m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Poprzednią naszą galerię zakończyliśmy gdzieś tutaj, przed Archikatedrą Św. Piotra i Jerzego. Po kilku godzinach oczekiwania aż zakończy się maraton ślubów, pozwolono nam wejść do środka. Dreptając w miejscu, przebierając nóżkami czekamy, niczym w blokach startowych. Razem z nami dziesiątki innych chętnych. Jeden z romańskich lwów stojących przy wejściu. Niestety nie doszukałam się żadnej obszerniejszej informacji na jego temat. Wiem, że wygląda dziwnie i lwa raczej nie przypomina, ale jako że pochodzi z czasów romańskich, to może mieć z 900-1000 lat. Ma zatem prawo wyglądać, jak wygląda :-) W trakcie oczekiwania zerkamy co tam mamy nad głowami. Ładne. W domu okazuje się, że to co widzieliśmy to Brama Łaski, zwana także Maryjną. Na tympanonie znajdują się wykonane najprawdopodobniej w drugim dziesięcioleciu XII w. płaskorzeźbione figury. Centralne miejsce zajmuje Madonna z Dzieciątkiem. Po jej lewicy stoją patroni katedry - Święty Piotr i Święty Jerzy (ten w zbroi). Po prawej natomiast, są przedstawieni założyciele biskupstwa - Henryk II Święty z małżonką, Kunegundą Luksemburską. Opowiem Wam co nieco o tym miejscu. Dawno, dawno temu, przed erą chrześcijańską, tereny obecnego Bambergu zamieszkiwały plemiona słowiańskie. Tak, kiedyś to było nasze - słowiańskie. Germanie przyszli tu później.  Ponoć tu, gdzie teraz wznosi się Katedra, składano ofiary dla bogini znanej jako Złota Baba. Może od niej miasto wzięło swoją nazwę ? Kim była Baba ? To pogańska bogini, którą czczono na terenie całej słowiańszczyzny. Uważa się, że opiekowała się kobietami w połogu i patronowała porodom. Znawcy tematu określają ją mianem 'obstetrix', co oznacza… akuszerkę.
Terenami obecnego Bambergu władali hrabiowie na Babenbergu. Ostatnim z nich był Otton III, ten sam który to przybył w 1000 roku na zjazd do Gniezna. Po jego śmierci, zamek wraz z przyległościami przeszedł w ręce książąt bawarskich. Jednym z nich był Henryk II, syn Henryka Kłótnika. Henryk-syn w roku 995 zastąpił na książęcym stanowisku ojca, którego wypędzono. Jako że Bamberg był jego ulubionym miejscem pobytu, spędzał tam mnóstwo czasu. Po ślubie z Kunegundą, Henryk postanowił ofiarować miasto swojej wybrance, jako prezent ślubny ... Wchodzimy do środka. To co mi od razu rzuciło się w oczy, to ściany i sklepienie. Surowe w swej prostocie, ale jakże piękne. Ściany z kamienia o szarawej barwie, która czasem pod wpływem światła przybierała kolor bladoróżowy; sklepienie pomiędzy żebrowaniem określiła bym jako... łososiowy (?). Grunt, że jedno do drugiego bardzo pasowało. Uwagę moją przyciągnęły też zworniki zwane również kluczami lub klińcami łuków. Elementy te są zazwyczaj bogato profilowane i zdobione dekorami rzeźbiarskimi. Wykonywane przeważnie z kamienia, choć zdarzały się i ceramiczne wersje. Patrząc po sklepieniu, to tu, to tam, ciężko było znaleźć dwa takie same klińce. Od zadzierania głowy i robienia zdjęć, rozbolała mnie szyja. Zdjęć zrobiłam sporo, ale niewiele z nich się nadawało do pokazania. Wiecie... bez statywu, przy niezbyt dobrym świetle... nie oczekujmy cudów. No ale jak tu nie uwiecznić tak pięknych przykładów ? Poza tym pomyślcie - taki niby mały niepozorny kamień, a jaką miał i wciąż ma ważną funkcję ?  Ma przenosić siły ściskające. I całkiem sobie dobrze z tym zadaniem radzi :-) W 1002 roku, po śmierci Ottona III w wyniku różnych zawiłości, Henryk II został królem Niemiec. Być może zapamiętaliście ze szkolnej historii że było coś takiego jak pokój w Budziszynie ? Zawarli go właśnie ten Henryk II i Bolesław Chrobry, którzy to kilkakrotnie na przestrzeni lat ścierali swoje wojska. Zagłębiając się w ich historię, stwierdziłam że widać tak przywykli do tej ciągłej walki, że jak jednemu się zmarło w lipcu 1024, tak drugi poszedł za nim niecały rok później ;-) Ale wróćmy do Katedry. W 1004 roku, dwa lata po zostaniu królem Niemiec, Henryk II obchodził w Bambergu uroczystość Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Wtedy też zapewne pojawił się pomysł, by ufundować tam biskupstwo i zbudować katedrę. Ale aby budowa mogła ruszyć, najpierw trzeba było ułożyć się z biskupem Eichstedtu i Würzburga, by wytyczyć granice nowego biskupstwa. Te ustalenia i prace budowlane trwały do 1007 roku.
Spacerując po Katedrze doszliśmy do ważnego miejsca. To sarkofag w którym spoczywają Henryk II z małżonką Kunegundą. Henryk jak już wiecie, dość zasłużonym mężem stanu był. A Kunegunda ? Szara myszka ? O nie ! Brała udział w życiu politycznym kraju, uczestniczyła w posiedzeniach rady. Po śmierci męża została regentką królestwa i sprawowała pieczę nad insygniami koronacyjnymi , które potem przekazała następcy - wybranemu na króla Konradowi II. Wybranemu, bo z Henrykiem dzieci nie mieli ... Schodkami widocznymi po lewej idziemy na górę. Na chór wschodni, bo tak to się fachowo nazywa. Z góry widok taki na wnętrze Katedry i chór zachodni się rozpościera ... Budowa Katedry zakończyła się w 1007 roku. Konsekrowano ją w 1012 roku, dniu urodzin Henryka II - 6 maja. Świątynia była wybudowana na planie krzyża, zarówno po stronie wschodniej jak i zachodniej znajdowały się chóry. Pod nimi umieszczono krypty. Przy wschodniej fasadzie zbudowano dwie wieże. Nawa główna przykryta była płaskim drewnianym dachem. Z góry jest dość dobry widok na grobowiec Henryka i Kunegundy. Jego autorem jest Tilman Riemenschneider, jeden z ważniejszych rzeźbiarzy schyłku średniowiecza. Dzieło powstawało przez 14 lat (1499 -1513). Na bocznych ścianach grobowca znajduje się sześć płaskorzeźbionych scen z życia pary cesarskiej. Można odnaleźć scenę, gdzie Kunegunda poddaje się sądowi bożemu. Oskarżona o cudzołóstwo, stąpa po rozżarzonych do czerwoności lemieszach, udowadniając niewinność. Na płycie wierzchniej wyrzeźbiono naturalnej wielkości, leżące postacie małżonków, w strojach koronacyjnych. Katedra uległa zniszczeniu w Wielkanoc 1081 roku, w wyniku pożaru. Spaliło się wszystko, co znajdowało się wewnątrz. I oczywiście dach. Zachowały się natomiast ściany. Katedrę stosunkowo szybko odbudowano. Do użytku była z powrotem już w 1087 roku. Natomiast AD 1111 nastąpiła wtórna konsekracja. Żeby jednak nie było zbyt pięknie, świątynia znów spłonęła. W 1185 roku. 104 lata po pierwszym pożarze. Schodzimy na dół. Po lewej stronie widać zejście. Prowadzi ono do krypt. Krypta ma romańskie pochodzenie. Zachowała się niemal w całości po pierwszym pożarze. Składa się z trzech naw nakrytych sklepieniem krzyżowym, które to z kolei spoczywa na filarach. Wiem że nie widać ich zbyt dobrze, ale nie dało się do krypty zejść. Profesjonaliści opisują te kolumny jako ‘masywne filary o uwydatnionych graniastych bazach i zróżnicowanej formie oraz ośmiobocznych piramidalnych kapitelach’. Mimo że to krypta, wpada do niej światło, dzięki półkoliście zakończonym oknom.
Jeszcze spojrzenie na sklepienie nad chórem wschodnim. Piękne, ale to nie dla niego przyjechałam do Bambergu. Sprowadził mnie tutaj ON. Ów Jegomość na koniu - Jeździec Bamberski. Odkąd zobaczyłam go na jakimś zdjęciu i poznałam jego historię, chciałam go zobaczyć. Stanąć z nim twarzą w twarz. Pokrótce o Jeźdźcu - jest to kamienna rzeźba naturalnej wielkości, pochodząca najprawdopodobniej z pierwszej połowy XIII wieku. Przedstawia młodego mężczyznę odzianego w bogate szaty, z koroną na głowie. Niezwykle dynamiczna rzeźba - rozwiane odzienie, sugestywnie odwrócona głowa, poruszone tylne kopyto. Wszystko wygląda tak, jak by rzeźbiarz zrobił stop-klatkę. Jeździec stoi na zdobionej motywem liściastym konsoli, a ponad głową znajduje się osobno umieszczony baldachim o architektonicznej formie. Zagadką wielkiej skali jest tożsamość Jeźdźca. Wielki uczone umysły po dziś dzień spierają się, kim mógł być sportretowany mężczyzna. Badacze dostrzegają w nim: królów Niemiec Konrada III i Henryka I Ptasznika, fundatora katedry - cesarza Henryka II lub jego szwagra - króla Węgier, Stefana I Świętego, lub też świętego Jerzego, jednego z patronów katedry. W latach 30-tych XX wieku, Jeźdźca 'przywłaszczyli' sobie naziści. Stworzyli teorię, wedle której Jeździec był niemieckim księciem, symbolem germańskiej doskonałości, a wzrok zwrócony na wschód miał wskazywać nowe ziemie do zdobycia.  Dlaczego Jeździec Bamberski jest tak ważnym zabytkiem ? Dlatego, że jest to pierwszy od czasów antycznych zachowany do dziś posąg konny. Co więcej, dzieło to jest jednym z pierwszych przykładów gdzie twórca dokonał studium końskiego rzędu. Można się wpatrywać w rzeźbę długo. Bardzo długo. Zachwyca każdym detalem. A jeśli wziąć pod uwagę jego szacowany wiek - 800 lat w tak świetnej formie, to jedyny dźwięk jaki wydobywa z siebie człek stojąc u stóp Jeźdźca, to wielkie łaaaaał...  Hmm... na czym skończyliśmy historię Katedry ? Ach tak, na ponownym pożarze w 1185 roku. Po kolejnej odbudowie nastąpiła trzecia konsekracja. Miała ona miejsce dnia 6 maja 1237, a więc w rocznicę 264 urodzin Henryka II. W międzyczasie... cieniem na budowę Katedry położyło się morderstwo, które miało miejsce w Bambergu w 1208 roku. Otto VIII Wittelsbach - wysoki urzędnik bawarski zamordował Filipa Szwabskiego - króla Niemiec. Powodem był zatarg obu panów. Filip obiecał dać Ottonowi za żonę swoją córkę. Gdy zmienił zdanie, Otto zabił Filipa i uciekł z Bambergu. Niestety w morderstwie maczał też palce... Eckbert - biskup Bambergu i zleceniodawca budowy nowej Katedry, który z powodów politycznych opowiedział się po stronie Ottona.
Odbudowę Katedry wsparł w 1225 roku kolejny cesarz Niemiec - Fryderyk II, którego bliskim współpracownikiem był właśnie biskup Eckbert. Fryderyk wsparł budowę kwotą 4 000 marek w srebrze. Ciekawe ile to by było na nasze dzisiejsze pieniądze. Co dalej działo się z Katedrą ? Hmm... Po wojnie trzydziestoletniej (czyli I poł. XVII wieku), z inicjatywy prymasa Melchiora Ottona Voita von Salzburga, dokonano generalnej barokizacji Katedry. Wtedy właśnie wnętrze utraciło wiele średniowiecznych elementów. Niecały wiek później, w 1830 roku rozpoczęto gruntowną restaurację świątyni. Pracom patronował król Bawarii - Ludwik I Wittelsbach. Usunięto niemal zupełnie zmiany dokonane w okresie baroku, m.in. odkuto sklepienia. Odnowiono też zachowane oryginalne romańskie i gotyckie elementy rzeźby architektonicznej. Od tego czasu w dziejach Katedry nastąpił błogi spokój. Nic się nie działo. Dzień płynął spokojnie za dniem. Aż nadszedł rok 2007, w którym to uroczyście obchodzono jubileusz 1000-lecia biskupstwa bamberskiego. A teraz opowieść kolejna … Przy wschodniej ścianie północnego ramienia transeptu zachował się późnogotycki Ołtarz Salwatora - jeden z ważniejszych dzieł w Katedrze. Czy ten ołtarz coś Wam przypomina ? Jakiś inny słynny ołtarz ? A może... krakowski Ołtarz Mariacki wykonany przez Wita Stwosza ? Nie ? Niepodobny ? No to słuchajcie... Andrzej Stwosz, syn Wita został duchownym. Nałożył habit karmelity. Wkrótce został przeorem norymberskiego klasztoru. Przeor zawarł z rzeźbiarzem Witem, ojcem swym, kontrakt na wykonanie ołtarza. Umowa opiewała na 400 florenów. Jedną z części kontraktu jest zachowany w muzeum UJ rysunek, przedstawiający projekt ołtarza, z 1520 roku. Gdy dzieło było już w większości gotowe, pojawił się problem. Do Norymbergi poczęły przenikać idee Marcina Lutra. Miasto opowiedziało się za reformacją w marcu 1525. Andrzej, przeor karmelitów i głośny obrońca katolicyzmu, zmuszony był opuścić swój klasztor. Chociaż Andrzej przed odejściem wydał specjalne pismo dotyczące ołtarza, nie udało się zatrzymać dzieła, które przeszło wraz z majątkiem kościelnym Norymbergi w ręce Rady Miasta. Sprawę Ołtarza Salwatora skomplikowała dodatkowo kwestia niewypłaconej części należności. Za swojego przeoratu Andrzej dał ojcu prawie połowę należności. Resztę sumy Wit miał otrzymać od Rady Norymbergi, która przejęła ołtarz. Rzeźbiarz jednak obiecanej kwoty nie otrzymał. Radni tłumaczyli, że Wit zawarł prywatną umowę z Andrzejem, a nie z karmelitami, czyli że kontrakt nie obowiązywał członków klasztoru.
Karmelici, oburzeni sytuacją, byli skłonni przejąć sprawę i zwrócić artyście dopiero co wykonane dzieło. Sam Stwosz był niezwykle zbulwersowany sytuacją. Nic z resztą dziwnego. Nie otrzymał ani zaległej sumy, ani ołtarza. Rozgorzał zacięty spór prawny między artystą i miastem, który zakończył się dopiero po śmierci Wita i Andrzeja. Dopiero decyzją Rady z roku 1543 ołtarz otrzymali spadkobiercy Stwoszów. Zgodnie z zapiskami decyzji, nie mogli go jednak wnieść do kościołów norymberskich. Tym właśnie sposobem, poliptyk znalazł swoje miejsce w Bambergu. Uwagę kogoś przyzwyczajonego do kolorów i złota w krakowskim Ołtarzu Mariackim, przykuwa jednolity, ciemny kolor Ołtarza Salwatora. To też dlatego wielu zwiedzających nie kojarzy tego dzieła ze Stwoszem. A jaka jest przyczyna braku barw ? Ano, artysta nie mógł sam pomalować ołtarza, bowiem nie należał do cechu malarzy, a tylko im wolno było wówczas malować wyrzeźbione figury. Wykonany z lipowego drewna ołtarz początkowo był jaśniejszy. Obecną, ciemnobrązową barwę nadano mu dopiero pod koniec XIX wieku. I tak sobie spacerując dochodzimy do kolejnego ołtarza. Tym razem to Ołtarz Świętego Henryka, dedykowany cesarzowi Henrykowi, fundatorowi Katedry. Ten późnogotycki tryptyk składa się z części środkowej z trzema polichromowanymi figurami oraz skrzydeł bocznych z płaskorzeźbami, które zachowano niepomalowane. Co jeszcze ciekawego jest w bamberskiej Katedrze ? Z pewnością czytając foldery reklamowe natkniecie się na informację, że w środku jest sarkofag papieża Klemensa II. Ja co prawda nie zrobiłam jego zdjęcia, ale z łatwością można go znaleźć w necie. Ja natomiast coś Wam opowiem - kim był, jak i dlaczego się tam znalazł. Zacznijmy od tego, ze pochodził z hrabiowskiej rodziny pochodzącej z Saksonii, urodził się w 1005 roku, a naprawdę nazywał się Suidger von Morsleben. Karierę rozpoczął od pozycji kanonika. Od 1032 roku był kapelanem arcybiskupa Hamburga-Bremy, a od 1035 - dworu króla Konrada II. Niebawem, po śmierci pierwszego biskupa Bambergu - Eberharda, został w 1040 roku mianowany przez kolejnego króla - Henryka III na wakującą pozycję biskupią tego miasta. W 1046 roku, Henryk III wraz ze swoją armią przekroczyli Alpy. Zmierzali do Rzymu. Henryk chciał położyć kres dość skomplikowanej sytuacji, gdzie do tronu św. Piotra pretensje rościło sobie trzech papieży: Benedykt IX, Sylwester III i Grzegorz. Wśród świty królewskiej zmierzającej w stronę Italii znalazł się i Suidger ... Rzym był podzielony. Na ulicach ścierały się strony popierające Benedykta lub Sylwestra, a oficjalnie papieżem był Grzegorz VI.
Na Grzegorzu ciążyły ciężkie oskarżenia - uzyskania pozycji drogą symonii. Chodziło o zapłacenie Benedyktowi za rezygnację z papieskiej tiary. Symonia uznawana była za ciężkie przewinienie. Grzegorz jednak... działał w dobrej wierze. Zapłacił Benedyktowi chcąc odsunąć od tronu św. Piotra niegodnego jego następcę. Grzegorz zgodził się spotkać z królem Henrykiem. Zwołano synod. Benedykt IX nie pojawił się na nim. Sylwestra pozbawiono godności kościelnych i zesłano. Grzegorz, który szczerze wyznał szczegóły transakcji zawartej z Benedyktem, w akcie pokory, wobec jednoznacznie potępiającego stanowiska synodu, zrezygnował z roszczeń. Został zesłany do Niemiec. Tron papieski był pusty. Rzymianie poprosili Henryka o wyznaczenie kandydata. Gdy Adalbert, arcybiskup Bremy, odrzucił propozycję objęcia tronu Piotrowego, wysunięto kandydaturę biskupa Bambergu. Suidger, kapłan o niezwykle silnym poczuciu moralności, protestował co prawda, ale król uchwycił jego rękę i zaprezentował kandydata zgromadzonemu klerowi. Propozycję przyjęto owacyjnie … Suidger się wahał, jednak pod koniec 1046 roku przyjął tiarę i wystąpił pod obranym imieniem Klemensa II, zachowując bezpośrednie biskupie zwierzchnictwo nad Bambergiem. I tak sobie opowiadając wyszliśmy z Katedry na Plac. Po lewej widać jeden z portali wejściowych do Katedry. Jest to Portal Książęcy, wykonany w latach 1225-37. Co by Wam tu powiedzieć o tym portalu. Hmm... zacznijmy od rzeźb flankujących portal. Wiem że niewiele je widać, ale dla ciekawości można znaleźć w necie lepsze zdjęcia. Rzeźby przedstawiają Eklezję i Synagogę. Eklezja (po lewej), ubrana jest w długie zwiewne szaty, na głowie ma koronę. Wyraz jej twarzy jest chłodny i surowy, co może określać jej stanowczość i władczość. Synagoga natomiast (po prawej) jest wyobrażeniem złudnego piękna. Oczy przewiązane draperią symbolizują zaślepienie, a złamana włócznia i wypadające jej z rąk tablice Mojżeszowe, oznaczają grzech. W tympanonie znajduje się przedstawienie Sądu Ostatecznego. Pośrodku, na tronie zasiada Jezus pokazujący swoje rany. U jego stóp w geście adoracji klęczą Maryja i Jan Ewangelista, a pomiędzy nimi dwie wskrzeszone postacie, uśmiechając się, powstają z sarkofagów. Po bokach kompozycji umieszczono dwie grupy postaci - zbawionych i potępionych. Po stronie potępionych można dostrzec bestię z oślimi uszami, która ciągnie skutych łańcuchem grzeszników. W grupie tej można dostrzec postacie z koroną, tiarą i infułą oraz postać skąpca z wypchaną sakwą, którą mocno ściska w ręce.
Koło Katedry dostrzegamy umieszczone na murze tabliczki. Gdy podeszliśmy bliżej, okazało się że to historia bamberskiej Katedry w telegraficznym skrócie ... A tymczasem wróćmy do opowieści o Klemensie II. Jego pierwszym aktem było włożenie korony cesarskiej na głowę Henryka i jego żony, Agnieszki Akwitańskiej. Zaraz potem Henryk otrzymał od papieża tytuł i diadem patrycjuszowski, z którym związane było prawo wskazywania kandydata godnego do zajmowania tronu św. Piotra. Pierwsza tabliczka z datą 1007 - to rok zakończenia budowy Katedry ... Król Henryk III, który otrzymał tytuł Patricius, wielki przeciwnik symonii, który nigdy nie wziął ani grosza, ani żadnych darów od nominowanych na kościelne stanowiska, nie zdawał sobie jednak sprawy z wagi tego wydarzenia. Niebezpieczeństwo ujawniło się dopiero po śmierci Henryka, gdy jego niegodni następcy zaczęli nadużywać swojej władzy. Tabliczka druga. Widniejąca na niej data 1102. To rok objęcia stanowiska biskupa Bambergu przez św. Ottona ...  Klemens II dynamicznie rozpoczął swój pontyfikat. Szybko zwołał synod w Rzymie, który w 1047 r. zakazał kupowania i sprzedawania dóbr kościelnych pod karą ekskomuniki. Każdy, kto świadomie zaakceptował wyświęcenie z rąk prałata, a któremu udowodniono symonię, miał odbyć 40 dniową pokutę. Za pontyfikatu Klemensa rozwiązano też spór o pierwszeństwo między stolicami biskupimi w Rawennie, Mediolanie i Aquilei, na korzyść Rawenny. Kolejna tabliczka i dwie daty: 1208 i 1237. Szybka powtórka. 1208 to zabójstwo króla Filipa Szwabskiego przez Otto VIII Wittelsbacha, a 1237 - trzecia konsekracja Katedry, po uprzednich dwóch pożarach ... Papież Klemens udał się wraz z Henrykiem III w triumfalny marsz przez południowe Włochy, a potem z powrotem, przez cały półwysep Apeniński, do Niemiec. W drodze powrotnej do Rzymu, niestety wziął... i zmarł w opactwie św. Tomasza, w Aposellan, nieopodal Pesaro. Prawdopodobną przyczyną śmierci było spożycie jakiegoś trującego związku. Ta tabliczka została przeze mnie nie rozszyfrowana. Czy chodzi o czasy reformacji ? Może niemieckojęzyczni Obieżyświatowcy mnie wspomogą ??? ... Klemens II powierzył swoje doczesne szczątki swojej drugiej stolicy duchowej, Bambergowi, nad którym zachował bezpośrednie zwierzchnictwo. Pochowany został właśnie w naszej Katedrze. Oryginalna pokrywa marmurowego sarkofagu pochodzącego z 1240 roku, została zniszczona w XVI wieku, w czasie zbeszczeszczenia Katedry przez luteran. 1802 rok - początki sekularyzacji ... Sarkofag Klemensa II otwarto w 1731 roku. Wykryto wtedy, że papież był postawnym, wysokim blondynem. Nowa płyta pojawiła się na sarkofagu w 1743 roku. A dlaczego opowiadam Wam to wszystko ? Ponieważ Klemens II to jedyny papież pochowany w Niemczech.
Ostatnia tabliczka na której widnieje rok 1993.W tym roku średniowieczne Stare Miasto w Bambergu zostało wpisane przez UNESCO na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego. Na zakończenie, kwiatki dla Was za cierpliwość. Dotrwaliście ze mną do końca. Dzięki :-) Wkrótce przemieścimy się na południe i wylądujemy w Norymberdze. Ciekawi co Wam zaserwuję jako pierwsze ? Zapraszam już teraz :-)

najbliższe galerie:

 
Niemcy_2016 (02) - BAMBERG/Rozarium, Rezydencja, Ratusz
1pix użytkownik charlie odległość 0 km 1pix
Bamberg
1pix użytkownik robson odległość 0 km 1pix
Bawaria - Bamberg
1pix użytkownik stewal odległość 1 km 1pix
Niemcy_2016 (01) - BAMBERG/zamek Altenburg
1pix użytkownik charlie odległość 1 km 1pix
Dolina Menu we Frankonii.  Rowerowe Niemcy
1pix użytkownik szy odległość 2 km 1pix
Bamberg. . . miasto do którego jeszcze na pewno wrócę. . .
1pix użytkownik al_ka odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (26):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 20.02.2017 09:43

marcin - miło że zajrzałeś. Tak, to zaiste monumentalna budowla. Robi wrażenie na każdym kto do niej zajrzy. Na jednym mniejsze, na drugim większe, ale zawsze coś po sobie pozostawi.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 20.02.2017 09:40

paweller - z przyjemnością posłużyłam za wirtualny przewodnik po Katedrze, jak i pozostałych częściach Bamberga, które miałam przyjemność zobaczyć.
To piękne stare miasto.
Ołtarz Mariacki, mimo że o wiele większy od Bamberskiego i o wiele bardziej kolorowy, nie może poszczycić się tak zawiłą historią.
Poznanie każdego nowego miejsca jest dla mnie jak osobna lekcja historii, geografii, kultury. Podróże zaiste kształcą :-)
A tą Katedrę może dlatego tak szczególnie potraktowałam, bo długo na nią czekałam. Zwłaszcza na Jeźdźca. A że przy okazji kilka innych ciekawostek się znalazło... to już tak przypadkiem :-)
Dzięki :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 20.02.2017 09:30

rozmusiak - dzięki :-) To trochę takie moje przekleństwo, że do którego miejsca nie pojadę, staram się go wycisnąć niczym cytrynę.
Zawsze mi bardzo miło, jak ktoś potem czyta te moje opowieści :-)
A ponieważ przytoczyłeś i Klemensa, i Ottona i Złotą Babę, znaczy żeś czytał. +5 dla Ciebie :-)
Złotą Babę czcij, jak najbardziej, każdego dnia. I zabierz ją kiedyś do Bamberga.
Pozdr.

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1971) dodano 19.02.2017 17:03

monumentalna budowla.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 17.02.2017 22:11

Najbardziej moją uwagę przykuł Ołtarz Bamberski ..., i ciekawa historia z nim.
Faktycznie, może nie wszyscy na to zwracają uwagę, ale Rozmusiak dobrze prawi ..., to Wasze tak dokładne zwiedzanie jest niesamowite ..., ja bym pewnie obszedł katedrę w pięć minut i tyle, Ty rozkładasz ją na łopatki ..., i to mi się podoba:)
Pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4488) dodano 17.02.2017 10:35

Strasznie mi się podoba to Wasze tak dokładne zwiedzanie.
Co za tym idzie dopchane ciekawymi informacjami.
Co porawda,tych wszystkich Klemensów,Ottonów itp nie zapamietam na dłużej,ale Złotą Babę już tak.
Mam taką w domu i codziennie jej cześć oddaję :)
Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze niemieckie odsłony.
Nigdy oprócz Berlina tam nie byłem,a chyba chciałbym :)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 16.02.2017 10:51

kabaczek - tak, zdecydowanie. Związków kilka jest: Henryk II który ciągle bił się z naszym Chrobrym, Stwosz z którym, jako krakuska czuję się niejako 'związana' no i bambrzy o których opowiadałam w poprzedniej galerii.
A poza tym Bamberg podobnie jak Kraków, ominęły szczęśliwie wojenne zniszczenia, więc obydwa miasta cieszą nas teraz swoją oryginalną zabudową.
Mi się w Bambergu bardzo podobało i jeśli kiedyś stanie to miasto ponownie na mojej drodze, nie omieszkam znów tam zajrzeć :-)
Poza tym historia to jedno. Tam jest po prostu ładnie :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 16.02.2017 10:43

andred - dzięki że zajrzałeś :-) Jakoś już tak mam, że zanim dokądś wyjadę, to szperam gdzie się da żeby wiedzieć cokolwiek na dany temat. A potem jak galeria się 'robi', to zajrzę to tu, to tam. I jakoś tak samo leci. Tyle tylko, że to zdobywanie wiedzy trochę czasu zajmuje :-)
Szczerze, to się trochę obawiałam co ja Wam o tej Katedrze mogę naskrobać, ale szczęśliwie jakoś poszło :-)
Historykiem nie jestem, ale im jestem starsza tym zdobywanie wiedzy sprawia mi większą przyjemność, niż w czasach kiedy rodzice i szkoła do nauki przymuszali.
A poza tym, ostatnio mój Młody dorwał się do moich galerii i bacznie je czyta. Muszę zatem tylko sprawdzone fakty przytaczać ;-)
Pozdr.

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:928) dodano 16.02.2017 10:18

Było ciekawie. Bogata historia tego miejsca i w jakiś sposób powiązana z naszą historią.
Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 15.02.2017 23:12

Charlie, skąd u Ciebie taka wiedza? Bardzo lubię zwiedzać takie miejsca (nie tylko góry, kaniony i plaże), lubię też zawsze coś wiedzieć na dany temat, ale nie aż tyle......zresztą skąd miałbym wziąć tyle danych. Naprawdę jestem pod wrażeniem Twojego przygotowania do tematu. To nie może być tylko dla przyjemności.....za duży profesjonalizm. Ale muszę Ci powiedzieć że czytając te opisy bałem się, że tego wszystkiego nie zapamiętam. I niestety moje obawy się sprawdziły ;-)
W sumie to nie jest tak daleko. Może kiedyś przejazdem przypomnę sobie Twoją galerię i odwiedzę to miejsce.
Pozdrawiam,
andred

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 15.02.2017 21:57

stach - to ja teraz czekam na Twój Bamberg ! Nie każ długo czekać na swoje galerie.
Co do rusztowań, to jak ja byłam, w remoncie były wieże + jakieś prace wewnątrz. Teraz pewnie toczą się dalej.
Piłeś piwo Schenkerla ?
Pozdr.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 15.02.2017 21:55

co robić...

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 15.02.2017 21:53

voyager - ha, no jak widać, przed wiekami też mieli podobne problemy jak my teraz :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 15.02.2017 21:52

achernar - dzięki wielkie :-)
Pozdr.

stach1966 użytkownik stach1966(wpisów:40) dodano 15.02.2017 21:27

Właśnie wróciłem stamtąd i uzupełniam swoją wiedzę na temat tego co zwiedzałem. Wielkie dzięki za piękną opowieść o katedrze. Obecnie wewnątrz i na zewnątrz remonty i rusztowania. Myślę, że Brama Maryjna (fot. 4) była nazywana i ustanowiona Bramą Łaski albo raczej Miłosierdzia tylko w ubiegłym roku. W związku z Rokiem Miłosierdzia obchodzonym przez Kościół. Pozdrawiam serdecznie.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 15.02.2017 16:33

Ta, dokładnie o 42

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5282) dodano 15.02.2017 16:14

Piękny zabytek. Pozdrawiam. :)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 15.02.2017 15:47

licja - dzięki że zajrzałaś :-)
I od razu zapraszam do następnych galerii. Mam nadzieję, że będzie ciekawie.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 15.02.2017 15:46

ak - tak, to prawda, świątynia piękna. I z historią :-)
A z tym lwem to sama nie wiem... długo musiałam się w niego wpatrywać żeby w tym 'czymś' dostrzec lwa. No ale skoro taki stary, nie ma się co dziwić.
Swoją drogą, zaiste ciekawe ile może mieć w rzeczywistości lat.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 15.02.2017 15:43

voyager - zawsze na stanowisku, tak jak obiecałeś :-) Super :-)
Mnie też się tympanon podoba. Zakładam że myślimy o tym samym, tym ze zdjęcia 42 ;-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2204) dodano 15.02.2017 15:42

olazim - wielkie dzięki. Miło mi, że zaglądnęłaś :-)
Pozdr.

licja użytkownik licja(wpisów:452) dodano 15.02.2017 14:49

Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam:)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 15.02.2017 12:53

Tympanon mi się podoba.

ak użytkownik ak(wpisów:6148) dodano 15.02.2017 12:14

Piękna i wiekowa świątynia , super reportaż, a lwiątko może być starsze jak myślisz. Takie rzeźby datuje się już na II w p.n.e i wcześniej ! :)
Fajny spacer przy południowej kawuni :DD
Pozdrawiam serdecznie :)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 15.02.2017 10:59

Obejrzałem, ciekawe.

olazim użytkownik olazim(wpisów:2243) dodano 15.02.2017 10:42

Ciekawie pokazane ,podoba mi się-pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!