m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
<Tanzania - Pare Mountains > Jest połowa listopada 2015 - jestem już jakieś 50  dni w drodze... <Tanzania - Pare Mountains>...podróż rozpocząłem w Addis Abeba, w Etiopii czyli głeboko w kontynencie afrykańskim i tak przez kilkadziesiąt dni jechałem pustyniami, górami, buszem... ...z kazdym dniem narastała we mnie potrzeba zmiany rytmu, dotarcia do jakiegoś wielkiego zbiornika wodnego, do piasku, do fal. To, ze miałem pore deszczowa to było za mało - to co na obrazku to chyba wszystko na temat jak tu wyglada sezon short rains <Tanzania - równina Lossogonoi - listopad 2015> _<Tatuś z dziećmi>_ No wiec dąze w kierunku Oceanu Indyjskiego - w głowie wrecz obsesja aby zobaczyć wielką wodę.
Mój problem byl taki, ze bedąc juz blisko wybrzeza dojezdzałem do gównej drogi Mombasa - Dar El Salaam - raz ze tam zapewne duzy ruch samochodowy a dwa to i tak droga wiedzie w sporej odległosci od oceanu. Pani Afryka przyszła mi z pomocą zsyłając parkę rowerzystów z Turcji -powiedzieli, ze jada z Nairobi do Tanga lezacego nad oceanem a potem wzdłóz wybrzeza gruntową drogą do Dar Es Salaam, gdzie znajda prom na Zanzibar. Ich pomysł spodobał mi się - postanowiłem pojechać podobnie tylko w kierunku wybrzeza skrecić 30 km wczesniej w miejscowosci Muheza Co robię jak pada? - np obserwuje jak czarny kolezka gra w bilarda - w Etiopii bardziej popularne sa stołowe piłkarzyki Jade przez urodzajne tereny - przy drodze kramiki z owocami - czasami korzystam ale generalnie... ...widzac w poprzednich podrózach ile tego sie marnuje (poczynajac od bulgarskich brzoskwin poprzez zbierane przez kombajny winogrona w okolicach Bordeaux a konczac na marokanskich daktylach i zambiiskich mango)...
...nie mam jakis większych skrupułów w sieganiu po to co nie moje i moje podrze oznaczone sa spustoszonymi sadami i polami. Tak siedzac w tanzanskim ogrodku piwnym wydawaloby sie, pomijajac egzotyke w nazewnictwie browarka i kolorystyke reklam to prawie jak w Europie... ...prawie, bo wystarczy obrócić glowę i ma sie takie obrazki... ...co nie znaczy, ze uważam Tanzanię za  jakis cięzko zacofany  i straszliwie biedny kraj - będzie sposobność to do tematów ekonomicznych i politycznych powrócę. Obozowisko prawie jak kameleon - zeby jakis zly czlowiek mnie wykryl to musialby uzyc drona. W miasteczku Muheza w ktorym odbije z glownej drogi nad ocean odkrylem jeszcze jeden rodzaj piwa tanzanskiego - takie sloniowe nieco - a te pudelko na stole to jak te obrazki oglada troche mlodsze pokolenie to pewnie nie wie co to.
Posilony i napity opuszczam  Muheza i ruszam gruntowa droga w kierunku oceanu (jakies 30 km) z glebokim postanowieniem zasniecia kojony szumem fal. No ale jak to mowia - jesli chcesz rozsmieszyc Pana Boga to opowiedz mu o swoich planach. Ulewa przyszla niespodzianie, woda z nieba lala sie wiadrami, zero wiatru Mialem nieszczególną mine patrzac na te potoki wody bo moje wczesniejsze doswiadczenia z jazda gruntowa droga po deszczu nie sa zbyt pozytywne. Ale okazalo sie ze ta droga nie jest zbyt gliniasta i bloto tak bardzo nie lepi sie do kol, do tego afrykanskie slonko zaczelo nadrabiac zaleglosci i jechalo sie nadzwyczaj sprawnie. Wracajac do tureckiej pary rowerzystow to szkoda ze nie zrobilem sobie z nimi pamiatkowej foty - oni zatrzymali sie we wiosce gdzie akurat w szkole byla przerwa i dziewczyna wykorzystala okazje co by pofocic czarne dzieciaki...
<pod wieczor osiagnalem to za czym tak bardzo tesknilem - na horyzoncie Ocean Indyjski>...szkoda mi tych Turkow bo kolekcjonuje takich rowerowych dziwakow przemierzajacych swiat ... <Tanzania, Ocean Indyjski> ...z ciekawszych okazow mam poludniowego Koreanczyka spotkanego w Bosni czy Iranczyka spotkanego w tureckiej Kapadocji. Plaza moze nie jest zbyt atrakcyjna ... ...ale dla czlowieka, ktory przez dwa miechy tulal sie po jakis pustyniach to jest raj na ziemi. No i siedmio albo i wiecej gwiazdkowy hotel z bezposrednim dostepem do plazy oddalonej o jakie 30 m - w koncu moge zasnac slyszac szum fal. <Nastepny dzien zaczynam od promowej przeprawy w miejscowosci Pangani> Charlie niedawno zastanawiala sie jak u mnie z pradem - na tym obrazku wyraznie widac przymocowane do przedniego kola dynamo...
<Pangani jest o tyle interesujaca, ze jak ktos lubi to moze plazowac z widokiem na ... las> ...urzadzenie to jest jednoczesnie przednia lampa (bardzo skuteczna dzieki niskiemu zawieszeniu), ma wewnetrzna baterie i mogę magazynować energię... <to raczej nie sa namorzyny - kilkanascie dni pozniej prawie ze spalem w namorzynach i patrzac na ten podtopiony las to nie wiem o co chodzi Matce Naturze> ...ale co najwazniejsze dynamo ma koncowke z wyjsciem USB i moge w trakcie jazdy ladowac aparat tak jak to widac na zalaczonym obrazku. Z tej jazdy wzdloz wybrzeza to do konca nie jestem zadowolony (a jade juz teraz w kierunku Dar Es Salaam z ktorego odplywaja promy na wyspe Zanzibar) Droga wiedzie kilka kilometrow od wybrzeza... ...nieliczne wioski polozone sa z dala od wody...
...takze przez caly dzien nie mam dostepu do oceanu i nie ma mowy o plazowaniu. No ale jako ze jest pora deszczowa ... ...to pojawilo sie sporo akwenow wewnetrznych ...ciekawe jest zobaczyc w srodku czarnej Afryki takie klimaty. Wlasnie zblizam sie do bramy wjazdowej do parku Sangaani o ktorym pisalem w prezentacji o kenijskich sloniach... a to moj nocleg po wjechaniu na teren parku - to tutaj obudzilo mnie w srodku nocy male trzesienie ziemi jak cos duzego przeszlo nieopodal.

najbliższe galerie:

 
   ZANZIBAR
1pix użytkownik harmony odległość 49 km 1pix
Nungwi
1pix użytkownik coneser odległość 49 km 1pix
Magiczny Zanzibar
1pix użytkownik evva odległość 66 km 1pix
ZANZIBAR - PWANI MCHANGAN, NUNGWI...
1pix użytkownik deszcz odległość 70 km 1pix
ZANZIBAR PO ZMIANACH
1pix użytkownik deszcz odległość 70 km 1pix
Bo na plażach Zanzibaru...
1pix użytkownik migot odległość 75 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 15.03.2017 21:45

W tej części Tanzanii nie byłam, tym bardziej z wielkim zainteresowaniem obejrzałam.
Trzęsienie ziemi w środku nocy... w portki bym narobiła.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 13.03.2017 12:59

Ha ! To już wszystko jasne - artcze prądotwórcą :-) Genialne rozwiązanie. I ekologiczne :-)
A tak poza tym, to ogromne gratulacje. Dotarłeś nad Ocean. Nigdy nie miałam okazji spać w namiocie nad samiuśkim morzem, ale jestem sobie w stanie wyobrazić jak to jest - wypełznąć rano z namiotu i zobaczyć przed sobą Wielki Błękit.
Mnóstwo świetnych zdjęć. 7 wygląda dość groźnawo.
No i kolejny raz powtórzę: Afryka ma kolor pomarańczowo-zielony :-)
-----------------------------------------------
A co dalej z tym trzęsieniem ziemi ???
Pozdr.

olazim użytkownik olazim(wpisów:2162) dodano 12.03.2017 17:18

Pięknie wędrujesz ,galeria dla ciekawych świata -pozdrawiam i życzę dużo samozaparcia.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 12.03.2017 11:12

Pora deszczowa ma sporo minusów, ale za to jaka piękna soczysta zieleń! Bardzo mi się podoba otoczenie Twoich obozowisk. Szczególnie urokliwie jest na 17. Pozdrawiam:-)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2290) dodano 12.03.2017 02:16

Artcze nie mogę wyjść z podziwu i super pomysłu na zwiedzanie świata.Kiedyś tak tylko przez Polskę wędrowałam, pieszo,stopem i biedna jak mysz kościelna za to szczęśliwa😁.Jeszcze mam szalone pomysły,może puszczę je w ruch...Twój hart ducha i samozaparcie godne prawdziwego podróżnika a Afryka w Twoim wydaniu niezwykła i równie pociągająca.Ukłony i serdeczne pozdrowienia😊

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4316) dodano 12.03.2017 01:19

Super galeria. Jak zwykle! Chylę czoła i pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!