m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
Podczas pobytu w Armenii główną bazę miałyśmy w Erywaniu. Aby zwiedzić południe kraju wybrałyśmy się na 2 dni do Goris. Po drodze mijamy jezioro zaporowe na rzece Worotan
- Spandarian Reservoir. Droga ciągle  wspina się do góry, aby po chwili ponownie opadać. Oglądamy mijane,  malownicze osuwiska. Kierowcy muszą być bardzo uważni. Na drodze można spotkać różne pojazdy mechaniczne, wyprzedzające iekoniecznie zgodnie z przepisami. Nierzadko można nadziać się także na szwendające się krowy, a nawet trafił nam się osioł, stojący tuż za zakrętem. Tylko refleks kierowcy uratował i nas i jego.
I w końcu docieramy do wsi Halidzor, aby ruszyć do klasztoru Tatew.  Do niedawna ze względu na niedostępne położenie ten zabytkowy klasztor  o kilkunastowiekowej tradycji był stosunkowo rzadko odwiedzany przez pątników i turystów. Zmieniło się to w 2010 roku wraz z oddaniem do użytku kolejki linowej „Skrzydła Tatewu” Skrzydła Tatewu to najdłuższa na świecie jednosekcyjna kolejka linowa, o największej odległości między sąsiednimi punktami podparcia liny. Z tego też względu została wpisana do księgi rekordów Guinessa. Kolejka o długości 5752 m jest obsługiwana przez trzy wieże znajdujące się między dwiema stacjami. Pierwsza stacja znajduje się na wzgórzu w okolicy wsi Halidzor, druga zaś znajduje się tuż przy klasztorze Tatew. W związku z tym kolejka łączy dwie krawędzie kanionu i wąwozu rzeki Worotan Z wagoników rozciąga się widok na panoramę całego regionu, a przy słonecznej pogodzie można dostrzec szczyty Gór Karabaskich. 
W najwyższym punkcie nad wąwozem liny utrzymujące wagonik znajdują się na wysokości 320 m nad ziemią Do klasztoru prowadzi też kręta droga szutrowa. Wije się  nad przepaściami, dostępna właściwie tylko tylko dla samochodów terenowych lub koni, ale Ormianin potrafi, więc jeżdżą nią także samochody osobowe. Pokonanie jej wymaga jednak sporo czasu i wysiłku. Aby  dotrzeć do klasztoru trzeba dostać się na drugą stronę wąwozu. Po drodze można podziwiać fantastyczne widoki. 
Po podróży  kolejką trwającej 11-12 minut w końcu wyłaniają się zabudowania klasztoru.
Klasztor tatewski wzniesiono nad samą krawędzią wielkiego bazaltowego
płaskowyżu, który przecina nagle dolina rzeki Worotan. Od swojego powstania w
IX w klasztor Tatew był centrum duchowym Sjuniku. Pełnił też rolę ważnego ośrodka
politycznego, kulturalnego i gospodarczego życia regionu.
W skład kompleksu wchodzą trzy świątynie. Największy kościół św. Piotra i Pawła
budowano w latach 895-906. W XI w. powstał kościół Matki Bożej. Trzeci kościół,
pod wezwaniem św. Grzegorza Oświeciciela, zbudowano po raz pierwszy w latach
836-848, później jednak dwukrotnie musiano odnawiać - w XI w. po najeździe
Seldżuków, pod koniec XII w. zaś podniesiono go z ruin po trzęsieniu ziemi,
które miało miejsce ponad wiek wcześniej.
Tuż po wejściu na teren monastyru można napić się wody z cudownego źródła. Armenia była pierwszym państwem chrześcijańskim.
W roku 300 św. Grzegorz Oświeciciel zorganizował Kościół ormiański, który w 301 r., po ochrzczeniu króla Tirydatesa III, stał się pierwszym chrześcijańskim krajem świata. Kościół św. Piotra i Pawła
był budowany w latach 895-906 Drzwi do ormiańskich kościołów to zwykle małe dzieła sztuki.
Spacerując po zaułkach klasztoru ... ... można trafić na  różne skarby. Kościół Matki Bożej jest nieco mniejszy. Ormiański Kościół Apostolski, zwany także gregoriańskim ( od  imienia św Grzegorza 
Oświeciciela ), należy do grupy chrześcijańskich kościołów wschodnich. Duchowni ormiańscy mają charakterystyczne stroje.
Pobożne kobiety wchodzące  do świątyni powinny wchodzić w nakryciu głowy. Chustki można wypożyczyć przy wejściu. Świątynie w Armenii mają bardzo surowy wystrój. Ormianie w swoich świątyniach zapalają świeczki i umieszczają w specjalnie do tego celu przeznaczonych miejscach. Chaczkary to ormiańska specjalność. Są ich dziesiątki tysięcy, nie ma dwóch jednakowych, a każdy z nich jest dziełem sztuki.  Słowo chaczkar znaczy „kamień - krzyż”. Występują  w różnych postaciach np jako kamienna płyta wotywna, ozdobiona bogatą ornamentyką z krzyżem ormiańskim.  Upamiętniają szczególne wydarzenia. Umieszczane są w różnych miejscach. Często na     murach świątyń czy  przy wejściach do grobowców.
Więcej o chaczkarach przy innej okazji.
Liturgia ormiańska jest jedną z najstarszych na świecie. Jej aktualna postać pochodzi z VII wieku i nawiązuje do jerozolimskiej liturgii pierwszych apostołów. Gawazan to 8-metrowa „tańcząca kolumna” z  ażurowym  chaczkarem na szczycie. Została wzniesiona w 904 roku. To swego rodzaju średniowieczny sejsmograf.
Słup ten zbudowany został z małych kamieni tak ustawionych, że cała kolumna porusza się pod wpływem nawet nieodczuwalnych przez człowieka ruchów tektonicznych. Sygnalizując w ten sposób nadchodzące trzęsienie ziemi. Podobnie zachowywała się, gdy ziemia drżała podczas zbliżania się nieprzyjacielskich wojsk.
Gawzan jest pomnikiem nie tylko ormiańskiej architektury, lecz także inżynierii. Ormianie do perfekcji opanowali sztukę misternego rzeźbienia w kamieniu.
Na straganach przed klasztorem można zakupić suszone miejscowe zioła, ormiański chleb i inne lokalne specjały. Sprzedawcy z uśmiechem namawiają do zrobienia zakupów, ale nie są namolni i nie obrażają się gdy nic się nie kupi. i jeszcze ostatni rzut oka na monastyr i zjeżdżamyszutrową drogą do doliny  Woronetu. Ta budowla przypominająca altanę stoi poniżej klasztoru, na cyplu skalnym w dolinie Woronetu. Upamiętnia dziewczynę, która rzuciła się w przepaść, aby nie być zmuszoną do ożenku z muzułmaninem. Brzmi znajomo? Każdy naród ma swoją Wandę co nie chciała Niemca. Podobno jest stąd wspaniały widok na monastyr, ale nam nie dane było sprawdzić czy to prawda, bo pędziłyśmy dalej podziwiać kolejne atrakcje okolicy.

najbliższe galerie:

 
Armenia: trekking Tatew-Harżis na południu kraju
1pix użytkownik cavalcanti odległość 1 km 1pix
Armenia - Wzdłuż doliny rzeki Worotan
1pix użytkownik wasaga odległość 1 km 1pix
ARMENIA - Norawank & Tatew.
1pix użytkownik irolek odległość 15 km 1pix
Armenia - Stary Chandzoresk czyli ormiańska Kapadocja
1pix użytkownik wasaga odległość 22 km 1pix
Górski Karabach
1pix użytkownik wieszczu odległość 65 km 1pix
Norawank
1pix użytkownik doracz odległość 94 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 26.02.2017 22:47

Pamiętam i drogę i Tatev. Piękna sprawa. Pozdrawiam serdecznie :)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 24.02.2017 22:49

Święta prawda. W końcu udało mi się upolować i w Gruzji byłam rok później. :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5140) dodano 24.02.2017 22:14

Jedynie słuszna "męska" decyzja...;)
Też nie zawahałbym się, a Gruzja nie zając...;)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 24.02.2017 20:26

Przemysławie miło mi, że mogłam Cię czymś zaskoczyć. Armenia to bardzo ciekawy kraj i na pewno warty odwiedzenia. Ja trafiłam tu w sumie przez przypadek marząc o Gruzji i polując na tanie bilety. Zamiast Gruzji zdarzyła się promocja biletów do Erywania, więc kupiłam, pojechałam i się zauroczyłam. Teraz myślę aby tam jeszcze wrócić i zobaczyć miejsca, których nie udało mi się zobaczyć za pierwszym razem.

Rozmusiaki, masz rację, że w tym rejonie piękne okoliczności przyrody to norma.
W Armenii chyba nie spotkałam monastyru czy kościółka, który nie leżałby w pięknym miejscu, często z dala od cywilizacji. W Gruzji w sumie chyba podobnie

Pozdrawiam Was i zapraszam do kolejnych odwiedzin. :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:3963) dodano 24.02.2017 18:31

Monastyr leży w niebywale pięknych okolicznościach przyrody ...
Ale to juz chyba specjalność w tym regionie :)
Pozdrawiam !

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5140) dodano 24.02.2017 16:53

Ciekawa galeria, z przyjemnością przeczytałem i obejrzałem, sporo dowiadując się. Dobra robota.
Pozdrawiam!

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 24.02.2017 10:52

Charlie cieszę się, że Ci się podoba. Ormianie to starożytny naród, mający 3000-letnią historię. Sztuka ormiańska rozwijała się już od IV w. Jest tu wiele zachowanych zabytków z czasów kiedy nasi przodkowie niemalże biegali jeszcze po drzewach. Sejsmograf też nas zadziwił. Pierwszy raz coś takiego widziałam. Pozdrawiam

charlie użytkownik charlie(wpisów:1848) dodano 24.02.2017 09:05

Wszystko tu u Ciebie zapiera dech i odbiera mowę: widoki na góry z kolejki linowej, rzeźbione drzwi z kamiennym portalem, chaczkary czy też zdobienia w kamieniu jak na 35.
Ale najbardziej zadziwił mnie sejsmograf. Że już z początkiem X wieku, Ormianie byli w stanie wykonać tak precyzyjną konstrukcję ?
Co tu dużo mówić - piękne miejsce z historią i niesamowitymi widokami.
Pozdr.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 23.02.2017 14:14

Klavertjevier wnętrza kościołów w Armenii są bardzo surowe. Poza katedrą w Eczmiadzynie, która jest naprawdę bogato zdobiona, to wszystkie pozostałe są naprawdę skromne.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 23.02.2017 14:07

Dzięki Nola. Armenię bardzo polecam i pozdrawiam.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2458) dodano 23.02.2017 13:56

Piękne surowe wnętrza i cudowna okolica!
Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6338) dodano 23.02.2017 12:55

Piękne miejsce:) Piękne widoki:) pozdrawiam:)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 23.02.2017 12:19

Maniana, Lucy, Halszka dziękuję za wizytę i już wkrótce zapraszam na kolejne wycieczki po Armenii.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 23.02.2017 12:18

Tak Ula mnie Armenia zachwyciła. Wiem, że do altanki było kilka kroków i miałyśmy tam zajrzeć, ale tak nas nakręciła kąpiel w Worotanie, że z wrażenia zapomniałyśmy.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2317) dodano 23.02.2017 11:36

Piękne i ciekawe miejsce:) Obejrzałam i poczytałam z ciekawością:)
Armenia to kraj kamiennych krzyży i monastyrów oraz miast z różowego tufu:)
Pozdrawiam!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2186) dodano 23.02.2017 10:53

Podziwiam również, bo jest co.Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4944) dodano 23.02.2017 09:36

Mnie sie bardzo podobało u Ciebie:)
Podobało mi sie także w Armenii.
Z altanki , z ktora zwiazana jet legenda o armenskiej Wandzie widoki sa rzeczywiscie przepiekne.
Z glównej drogi prowadzi wąska sciezka. Blisko, kilka minut tylko.
Droga na południe jest piekna ,ale często człowiekowi robi sie goraco z emocji oczywiście. Wyprzedzania na trzeciego doswiadczylismy nieraz i do tego dziury głebokie, ze krowa by sie zmieściła. My tez bylismy we wrzesniu tylko 2015r. To piękny kraj:) Pozdrawiam:)

maniana użytkownik maniana(wpisów:199) dodano 23.02.2017 09:09

Jestem zachwycona!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!