m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Do parku wjechaliśmy bramą Andersona. Choć tablica witająca turystów obiecywała tłumy słoni, to nie widziałam w Etoszy ani jednego olbrzyma. Taka jest cena wizyty w czasie lata na półkuli południowej, kiedy wody jest pod dostatkiem. Większość turystów planujących safari w Namibii wybiera porę suchą, czyli miesiące od sierpnia do października. Zwierzęta koncentrują się wówczas przy zmniejszających się wodopojach i łatwo je obserwować.  Tyle że w tym czasie Wodospad Wiktorii nie wygląda imponująco. Skoro chciałam upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, to coś za coś.  Lato nie jest całkiem złym terminem na wizytę w Etoszy. Temperatury są wprawdzie wysokie, ale turystów jest mniej. Po obfitych opadach roślinność bujnie się rozwija, a zielona sawanna stanowi jednak przyjemniejszy widok niż pożółkłe trawy. Wiele zwierząt ma w tym czasie młode, więc jakieś atuty lato ma.
Ogromne stada słoni przenoszą się wprawdzie w głąb parku, ale inne ssaki można zobaczyć. Na dotychczasowych zdjęciach widać było skoczniki antylopie, szakala i oryksy południowe. To jest grupa zebr damarskich (Equus quagga burchellii), stanowiących najpopularniejszy podgatunek zebr stepowych. Ich umaszczenie jest zupełnie inne niż zebr górskich, które pokazałam w galerii z Naukluft. Po parku można jeździć tylko wyznaczonymi drogami. Geparda udało nam się obserwować tylko ze sporej odległości. W pobliżu był drugi i choć w zasięgu ich wzroku pasły się antylopy, to świadkami polowania nie byliśmy. Może i lepiej. Z Wielkiej Piątki w Etoszy występują lwy, lamparty, słonie i nosorożce. Brak jest bawołów. Są za to wszystkie zwierzęta z afrykańskiej najbrzydszej piątki. Do Ugly Five należą: gnu, guziec, hiena, marabut i sęp.  Ścierwniki (sępy) brunatne do urodziwych faktycznie nie należą, ale gnu pręgowane wcale nie są odrażające.
A maluch ssący mleko wygląda wręcz słodko. Szpringboki są najpowszechniejszymi w Etoszy antylopami. Kiedy czują się zagrożone wykonują podskoki nawet na 4 m. Starają się w ten sposób odstraszyć intruza. Widzieliśmy podskakujące skoczniki z łukowato wygiętymi grzbietami, jednak nie były to jakieś rekordowe wysokości. Zwierzęta są przyzwyczajone do samochodów i odgłosu silników i kompletnie ignorują turystów. Wiedzą że nic złego ich z tej strony nie spotka, więc nie muszą się popisywać swoją sprawnością. Wśród żyraf wyodrębniono kilka podgatunków różniących się kształtem łat i szerokością linii je oddzielających. Każdy z podgatunków zamieszkuje inne terytorium. Etosza to królestwo żyrafy angolskiej (G. c. angolensis). Park jest siedliskiem dla ok. 340 gatunków ptaków. Sporą radość sprawił mi widok dropia olbrzymiego - najcięższego ptaka latającego, który jednak unosi się w powietrze tylko w razie konieczności. Obfita w pokarm i wodę pora deszczowa to okres ptasich toków. Samce wielu gatunków przybierają szaty godowe i prezentują swe wdzięki przed samicami. O ile paradujący w tę i z powrotem kori bustard przysparzał tylko wrażeń wizualnych, to...
... dropika jasnoskrzydłego lokalizowaliśmy głównie akustycznie. Jest to największy w całej Etoszy krzykacz. Trudno zapomnieć wydawane przez niego odgłosy. Szczególnie pierwsze spotkanie jest niesamowite, gdy nie wiadomo kto kryje za dziwnymi wrzaskami będącymi pieśnią godową. W parku żyje mnóstwo rozmaitego ptactwa. Z okien samochodu trudno jednak dostrzec drobniejsze gatunki, a opuszczać pojazdu nie wolno. Nasz truck miał 8 dużych okien. Niby sporo, ale biorąc pod uwagę, że jechało nim 23 pasażerów, to tłoczno przy nich było. Dwóch kierowców i kucharz wypatrywali zwierząt z szoferki i choć wzrok mieli sokoli, to czasem coś im umknęło. Najbardziej żal było mi dudka siedzącego na drzewie tuż przy drodze po mojej stronie. Nim zdążyłam krzyknąć stop, to ptak odfrunął. Jastrzębiaka udało się upolować.  Kanię czarną też. Takimi maleństwami nikt nie był zainteresowany. Pokazuję wikłacza w ujęciu środowiskowym bardziej po to, byście mieli świadomość, że safari to nieustanne przeczesywanie wzrokiem zarośli. Park Narodowy Etoszy ma powierzchnię taką mniej więcej jak Holandia. Prawie 1/4 tego obszaru zajmuje ogromne słone jezioro, które przez większość roku jest pozbawione wody.  Etosha Pan ma długość 130 km i szerokość 50 km. Po jego południowej stronie wytyczono liczne drogi, z których można wypatrywać zwierząt.
W czasie pory suchej starczy w zasadzie zaparkować samochód w pobliżu jednego z licznych wodopojów i czekać. Zwierzyna sama się pojawi. Myśmy jeździli od jednego oczka do drugiego, ale na ogół pusto przy nich było. Tak pusto, że radość sprawiły nam nawet kleszczaki, które nie stanowią specjalnego trofeum. Znacznie ciekawszą zdobycz dojrzeliśmy pośród traw sawanny. Etosza jest jedynym poza RPA siedliskiem żurawi rajskich. Szakale cieszyły nas tylko pierwszego dnia. Potem okazało się, że tych złodziejaszków można mieć szczerze dość. Campingi w parku są ogrodzone, jednak szakale nic sobie z tego nie robią. Na Okaukuejo wchodzą przez główną bramę i buszują wśród namiotów. Batoniki wyczuwają na kilometr. Nasze namioty zamykały się na trzy suwaki, schodzące się pośrodku przy podłodze. Szakale potrafią te zamki otworzyć (najprawdopodobniej wciskając łeb w złącze). W namiocie dwóch dziewczyn z naszej grupy dokonały prawdziwego spustoszenia. Porozrywały woreczki foliowe, powyżerały cukierki z papierków, a na koniec - spłoszone - posikały się w środku. Smród okropny. Po tym incydencie straż trzymaliśmy przy namiotach. Wśród bujnej roślinności trudno czasem było dostrzec pojedyncze sztuki. Samicę kudu udało się sfotografować, ale...
... mały dikdik szybko schował się w wysokiej trawie. Przy oczkach więcej dzieje się prawdopodobnie w nocy. Większość zwierząt podąża do wodopoju po zmroku. Mimo iż odwiedziliśmy kilka kolejnych zbiorników, to spotkaliśmy tylko małą grupkę impali,...  ... samotnego bawolca... ... i czajkę srokatą. Gdy zobaczyłam te trzy żyrafy wędrujące po sawannie, to pomyślałam sobie, że fajnie by było, jakby ustawiły się do grupowej fotki. Telepatia chyba zadziałała, bo pozowały wzorcowo.
Impale też były uprzejme. Grzecznie poproszone... ... uniosły głowy do zdjęcia. Zarówno samce jak i samice bawolców mają wydłużone głowy zwieńczone lirowato wygiętymi rogami zrośniętymi u nasady. Te duże antylopy są flegmatyczne i mało zgrabne. Najmniej proporcjonalne sylwetki mają jednak gnu. Wielkie głowy z rogami (u obu płci) zupełnie nie pasują do małych zadów. O gnu mówi się, że to zwierzęta złożone z głowy bawoła, tułowia antylopy i ogona konia. Coś w tym jest. Dzień jeżdżenia po parku zakończyliśmy w towarzystwie puszącego się dumnie dropia. W okresie toków ptaki nadymają worki powietrzne na szyi i stroszą pióra, przez co ich szyje wydają się znacznie masywniejsze.
Pierwszy nocleg w Etoszy spędziliśmy w Halali Camp zarządzanym przez Namibia Widlife Resort. Do dyspozycji turystów jest restauracja, bar i basen. Piwko trzeba było wypić, ale na relaks w basenie szkoda było czasu. Na skraju rozległego terenu jest zadaszony amfiteatralny taras z ławkami z widokiem na wodopój Moringa. Jest to najlepsze w całej Etoszy miejsce do spotkania lamparta. Przychodzą tam też słonie i nosorożce. Oczko jest oświetlone i wytrwałym osobom z naszej grupy, które czatowały długo w noc udało się zobaczyć słonia i nosorożca.  Za dnia trafiła tam tylko jakaś zbłąkana impala, ale można było poobserwować hasające w pobliżu wiewiórki ziemne. To jest afrowiórka gładka (Xerus rutilus). Powszechniejsze są pręgowane z charakterystycznym białym paskiem wzdłuż tułowia. Tego potwora zobaczyłam na pustym tarasie przy oczku Moremi. Wędrował wprost na mnie. Gdy już zniknął w zaroślach... ... wypatrzyłam drugiego wspinającego się po słupie na trzcinowy daszek. Między innymi z powodu tych stworzeń nie miałam ochoty na nocne siedzenie przy wodopoju. Okazało się, że niepotrzebnie się bałam. Po łacinie owad nazywa się Acanthoplus discoidalis, a po angielsku corn cricket. Oficjalnej polskiej nazwy nie znalazłam, ale w wolnym tłumaczeniu jest to opancerzony świerszcz ziemny (należy do rodziny pasikonikowatych). Spotkać go można w RPA, Namibii i Botswanie. Osiąga wielkość do 6 cm i nie jest zdolny do lotu. Ma ostre kolce na tułowiu i silne szczęki. Stanowi przysmak ptaków. W celu przestraszenia napastnika potrafi trysnąć z pęcherzyków znajdujących się na nogach cienkim strumieniem krwi na odległość 40-50 cm. Ptaki różne w okolicy oczka też się kręciły. To jest zgraja hałaśników szarych,...
... a to synogarlica senegalska. Po pysznej kolacji przygotowanej przez Allena mogliśmy wziąć udział w nocnym safari. Odpuściłam sobie. W kolejnej galerii pokażę co widziałam w Etoszy następnego dnia.

najbliższe galerie:

 
NAMIBIA ETOSHA PARK II
1pix użytkownik ulka odległość 1 km 1pix
Namibia cz. 5 - PN Etosha.
1pix użytkownik wmp57 odległość 25 km 1pix
Namibia,  Etosha
1pix użytkownik martyna odległość 26 km 1pix
Park Narodowy Etosha
1pix użytkownik pulinka odległość 27 km 1pix
Etosha –  dzień drugi,  część centralna
1pix użytkownik doracz odległość 27 km 1pix
Małe i Większe. . .  z Namibii
1pix użytkownik martafryka odległość 32 km 1pix

komentarze do galerii (19):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 24.02.2017 17:25

Koniczyno, jak kiedyś już pisałam Twoja galeria z Botswany sprawiła, że intensywniej zaczęłam marzyć o południowej Afryce. Cieszę się, że galeria podoba Ci się:-)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2678) dodano 23.02.2017 14:07

Magdaleno, przepiękna galeria.
Uwielbiam podglądać zwierzaki w swoim naturalnym środowisku.
"Lecę" do kolejnej części.
Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 17.02.2017 21:36

Cały zwierzyniec fajny, przyjemność w oglądaniu ..., pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2658) dodano 16.02.2017 21:03

A mi się widzi dropik:)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4525) dodano 16.02.2017 21:00

Żyrafy też fajne, ale ja wolę gnu :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5511) dodano 16.02.2017 20:58

Magda,
super, że zmieniłaś wizytówkę...;)

andred użytkownik andred(wpisów:4560) dodano 16.02.2017 20:36

Magdalena, ale zdjęcie 36 też może być wymarzone :-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 16.02.2017 19:39

Andred, moim marzeniem było zobaczenie żyrafy pijącej wodę. Takiej pochylonej, na szeroko rozstawionych przednich nogach. Nie udało się. Jest po co wrócić do Afryki;-) Na safari lepiej jednak jechać w porze suchej. Pozdrawiam:-)

Lucy, Anek, Przemek, Mocar - wszystkie zwierzęta na wolności są piękne.Nawet tym paskudom szakalom trudno odmówić urody. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:-)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2455) dodano 16.02.2017 00:46

Na wolności,w swoim środowisku zwierzęta wyglądają piękniej niż te w ZOO.Sama nie wiem ,które najpiękniejsze;)Ale na pewno chciałabym je tam zobaczyć.Ech pomarzyć mogę.Za to szakale paskudy.Za zwędzone "słodyczki"taka niewdzięczność!Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4560) dodano 15.02.2017 22:57

Chyba liczyłaś na większą ilość spotkanych zwierząt. Ja też szczerze mówiąc miałem nadzieję, że będzie ich więcej, ale i tak galeria bardzo mnie zaciekawiła. Jak zwykle opisy które żałuję, że się kończą. Bardzo ciekawie opowiadasz i zawsze duża doza wiedzy ogólnej i szczególnej :-)
Pozdrawiam,
andred

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2658) dodano 15.02.2017 22:11

Wszystkie ogrody zoologiczne mogą się schować przy takim miejscu, piękna przyroda. Historia z szakalami zabawna jak się czyta, ale hmmm zostać ich "ofiarą" bym nie chciała, ale mimo wszystko podziwiam ich spryt. Teraz będę codziennie zaglądać czekając na galerię z Botswany, mam nadzieję że zdążę ją zobaczyć przed urlopem. Pozdrawiam serdecznie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5511) dodano 15.02.2017 17:49

Żyrafy, jak dla mnie, jedne z najpiękniejszych zwierzaków świata. W galerii zabrakło mi tylko kiciusiów, ale rozumie, że będą cz.2...;)
A w ogóle, to co Ty chcesz od szakali: słodycze każdy przecież lubi...;)
Pozdrawiam i idę na coś słodkiego...;)

mocar użytkownik mocar(wpisów:2500) dodano 15.02.2017 17:37

A mi najbardziej podobają się zebry, ich umaszczenie aż mieni się w oczach. Piękna galeria.

Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 15.02.2017 13:33

Charlie, jak przytnę inaczej fotkę 36, to może zmienię wizytówkę (portal obcina na miniaturkach prawą część kadru). Pozdrawiam:-)

Satan, Voyager - dzięki!

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 15.02.2017 13:28

Wiesiek, dziewczyny wyszorowały obsikaną połę namiotu, wietrzyły do późnej nocy i jakimiś dezodorantami próbowały zabić zapach. Po kilku godzinach prawie nie było go czuć. Spały w tym namiocie. Zapasowe namioty były w trucku, więc w razie czego mogły rozbić drugi.
Dropika słyszałeś?
Z dostępem do okna ciężko było, szczególnie jak zwierzak był akurat nie po mojej stronie. Wszystkie okna były otwarte do samego dołu, więc jakąś tam dziurkę zawsze sobie znalazłam, ale nie ukrywam, że kilka ujęć mi uciekło, a zdarzało się też, że nagle w kadrze znalazł się czyjś łokieć czy głowa.
Bardzo jestem ciekawa Twoich zdjęć. Ja zrobię jeszcze jedną galerię z Botswany i jedną lub dwie z Namibii.
Pozdrawiam:-)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1863) dodano 15.02.2017 13:05

Po Etoshy też jeździliśmy autobusem z ograniczoną dostępnością do otwartych okiem co, nie ukrywam, trochę mnie początkowo zirytowało.
Szczęśliwie w Botswanie było już znacznie lepiej.
Całkiem pokaźne trofeum jak na porę deszczową.
Czy ta dziewczyna spała w tym namiocie "zwizytowanym" przez szakale?
Dropik milutki. Geparda nie widziałem, niestety.
Super sprawa, poczytać i popatrzeć na Twoje galerie z miejsc gdzie się było lub gdzie się wybiera.
Pozdrawiam.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2052) dodano 15.02.2017 12:38

Świetne wszystkie zwierzaki, ale po Twojej opowieści o szakalach to raczej bym się z nimi nie chciała spotkać.
Fajnie wyszła fotka 5. Wygląda to trochę tak, jakby zdjęcie było w kolorach szarości, a sama ziemia podciągnięta mocno zielenią. Ciekawy efekt.
Gnu z wizytówki jest fajny, ale te żyrafy z 36 są wprost idealne jako modelki.
Pozdr.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4525) dodano 15.02.2017 12:14

Zwierzątka fajne, gnu mi się podobają.

satan użytkownik satan(wpisów:2937) dodano 15.02.2017 11:52

Super. Piękna przyroda! ;-)
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!