m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (30):

 
Zanim dotarłem na Sri Lankę, zawsze marzyłem o tym aby móc znaleźć się w buddyjskiej przestrzeni.Odwiedzić jakiś kraj lub region gdzie buddyzm dominuje. W buddyjskim świecie wyobrażałem sobie zobaczyć mnichów w pomarańczowych lub bordowych szatach, szeleszczące na wietrze kolorowe chorągiewki, posążki grubego Pana Buddy i pagody.
Pagody, stupy, dagoby, czedi. Zwał jak zwał. Na Sri Lance są to dagoby.
Oczywiście miałem na myśli białą dagobę a nie taką, którą zobaczyłem jako pierwszą . Ceglaną Jethavanaramaya. Nawet nie wiedziałem, że istnieją i takie. Białą dagobę zobaczyłem po raz pierwszy także w Anuradhapura. Starej stolicy wyspy. Ogromną Ruwanweli. Bo chociaż najstarszą w mieście jest Thuparamaya, to ustępuje ona potędze Ruwanweli. Mówią, że i duchowej,  ale architektonicznej na pewno.
Dagoba Ruwanweli ma dziś 107 metrów wysokości i 290 metrów w obwodzie. 55 metrów miała jak ją zbudowano, a potem ją rozbudowywano - powiększano i modyfikowano jej kształt. Z tego co czytałem, do takich wniosków można chyba dojść, chociaż źródła, w tym niefrasobliwie pisane przewodniki poważnych wydawałoby się wydawnictw tymi wysokościami szafują sobie zamiennie. Co tam 16 pięter wieżowca w tą czy w tamtą w przypadku takiej budowli! Widziałem na lankijskich stronach stare zdjęcia. Wyglądała dosyć kiepsko. Obecnie jest odnowiona. Pomalowana i zwieńczona szlifowanym białym kryształem. Fundator - król Dutugemunu nie dożył ukończenia budowy świątyni. Budowano ją 33 lata i 3 miesiące. Podobno. A wszystko działo się w drugim stuleciu przed naszą erą. Nieruchomość wiek ma więc szacowny. Mówiąc delikatnie. I nie jest bynajmniej tylko pomnikiem historii, ale obiektem spełniającym swoją pierwotną funkcję po dziś dzień. Czy mamy to w Europie? Nie wiem. Przychodzi mi na myśl jedynie rzymski Panteon. Ale on jest młodszy. Anuradhapura to niesamowite miejsce. Taki lankijski Kraków. Jest tu co oglądać. Co krok, na dużej powierzchni tego fascynującego miasta. Dagoby z reguły zwiedza się prościej i szybciej niż np. budowle kościołów na naszym kontynencie z ich gotyckimi, renesansowymi czy barokowymi wnętrzami, przeróżnymi obrazami i formami przestrzennymi, rzeźbami świętych i detalami wybitnych twórców. Dagobę obchodzi się dookoła i nie wchodzi się do środka. Obchodzi w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Nie mam pojęcia czy jest to nakaz religijny, zwyczaj, czy ot po prostu regulacja porządkowa.
Figury są. Uwielbiam taki klimat. Kiczowate figurki Pana Buddy. I słonie. Słoń. Biały byłby symbolem buddyzmu. Bodhisattwa. Bo biały słoń dał początek, ale taki metalowy?  Nie wiem… Słonie są w kilku miejscach. W kompleksie świątynnym są cztery małe budynki. Wewnątrz, oprócz podobizn Buddy jest mnóstwo rzeźbionych motywów właśnie słoni, ale też lwów i byków. Ale najważniejsze słonie strzegą świątyni przed wejściem na jej teren. Zaraz przy ogrodzeniu. Stanowią jego element. 344 okazy w skali 1:1. Ramię przy ramieniu i trąba przy trąbie. Tu w Ruwanweli jest jeszcze coś ekstra.
Kolorowe freski. Sceny z życia władców? No raczej nie są to obywatele pospolici. Gawiedź jakaś czy drugi sort? No nie. Tak samo i posągi dostojne skomponowane z freskami. Wszystkie te pstrokolorowe i co wybitniejsze okazy buddyjskiej sztuki sakralnej mieszczą się w niewielkiej świątyni pochodzącej z okresu nieco nieco późniejszego niż sama dagoba. Posągów jest kilka. Uosabiają co oczywiste Buddę. A w jednym przypadku figura z piaskowca przedstawia naszego dobroczyńcę i fundatora- króla Dutugemunu. Budynki budyneczki i popierdółeczki. Wspomniałem, że jest ich tu kilka. Bardzo ciekawa jest mała dagoba (dagobka) odnowiona rok przed naszą wizytą w tym miejscu (specjalnie). Jest miniaturą pierwotnej konstrukcji Wielkiej Dagoby Ruwanweli (obecny jej kształt na skutek licznych przebudów odbiega bowiem już znacząco od projektu zatwierdzonego przez króla Dutugemunu).
Ruwanweli jest czynnym klasztorem. Goszczącym zdrożonych pielgrzymów. Jest tu ich wielu. Zjeżdżają z całej wyspy. Ubrani na biało. Rozmodleni. Składający ofiary z kwiatów i owoców. Ruwanweli jest znaczącym miejscem kultu. Drugim pod względem ważności w mieście. Po Sri Maha Bodhi. Świątynia mieści w sobie różnego rodzaju cenne relikwie, w tym części ciała Buddy. Podobno. Nie widziałem, ale błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli. Dziękujemy białej dagobie.

najbliższe galerie:

 
Sri Maha Bodhi
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
Lankijska historia
1pix użytkownik migawka odległość 1 km 1pix
Ceglane dagoby Anuradhapury
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
Anuradhapura -święte miasto
1pix użytkownik robertno1 odległość 4 km 1pix
SRI LANKA - Na spotkanie z trzema  stolicami
1pix użytkownik kordula157 odległość 9 km 1pix
Lankijskie migawki
1pix użytkownik degial odległość 9 km 1pix

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!