m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (46):

 
Drugiego dnia pobytu w Goris mamy w planie obejrzeć Stary Chandzoresk Z Goris należy pojechać ok 10 km w stronę granicy z Górskim Karabachem. Już tuż za miastem pojawiają się wapienne skały o fantazyjnych kształtach ... I powoli zbliżamy się do miejsca zwanego Stary Chandzoresk Stary Chandzoresk nazywany jest ormiańską Kapadocją
 znajdują się tu piękne formy skalne, powstałe w wyniku różnych procesów erozji.  Do skalnej osady prowadzi wisząca nad głębokim wąwozem kładka o długości 160 metrów, zbudowana jako dodatkowa atrakcja dla zwiedzających. Tym co mają lęk wysokości przejście mostem może dostarczyć sporych emocji. Kiedyś, znajdowała się tutaj dobrze prosperująca osada. Osada była duża, wielopiętrowa, poprzecinana wieloma jaskiniami i  wąwozami. Część jaskiń była naturalna, część natomiast sztucznie wydrążona w miękich wapiennych skałach. Kiedyś ludzie mieszkali tu w jaskiniach  prowadząc normalne, spokojne życie. Ze względu na to, że poszczególne domostwa położone były na stromym stoku, do wielu z nich można się było dostać za pomocą skomplikowanego systemu lin i drabin.
Stary Chandzoreskk, dziś opustoszały, w końcu XIX w. był największą wsią we wschodniej Armenii. Za czasów świetności było tu  między innymi 1800 domostw, 27 sklepów, 7 szkół i 4 kościoły Większość budynków popadła obecnie w ruinę. Idziemy do stojacego w dolinie kościoła. Wnętrze opuszczone i zrujnowane, ale widać, że ktoś tu zaglada, bo stoją świeże kwiaty i palą się tradycyjne świeczki.
Jeszcze rzut oka na okolicę i kierujemy się w stronę mostu. Przy moście w skalnej jaskini, syn jednego z byłych mieszkańców urządził mini muzeum. Można z nim porozmawiać, zapytać o wspomnienia oraz zobaczyć zdjęcia z czasów, gdy skalne miasto nie było jeszcze opuszczone. To urządzenie służyło do wyrobu masła. Do drewnianego naczynia wlewało się śmietanę i później huśtając nim i obijając o ścianę ubijało się masło. Wąwóz ma głębokość kilkudziesięciu metrów. Wieś zamieszkała była do 1950 r. Wtedy to urzędnicy radzieccy uznali, że jaskinie nie nadają się do zamieszkania i zmusili mieszkańców do opuszczenia swoich domów. Ostatni człowiek opuścił to miejsce w 1972 roku.
W sąsiedztwie, kilka kilometrów od wąwozu  dla wysiedleńców wybudowano nową nowoczesną wieś. I my opuszczamy Stary Chandzoresk i wracamy  z powrotem do Goris.
Po wdrapaniu się wąską ścieżką na szczyt wąwozu można ugasić pragnienie wodą ze źródełka. Wodopój oczywiście z chaczkarem. Ostatni rzut oka na wąwóz i Stary Chandzoresk Po drodze mijamy zerodowane wzgórza, które wyglądają bardzo malowniczo. W Armenii,mimo surowego klimatu dobrze rozwinięte jest rolnictwo. Na każdym kroku widać zaorane pola, a tam gdzie nie ma upraw widać pasące się stada bydła, owiec i kóz. Teraz jedziemy obejrzeć skały w samym Goris.
Ta część miasta nazywa się Stary Goris. Wśród formacji skalnych od setek lat istniał cmentarz. Starsza część cmentarza z tradycyjnymi grobami w kształcie tumb położona jest na stoku, miedzy skałami. Nowsza część leży na dnie doliny u podnóża stoku. Wchodząc  na cmentarz w Starym Goris ma się przed oczami taki widok. Wieczne odpoczywanie w takich okolicznościach przyrody ... Te skały zupełnie przypominają Kapadocję.
... Na nagrobkach ormiańskich głównym motywem są naturalnie chaczkary Są też bardziej współczesne pomniki. Ormianie kochają grawerowane w kamieniu portrety zmarłych, często w skali 1:1. Chaczkary są wszędzie i każdy inny. Podobno nie ma dwóch identycznych. ... Goris to stolica południowej Armenii. Miasto nie jest duże i ma swój klimat. Leży w kotlinie otoczonej górami.
Zabudowane jest kamiennymi domkami. To hotel Goris,niegdyś najbardziej luksusowy hotel w mieście. To świadek historii regionu. W czasie wojny w Górskim Karabachu mieszkali tu uchodźcy z terenów wojennych. W mieście były wtedy kłopoty z gazem i prądem, a zimy są tu bardzo srogie. Opalone balkony to efekt ogrzewania pomieszczeń piecykami typu koza. 
Obecnie uchodźcy wrócili do swoich domów, a część budynku jest wyremontowana i znowu funkcjonuje jako hotel. Czas wracać i tak byłyśmy tu o jeden dzień dłużej niż planowałyśmy. Żegnamy się z gościnną prowincją Sjunik i wracamy do Erywania. Dziękuję za odwiedziny i zapraszam na kolejną wycieczkę.

najbliższe galerie:

 
Armenia - Wzdłuż doliny rzeki Worotan
1pix użytkownik wasaga odległość 20 km 1pix
Armenia - w monastyrze Tatew
1pix użytkownik wasaga odległość 22 km 1pix
Armenia: trekking Tatew-Harżis na południu kraju
1pix użytkownik cavalcanti odległość 22 km 1pix
ARMENIA - Norawank & Tatew.
1pix użytkownik irolek odległość 25 km 1pix
Górski Karabach
1pix użytkownik wieszczu odległość 44 km 1pix
Norawank
1pix użytkownik doracz odległość 104 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 16.03.2017 13:56

Miejsce bardzo nam się podobało, a most faktycznie dostarczał dodatkowych wrażeń. Pozdrawiam

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1691) dodano 15.03.2017 13:55

Interesujące miejsce. Przejść po tym moście, to byłoby wielkie przeżycie.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 15.03.2017 08:30

Świetna formacja skalna, dopiero dziś na spokojnie mam czas by obejrzeć i poczytać Twoje relacje z Armenii. Krajobrazy są niesamowite, mam nadzieję że uda mi się kiedyś odwiedzić ten kraj.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 14.03.2017 13:20

To miejsce do którego bardzo chciałam dotrzeć planując wyjazd do Armenii i faktycznie nie byłam rozczarowana. Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3539) dodano 14.03.2017 09:22

Świetna ta skalna osada! I mostek też fajny. Bardzo malownicza okolica:-)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 13.03.2017 15:36

Charlie, tej soczystej zieleni na moich zdjęciach nie ma za wiele, bo byłyśmy tam jesienią i wszystko było wypalone słońcem po upalnym lecie. Maselnica też mi się spodobała i była dla mnie zaskakująca. Sama jako dziecko u babci na wsi robiłam ręcznie masło za pomocą tradycyjnej maselnicy. Polecam Ci Armenię, myślę, że by Ci się podobało. Można tam znaleźć zarówno ciekawe bardzo stare zabytki, jak i piękne krajobrazy.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 13.03.2017 15:27

Ula, to ja, aż takich przeżyć na moście nie miałam. Ale przyznam, że trochę wrażeń dostarcza. Tutowkę czyli wódkę z morwy też miałyśmy okazję spróbować. Poprzedniego wieczoru umacniałyśmy za jej pomocą przyjaźń polsko-ormiańsko-rosyjską ;). Jej moc i smak pewnie zależy od egzemplarza i producenta. Nam smakowała i dałyśmy też radę cały następny dzień zwiedzać okolicę, a mocnymi zawodnikami nie jesteśmy ;).
W Górskim Karabachu nie byłyśmy, bo cały nasz wyjazd trwał tylko tydzień i zorganizowany był dość mocno na wariackich papierach. Miała być Gruzja, a wyszła Armenia ( bo akurat była bardzo duża promocja na bilety lotnicze ). Potraktowałyśmy ten wyjazd jako rekonesans. Ja w każdym razie planuję jeszcze wrócić do Armenii. Pozdrawiam

charlie użytkownik charlie(wpisów:1852) dodano 13.03.2017 14:34

Wiele tu u Ciebie ciekawostek. Ten most, skalne mieszkania, maselnica - jakże inna od tych które my znamy :-)
No i te chaczkary. Piękne są.
Krajobraz w Armenii jest niesamowity. Raz soczysta zieleń, innym razem wysuszone pustkowia.
Pozdr.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4948) dodano 13.03.2017 13:54

Tu dotarlismy. Most dostarcza wielu emocji, choc nie jestem bardzo strachliwa, miałam małego cykora. Mąż pognał na drugą , zostawił mnie samą. Własciciel tego małego muzeum pomagał mi przejść na drugą stronę. Czym blizej srodka , tym mniej przyjemnie. Ten ażur pod nogami tak na mnie działał. W muzeum i kosciółku tez bylismy. Miejsce jest urokliwe bardzo. Na koniec od taksówkarza , który nas wiózł z Goris kupilismy Tetowkę, słynny miejscowy bimberek. Zaprowadził nas do zakładu fryzjerskiego swojego taty , tata wyciagnal flaszeczkę z szafki . Tak to sie w Armenii robi interesy. Bimber był wg naszego gustu nie na nasze gardła. A czy byliscie w Górskim Karabachu? My pojechalismy. Z przyjemnoscia obejrzałam. Musze zabrać sie do układania i segregowania fotek z tego wyjazdu. Pozdrawiam:))

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:168) dodano 13.03.2017 13:27

Buja i bez wiatru. Pozdrawiam również.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6339) dodano 13.03.2017 13:13

Fajna okolica, no i ten mostek:) Jak mocniej zawieje, pewnie trochę buja;) pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!