać pogodowego szczęścia do Kranjskiej Gory. To kilkadziesiąt kilometrów, ale widoczki takich kościółków jak ten (p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w BITNJE) z górami w tle towarzyszą nam całą drogę. Zresztą widoczki na tej trasie naprawdę są powalające. Szosa wije się pomiędzy wielkimi szczytami, które można niemalże dotknąć wychylając się lekko przez okno. Całkiem inne to uczucie niż podróżowanie po naszych Tatrach. Tu nad rzeką VELIKA PIŠNICA można w spokoju podziwiać potężne szczyty RAZORA (2601 m) i PRISOJNIKA (2547 m) a ludzi praktycznie nie ma. Wywiało. W Tatry chyba.... Nim dojedzie się do wspomnianego słynnego kurortu, warto zatrzymać się na chwilę przy symbolu Alp Julijskich - Zlatorogu.
Nie tyle sam koziorożec z brązu był dla nas atrakcją, ile jeziorko nad którym stał na kamieniu. Akwen nazywa się JASNA a o jego sławie stanowi i wspomniana rzeźba i przepiękne otoczenie polodowcowego zbiornika. ... Relacji z Kranskiej Gory w formie galerii raczej robił nie będę. Parę domków. Niektóre fajne, inne mniej. Uwierzcie mi, że wiele nie tracicie. Z kolei pobliską skocznię narciarską, na której swego czasu bito rekordy odległości w lataniu na nartach, każdy widział w telewizji. Latem wygląda ona tak brzydko, że nawet tam nie byłem :) O wiele ciekawsze widoki można za to oglądać z drogi łączącej Kranjską Gorę z miejscowością Tarvisio. W zamyśle miałem wjechanie na moment na terytorium Włoch, tak żeby zatoczyć kółko i na koniec wpaść na słynącą ze wspaniałych panoram - dwieście szóstkę.
Tak to sobie wymyśliłem. I dlatego zamiast zrobić dwadzieścia kilka kilometrów, przejechałem siedemdziesiąt  coś. Grunt to dobry plan! ;) Ale przyznacie mi chyba rację, że gdy nowy dzień wstaje i taki blask poranka odbija się od potężnej ściany, to człowiek z miejsca nabiera ochoty do poznawania... Pogoda krystaliczna... Taka, że nawet krowy alpejskie chętnie pozują do zdjęcia :) Nie ma na co czekać. Zabieram Was już w to  świetne miejsce. Jedziemy na przełęcz pełną wspaniałych widoków. Drogą numer 206, jedną z najładniejszych dróg w Słowenii, tzw. RUSKĄ CESTĄ. Już w okolicach Boveca można doznać delikatnego szoku. Wkraczamy bowiem w dolinę rzeki.
Rzeka nazywa się SOČA. Bieg swój zaczyna gdzieś wysoko w górach i po około stu czterdziestu kilometrach wpada do Zatoki Weneckiej. Na swej stosunkowo krótkiej trasie posiada tyle atrakcyjnych miejsc, że w którymkolwiek jej miejscu stanie się na brzegu, to obserwatorowi najprawdopodobniej buzia się otworzy szeroko. Ja akurat nie jestem specem od sportów typu rafting, kanioning czy inne takie dziwolągi, ..... ..... ale widziałem na rzece mnóstwo miłośników aktywnego czy wręcz ekstremalnie aktywnego odpoczywania... Na mniej sprawnych i na nie potrzebujących do życia dodatkowej adrenaliny czekają mostki, zatoczki, placyki, przystanki... Miejsc takich przy drodze naprawdę dziesiątki i można z nich w spokoju wpatrywać się w ten oszałamiający kolor wody, który zawdzięczamy wapieniowi wypełniającemu koryto rzeki. Jaki to kolor? .....................*...       *-proszę sobie samemu wstawić.
Jakoś rzadko widuję na naszym portalu galerie, w których głównym tematem jest rzeka. Sądzę, że SOČA jest na tyle fajna, że w końcu doczeka się galerii o sobie samej. Chętnie bym został tu dłużej, ale zaczynamy teraz dość szybko nabierać wysokości. Przed nami las, a za lasem... ... a za lasem ... Oooo, takie cuda .... No bajka :) Droga na przełęcz wspina się teraz dość wyraźnie. Nachylenie rzędu 14% przerażające nie jest, ale koncentracja wyższa niż standardowa wskazana. Jeździ tędy sporo samochodów, bo każdy chce móc z bliska poczuć potęgę gór. Dwa razy musiałem użyć klaksonu, bo rozkraczył się taki na środku drogi i panisko zdjęcia robi. I korek w 10 sekund. Czujecie? A hrabia zdziwiony jeszcze...
...A mniej więcej co paręset metrów zatoczka... jakby tam nie mógł sobie focić do woli.  Tłoczno więc bywa. Ostrzegam. Za sobą mamy już kilkadziesiąt zakrętów. Bardzo ostrych zakrętów. Na całej drodze od Trenty do Kranjskiej Gory jest ich 50.. (JALOVEC - moim zdaniem jeden z ładniejszych szczytów w Julijskich) Są ponumerowane i co ciekawe na każdym kolejnym, na tabliczce podana jest wysokość na jakiej się właśnie znajdujemy. Do pokonania jest coś koło 25 kilometrów asfaltową, zadbaną szosą ale aż kilometr w pionie w górę, a następnie osiemset metrów w dół. Kulminację wjazdu stanowi PRZEŁĘCZ VRŠIČ położona na wysokości 1611 m n.p.m.
Trasa, która dawniej stanowiła ważny trakt wojskowy, dziś jest nie lada atrakcją turystyczną. W okolicy znajduje się kilka schronisk, więc to również bardzo dobry punkt wypadowy na piesze wędrówki w wyższe partie gór. W środku lata z powodu dość dużej popularności trudno znaleźć tam miejsce parkingowe. Samochody na awaryjnych potrafią stać i stać z godzinę. Zdecydowanie lepiej sytuacja ma się w zimie. Wtedy wszystkie parkingi są puste. I w ogóle cała droga jest pusta, bo po siedmiu wiosenno-letnich miesiącach ją zamykają :)) I co? Fajnie było? Bo to już niestety koniec naszej wędrówki po Julinkach. Mnie one bardzo przypadły do gustu. Mam nadzieję, że i Wam.
Pamiętajcie, żeby jadąc Ruską cestą nie liczyć serpentyn. Jest ich tyle, że przy liczeniu można usnąć :)) Do zobaczenia! Trzymajcie się ciepło! :)

najbliższe galerie:

 
Alpy Julijskie
1pix użytkownik bartekplk odległość 7 km 1pix
   SŁOWENIA - Pod Mangart
1pix użytkownik podrozninka odległość 9 km 1pix
Sielska i anielska Słowenia
1pix użytkownik tesa31 odległość 9 km 1pix
Triglav
1pix użytkownik andred odległość 9 km 1pix
Słowienia - Alpy Julijskie
1pix użytkownik marioli odległość 14 km 1pix
Alpy Julijskie - Debela Peč
1pix użytkownik surykatka odległość 15 km 1pix

komentarze do galerii (20):

 
surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6777) dodano 22.12.2016 12:49

No od słonka dużo zależy, kolor wody przede wszystkim. no i jak z kolei za mocno przypieka, to też mniej sił ma się na podziwianie. oj, ale 2 godziny to za mało za Slemenovą, przynajmniej w moim przypadku, no i stamtąd nie chce się wracać...

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:861) dodano 22.12.2016 12:34

SURYKATKA - Widziałem widok ze Slemenovej špicy. Niestety pojechałem drugi raz nad Bohinj i Bled zamiast poświęcić te dwie godziny. Moja decyzja okazała się błędna. Pogoda się pogorszyła i ani Jalovca od tamtej strony nie zobaczyłem, ani Triglava z Vogela, a w dodatku nad jeziorami była pogoda dokładnie taka jakiej najbardziej nie lubię. Czyli nijaka. Ale nie będę wybrzydzał i marudził. Słowenia okazała się dokładnie taka jaką sobie wyobrażałem i jakiej się spodziewałem. Pojechałem to tylko skonfrontować z rzeczywistością, więc nic mnie nie zaskoczyło. Bardzo fajny kraj.
Pozdrowionka :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6777) dodano 21.12.2016 20:15

Powzdycham sobie tylko, bo tak bardzo bym chciała wrócić tam w realu. Kiedyś na pewno - obowiązkowo , bo jeszcze sporo mam do zobaczenia choć to mały kraj. Powiem Ci,że Jalovec jest piękny , gdy go widać w całej krasie. Pewnie widziałeś w necie fotki. Ja byłam zauroczona, gdy wleźliśmy na Slemenovą Spicę :)
pozdrawiam :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:861) dodano 21.12.2016 19:56

Klavertjevier, zlituj się. Proszę Cię, jak nie ma 9,5 to blisko jest 9 albo 8. Albo 7. Jak mam osiągnąć postęp bez sprawiedliwych opinii i ocen? Już Andred kiedyś napisał podobnie. Mnie też dziwi, że skoro mam same "dziesiątki" to czemu nie dzwonią np. z NG :))))))
Nie wiem jak masz z innymi userami, ale jeśli o mnie chodzi, to spokojnie możesz "wyłamywać" się z opcji 10 albo nic. Ja nie mam parcia na szkło. A ludzie jakby bali się zwracać uwagę i wskazywać błędy ..... Nawet ortografii już nikt nie poprawi :)), żeby nie urazić.... I tak żyje kupa ludzi w przeświadczeniu jacy są doskonali...

Swoją drogą tu wczoraj napisałem komentarz http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=31800 , a oceny nie dałem, bo nie ma "zero"..... ,
To nie jest tak, że o gustach się nie dyskutuje - uważam - bo dlaczego niby nie? I o religii też nie. O polityce nie. O seksie nie. Czasem to strach nawet o sporcie gadać...... A już mi się flaki wywróciły do góry nogami, gdy się dowiedziałem, że wierszyk Tuwima z mojego dzieciństwa jest rasistowski.... Nosz...kurczak... Na razie. :))

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2377) dodano 21.12.2016 18:35

Podrozninka, zgadzam się z Twoim porównaniem w stu procentach! Dolomity, zwłaszcza zimą przypominją Patagonię, choć tę znam tylko z obrazków.
Życzę wielu podróżniczych odkryć. Warto!

P.S. Nie wystawiłam oceny ponieważ bardziej podobała mi się Twoja galeria z Wenecji. Tu musiałabym wystawić 9,5 a takiej oceny nie ma. Stawiam tylko 10! Nie chcę uwalać komuś galerii bo wiem, że każdy z nas stara się jak może, poświęcając swój jakże cenny czas, by dzielić się z innymi swymi podróżniczymi wrażeniami.
Pozdrówka przesyłam.

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:861) dodano 21.12.2016 10:25

SNIEZKA - Kto rano wstaje, ten się nie wyśpi... Z tym światłem to jak to najczęściej u mnie bywa, rzeczywistość o wiele ładniejsza niż dokument... :))
ACHERNAR-51 - Akurat tu powiedzenie "małe jest piękne" jest właściwe.... :)))
Pozdrowionka!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4068) dodano 20.12.2016 23:02

Mały kraj, a jaki piękny... Pozdrawiam. :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:861) dodano 20.12.2016 22:18

Cześć Pipol.
1. Powiem Ci, że przy wjeżdżaniu na Vrsic to mnie nerwy brały. Jechało mnóstwo samochodów, a ja do najcierpliwszych osób nie należę...Poza tym koleś przede mną wysiadał i robił zdjęcia nie zjeżdżając do zatoczek....Nic tylko mu posłać parę garści się chciało... Jeśli chodzi o trudność, to w skali 1-6 uważam drogę na 1, czyli łatwa. Jeśli zaś idzie o widowiskowość, to nie przepadam za jazdą po lesie. A tam kilkanaście zakrętów trzeba najpierw pokonać aby wydostać się ponad drzewa... Dopiero od pomnika, jest przyjemnie.... Ogólnie mimo iż z mojej odpowiedzi być może nie wynika.... ale trasa mi się bardzo podobała ;)
2. Kranjska Gora - przeglądam zdjęcia.... nadal mi się podoba na góra 3. Wystarczająco, by się z galerią nie wychylać... :)
3. A czym robiłeś zdjęcie Razora? Bo gdzieś widziałem i dość dobrze widać szczegóły... Coś tam widziałem Twojego w necie z Juliskich... Podobało mi się. Masz farta do fotogenicznej pogody ...
4. Ja Lasko preferowałem. Ale nie za wiele, bo prowadziłem auto codziennie, więc na niewiele mogłem sobie pozwolić... :)
Miło, że zajrzałeś. Pozdrawiam stolicę :))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2703) dodano 20.12.2016 22:04

Kto rano wstaje ten łapie piękne światło. Cudo złapałeś na fot. 20. Piękne te "Julinki":) pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8497) dodano 20.12.2016 18:46

Jak się wjeżdżało na Vrsic ? Fajne zakręty , nie ?!
Mieszkaliśmy w Kranskiej Górze tydzień. Bardzo dobra baza wypadowa do wędrowania w góry i nie zgodzę się, że nieciekawa mieścina :)
Oj chyba czas by coś z tych Alp Julijskich pokazać :)
Piwo Union i Lasko całkiem zacne :D
pozdro

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:861) dodano 20.12.2016 14:23

ANEK11 - Jalovec - to "najhonorniejszy" szczyt Alp Julijskich. Widok od strony północnej jest bajeczny (choć niestety nie dane mi było tego doświadczyć). Polecam pozycję "Słoweńskie Alpy Julijskie" Piotra Nowickiego. Sporo informacji. Dobrze opisane szlaki na wszystkie Juliskie szczyty. Od strony turystycznej trudności podobno bardzo duże. Taka Orla Perć x 2.
PAWELLER75 - a jak zobaczysz galerię Harmony to padniesz z wrażenia i następnym razem się zatrzymasz w Słowenii na dłużej...
--Harmony widziałem parę Twoich fotek gdzie indziej, więc już się nie mogę doczekać....
NOLA76 - No kolor faktycznie taki, że ja to zdębiałem gdy zobaczyłem...
KLAVERTJEVIER - Znajomy wrócił kiedyś z Argentyny z wejścia na Aconcaguę. Jedno z jego zdjęć, które pokazał przedstawiało królową Ameryk w blasku zachodzącego słońca. I to zdjęcie mi przypomina co nieco tamten szczyt. Lubię sobie tworzyć takie porównania na własne potrzeby. I tak np. nie pojadę do Patagonii, bo mnie nie stać, więc próbuję podobny klimat znaleźć w Europie. Dlatego wybiorę się kiedyś w Dolomity, bo jakoś tak mi podobnie wyglądają..... :) Każdy orze jak może....
Dzięki wszystkim, hej!

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2377) dodano 20.12.2016 11:13

Hej Podrozninka,
Jak zobaczyłam zdjęcie tytułowe to pomyślałam, że do Arizony dotarłeś. Jak przeczytałam tytuł, to pomyślałam, że na Twój blog kulinarny trafiłam. Julinki brzmi jak jakieś świąteczne ciasteczka...może atmosfera nadchodzących świąt zbyt bardzo mi się udzieliła hihihi.
Konkretnie do Twojej galerii się odnosząc: pękna jest Słowenia! Podobało się.
Pozdrawiam świątecznie.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6332) dodano 20.12.2016 09:47

Pięknie:) Zdecydowanie wolę Julinki niż weneckie kanały;) Cudowne widoki, a kolor wody w rzece Soca bajeczny:) Mam nadzieję, że kiedyś tam w końcu dotrę, a wybieram się już od jakiegoś czasu, ale na pewno nie będzie to rok 2017, bo coś innego wyskoczyło w planach;) Mój mąż jest fanem rzek, pewnie by mu się ta rzeczka bardzo spodobała:) Jak już będę jechać odezwę się wtedy po jakieś porady:) pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6875) dodano 19.12.2016 22:46

Bardzo fajnie przedstawiasz Słowenię ..., dla mnie jak do tej pory to było jedynie państwo tranzytowe, jadąc do Cro właściwie nigdzie się nie zatrzymywałem, a szkoda, bo jak widać to mała, ale piękna kraina ..., takimi cudnymi galeriami zachęcasz do odwiedzin ..., widokowo tam przezacnie:)))
Pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2610) dodano 19.12.2016 21:35

O chorobcia i teraz nie będę mogła spać, bo będę myśleć o Słowenii i Alpach tam, szczególnie piękne te widoczki z ozłoconymi słońcem szczytami i od razu cisną mi się na usta pytania o szlaki, szczególnie Jalowec w oko wpadł mi.

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:861) dodano 19.12.2016 18:13

Spoko, spoko. Niech sobie zostanie. Zresztą chyba nie ma w regulaminie, że nie mogą być dwie obok siebie z jednego miejsca :)))

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2129) dodano 19.12.2016 17:15

Podrozninka ,Ty to miewasz czasem pomysły!Jak widać nie zawsze najlepsze 😉, a dwie galerie z tego samego miejsca ,w dodatku pokazane przez tak zacnych OBIEŹYŚWIATÓW wcale by się nie pogryzły.Tego jestem pewna.Dla mnie jazda serpentynami z możliwością podziwiania górskich widoków niezmiennie się podoba.Zwłaszcza, że ich nie widziałam w realu i nie siedzę za kierownicą. Zresztą nigdy nie usiadę.Trasa piękna.Pozdrawiam😊.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2511) dodano 19.12.2016 14:15

Nie bądź taki wyrywny i nic nie usuwaj, bo lata świetlne miną zanim pokażę to co składam.
Na razie wgrałam zdjęcia, a tekst ... czekam na natchnienie. Jakoś się ono do mnie nie wybiera ;)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:861) dodano 19.12.2016 13:43

Sorry Harmony, nie wiedziałem, że chcesz wrzucić prezentację ze Słowenii. Gdybym to przewidział, to z innego miejsca bym galerię poskładał. Ale spoko mam pomysł, po obiadku przekopiuję sobie treść na wszelki wypadek i tę galerię usunę, żeby się miejsca nie dublowały. A zrobię inną. :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2511) dodano 19.12.2016 12:59

Widzę, że dreptałam Tobie po piętach :) Te same miejsca odwiedziłam i nawet wczoraj poskładałam zdjęcia do prezentacji ze Słowenii :)
Wszystkie miejsca warte odwiedzenia bez względu na aurę, która w czasie mojego pobytu też była bardzo zmienna: od upału po burze.
Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!