m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Po drugiej stronie rzeki Zajande leży dzielnica Nowa Jolfa. To dzielnica od XVI w zamieszkała przez mniejszość ormiańską. Szach Abbas I sprowadził ormiańskich kupców i rzemieślników z położonego na Kaukazie miasta Jolfa (stąd nazwa dzielnicy), nadając im liczne przywileje m.in wolność wyznania. Stoimy przed wejściem do ormiańskiej katedry Vank W Isfahanie jest podobno 13 kościołów ormiańskich. Najważniejszym obiektem jest katedra Zbawiciela znana także jako katedra Vank, uważana za najpiękniejszy chrześcijański  kościół Iranu. Katedra Vank, zbudowana została w pierwszej  połowie XVII wieku. Różni się od typowego kościoła ormiańskiego, gdyż bryłę ma jak kościół, a kopułę jak meczet. Na dziedzińcu, jak przy większości ważnych ormiańskich świątyń znajduje się pomnik poświęcony ludobójstwu dokonanym na Ormianach. O ludobójstwie popełnionym na ludności ormiańskiej w Imperium Osmańskim w czasie I wojny światowej, w latach 1915-1917, kiedy to zginęło ok 1,5 mln ludzi,  Ormianie starają się przypominać na każdym kroku. Wewnątrz katedry można obejrzeć ciekawe freski i obrazy olejne
niektóre sceny przedstawiające męczeństwo wiernych, nadają się do oglądania tylko  dla ludzi o mocnych nerwach O tym, że Ormianie to naród księgi przypomina stojący  przed katedrą  pomnik arcybiskupa Khachatura Kesaratsi, twórcy pierwszej ormiańskiej drukarni na terenie Persji założonej już w 1636 r. On jest również patronem małego muzeum z manuskryptami, które znajduje się obok katedry Przez placyk z fontanną idziemy do kolejnej ormiańskiej świątyni
Kelisa-ye Bethlehem czyli kościół Betlejem jest również pięknie zdobiony freskami
Atrakcją konieczną do odwiedzenia w Isfahanie jest Wielki Bazar. Główne wejście na bazar zamyka od północy plac Imama. To jeden z trzech największych i najpiękniejszych bazarów Iranu. znajdziemy tu wszystko czego dusza zapragnie Bazar podzielony jest na różne części, w których handluje się konkretnymi towarami. W części spożywczej królują przyprawy, zioła, suszone i kandyzowane owoce itp chętni mogą spróbować świeżych daktyli
Można tu zaopatrzyć się w wyroby rzemieślnicze reprezentujące wszelkie oryginalne perskie techniki zdobnicze Ci z grubszym portfelem mogą zakupić perskie dywany, tym z mniej zasobnym pozostają sofre. Sofre to coś na czym Irańczycy spożywają posiłki,  ni to obrusy, ni dywany. Zazwyczaj są ręcznie wyszywane, natomiast, te które tutaj oglądamy są farbowane. Oczywiście również ręcznie. Wzór nakłada się  specjalnie przygotowanymi pieczęciami. Każdy kolor osobno Wielkość Sofre zależy od liczebności rodziny.  Cena Sofre zależy od stopnia skomplikowania wzoru i od wielkości. Te większe, bardziej kolorowe i bardziej bogato zdobione przypominają często małe dzieła sztuki.
Religijne Iranki mogą na bazarze zaopatrzyć się w odpowiednie stroje. Ale niemało jest również takich kreacji. Te jednak zarezerwowane są tylko do użytku w domowym zaciszu. Oprócz kramów i warsztatów są tu także medresy, meczty, karawanseraje i czjchany Parking przed bocznym wejściem no cóż, na motorek można zapakować wszystko Isfahan leży nad rzeką Zajande. Ta  okresowa rzeka, wodę niesie głównie wiosną podczas gdy w górach topią się śniegi. Podczas naszego pobytu koryto było kompletnie wyschnięte.
Brzegi rzeki łączy 11 mostów, w tym 5 zabytkowych. Za jeden z najpiękniejszych uważany jest  Most Si o se Pol czyli most 33 przęseł (lub łuków, jak ktoś woli). Zbudował go w latach 1599-1603
pan Allahverdi Khan, Ormianin, generał szacha Abbasa I. Most Si-o-Seh ma 300 metrów długości i 13 szerokości i liczy  zgodnie z nazwą 33 łuki.  Składa się z dwóch poziomów Most poza tym, że służy za przeprawę na drugą stronę rzeki - łączy stare centrum z dzielnicą ormiańską, to pełni również funkcję tamy spiętrzającej w razie potrzeby wodę, oczywiście pod warunkiem, że ta woda w korycie jest.
Najpiękniejszym jednak mostem Isfahanu jest most Khaju (lub most Chadżu) Zbudowany został przez szacha Abbasa II około 1650 r. Ma 23 łuki i 110 m długości. W jego centrum znajduje się pawilon wybudowany specjalnie dla szacha, by mógł podziwiać widoki, a latem zażywać ochłody pośrodku rzeki. Most służy obecnie jako miejsce spotkań i relaksu mieszkańców miasta. W Iranie  tańczenie i publiczne śpiewanie jest podobno zakazane. Co do tańca to zakazy są respektowane. Natomiast ze śpiewem bywa różnie.

Po zmroku na moście  spotykają się Irańczycy w każdym wieku i podziwiają wokalne popisy miejscowych artystów. Utwory śpiewane są a`capella lub z towarzyszeniem instrumentów. My trafiliśmy na koncert na 4 gitary. Chłopaki przepięknie śpiewli na głosy. Co chwilę zmieniali się przy instrumentach. Towarzyszył im zasłuchany tłum gapiów. 
Muzyka była tak piękna, że cięko było nam stamtąd odejść
Na dolnym poziomie odbywały się inne koncerty. Tutaj dla odmiany królowały skrzypce. a zasłuchany tłum popalał fajki wodne.
Dziękuję z uwagę.

najbliższe galerie:

 
Irańska Przygoda
1pix użytkownik wieszczu odległość 3 km 1pix
Iran - baśniowa kraina z 1001 nocy cz V - Isfahan - meczety
1pix użytkownik wasaga odległość 3 km 1pix
Skrywane piekno  Isfahanu
1pix użytkownik kordula157 odległość 5 km 1pix
ISFAHAN - klejnot Persji cz II
1pix użytkownik kordula157 odległość 11 km 1pix
ISFAHAN - klejnot Persji cz I
1pix użytkownik kordula157 odległość 15 km 1pix
ISFAHAN - klejnot Persji cz III
1pix użytkownik kordula157 odległość 27 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 21.01.2017 22:08

Urszula, spręż się z tą galerią, bo przed wyjazdem z przyjemnością oglądałam te, które do tej pory zamieściłaś. Ja takiego luksusu, żeby długo się zastanawiać nad zakupami to nie miałam. Kupiłam na szybko kilka obrusów i kilim. Tam trudno się zdecydować, a w Polsce wszystko jest piękne, oryginalne i orientalne :)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 21.01.2017 22:01

Paweł na dywani trzeba przeznaczyć kilkaset euro. Jakbyś tak wypchał portfel jednodolarówkami to może kupiłbyś taki dywanik, który służy Irańczykom do spożywania posiłków na piknikach ( które uwielbiają ), albo na zakup obrusu. Ja takie zkupy poczyniłam i mi służą.:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5265) dodano 21.01.2017 13:28

Mosty sa druga wielka atrakcją Isfahanu. Byłam w nocy i w dzień. Dwa niezapomnane przezycia:)
Obrus kupiłam. Świetny wybór, polecam kazdemu. Długo trwało zanim sie zdecydowałam. Wybór ogromny.
Paweł , jak juz jestem u wasagi, odpowiem Ci na pytanie odnosnie dywanów. Drogie jak diabli.
Mam złozona galerie,czeka od ponad roku . Nie mam sprężu do opisów.
Iran wspominam bardzo, bardzo miło:)
Z przyjemnoscia obejrzałam:) Pozdrawiam:) Urszula

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7072) dodano 19.01.2017 22:38

Jak drogie te dywany są ? Nie wiem, czy byłoby mnie stać na taki, ale jakbym tak wypchał portfel papierowymi jednodolarówkami, to też byłby grubszy:))) Ale taką pamiątkę to fajnie sobie przywieźć z takiego dalekiego kraju:)))
Pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 19.01.2017 14:53

Piękne, kolorowe i egzotyczne te irańskie bazary:) pozdrawiam:)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 19.01.2017 14:42

Mosty trzeba oglądać wieczorem. Atmosfera tam wtedy panująca rekompensuje brak wody. Ale z wodą na pewno byłoby jeszcze przyjemniej. Ten drugi kościół ormiański jest w środku równie piękny, jak katedra Vank, ale cały kompleks jest znacznie mniejszy.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3622) dodano 19.01.2017 08:42

Ciekawa opowieść:-) Wody w rzece w czasie mojego pobytu też nie było, a mosty nad pustym korytem smętnie wyglądają. Isfahańczycy podobno nie lubią mieszkańców Jazdu, bo woda z rzeki jest tam transportowana (kiedyś pozyskiwano ją kanatami). W tej drugiej ormiańskiej świątyni nie byłam. Na cmentarzu też nie byłam, ale polskie groby widziałam w Ahwazie.
Pozdrawiam:-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!