m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (34):

 
Nie będzie malowniczych pejzaży, egzotycznych krajobrazów z błękitnym niebem i rajskimi plażami, ani barwnych postaci o orientalnej urodzie.  Co my zatem tu mamy? Mamy wypad do Mikołajek, które prawdę mówiąc tylko dla żeglarzy są ciekawe a poza tym są pełnym turystycznego zgiełku miastem z lokalnymi konfliktami i sporami, lecz to każdy z nas ma wszędzie to samo.  Uciekamy z Mikołajek w kierunki Rucianego Nidy, by po 14 km zatrzymać się w miejscu z  którego nie widziałam żadnej galerii na OŚ.
Wiem, wiem jest pewnie za nudne :) Jesteśmy w Kadzidłowie, Parku Dzikich Zwierząt  im. Benedykta Dybowskiego. Zwiedzać można tylko z przewodnikiem, trwa to około 1,5 godziny. Jak dla mnie to stanowczo za mało. Na szczęście mam tu dość blisko, więc mogę powracać i obserwować zwierzyniec.  Tutaj o każdej porze roku coś się dzieje i na nudę  nie ma czasu. Choćby zająć się sierotami dostarczanymi przez okolicznych mieszkańców. Nie wiem jak Wy ale ja niecierpliwe czekam by pójść na film Pokot . Już Was nie zanudzam i wracam do parku...
Park leży na Terenie Puszczy Piskiej i zajmuje spory obszar, około 100ha, dla zwiedzających udostępniona  jest tylko część. Gdyż Park ten mimo że jest ogrodem zoologicznym Taaak, na Mazurach tez mamy ogród zoologiczny :) Również jest stacją naukową w której prowadzi się reintrodukcję dzikich gatunków np. wilków, kuraków leśnych i rysi Rysie zostały doszczętnie wybite na Mazurach około 20 lat temu, w Polsce obecnie jest ich około 200 sztuk głównie w Bieszczadach i trochę w Puszczy Białowieskiej.  W Kadzidłowie, a w zasadzie w środku lasu wybudowano woliery dla dorosłych osobników, które z powodzeniem się tu rozmnażają, woliera jest tak skonstruowana że dorosłe nie mogą wyjść do lasu, lecz młode i owszem mogą …mogą i to robią. Przejeżdżając przez te tereny może zwróciliście uwagę…pojawił się nowy znak drogowy ...
ostrzegający przed rysiami. Niestety żaden nie chciał mi zapozować, na pociechę mam innego kotka. Pana a może panią żbik która na mój widok przyspieszyła spożywanie obiadu Może to wydać się absurdalne, ale chyba dobrze zrozumiałam a nie widzę Dispara… zwiększając populację dużych drapieżników leśnych tzn wilków, rysi…przyczyniamy się do zwiększenia populacji drobnej zwierzyny szczególnie ptactwa np. głuszców, jarząbków. Dlatego iż te drapieżniki „kontrolują” liczebność choćby lisów Okoliczni rolnicy mówią że wystarczą odchody rysia czy wilka by rude kity trzymały się  z daleka od domostw. Dzikie zwierzęta przebywają w sporej odległości od zwiedzających, Mają obszerne wybiegi pomiędzy którymi są przerzucone drewniane drabiny.
I po tych drabinkach mu ludzie gramolimy się niezdarnie. Niektórzy mieszkańcy patrzą z wyraźnym pobłażaniem na te wyczyny akrobatyczne. jJa zaś patrzyłam z pewnym szacunkiem i wolałam utrzymać bezpieczny dystans, bądź co bądź to nie ulica sezamkowa z wielkim ptakiem Z resztą przewodniczka oprócz tego ze wspaniale opowiada o swojej pracy ze zwierzętami, bacznie pilnuje swojego stadka. Oprócz dzikich zwierząt są  tu również oswojone i to baaaardzo. Pozwalają one głaskać się , przytulać i po prostu poznawać z bliska przez małych i dużych  przedstawicieli gatunku ludzkiego.   Łosiątko jest takie małe... ..ale jak się rozprostuje...
Lisa żadnego tam nie widziałam , lecz te rude kity i owszem...mają powytyczane Ścieżki-niby klatki wzdłuż wybiegów drapieżników, a także swobodnie skaczą po drzewach i żebrzą o kąsek Niektórzy też już się znudzili pozowaniem, zatem pora opuścić park. Po to aby po sąsiedzku odwiedzić i przekąsić solidny obiad w bardzo klimatycznym miejscu. Oberży pod psem prowadzonej przez Danutę i Krzysztofa Worobiec. Może mówi Wam coś to nazwisko, warto je zapamiętać. Gdyż Danuta i Krzysztof W, założyli w Kadzidłowie Osadę Kulturową wpisaną w rejestr zabytków architektury drewnianej.  Zaś pan Krzysztof jest prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba”

najbliższe galerie:

 
Krutynia.  - Spływ na trasie Krutyń - Ukta.
1pix użytkownik wmp57 odległość 5 km 1pix
KRUTYNIA
1pix użytkownik kwiatuszek odległość 5 km 1pix
Kajakiem po Krutyni
1pix użytkownik henia odległość 5 km 1pix
Mazury - Krutyń 2008
1pix użytkownik magmark odległość 5 km 1pix
krutynia
1pix użytkownik malenkak odległość 6 km 1pix
Iznota-Galindia
1pix użytkownik tereza odległość 6 km 1pix

komentarze do galerii (31):

 
sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2743) dodano 07.03.2017 17:51

Bardzo fajne zwierzaki, ale pejzaże z 1,2,3 najlepsze! Pozdrowienia:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6785) dodano 23.02.2017 17:50

i co tak nagle urwałaś? safari można sobie urządzić wszędzie, nie trzeba jechać na drugą półkulę ;) fajny zwierzyniec. ogólnie to wiesz co :) kiedyś przyjadę...ale na emeryturze pewnie ;)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4941) dodano 22.02.2017 10:49

Dam, pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 22.02.2017 10:33

Daj znać jak je wrzucicie;)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4941) dodano 22.02.2017 10:20

Kto wie?

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 22.02.2017 10:08

Ładujecie rowery na bagażnik...i hajda:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4941) dodano 22.02.2017 10:06

Tylko pozazdrościć takiego buszowania:))

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 22.02.2017 09:44

Dzięki Ulu, malownicza okolica to prawda, mimo że u nas nie ma barwnej małopolskiej szachownicy drobnych pól i poletek. Te co są, są dość duże, jest to spadek po pegeerach który trafił w ręce prywatne. Pola poprzeplatane są jeziorami, podmokłymi laskami i bagienkami. Pomiędzy nimi biegnie sieć polnych dróg, w sam raz na rowerowe eskapady.Dlatego odo wiosny do późnej jesieni buszuję po okolicach;) Nie tylko ja to robię, coraz więcej osób to robi, coraz więcej szlaków wytyczono. Mazury przez wielu sa traktowane jako miejsce ucieczki, w okolicznych wioskach mieszka spore grono znanych osób, które w spokojnej atmosferze kontynuują swoja pasję i dość często wzbogacają region. Pozdrawiam serdecznie

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 22.02.2017 09:35

Pawle, na spokojnie...pójdziesz na emeryturę to dzieciaki zabiorą Ciebie na jakiś spokojny wyjazd:) a teraz właź wysoko jak się da:))) Pozdrawiam serdecznie

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 22.02.2017 09:33

Hej ziomale:) może latem się pojawicie u rodziny to wdepnijcie w te okolice:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4941) dodano 22.02.2017 09:33

W pieknej okolicy mieszkasz:)
Zwierzyniec niczego sobie:)
Zdjecia pół sliczne, pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6921) dodano 21.02.2017 23:28

Bardzo fajny ten zwierzyniec, myślę, że dzieciakom moim by się tam spodobało ..., kurcze, ale dla mnie te Mazury to tak jakoś zawsze nie pod drodze, no ale pewnie kiedyś się pojedzie ..., pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:3954) dodano 21.02.2017 18:39

Oj bywało się i w Mikołajkach i w Ruciane heeh ...
Piękne czasy to były .
Zdjęć co prawda nie mam z tego okresu,ale wspomnień za to bez liku :)
A portrety zwierząt zajefajne :)
Pozdrawiam ziomalkę !

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 21.02.2017 14:22

Olazim cieszę się że zajrzałaś, wczoraj usłyszałem od znajomego że mieszkamy w nudnym kraju z kiepskim klimatem, ale ja w to nie wierze. Jest masa ciekawych miejsc któych nie znamy, a klimat mamy bardzo różnorodny, wczoraj była zima, a dziś juz wiosna na całego:) Pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 21.02.2017 14:20

Przemku jednak źle zrozumiałam...ale nie do końca chodziło o to że dosłownie pożre większy kuzyn mniejszego, tylko że jego obecność ponoć działa odstraszająca...rywalizacja itd;) Jeśli chodzi o stronę formalną z tego co wiem jest to własność prywatna dr Andrzeja Krzywińskiego który w 1984 roku, zorganizował i kierował fermą jeleniowatych przy ówczesnym Zakładzie Doświadczalnym PAN w Baranowie. Tu jest fajny materiał: http://www.fog.com.pl/urodzony-by-byc-wolnym/
miejsce to wywoływało i wywołuje spore kontrowersje wśród odwiedzających , jedni zarzucają brak wygody, bo myszą po drabinach przechodzić! straszliwe wyrzeczenie;) parę lat temu był tam wypadek, dziecko wsadziło palec przez siatkę...do wilków i finał wiadomo jaki, teraz jest dodatkowe ogrodzenie. Myślę że jest to miejsce z potencjałem, i przede wszystkim to miejsce funkcjonuje dzięki swojemu założycielowi, niesamowitemu pasjonatowi. Czasem się zastanawiam co będzie gdy Jego kiedyś zabraknie...

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 21.02.2017 13:56

Magdalenka Charlie Maniana Andred i Lucy, cieszę się że spodobał Wam się ten kawałek "Moich Mazur" które mają do zaoferowania coś więcej niż tylko jeziora..;) Pozdrawiam Was serdecznie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5139) dodano 21.02.2017 13:35

Wieczór faktycznie, senny jakiś był. Ale nie nudziłaś, fajnie gawędziłaś, do tego stopnia, że zainteresował mnie status tego miejsca, własność, administracja, kto prowadzi badania? I to jedna sprawa. A druga, nie do końca zgodzę się z tezą o przyczynianiu się wzrostu liczby dużych drapieżników do wzrostu populacji drobnej zwierzyny. Jest raczej dokładnie odwrotnie: to liczba drobnej zwierzyny, która jest bazą pokarmową dla większych drapieżników, warunkuje wzrost populacji tych ostatnich. Z tymi lisami, to też nie do końca tak, że wilk lub ryś stanowią dla nich zagrożenie: głupi byłby to lis, który dałby się upolować np. wilkowi, a z drugiej strony nie wiem jak bardzo zdeterminowany musiałby być wilk, by połakomić się na obiad ze swego krewniaka, lisa. Podobnie z rysiem. Z tym, że tych ostatnich, jest rzeczywiście, bardzo mało. Osobiście widziałem rysia tylko raz w życiu, w ubiegłym roku, w Puszczy Białowieskiej, gdzie utrzymuje się +/- stała populacja, ok. 15 sztuk. Niestety, trwało to zaledwie kilka sekund, gdy przemknął mi jak duch przez ścieżkę i zniknął. Też zrobiło mi się ciepło, ale nie ze strachu, bo ryś człowieka nie atakuje, lecz ze złości, że trwało to tak krótko i nie chciał skubaniec zaczekać aż wyciągnę aparat, który z powodu deszczu miałem pod pokrowcem. Trudno. Ale wiem, gdzie można je spotkać i może w tym roku, jesienią, będę miał więcej szczęścia. Fajne zdjęcia i myślę, że tkwi w nich jeszcze spory potencjał...;)
Serdecznie pozdrawiam!

olazim użytkownik olazim(wpisów:2155) dodano 21.02.2017 11:01

Fajnie,bardzo swojsko-pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2186) dodano 21.02.2017 09:57

Okazuje się, że i u nas można znaleźć się na safari 😉.

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 21.02.2017 09:49

Mnie też się ten zwierzyniec podoba ;-)

maniana użytkownik maniana(wpisów:199) dodano 21.02.2017 09:21

O, to, to! O takich miejscach lubię wiedzieć :)
Bo przecież obiegamy świat nie tylko w poszukiwaniu historycznie i architektonicznie ciekawych miejsc. Ale też interesujących ze względów przyrodniczych.
Jednym słowem - ciekawie :)

charlie użytkownik charlie(wpisów:1843) dodano 21.02.2017 08:57

Jeeesu... i ten żbik pożarł całego kurczaka ? Gdzie mu się to zmieściło ?
Mnóstwo tu fajnych zwierzaków u Ciebie. Fajne są dlatego, że nasze. Polskie. Swojskie.
Łoś na 30 świetny :-)
1 - super. Lubię nasze polskie wiejskie pejzarze.
Pozdr.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3539) dodano 21.02.2017 07:50

Bardzo fajne miejsce:-)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 20.02.2017 23:04

Halszko o wiedeńskim wiem, niestety nie byłam w nim, zabrakło czasu. Ten "nasz" mazurski jest dość nietypowy, i wart poznania, tym bardziej że są tu głównie gatunki rodzime, chociaż ochrzczono imieniem Dybowskiego, więc i paru przedstawicieli fauny syberyjskiej nie mogło zabraknąć. Jest to prywatny park założony przez niesamowitego człowieka dr Andrzeja Krzywińskiego założyciela w nieodległym Kosewie stacji naukowej PAN o której kiedyś wstawiłam tu galerię. Zaś troche więcej o Kadzidłowie... http://www.monikawitkowska.pl/2013-01-30-13-08-13/43-nad-jeziorami/584-166

halszka użytkownik halszka(wpisów:2309) dodano 20.02.2017 22:36

Fajne to Wasze mazurskie Safari:) Taki zwierzyniec to frajda nie tylko dla dzieci:) Myślałam,że pokażesz zwykły polski tzw.ZOOlog,za którymi specjalnie nie przepadam ( może to wina nudnych lekcji i nauczycieli w szkole). Kilka ciekawych zoologów zwiedziłam u nas w Krakowie,Chorzowie,Poznaniu czy Wrocławiu i ten ostatni podobał mi się najbardziej:) A czy wiesz,że najstarsze ZOO w Europie jest w Wiedniu w Schonbrunn w parku obok tego pięknego barokowego pałacu? Widziałam tylko z zewnątrz w upalny letni dzionek.
W dzisiejszym porannym programie dyrektor warszawskiego ZOO prowadził ciekawą gawędę w terenie o polskich sowach i sówkach:) Uwielbiam te jego programy. Pozdrawiam i spokojnej nocy:)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:2266) dodano 20.02.2017 22:25

nieźle

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 20.02.2017 22:19

Identyczny, po upieczeniu obiad by miała czteroosobowa rodzina, i dwa koty z psem pewnie:) a tu kicia sobie pożera w try miga. Dwa lata temu pamiętam jak jedna z tych kić skoczyła na siatkę oddzielającą od ludzi, ot tak sobie z ziemi hycnęła na wysokość około 2 metrów, zrobiło mi się ciepło wtedy

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:2266) dodano 20.02.2017 21:54

takie kurczaki bez piór można tam upolować jak u nas w supermarkecie ? :)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:2266) dodano 20.02.2017 21:53

:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 20.02.2017 21:51

Voyager wiem:D

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:2266) dodano 20.02.2017 21:44

Po tytule spodziewałem się Afryki :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!