m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Jadąc na wschód w stronę pustyni bawiliśmy się w berka z krążącym gdzieś po okolicy deszczem Deszczowe chmury i popołudniowe słońce dały nam niesamowity spektakl a w końcu pojawiła się i tęcza Na pustynię dotarliśmy już w kompletnych ciemnościach. Rozbiliśmy namioty i z niecierpliwością czekaliśmy do rana co też ukaże się naszym oczom po wschodzie słońca. A rano widoki były niesamowite. Wszędzie wokół widać było ostańce skalne w najprzeróżniejszych kształtach
Pustynia Daszt-e Lut jest pustynią pylasto-żwirową Obecnie pustynia Lut dzierży palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o lokalizację najgorętszego miejsca na Ziemi. W 2005 r. satelity meteorologiczne NASA zanotowały na niej temperaturę sięgającą 70,7 st. C., a pomiary w kolejnych latach potwierdziły, że to najgorętsze miejsce na ziemi Zajmuje  powierzchnię ok 80 tys. km2 czyli ok 1/4 powierzchni Polski. W czasie rekonesansu trafiliśmy na pozostałości jakiejś starej opuszczonej oazy. Podłoże wokół było twardą ilastą skorupą, z licznymi śladami kół samochodowych. Postanowiliśmy więc wjechać w głąb pustyni i trochę ją spenetrować. Jest jednak zasada, że w nieznanym terenie nie należy zbaczać z wyznaczonych szlaków. Chwila nieuwagi naszego kierowcy kosztowała nas 2 godziny prac wykopaliskowych, aby znowu znaleźć się na twardym gruncie. A do przejechania było tylko ok 50 m.
... a temperatura rosła ... wespół w zespół w końcu się udało na szczęście mieliśmy  duży zapas wody i odjechaliśmy niezbyt daleko od cywilizacji czyli od asfaltowej drogi. Po uwolnieniu samochodu z piasków pustyni wszyscy dziarsko ruszyli przed siebie, ale dalszego samochodowego zwiedzania pustyni nam się już odechciało Jednak po czasie  przygodę wszyscy wspominali z uśmiechem, bo jak mówi powiedzenie -  kto nie ryzykuje szampana nie pije
Po cudownym uratowaniu się i powrocie do asfaltowej cywilizacji postanowiliśmy gdzieś podreperować siły. Ruszyliśmy w poszukiwaniu jakichś śladów życia, co jakiś czas można było spotkać stare karawnseraje. I w końcu dotarliśmy do oazy. Była to mała osada, ale z pełną infrastrukturą. Był i sklep, i restauracja, w której można było nie dość, że zjeść pyszne dizi, uzupełnić płyny to jeszcze wziąć prysznic i przespać się w czasie sjesty.
Stojące w zagrodach  zwierzęta hodowlane ze zdzwieniem spoglądały na inwazję obcych przybyszy z aparatami fotograficznymi w garści W Iranie dbają  o tężyznę fizyczną. Takie siłownie pod gołym niebem można spotkać niemal w każdej wiosce. Nawet zdawałoby się na końcu świata. Większość zabudowań zbudowana jest z wypalanej na słońcu gliny. Na deser delektowaliśmy się świeżymi daktylami , prosto z drzewa Po zregenerowaniu sił postanowiliśmy wrócić na pustynię, aby spędzić tu jeszcze jedną noc Gdzieniegdzie można było spotkać także małe wydmy z dziewiczymi riplemarkami
Aby już nie ryzykować ponownego zakopania się w piachu udaliśy się do miejsca polecanego przez przewodniki czyli do Kalout. Chcieliśmy podziwiać zachód słońca na pustyni i rozkoszować się dziką przyrodą. Okazało się, że nie tylko my mieliśmy taki pomysł. Przy drodze stało kilka autobusów, a skały znajdujące się najbliżej drogi oblepione były ludźmi. Jednak po przejściu kilkuset metrów dalej nie było już prawie nikogo i można było  w spokoju kontemplować nastój. Zachód słońca nie był bardzo spektakularny, ale i tak było ładnie. Gdy wróciliśmy do samochodu okazało się, że autobusy już odjechały i pozostało tylko kilka niewielkich grupek, które zostawały tu na noc. 
Irańczycy przyjeżdżają na pustynię robić różne niedozwolone rzeczy i cieszyć się życiem zakazanym w mieście.
Tu z dala od cywilizacji kobiety pozwalają sobie chodzić bez nakrycia głowy. Obok nas zaparkował samochód z Irańczykami. Persowie to naród bardzo otwarty i przyjacielski. Po zawiązaniu znajomości, nastąpiła zwyczajowa wymiana prezentów : pistacje, cukierki, owoce i ciasteczka. Po zadzierzgnięciu głębszej przyjaźni także trochę mniej legalnych. 
A później w rytmach irańskiej muzyki grającej na cały regulator z głośników zostaliśmy zaproszeni do tańca, który w Iranie oficjalnie jest zabroniony .  Po chwili pojawili się biwakujący w pobliżu Szwajcarzy i jakieś towarzystwo francusko-irańskie. I w ten sposób załapaliśmy się na międzynarodową dyskotekę pod niebem pustyni.

A rano powitał nas kolejny kolorowy wschód słońca Zachwycając się  pięknymi utworami skalnymi nie dziwiliśmy się, że pustynia Daszt-e Lut popularnie nazywana po prostu Lut w 2016 roku została wpisana na listę UNESCO.
Ale niestety trzeba było zwijać biwak. Jeszcze ostani rzut oka na pustynię i ruszamy w drogę. Przed nami ponownie góry  Kuh-e Davaran. Początkowo  na przedgórzu to tylko niewinne pagórki. Później jednak pojawiają się wyższe szczyty, a do pokonania są przełęcze powyżej 2000 m npm
Najwyższe szczyty tego pasma sięgają ponad 4.000 m npm. Na powierzchni gór jak na dłoni można obserwować przeszłość geologiczną terenu. I tak żegnamy się ze wschodnim Iranem ruszając w stronę bardziej utartych szlaków turystycznych.

najbliższe galerie:

 
Dzieci  Iranu-    galeria   na  Dzień  Dziecka
1pix użytkownik agra60 odległość 336 km 1pix
Iran   Yazd
1pix użytkownik jas odległość 366 km 1pix
Iran - Aszura - największe święto szyitów cz. VIII
1pix użytkownik wasaga odległość 367 km 1pix
Iran:  Jazd
1pix użytkownik magdalena odległość 367 km 1pix
Na  wyspie  Hormoz-IV. 2017r  (  Iran  )
1pix użytkownik agra60 odległość 371 km 1pix
Spacerkiem  po  Jazd    (Yazd- Iran  )   IV. 2017
1pix użytkownik agra60 odległość 372 km 1pix

komentarze do galerii (24):

 
wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 06.05.2017 16:45

Agra my byliśmy na pustyni dobę, więc mogliśmy ją podziwiać o różnych porach dnia i przy różnym oświetleniu. Ja dla odmiany na wyspach nie byłam. Marzyła mi się także pustynia piaszczysta i wielkie wydmy, ale na to też czasu nie starczyło. Zawsze trzeba wybierać. Ale jest pretekst, aby myśleć o powrocie. Pozdrawiam

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1151) dodano 06.05.2017 06:35

Pięknie tam -świetnie wykorzystałaś okoliczności natury ( musiałaś mieć dużo czasu i polować na odpowiednie światło) W różnych planach zawsze uwzględniana była pustynia -ale po wyspach Homoz i Kersz się wycofaliśmy -jedynie pozostała z ta okien autobusu - a jak sama wiesz to jej w Iranie nie brakuje.Pozdrawiam

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 07.03.2017 21:22

Cudowne widoki!
Krajobrazowo Iran zachwyca.
Fajną podróż mieliście.
Pozdrawiam.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 23.02.2017 20:37

My planowaliśmy tylko kilkugodzinny rekonesans na pustyni. A tak nam się spodobało, że zostaliśmy ponad dobę.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 23.02.2017 18:21

Pustynia Daszt-e Lut rozkochała mnie w sobie na długo. Zazdroszczę Wam spędzonej nocy na pustyni, oraz wschodu słońca. Nam niestety nie starczyło czasu na te atrakcje :/
Pozdrawiam
Aga:)))

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 23.02.2017 01:16

Wielkopolanko, Komasatyk, Lucy dziękuję za odwiedziny. Charlie riplemarki były urodziwe, choć zabrakło mi tu wielkich wydm. No cóż nie da się mieć wszystkiego ;)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 23.02.2017 01:13

Romana, nam zabrakło właśnie takich ratowników. Ale koniec końców daliśmy radę, choć kosztowało nas to niemało energii.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 23.02.2017 01:09

Magdaleno święta prawda, takie przygody pamieta się latami.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2394) dodano 21.02.2017 09:48

Kapitalna jest Twoja wyprawa.Pozdrawiam.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2037) dodano 20.02.2017 15:34

Ripplemarki są super :-) Wschody słońca nad pustynią, fantastyczne.
Pozdr.

komasatyk użytkownik komasatyk(wpisów:5) dodano 20.02.2017 09:30

Zazdroszczę tylko tyle mogę powiedzieć!

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1677) dodano 20.02.2017 09:19

Piękne widoki pustynne i ciekawa relacja....bardzo podobało się..
pozdrawiam;0

romana użytkownik romana(wpisów:5151) dodano 20.02.2017 08:50

Bardzo malownicze miejsce. Ciekawie się prezentują te ostańce w najróżniejszych kształtach. Co do akcji wykopywania samochodu z piasku to wiem jak łatwo samochód potrafi ugrzęznąć i jak trudno go potem wydobyć :)
Miałam kiedyś okazję być jednym z "ratowników" wydobywających samochód z piasku na Pustyni Błędowskiej. Byliśmy tam na konnym rajdzie, jechaliśmy sobie przez pustynię aż tu nagle pojawili się jacyś ludzie cali brudni i zakurzeni prosząc nas o pomoc bo... wjechali autem w lotne piaski i ugrzęźli na amen. Wyciągnęliśmy autko naszymi końmi ;-)
Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3622) dodano 20.02.2017 08:34

Tak daleko na wschodzie Iranu nie byłam. Ostańce na pustyni cudnie się prezentują w porannym słoneczku. Takie przygody jak zakopanie się w piachu wspomina się z rozrzewnieniem. Bardzo mi się podobało:-)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 19.02.2017 22:07

Andrew, noc na pustyni bezcenna :)

Ak, dzięki za uznanie. :)

Pozdrawiam

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 19.02.2017 22:06

Rozmusiaki, Iran zdecydowanie ma to coś. Jeśli masz plany wybrania się do Iranu to trzeba się spieszyć, bo coraz więcej osób ma ochotę też to sprawdzić. To tak, jak z Rumunią - teraz też fajnie, ale to już nie to co 15 lat temu. A góry w Iranie faktycznie są tu mega ... w każdym tego słowa znaczeniu. Cieszę się, że Ci się podobało.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 19.02.2017 22:00

Anek, ja też mam słabe porównanie jeśli chodzi o wschody słońca, bo rzadko udaje mi się je oglądać. Niestety jestem nocnym Markiem i śpiochem. Tutaj jednak nie mogłam sobie odpuścić.

ak użytkownik ak(wpisów:5533) dodano 19.02.2017 21:44

wspaniałe foty ! :)

andrew430 użytkownik andrew430(wpisów:258) dodano 19.02.2017 20:50

fantastyczna miejscówka, noc na pustyni i miliony gwiazd na niebie... warto przeżyć
pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4128) dodano 19.02.2017 19:49

Po raz kolejny muszę przyznać,że Iran ma to coś ...
To coś,co powinienem w niedalekiej przyszłości poznać ...
Ostatnie kilka fotek mega :)
Pozdrawiam !

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 19.02.2017 18:18

Podobnie jak Sona dora...tez nie wiem jak wygląda wschód czy zachód słońca na pustyni, i chyba to nie jest przereklamowane;)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 19.02.2017 18:10

Sona-dora wszystko przed Tobą, marzenia przecież się spełniają:) . Pozdrawiam

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:414) dodano 19.02.2017 17:39

Sona-dora wszystko przed Tobą, marzenia przecież się spełniają:) . Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2084) dodano 19.02.2017 17:11

Fajna przygoda :) moje jeszcze niespełnione marzenie, zachód i wschód słońca na pustyni.. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!