m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Na przedmieściach Jazdu stoją dwie takie wieże. Jedna była przeznaczona dla mężczyzn, a druga dla kobiet. U ich stóp zachowały się pozostałości zabudowań, które służyły ugoszczeniu osób przybyłych na pożegnanie ze zmarłym (przyjęcia często trwały kilka dni). To jest jedna z Wież Milczenia,... ... a to druga. Są to w istocie wzgórza, na których szczytach wybudowano wysokie koliste mury. Wstęp za te mury miał wyłącznie grabarz odpowiedzialny za pochówek. Obecnie można wejść na wieże, ale na górze nie ma nic ciekawego. Wieże były budowane w oddaleniu od siedzib ludzkich. Nowe dzielnice rozrastającego się miasta powstają coraz bliżej. W latach 60. XX w. cesarz Pahlawi zabronił pogrzebów powietrznych. Ciała zmarłych wyznawców tej religii chowane są obecnie w betonowych trumnach, żeby nie zanieczyścić ziemi. Enklawa zieleni na pierwszym planie to zaratusztriański cmentarz.    W Jazdzie można odwiedzić czynną świątynię ognia. Na fasadzie niepozornego budynku widnieje Faravahar. Przedstawia on postać bliską koncepcji Anioła Stróża w chrześcijaństwie. Trzy rzędy piór w rozłożonych skrzydłach oznaczają trzy fundamenty zaratusztrianizmu: dobre słowa, dobre myśli i dobre uczynki. Znaczek z tym wizerunkiem stał się symbolem irańskiej kultury i jest noszony w formie wisiorka niezależnie od przekonań religijnych (także przez wyznawców islamu).
Święty ogień palący się wewnątrz jest widoczny dla zwiedzających, jednak oddzielony szybą, by nie uległ zanieczyszczeniu oddechem. Płomień podtrzymywany jest nieprzerwanie od ponad 1500 lat. W chwili zagrożenia został przeniesiony na trzy stulecia do Azerbejdżanu. Do Jazdu powrócił w roku 1474 i od tego czasu pali się w świątyni ognia (choć sam budynek pochodzi z 1934).  Jazd to nie tylko obiekty związane z zaratusztrianizmem. Przed wybraniem się na wędrówkę po starówce warto spojrzeć na panoramę miasta z góry, czyli z dachu jakiegoś budynku. Nas akurat wpuścił na swój właściciel sklepu z dywanami. Nie dość, że pozwolił wejść na dach, to jeszcze poczęstował herbatą i zaprezentował dywany. Jazd słynie z ich wyrobu. Wzory i kolory oszałamiają bogactwem.    Nikt z nas oczywiście nic nie kupił. Ten jedwabny dywanik cały czas głaskałam w czasie pokazu. Był niezwykle aksamitny w dotyku. Stara część Jazd to gęsta zabudowa w kolorze pustynnego piasku. Ponad domy z cegły mułowej wybijają się meczety.  Minarety meczetu Hazireh strzelają wysoko w niebo,... ... jednak znacznie wyższe są minarety meczetu Dżameh (Piątkowego). Zajrzymy do niego.
Kolorystyka starej części miasta jest jednolita. Gliniane mury w odcieniach ochry urozmaicają tylko turkusowe i niebieskie akcenty. Kopuła z geometrycznym wzorem tworzącym gwiazdy to medresa Kamalieh z XIV w. Nad dachami królują badgiry, zwane inaczej „łapaczami wiatru”. W gorącym i suchym klimacie południowego Iranu kominy z otworami po bokach służyły do chłodzenia pomieszczeń mieszkalnych. Wyparła je nowoczesna klimatyzacja, ale przez całe wieki ten perski wynalazek pozwalał przetrwać upały. Meczet po prawej nie stanowi atrakcji turystycznej, natomiast wysoka budowla po lewej to Amir Czakmag - obiekt, który koniecznie trzeba odwiedzić będąc w Jazdzie. Jest to najciekawszy w Iranie kompleks poświęcony wyłącznie kultowi Imama Husajna, wnuka Mahometa, który zginął z rąk sunnitów. Rocznica jego męczeńskiej śmierci  - Aszura - jest najważniejszym świętem religijnym dla szyitów. Drewniana konstrukcja w kształcie liścia to nachl. Symbolizuje ona trumnę Imama Husajna i w prowincji Jazd znajduje się przy każdym meczecie. W miesiącu muharram (pierwszym miesiącu kalendarza muzułmańskiego), który w Iranie jest miesiącem żałoby, nachle są pokrywane czarną tkaniną z nadrukowanymi ustępami z Koranu i noszone na ramionach przez uczestników procesji. Największy w Jaździe nachl stoi obok Amir Czakmag. Jest wysoki na trzy piętra i w czasie uroczystości nosi go 300-400 osób. Budowla z minaretami i trzema kondygnacjami nisz to tekkije, czyli teatr religijny. Ogromny plac przed nią ożywa w miesiącu muharram. Odbywają się misteria żałobne oraz inscenizacje upamiętniające bitwę pod Karbalą, w której w 680 roku zginął Imam Husajn.
Zgromadzeni wierni wspominają śmierć i poświęcenie wnuka Proroka. Kobiety zazwyczaj płaczą i lamentują, natomiast mężczyźni symbolicznie uderzają się w piersi lub biczują, co jest symbolem cierpień, jakie zadano Husajnowi. Tuż obok placu znajduje się ogromna cysterna z pięcioma badgirami. Do pustynnego Jazdu woda doprowadzana była grawitacyjnie z dużych odległości kanatami - tunelami ukrytymi pod grubą warstwą ziemi (minimalizowało to straty spowodowane parowaniem). Wodę magazynowano w podziemnych zbiornikach, które wentylowano, by nie zatęchła. Pod kopułą cysterny znajduje się zurchane. W domach mocy mężczyźni spotykają się wieczorami, by doskonalić się fizycznie i duchowo. W Isfahanie obserwowałam ćwiczących i przy okazji prezentacji z tego miasta opowiem więcej o tradycyjnych irańskich siłowniach. Starówka Jazdu nie jest rozległa i miasto najlepiej zwiedzać na piechotę. W drodze z Amir Czakmag do Meczetu Piątkowego zahaczyliśmy o bazar. Handel wzdłuż zadaszonych uliczek odbywa się wg branż. To jest część złotników. Można tu kupić nie tylko biżuterię, ale też... ... termeh. Tą szlachetną materią tkaną z jedwabiu lub delikatnej wełny i przetykaną złotymi lub srebrnymi nićmi zachwycał się już Marco Polo, który trafił do Jazdu w 1272. W XVI wieku złotogłów uważany był za tkaninę królewską. Obecnie szyje się z niego głównie obrusy i kapy.
Bazar to nie tylko kramy, ale też warsztaty rzemieślnicze. W mrocznych korytarzach można zobaczyć przy pracy kowala czy kotlarza, bo zepsute rzeczy się tu naprawia, a nie wyrzuca. Jazd jest miastem konserwatywnym. Na ulicach widać dużo kobiet w czadorach. Okrywający całe ciało czador nie jest strojem wymaganym. Obowiązkowe w Iranie jest jedynie zakrycie włosów i szyi, czyli hedżab. Te uczennice z blokami rysunkowymi i aparatami fotograficznymi spotkaliśmy trzykrotnie wałęsając się po bazarze. Zdjęcia robiły nam z nie mniejszym zainteresowaniem niż my im. Widać było, że chętnie nawiązałyby rozmowę, ale nauczycielki nie były entuzjastycznie do ich pomysłu nastawione. Tak kolorowo ubrane dzieci były w tym mieście zupełnym zaskoczeniem. Spotkaliśmy je przed Meczetem Piątkowym. Główny portal meczetu Dżameh jest imponujący, a wieńczące go minarety są najwyższe w całym Iranie. Zachwyt budzi nie tylko wielkość tej konstrukcji (52 m), ale też jej majolikowe zdobienia. Na dziedziniec można wejść też bramą boczną. Budowę meczetu rozpoczęto w roku 1324 na murach dawnej świątyni zaratusztriańskiej. W XVIII w. odnowiono go, a w XX w. poddano renowacji. Obiekt ten jest zdecydowanie numerem jeden na liście miejsc do odwiedzenia w Jazdzie.
Przepiękne jest sklepienie sali modlitewnej, choć... ... wzrok bardziej przyciągają cztery mukarnasy poniżej kopuły. Zdobienia wnętrza są ograniczone do trzech barw: turkusu, lapis lazuli i ochry. Ta kolorystyczna spójność chyba najbardziej mnie urzekła w Meczecie Piątkowym. Urocze rodzeństwo sfotografowałam na dziedzińcu za aprobatą babci, która im towarzyszyła. Dziewczynki do ukończenia 9 roku życia nie muszą mieć zasłanianych włosów. Zdarza się jednak, że nawet trzylatki ubierane są w czadory. Na lotnisku obserwowałam taką małą wronę. Jej czador był trochę łatwiejszy do noszenia: miał rękawy i kapturek na głowę (tradycyjny czador w wersji irańskiej to półkole). Fahadan (najstarsza część miasta), to istny labirynt wąskich uliczek. Są one systematycznie restaurowane z funduszy UNESCO. W klimatycznych budynkach powstają hoteliki, restauracje, czajchany czy sklepy z pamiątkami. W tej plątaninie najlepiej się zagubić i włóczyć bez celu. W zadaszonych pasażach panuje cisza i spokój w ciągu dnia (wieczorami jest w nich gwarniej), choć czasem mignie gdzieś motorowerzysta. W innych irańskich miastach są oni prawdziwą plagą (często jeżdżą po chodnikach i są dużym zagrożeniem dla pieszych).
Na końcu korytarza widać zejście do kanatu. Podziemne tunele, którymi doprowadzano wodę są perskim wynalazkiem sprzed 2-2,5 tys. lat. Gdzieniegdzie są one nadal wykorzystywane, choć sieć wodociągowa wyparła ten grawitacyjny system kanałów i studni. Biegnąca czasem na głębokości 100 m poniżej gruntu instalacja wymagała stałych napraw i udrażniania cztery razy w roku. Symbolem Jazdu są badgiry. Wieże wiatrowe budowano tak, że strumień powietrza najpierw kierowany był do piwnic budynków, gdzie mieszał się z zasysanym z kanatów zimnym powietrzem, a następnie trafiał do wyżej położonych pomieszczeń mieszkalnych. Skutkowało to nie tylko obniżeniem temperatury powietrza, ale też jego nawilżeniem. Mroczne zaułki prowadzą do drzwi domów, a na tych drzwiach... ... montowano zawsze dwie kołatki. W tę po prawej stukali mężczyźni przychodzący z wizytą, a w tę okrągłą po lewej kobiety. Po wysokości dźwięku domownicy rozpoznawali, kto powinien otworzyć drzwi (w zaciszu domowym kobiety nie muszą przestrzegać reguł dotyczących stroju, a niestosownością byłoby pokazanie się obcemu mężczyźnie bez hedżabu). Najstarszą budowlą na starówce jest Mauzoleum 12 Imamów. Pochodzi z XI w. Wewnątrz nie ma ich grobów. Obok znajduje się Więzienie Aleksandra. Stara głęboka studnia na środku dziedzińca zgodnie z legendą służyła królowi Macedonii jako loch. W istocie jest to medresa z XV w. i z Aleksandrem raczej nie miała nic wspólnego.
W pobliżu Meczetu Piątkowego i bazaru znajduje się perski ogród Dowlat Abad. Zielona enklawa zaskakuje w centrum pustynnego miasta. Króluje w niej długa sadzawka z fontannami otoczona piniami i cyprysami, ale rosną też drzewka oblepione pomarańczami i granatami oraz krzewy winorośli. W cienistych alejkach para ubrana w stroje z ciężkiego termeh zachęca do sfotografowania się w iście monarszych szatach, a... ... przeurocze Iranki z ogromnym wdziękiem pozują do zdjęć. Pałacyk w ogrodzie został wybudowany w XVIII w. i stanowił rezydencję lokalnego gubernatora. Chłód w budynku zapewniał najwyższy w całym Iranie badgir (24 m). Te intrygujące drągi, którymi jest najeżony, służyły wzmocnieniu konstrukcji, a po ich wystających końcówkach wspinano się w celu oczyszczenia otworów wlotowych. Powietrze z wieży wiatrowej spływało nad basenik z fontanną w centrum głównego pomieszczenia i przyjemny wilgotny chłód rozchodził się po całym budynku.
Wnętrza zostały ozdobione pięknymi witrażami, lecz... ... największy zachwyt wzbudza strop okrągłego pomieszczenia. Geometryczne wzory i niezwykła symetria irańskich sklepień nie mają sobie równych. Dziękuję za odbycie ze mną spaceru po pustynnym i prastarym Jazdzie:-)

najbliższe galerie:

 
Iran   Yazd
1pix użytkownik jas odległość 30 km 1pix
Yazd
1pix użytkownik jas odległość 216 km 1pix
ISFAHAN - klejnot Persji cz III
1pix użytkownik kordula157 odległość 242 km 1pix
ISFAHAN - klejnot Persji cz I
1pix użytkownik kordula157 odległość 255 km 1pix
ISFAHAN - klejnot Persji cz II
1pix użytkownik kordula157 odległość 259 km 1pix
Iran: Persepolis i Nekropolis
1pix użytkownik magdalena odległość 260 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
andred użytkownik andred(wpisów:4257) dodano 28.01.2017 14:14

Oj marzy mi się wyprawa do Iranu. Świetna galeria, tyle ciekawych informacji. Jak kiedyś tam pojadę to już będę mógł się pochwalić wiedzą na niektóre tematy......dzięki oczywiście Twojej galerii ;-)
Podziwiam Twoją rzetelność w przygotowywaniu galerii. Zawsze bardzo dużo ciekawych i istotnych informacji.
Pozdrawiam,
andred

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3512) dodano 26.01.2017 22:01

Patryku, jako miłośnik historii dobrze byś się tam czuł. Pozdrawiam:-)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4480) dodano 26.01.2017 14:55

Ma w sobie coś ten ciągle mało znany kraj... Może nawet więcej niż tylko "coś"

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3512) dodano 23.01.2017 19:22

Charlie, Wasaga, Tama, Podrozninka, Doracz - dziękuję za komentarze i pozdrawiam serdecznie:-)

Wasaga, tak, ogród w Jazdzie jest jednym z tych dziewięciu ogrodów w Iranie, które zostały wpisane na listę UNESCO.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1721) dodano 23.01.2017 09:12

Chętnie na własne oczy oblukałabym te tkaniny które pokazujesz na 24. Wyglądają pięknie.
No i to sklepienie na 31-33. Cudne zdobienia :-)
Pozdr.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:126) dodano 23.01.2017 00:43

Jazd wspominam chyba najmilej spośród odwiedzonych irańskich miast. Super jest się włóczyć po zaułkach starego miasta. To uwielbiam. Nie udało nam się trafić do perskiego ogrodu, więc fajnie, że mogę go zobaczyć u Ciebie. Czy to jeden z tych z listy Unesco?
Bardzo ciekawie czyta się Twoje opowieści.

tama użytkownik tama(wpisów:2867) dodano 22.01.2017 21:07

Irańska siłownia, to może być ciekawe.
Świadomość niegasnącego od wieków ognia robi wrażenie. Piękne meczety i bardzo ciekawa opowieść :)
Pozdrawiam :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 22.01.2017 12:48

Cześć Magdalena.
Zastanawiałem się co tym razem Ci napisać w komentarzu pod galerią. Ale Doracz mnie ubiegł i wyręczył. :)))

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 22.01.2017 12:30

Iran przede mną. Lubię Magdaleno czytać Twoje opowieści. Pełne faktów, trudnych do zdobycia. Do tego świetne zdjęcia. Razem tworzy to wspaniałą i wartościową całość. Pozdrawiam serdecznie :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3512) dodano 22.01.2017 07:54

Baaardzo wszystkim dziękuję za odwiedziny:-)

Paweł, za chude portfele mieliśmy:-(

Ula, mój brat (w jego towarzystwie byłam w w Iranie), też powiedział po wyjściu z zurchane, że się wynudził. Mnie się podobało.

Pozdrawiam serdecznie zaglądających do tej galerii:-)))

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3715) dodano 21.01.2017 20:29

Piękne sklepienia i witraże. Galeria super.
Pozdrawiam.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1543) dodano 21.01.2017 19:15

Piękny ten Iran, nie można przejść obojętnie ....nakłania do zatrzymania się na dłużej aby podelektować się pięknem niesamowitej architektury oraz urody ich mieszkańców....ciekawa i piękna galeria...
pozdrawiam serdecznie:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6320) dodano 21.01.2017 14:03

Jak zawsze u Ciebie bardzo ciekawie:) Zdobienia w meczetach przepiękne:) pozdrawiam:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4060) dodano 21.01.2017 01:59

Na zdjęciach wygląda bardzo ciekawie, a w realu pewnie jeszcze lepiej. Pozdrawiam. :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4790) dodano 20.01.2017 22:12

Yazd mi sie szalenie podobał.
Nocne spacery i doskonałe soki szczególnie miło wspominam. Ćwiczenia w siłowni dla mnie były mega nudne. Godzine jakoś wytrzymałam .
Yazd zasługuje na dłuzszy tam pobyt. Ja byłam tam dwa dni, to za mało. Na dodatek temperatura dawała nam mocno w kość.
Fajnie obejrzec Yazd okiem innego fotografujacego:)
Pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6863) dodano 20.01.2017 21:58

Fajnie, że udało się Wam wejść na ten dach, taka dodatkowa atrakcja zawsze mile widziana:) Ale czemu nikt nie kupił żadnego dywanu? ..., mnie się one bardzo podobają:)
Pozdrawiam;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:1536) dodano 20.01.2017 15:31

Obejrzałem, fajne, Dywanik i witraże dla mnie the best.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!