m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (41):

 
<13 listopada 2015, piątek, 48 dzień VeloTour:Afryka - Tanzania - gdzieś bardzo blisko Kilimandzaro> Poprzedniego wieczoru udało mi się opuścić półpustynne tereny i nawet miałem czas aby znaleźć nocleg z potencjalnym widokiem na Kili ... Zerwałem się skoro świt - patrzę - niebo bezchmurne- niestety był to tylko taki zart Pani Afryki bo już ze wschodu pędziły w kierunku Kili z prędkością ponaddźwiękową chmury a właściwie mgły ... ... a od strony Meru pogoda ładna - no cóz - piątek trzynastego to właściwie czego miałem się spodziewać od losu ? Cały dzień jechałem wzdłuż grzbietu Kili i tylko narastała frustracja bo później nad górą to już tylko burzowe chmury się kłębiły - straciłem nadzieję na zobaczenie jednego z symboli Afryki i zadowalam się namiastkami Kili - - ersatz z niemieckiego (substytut, namiastka) - Tanzania to była kolonia niemiecka a Kili swego czasu była najwyższą niemiecką górą... ...tak mi się przypomniało to słówko bo mam zły humor a nalezę do grona nieszczęśników którzy znają ten niesympatyczny język.
Nocleg znajduję w wąwozie rzeczki spływającej z Kili - myślałem, ze już nie ma szans na zobaczenie góry - to wybrałem takie bezpieczne, z dala od ludzkich spojrzeń miejsce ... ale wypracowany w trakcie długich wędrówek szósty czy siódmy zmysł kaze mi o poranku wdrapać się na skarpę ... ...wdrapałem się i zostałem porażony widokiem... ...Kili w całej okazałości... ...kilkanaście dni wcześniej przezyłem coś podobnego - jechałem w pobliżu najwyższej góry Kenii - Mount Kenya ... ...pogoda tez była fatalna ale nocleg poszukałem taki, żeby jakby co to mieć pełny widok na górę  - i rankiem jak wstałem miałem ją w całej okazałości- Kili kazała na siebie dłużej czekać - no ale to w końcu królowa afrykańskich gór
- tu wyraźnie widać dwa wulkaniczne wierzchołki Kili - z lewa Kibo a z prawa Mawenzi Z biegiem czasu Kili powoli zaczęła znikać za chmurami W ogóle najfajniejsze widoki na górę - będąc w Tanzanii - są z drogi prowadzącej w kierunku Oceanu Indyjskiego. Kili jest uwieńczeniem szerokiej doliny wznoszącej się powoli w kierunku północno zachodnim. Jeszcze mi nie opadły emocje związane z Kilimandzaro a wjechałem w baobaby. To nie las był - one jak króle jakieś co pewien czas tak stały sobie.
Głęboki listopad jest to i zima i drzewka nie mają liści - - ale to chyba nawet dobrze - - takie monumentalne są na tle pozostałej roślinności Ja zresztą będąc ciągle pod wrazeniem potężnej Kili tez jestem przytłoczony ogromem tych drzew... ...jak tak się stoi obok nich to naprawdę wielkie są ... ...drugi symbol Afryki w jeden dzień - stanowczo te rowerowe wycieczki nawet jak na ten wielki kontynent to toczą się w zbyt szybkim tempie.
Tak w ogóle to jadę na południowy wschód w kierunku Oceanu Indyjskiego a te górki przede mną to Pare Mountains. Jadę równiną Lossogonoi lekko w dół - to jej zakończeniem jest właśnie masyw Kiimandzaro a z lewa mam najpierw North a później South Pare Mountains. Ledwo co skończyły się baobaby a zaczęły się Wilczomlecze Kandelabrowe Będąc młodym zbierałem kaktusy w takich małych doniczkach i pamiętam, ze miałem jeden taki okaz ... ...dlatego w poprzedniej galerii określiłem je jako kaktusowate bo tak mi zapadły te rośliny w pamięci - - dopiero Magdalena naprowadziła mnie na właściwy trop ( dzięki wielkie :))) )
Te wyglądające na bardzo sympatyczne drzewka wcale takie nie są ... ...wydzielają przypominający mleko trujący płyn ... ...którego oddziaływanie może doprowadzić nawet do czasowej ślepoty. Czarna Afryka tylko pozornie wygląda na taką sympatyczną i ciepłą... ...na każdym kroku trzeba uważać i mieć duzą wiedzę o wszelakich zagrożeniach (akurat takiej o wilczomleczach mi zabrakło - nobody is perfect) Skończyły się wilczomlecze to wjechałem w jakieś takie stwory przypominające ananasy.
W ogóle to najpierw pomyślałem, ze to plantacje jakiś palm owocowych - już mi pociekła ślinka na myśl o spotkaniu z dojrzałymi drzewkami... ...ale lokalesi uświadomili mnie, ze to agawy i ze w przyszłości to oni będą jakieś włókna z nich pozyskiwać czy coś takiego. Kończy się dzień - jak dla mnie zbyt dużo wrazeń - znajduję małą polankę w cieniu wilczomlecza... ...polanka z każdej strony otoczona kolczastymi roślinami a tam gdzie ich nie było to sam je przytargałem - tak na wszelki wypadek co by jakiś zamyślony słoń przez przypadek mnie nie rozdeptał. A to trzeci po safari i kilimandzaro flagowy browarek tanzański - serengeti.

najbliższe galerie:

 
Afryka - Tanzania
1pix użytkownik ewiczek odległość 66 km 1pix
Afryka - Tanzania
1pix użytkownik ewiczek odległość 78 km 1pix
Afryka - Tanzania
1pix użytkownik ewiczek odległość 81 km 1pix
Afryka - Tanzania
1pix użytkownik ewiczek odległość 82 km 1pix
Afryka - Tanzania
1pix użytkownik ewiczek odległość 87 km 1pix
Tsavo West - dzień 1
1pix użytkownik mabro odległość 92 km 1pix

komentarze do galerii (12):

 
woja użytkownik woja(wpisów:500) dodano 07.03.2017 19:32

Matko, aż mi ciśnienie skoczyło podczas oglądania:-)
Pozdrawiam

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2880) dodano 07.03.2017 18:28

Jak zwykle wspaniale było poczytać o Twojej przygodzie i pooglądać zdjęcia. Baobaby fantastyczne!

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2546) dodano 07.03.2017 14:30

Chylę czoła, za trud i odwagę podczas tej wyprawy!
Czarny Ląd zachwyca jak zawsze.
Twoją opowieść "wciągnęłam" jak ciepłą bułkę od piekarza.


nola76 użytkownik nola76(wpisów:6353) dodano 07.03.2017 13:48

Intuicja to podstawa:) Piękna ta Kili i cieszę się, że Ci się pokazała w całej krasie:) Piękne widoczki w tej Tanzanii:) pozdrawiam:)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 07.03.2017 00:44

Cześć Artcze!
1. Niczyich galerii nie przeżywam tu tak bardzo jak Twoich.
2. Kilimandżaro to miejsce na mapie, które wplątało mi się w mózgowe zwoje mniej więcej 35 lat temu. Jakaś wewnętrzna duma mnie rozpiera, że nie umiałem jeszcze dobrze czytać a już wiedziałem, gdzie leży to czy tamto i gdzie muszę się kiedyś znaleźć :)...
A trwało Kilimandżaro w mojej głowie... w jednym szeregu z Araratem, Anconcaguą, Teide, Huascaranem, Cotopaxi, Uszbą i Ama Dablam. Teide jakimś cudem "odhaczyłem" i będzie to pewnie kres moich wyczynów..... :)))
3. Stałeś się w pewnym sensie takim moim "papierkiem lakmusowym". Poraża mnie jakim jestem dziś mentalnym starcem... To jest straszne. Ja porzuciłem swoje własne marzenia!... Niesamowite, niewiarygodne i bolesne przede wszystkim jest uświadomić sobie jak bardzo człowiek skostniał.... Straszne...
Najwyższa pora to chyba zmienić. Najwyższa....
4. A galeria? Jaki komentarz należałoby napisać aby był on odpowiedni i adekwatny do Twojego poświęcenia? Byłoby fatalną niesprawiedliwością, gdyby ta góra Ci się nie odsłoniła podczas podróży. No naprawdę chyba bym wówczas zwątpił.....

Piękne baobaby i "ananasy" oczywiście mi nie umknęły... ale chyba zaczynam inne "treści" wydobywać z tej rowerowej przygody......
Pozdrawiam.

olazim użytkownik olazim(wpisów:2162) dodano 06.03.2017 16:40

Pięknie wypoczywasz no i się bawisz-podróżujesz bardzo ciekawie i w znakomitych miejscach sypiasz-pozdrawiam.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 06.03.2017 14:37

Taka odsłona należała się i byłam pewna, że się nią podzielisz😊.Jednak sprawiedliwość istnieje😉.Poza piękna górą,inne niby skąpe a jakże dorodne cuda przyrody!
Pozdrawiam.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1962) dodano 06.03.2017 13:53

Dostojna królowa Afryki :-) Super że odsłoniła przed Tobą swoje oblicze.
Baobaby dostojne jak zawsze. Z liśćmi czy bez.
A wilczomlecze to zaiste okazałe wyrosły.
Patrząc na Twoje obozowisko na 40, doszło do mnie to, o czym w pierwszym momencie podczas oglądania Twoich relacji nie myślimy - żyłeś praktycznie bez prądu. Jasne że podładować akumulatorki gdzieś trzeba, ale ta książka czy notes leżąca na karimacie, mówi wiele o sposobie spędzania wieczorów :-)
Niewielu z nas potrafiło by żyć w tak długiej izolacji od zdobyczy cywilizacji i tak blisko Natury.
Ja z pewnością nie.
Podziwiam Twoją wytrwałość.
Pozdr.

PS. kolory Afryki bezustannie zachwycające. Zupełnie nie rozumiem dlaczego 'czarny ląd'. Powinien być raczej zielono-pomarańczowy :-)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5099) dodano 06.03.2017 10:15

I ja wiedziałam, nie mogło byc inaczej, komu, jak komu ale Tobe Kili musiało sie tak pieknie zaprezentować:))

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3588) dodano 06.03.2017 08:18

Wiedziałam, że Kili pokaże Ci swoje oblicze:-)))

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4242) dodano 05.03.2017 23:30

Fajnie, że Góra odsłoniła swoje oblicze... Pozdrawiam. :)

mocar użytkownik mocar(wpisów:2457) dodano 05.03.2017 23:18

Galeria zakończona miłym akcentem i oby tak dalej:) Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!